Dzień dobry Państwu!
Witam bardzo serdecznie dzisiaj tutaj, w opolskim, na Dolnym Śląsku. Jesteśmy – proszę Państwa – w tym momencie w Nysie. Ale moja dzisiejsza obecność tutaj, w tej części Polski, na terenach, które były dotknięte niedawną wrześniową powodzią, która – niestety – uderzyła tutaj, w ten region, ta wizyta rozpoczęła się dzisiaj Głuchołazach.
Tam, w miejscu, w którym we wrześniu spotkałem się z oficerami, z żołnierzami, z mieszkańcami, w miejscu, w którym – jak Państwo wiecie – rzeka zerwała most, jak również został zniszczony most, który był w budowie, gdzie płyta mostu była przygotowana do tego, aby zalać ją betonem i by most wkrótce mógł być oddany do użytku, to wszystko zostało zniszczone. Niestety, w wyniku tego zniszczenia ucierpiało również miasto, albowiem przewrócone części tego mostu w budowie stały się taką swoistą zaporą dla wody i woda uderzyła na miasto, powodując wielkie zniszczenia w samych Głuchołazach.
Dzisiaj tam spotkałem się z oficerami odpowiedzialnymi za odbudowę mostu – z dowódcami wojsk inżynieryjnych, które tutaj wykonują od września cały czas nieprzerwanie swoją misję. Rozmawiałem – oczywiście – także i z władzami miejskimi Głuchołaz, z Burmistrzem miasta. Przede wszystkim chcę z całego serca podziękować naszym żołnierzom – żołnierzom wojsk inżynieryjnych, żołnierzom Wojsk Obrony Terytorialnej – ale także naszym sojusznikom, żołnierzom wojsk z Republiki Federalnej Niemiec i także i żołnierzom z Turcji, którzy w ramach wojsk inżynieryjnych w tej chwili przystępują do realizacji przeprawy mostowej; mówię tutaj o żołnierzach tureckich. Żołnierze niemieccy przez ponad miesiąc pomagali tutaj w usuwaniu skutków powodzi.
A nasi żołnierze – zarówno z Wojsk Obrony Terytorialnej, jak i z wojsk inżynieryjnych – byli tutaj, jeszcze zanim doszło do tego straszliwego kataklizmu, już wtedy pomagali. Potem pomagali w obronie przed wodą, a w tej chwili nieprzerwanie uczestniczą w akcji usuwania skutków powodzi. To oni właśnie zbudowali most w Głuchołazach – dwujezdniowy, tymczasowy. Ale most, który będzie służył mieszkańcom – przede wszystkim mieszkańcom, ale także wszystkim tym, którzy po prostu przejeżdżają tamtą drogą krajową – aż do momentu, dopóki właściwy most, ostatecznie, ten, który jest oczekiwany przez władze miasta i przez mieszkańców, nie zostanie zbudowany.
Cały czas – proszę Państwa – 3,5 tys. żołnierzy tutaj z całej Polski jest w służbie. Powtarzam jeszcze raz: żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej, żołnierze wojsk inżynieryjnych niezwykle wysoko oceniani przez przedstawicieli samorządów nie tylko w Głuchołazach, ale także tutaj, w Nysie, ale także w Bodzanowie, gdzie dzisiaj również byłem, oglądając skutki powodzi. Niezwykle wysoko oceniana jest służba wykonywana przez tych żołnierzy, ich zaangażowanie, ich profesjonalizm, ich oddanie pomocy tutaj mieszkańcom. Ta wdzięczność ze strony wszystkich – zarówno mieszkańców, jak i władz samorządowych – tutaj jest ogromna. I wszyscy niezwykle doceniają tę służbę, którą żołnierze, strażacy i wolontariusze tutaj przez ten czas – i w okresie powodzi, i zaraz po powodzi – do teraz wykonali.
