Menu rozwijane

26 października 2022

Zamrożone rosyjskie pieniądze powinny zostać Rosji odebrane i przekazane na odbudowę Ukrainy. Nie trzeba bać się mówienia, że Rosja powinna zapłacić za wojnę w Ukrainie. Rosji ta wojna nie może ujść bezkarnie – powiedział Szef Biura Polityki Międzynarodowej Jakub Kumoch.

Minister był pytany w radiu Wnet o temat odbudowy Ukrainy oraz skąd powinny pochodzić pieniądze na ten cel. Szef BPM odparł, że ze strony Polski jest to „jasno powiedziane”. – Powinny być to zamrożone pieniądze rosyjskie, które powinny po prostu zostać odebrane Rosji i przekazane ona odbudowę Ukrainy – zaznaczył.

Jak podkreślił, trwa dyskusja dotycząca sposobu dysponowania tym finansowaniem. Jakub Kumoch wskazywał, że „to jest chyba podstawowa zasada moralna: ten kraj, który spowodował szkodę – w tym wypadku Rosja – powinien za tę szkodę zapłacić, a dopiero w drugiej kolejności to powinny być pieniądze od tzw. donorów”. – Myślę, że to jest chyba dla wszystkich z nas zrozumiałe. Czasem na Zachodzie bywają jakieś wątpliwości, dlatego staramy się je rozwiewać – dodał.

Pytany, czy głos Polski jest w tej kwestii odosobniony, odparł, że „nie tyle jest odosobniony, co my mamy odwagę, Prezydent Andrzej Duda ma odwagę powiedzieć to otwarcie”. Według Jakuba Kumocha, „niektórzy, jak się do nich mówi, to przytakują, natomiast sami z siebie wolą poczekać i posłuchać, co powiedzą inni”. – Natomiast to nie jest, moim zdaniem, jakoś szczególnie skomplikowane, bo Ukraina ponosi straty ze względu na agresję rosyjską, bez żadnych problemów wielkość tych strat potrafi mniej więcej oszacować – zaznaczył.

– Na pewno nie trzeba się bać mówienia tego, że Rosja za tę wojnę powinna zapłacić. Rosji (...) nie może ta wojna ujść bezkarnie, nawet jeżeli się z Ukrainy wycofa – podkreślił Minister.

Szef BPM pytany był też o międzynarodową konferencję poświęconą odbudowie Ukrainy, która odbyła się we wtorek – na zaproszenie niemieckiej prezydencji G7 i Komisji Europejskiej – w Berlinie. Jakub Kumoch przypomniał, że brał udział we wcześniejszej konferencji na temat odbudowy Ukrainy w szwajcarskim Lugano. Jak relacjonował, w Lugano „bardzo dużo mówiły rządy o tym, co zrobiły dla Ukrainy”, a niektóre pochwały były „dosyć osobliwe”, dotyczyły „kilkunastu, kilkudziesięciu milionów dolarów pomocy”. – Jedno z państw Zachodu, które było znane ze sprzeciwu (...) wobec nadania statusu kandydata Ukrainie do UE mówiło o tym, jak to od zawsze popierało Ukrainę – powiedział.

– Ale w kuluarach tej konferencji, i to było najistotniejsze, inwestorzy mówili: „no tak, żeby cokolwiek zacząć odbudowywać, najpierw należy wygrać wojnę”. To jest wszystko pozycjonowanie się przed momentem, kiedy wojna zostanie zakończona albo przynajmniej agresja rosyjska osłabnie – wskazywał Jakub Kumoch. Zauważył jednocześnie, że „to nie jest ze strony organizatorów – Szwajcarów czy Niemców jakiś poziom wielkich szczegółów”.(PAP)