Menu rozwijane

27 stycznia 2023

Nie można odmówić bohaterstwa żołnierzom ukraińskim, ale muszą mieć narzędzia do obrony – podkreślił Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej w rozmowie z Michałem Kolanko.

– Zbliża się rosyjska ofensywa na terytorium Ukrainy. Późną jesienią Władimir Putin zaczął powoływać kolejne setki tysięcy rosyjskich żołnierzy. Nie jest tajemnicą, że jak ktoś powołuje taką liczbę wojska, to po to, żeby przeprowadzić ofensywę - mówił minister.

Jak podkreślił, „Ukraina musi mieć czym się bronić i najlepiej, żeby był to sprzęt nowoczesny”. – Nie można odmówić bohaterstwa żołnierzom ukraińskim, ale muszą mieć narzędzia do obrony. Przypomnijmy, że nie walczą tylko o suwerenność własnego państwa, ale również o stabilność i pokój w całym regionie – stwierdził szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej.

– Rozmów na temat koalicji było bardzo dużo, w tym czasie odbywało się także światowe forum ekonomiczne w Davos. Pan prezydent był tam bardzo aktywny i rozmawiał z szeregiem polityków. Od sekretarza generalnego NATO przez zachodnich polityków – mówił. Zaznaczył, że bardzo istotne były też rozmowy z przedstawicielami Kongresu, „ponieważ ma on niebagatelne znaczenie dla amerykańskiej polityki”.

– Pan prezydent przedstawił także, jak wygląda obecna rzeczywistość na Wschód od naszych granic i co Polska zrobiła do tej pory w tej sprawie. Rozmawiamy teraz o czołgach Leopard 2, ale Polska przecież już wcześniej oferowała ponad 300 własnych czołgów Ukrainie. Odbyliśmy także rozmowy z Niemcami i naszymi zachodnimi partnerami – oznajmił szef Biura Polityki Międzynarodowej.

Marcin Przydacz został następnie zapytany o to, czy Zachodowi grozi złamanie jedności w sprawie konfliktu na Ukrainie.

– W momencie, gdy Ukraina została zaatakowana, to Zachód się zjednoczył i pojawiły się głosy, że Władimir Putin nie docenił naszej jedności. Polska pracowała na to jeszcze przed wojną mając świadomość, że ta wojna powoli następuje. Wówczas pojawiła się obawa, że jedność się zatraci po partu miesiącach. Minął prawie rok od rozpoczęcia konfliktu i nie ma żadnych obaw, że ta jedność może się zakończyć. Kluczowy jest głos USA, które są absolutnie zdeterminowane do tego, żeby wspierać Ukrainę. Niezwykle istotny jest także głos Europy Środkowo–Wschodniej – w tym Polski – uważa prezydencki minister.(rp.pl)

Może Cię zainteresować Min. Przydacz o decyzji Niemiec ws. Leopardów Szef BBN o przekazaniu czołgów Ukrainie: Moment, który zapisze się w historii tej wojny