Także ogromne, ogromne jeszcze raz wyrazy wdzięczności pod adresem wojska, Straży Pożarnej – zarówno tej ochotniczej. Przyjeżdżali strażacy ochotnicy z całej Polski. Dziękuję za to z całego serca samorządom, dziękuję druhom, strażakom ochotnikom, którzy tutaj przyjeżdżali pomagać. To naprawdę wielkie, wspaniałe dzieło, które zrealizowaliście, którego tutaj wśród mieszkańców i wśród władz lokalnych samorządów nikt nie zapomina. Ogromnie, ogromnie za to dziękuję.
Dziękuję także wszystkim wolontariuszom. Dziękuję także wszystkim rodakom, którzy z różnych miejsc naszego kraju przekazali tutaj wiele bardzo cennych darów, pomocy – poczynając od żywności poprzez ubrania, poprzez sprzęty gospodarstwa domowego, środki czystości. Wszyscy tutaj podkreślają, że ta jakość tych rzeczy, które były przekazywane, była naprawdę bardzo wysoka, one były niezwykle pomocne, niezwykle przydatne, one tutaj w ogromnym stopniu pomogły. I tu wszyscy – przede wszystkim przedstawiciele samorządu, którzy pamiętają czasy powodzi z 2007 roku – mówią, jak wielka jest różnica w tej jakości pomocy, która była wtedy, a która jest teraz. Jak bardzo zwiększyła się ofiarność w naszym społeczeństwie, zrozumienie dla drugiego człowieka, taka zwykła nasza międzyludzka solidarność. Dziękuję za to ogromnie i z całego serca.
Tu przed chwilą – proszę Państwa – w Nysie dyskutowaliśmy o różnego rodzaju problemach. Ale ja także z satysfakcją wysłuchałem podziękowań dla Biura Bezpieczeństwa Narodowego, dla Kancelarii Prezydenta, dla mojej żony za całą działalność, którą my tutaj prowadziliśmy w ramach pomocy. Ponad 200 dzieci z tego regionu odpoczywało w prezydenckiej rezydencji w Wiśle. Tam mogły być, tam mogły się uczyć razem ze swoimi nauczycielami. Dzieci ze szkół, które nie były gotowe, żeby je przyjąć, bo bardzo często były zniszczone po powodzi, wymagały odkażania, różnego rodzaju zabiegów.
To też pozwoliło rodzicom trochę się skoncentrować na sprzątaniu po tej powodzi, na ratowaniu dobytku, na ratowaniu domów, na ich przygotowaniu na powrót najmłodszych. To dary, które zostały przekazane przez Kancelarię Prezydenta, które zbierała moja żona. 18 ton darów, które przyjechały tutaj, które podarowali różni ludzie – przede wszystkim przedsiębiorcy – za co ogromnie, ogromnie dziękuję. Także Panu Prezesowi Maciejowi Paradowskiemu, szefowi Agro Biznes Klubu, ogromnie jestem wdzięczny za wszystko, co tutaj przyjechało – zarówno za żywność, jak i za wszelkie inne formy pomocy właśnie w postaci artykułów gospodarstwa domowego: chemii, która tutaj pomagała usuwać skutki tej powodzi.
Dziękuję także – proszę Państwa – Zarządowi, Prezesowi firmy Solbet, który wykazał się tutaj ogromną ofiarnością, wielkim sercem, przekazując środki finansowe na tę pomoc. Dzięki temu można było tutaj kupić sprzęt dla hospicjów, które ucierpiały w wyniku powodzi, ośrodków terapeutycznych, dla przedszkoli, żłobków, szkół, które zostały poszkodowane w wyniku powodzi. Te wszystkie zakupy zostały zrealizowane i one rzeczywiście pozwalają powoli wracać tutaj do normalnego życia. Ogromnie za to dziękujemy, że jako Kancelaria Prezydenta – mówię to także w imieniu mojej żony; a może przede wszystkim w jej imieniu – mogliśmy to rozdysponować, mogliśmy to przekazać.
