Menu rozwijane

06 lutego 2023

– Państwo polskie szybko zadziałało, dzięki dobrej współpracy między rządem a odpowiednimi strukturami, także przy zaangażowaniu BBN grupa Husar udaje się z pomocą – mówił Szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz, odnosząc się udziału polskich strażaków w akcji ratowniczej w dotkniętej trzęsieniem ziemi Turcji. Podkreślał, że polscy ratownicy są dobrze przygotowani do tego typu akcji.

Minister mówił w „Gościu Wydarzeń” w telewizji Polsat, że Prezydent Andrzej Duda śledzi tragiczne doniesienia z Turcji, wystosował też depeszę kondolencyjną do Prezydenta Recepa Tayyipa Erdoğana.

Szef BPM pytany o ogłoszenie terminu wizyty Prezydenta USA Joe Bidena w Polsce mówił: Rozmawiamy o tym z naszymi amerykańskimi parterami, wypracowując formułę tej wizyty. Natomiast umówiliśmy się, że podamy informację wspólnie ze stroną amerykańską w odpowiednim czasie, kiedy ze względów logistycznych i bezpieczeństwa będzie to wskazane.

Ta wizyta odbędzie się prędzej, niż później – zapowiedział, dodając, że informacje o jej terminie zostaną przekazane z odpowiednim wyprzedzeniem.

Pytany o to, czy można się spodziewać trójstronnego spotkania Prezydentów Polski, USA i Ukrainy, Marcin Przydacz odpowiedział, że spotkanie z polskimi władzami, z Polakami to wystarczający powód, żeby przylecieć do Polski i nie ma konieczności, żeby zapraszać dodatkowych gości. Jak przypomniał, Prezydent Wołodymyr Zełenski był kilka tygodni temu w Waszyngtonie.

Może Cię zainteresować Szef BPM: Prezydent Biden zamierza przyjechać do Polski, ustalamy szczegóły wizyty

Minister, odnosząc się do inwazji Rosji na Ukrainę, powiedział: zgodziliśmy się z Amerykanami podczas naszej wizyty, że

ta wojna może skończyć się trwałym pokojem tylko wtedy, kiedy Rosja zostanie pokonana, kiedy przegra”.

– To znaczy, że jej potencjał militarny przestanie stanowić zagrożenie dla innych państw – zaznaczył. Marcin Przydacz ocenił, że na tym etapie, potencjał nagromadzony przez ostatnie lata przez Władimira Putina, m.in. za środki, jakie uzyskiwał ze sprzedaży ropy i gazu jest na tyle duży, że ciągle stanowi zagrożenie dla Ukrainy, ale i dla innych państw.