Menu rozwijane

18 stycznia 2017
Spotkanie Prezydenta RP i Prezydenta Palestyny z przedstawicielami mediów. (fot. Andrzej Hrechorowicz / KPRP) (1)
Spotkanie Prezydenta RP i Prezydenta Palestyny z przedstawicielami mediów. (fot. Andrzej Hrechorowicz / KPRP) (2)
871618965.jpg
1597726343.jpg

Prezydent Andrzej Duda pytany w środę na konferencji prasowej w Betlejem, czego się spodziewa po prezydencie elekcie Donaldzie Trumpie i jak przewiduje jego aktywność, jeśli chodzi o Bliski Wschód, oświadczył, że to „poznamy po owocach”.

Może Cię zainteresować "Pokój między Izraelem a Palestyną tylko dzięki porozumieniu stron" PL/ENG

– Pozwólmy panu prezydentowi Donaldowi Trumpowi objąć urząd prezydenta USA, co stanie się za kilkadziesiąt godzin, i wtedy po owocach poznamy, jaka polityka będzie prowadzona – powiedział Andrzej Duda na konferencji prasowej po rozmowach z prezydentem Palestyny Mahmudem Abbasem.

– Mam nadzieję ze Stany Zjednoczone będą prowadziły politykę stabilną. Są bez wątpienia światowym mocarstwem, najpotężniejszym państwem na świecie, choćby jeżeli chodzi o potencjał militarny. Są największą armią NATO, do którego Polska też należy. W związku z tym rola Stanów jako gwaranta pokoju i bezpieczeństwa jest rolą niezwykle doniosłą – oznajmił.

Polski prezydent przypomniał o rozmowie telefonicznej, którą przeprowadził z Trumpem zaraz po tym, jak został wybrany.

– Pan prezydent mnie zapewniał, że to będzie spokojna polityka i nawet się śmiał w tej rozmowie i mówił: „niech pan nie słucha, co na mój temat mówią, i co gazety wypisują, bo niewiele to ma wspólnego z prawdą; zobaczy pan że wszystko będzie w porządku”. Wierzę w to, że wszystko będzie w porządku – powiedział.

Wyraził nadzieję, że w niedługim czasie dojdzie do jego spotkania z Trumpem i będą mogli dłużej porozmawiać, m.in. na temat dalszych działań w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego.

– Polska jest lojalnym sojusznikiem. Wydatkujemy 2 proc. PKB na obronność (...) i jesteśmy pod tym względem partnerem stabilnym i poważnym. Nie ukrywam, że liczę na to, że tak będziemy traktowani – dodał. (PAP)