Dziękuję także wszystkim naszym współpracownikom zarówno z Kancelarii Prezydenta, jak i z Biura Bezpieczeństwa Narodowego, którzy tutaj przyjeżdżali w swoim wolnym czasie – chcę to z całą mocą podkreślić – w weekendy, biorąc urlopy. Przyjeżdżali tutaj, na ten teren, dużymi grupami po to, żeby właśnie pomagać, usuwać skutki powodzi niezwykle poruszeni tym, co będąc tutaj we wrześniu w ramach wizyty ze mną, zobaczyliśmy i co później przekazywali też swoim koleżankom i kolegom w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego i w Kancelarii Prezydenta. Duża grupa naszych współpracowników się zebrała. Byli tutaj i własnymi rękami pomagali, za co też im ogromnie dziękuję. Jeszcze raz podkreślam: dziękuję wszystkim rodakom, którzy tutaj wspierali.
Proszę Państwa, przed momentem – tak jak powiedziałem – tutaj dzięki gościnności Pana Burmistrza Nysy spotkałem się z przedstawicielami i władz samorządowych Nysy, i władz powiatu, ale także i innych okolicznych miast i gmin, m.in. Lądka–Zdroju, m.in. Wlenia – też był obecny Pan Burmistrz. Była obecna Pani Burmistrz Bystrzycy Kłodzkiej. Dyskutowałem z samorządowcami, wysłuchałem także ich uwag. Bo, oczywiście, poprosiłem nie tylko o to, żeby przekazali mi podziękowania – bardzo miło było je przyjąć – ale poprosiłem także o przekazanie różnego rodzaju uwag i tego, co jeszcze jest potrzebne. Wysłuchałem tego, zapisaliśmy sobie to.
Będę na ten temat rozmawiał także i z przedstawicielami rządu, z Ministrem Spraw Wewnętrznych i Administracji, z Ministrem Obrony Narodowej. Są prośby o to, aby tutaj, na tym terenie, pojawiło się na stałe więcej jednostek Wojsk Obrony Terytorialnej. Miło mi – jako zwierzchnikowi sił zbrojnych – to usłyszeć. Mam nadzieję, że to jest także miła wiadomość dla wszystkich tych, którzy służą w Wojskach Obrony Terytorialnej. Bardzo są tutaj doceniani i bardzo są tutaj mile widziani. Zobaczymy – będziemy rozmawiali z Panem Ministrem Obrony Narodowej na ten temat.
Proszę Państwa, ta pomoc tutaj nadal jest potrzebna. Tutaj wojsko – także nasi sojusznicy z Turcji – zbudują jeszcze 10 mostów w tym rejonie. W sumie planowanych jest 11 mostów tymczasowych. Jeden już stoi, 10 mostów jest w przygotowaniu. Zostaną zbudowane jak najszybciej w miejsce tych, które zostały zniszczone. To jest taka najpilniejsza pomoc. Tutaj wymagają odbudowy jeszcze niejednokrotnie drogi. Tutaj ten proces naprawiania, usuwania tych skutków powodzi w bardzo wielu przypadkach będzie trwał co najmniej do jesieni przyszłego roku.
Bo tak jak – niestety – się wszyscy obawialiśmy, kiedy ta powódź we wrześniu uderzyła, że to są tereny podgórskie, tutaj zima przychodzi znacznie szybciej niż na nizinach i po prostu ona w wielu przypadkach uniemożliwi ten proces osuszania, a w każdym razie bardzo go utrudni. Remonty będą najprawdopodobniej prowadzone w wielu przypadkach do lata, do jesieni przyszłego roku. Ta pomoc cały czas jest potrzebna. I ta pomoc cały czas jest tutaj mile widziana. Mam nadzieję też, że w jakichś poszczególnych przypadkach uda się także uprościć procedury zarówno przekazywania środków na wsparcie – i dla przedsiębiorców, i dla wszystkich tych, którzy potrzebują tutaj tej publicznej pomocy popowodziowej.
Ale także po prostu będę wdzięczny wszystkim tym, którzy tutaj przekażą różnego rodzaju środki wspierające ten proces odbudowy, materiały budowlane – wszystko to, co w procesie odbudowy może się przydać. Tutaj brakuje rąk do pracy. Wszyscy podkreślają: brakuje ekip remontowych, brakuje ekip budowlanych – tego wszystkiego tutaj jest za mało. Tu prawie każdy ma dzisiaj skute tynki do jakiejś tam wysokości i potrzebuje to po prostu zrobić, naprawić. Więc tutaj każde ręce do pracy są potrzebne. I będę – jako Prezydent Rzeczypospolitej – ogromnie wdzięczny za każdą pomoc. Ludzie są tutaj bardzo dzielni, radzą sobie. Ale jeżeli ktoś mógłby jeszcze im pomóc, to – powtarzam jeszcze raz – z wielką wdzięcznością to tutaj przyjmują.
Dziękuję bardzo.
Panie Prezydencie, Biuro Bezpieczeństwa Narodowego przygotowało raport dotyczący tego, co było przyczyną zaniedbań w czasie powodzi. Jak Pan Prezydent ocenia wyniki tego raportu? Kilka wniosków głównych, m.in. dotyczące zbiorników retencyjnych albo zaniedbań.
Proszę Państwa, o tych sprawach będziemy jeszcze tutaj dyskutowali. To są kwestie, które wymagają bardzo szczegółowej analizy. Będziemy o tych wszystkich zagadnieniach rozmawiali także z Ministrami, przedstawicielami rządu.
Ja będę niedługo o tym rozmawiał także i z naszymi sąsiadami. Bo za dwa tygodnie będę miał spotkanie z Prezydentami Grupy Wyszehradzkiej. Już z góry zaznaczyłem Panom Prezydentom – i Petrowi Pavlowi, i Panu Prezydentowi Pellegriniemu, Prezydentowi Słowacji – że będę chciał rozmawiać z nimi o tych zabezpieczeniach przeciwpowodziowych.
Tutaj – jak Państwo doskonale wiecie – ten deszcz uderzył w górach na granicy polsko–czeskiej i ta woda poszła w obie strony. To znaczy ona zniszczyła zarówno tutaj nasze miasta i miejscowości, jak również i czeskie. Więc dyskusja o tym, w jaki sposób realizować te zabezpieczenia, w jaki sposób realizować także jak najlepiej system wzajemnego ostrzegania, ale także i po prostu budowania różnego rodzaju zabezpieczeń przeciwpowodziowych także i w górach – czy może przede wszystkim w górach – gdzie powódź ma swoją bardzo silną specyfikę. To znaczy ta woda przychodzi szybko, ona szybko przelatuje, ona jest z reguły potężna, zaraz znika. I schodzi na niziny. Ale idzie z ogromną siłą i pozostawia po sobie ogromne zniszczenia. Tak się stało w Stroniu Śląskim, tak się stało w Lądku–Zdroju, tak się stało w całym szeregu innych mniejszych miejscowości.
Panie Prezydencie, jak Pan ocenia dotychczasowe działania rządzących na rzecz powodzian?
Szanowni Państwo, ta pomoc tutaj potrzebna jest szybko. Państwo przedstawiciele samorządu mówili, że rzeczywiście czekali dosyć długo, ale w tej chwili te środki ruszyły. One już są tutaj wypłacane przedsiębiorcom. Nawet tutaj, w Nysie, przedstawiciel Pana Starosty mówił, że środki już są w tej chwili w dyspozycji urzędu powiatowego i mogą być dysponowane.
Dobrze byłoby, żeby ta pomoc była realizowana cały czas, systematycznie. I żeby rzeczywiście te pieniądze do ludzi trafiały. Trzeba pomóc im się odbudować i trzeba to zrealizować jak najbardziej sprawnie. To jest dzisiaj to podstawowe zadanie.
Dziękuję bardzo.
Może Cię zainteresować Wizyta na terenach zniszczonych przez powódź