Ekscelencjo, Panie Ambasadorze,
Wielce Szanowny Panie Merze,
Ekscelencjo, Księże Biskupie,
Szanowni Panowie Ministrowie,
Wszyscy Dostojni Przybyli Goście,
Wielce Szanowni Państwo na czele z Państwem Posłami na Seimas,
Wszyscy Wielce Szanowni Państwo,
Drodzy Rodacy,
Czcigodni Księża,
nade wszystko Drodzy i Czcigodni Odznaczeni!
Bardzo dziękuję! Dziękujemy razem z Agatą – razem z moją Małżonką – za zaproszenie tutaj, do rejonu solecznickiego, i za tę możliwość spotkania się z naszymi rodakami właśnie stąd, z Solecznik, z rejonu solecznickiego, z Wilna, z Wileńszczyzny. Bardzo jest to dla nas ważne, wzruszające, a także – powiedziałbym – nawet państwowotwórcze. Użyję tego górnolotnego określenia, bo myślę, że jest ono na miejscu.
Cieszę się ogromnie, że mogę się spotkać z Państwem tutaj właśnie, także w tym niezwykle pięknym miejscu, które dzisiaj jest świadectwem siły tego rejonu. Jak rozmawiałem z Panem Merem przed momentem, to przede wszystkim Wasze – Państwa – środki samorządowe posłużyły do tego, by ten pałac, ten majątek podnieść z ruin. Jest to zrobione rzeczywiście absolutnie na najwyższym poziomie, co oznacza również, że tych środków było bardzo wiele. Gratuluję tego z całego serca, bo to naprawdę piękna inwestycja.
Cieszę się ogromnie, bo myślę, że – po pierwsze – to właśnie jest jakiś symbol polskości tutaj, na Litwie. To jest także symbol – w jakimś sensie można powiedzieć – dzisiejszej Litwy jako takiej; Litwy która rozkwita; Litwy, która staje się coraz zamożniejsza; Litwy, na której ludziom też coraz lepiej się wiedzie; ale Litwy, w której – wierzę w to głęboko – wiedzie się i będzie się wiodło coraz lepiej także naszym rodakom, dla których jest ona ojczyzną.
![01__Andrzej_Agata_Duda_spotkanie_Polacy_Wilno_20230706_PK1_9763.jpg [857.43 KB]](https://www.przyszlosc.pl/storage/image/core_files/2023/7/6/bc34be0a576afd5557825ca1472785b8/jpg/prezydent/preview/01__Andrzej_Agata_Duda_spotkanie_Polacy_Wilno_20230706_PK1_9763.jpg)
Bo tak jak podkreśliłem też wczoraj w trakcie swojego wystąpienia: tu mieszkają Polacy, którzy są obywatelami Litwy, dla których Litwa jest ojczyzną, a ta ziemia jest ich ojcowizną. Zawsze tu byli. I to jest bardzo istotne. Bo w jakimś sensie można powiedzieć, że są dzisiaj nie tylko obywatelami Unii Europejskiej, jak często mówimy, ale przede wszystkim są obywatelami Litwy, którzy mają niejako dwie ojczyzny: Litwę, w której się urodzili, ale też Polskę, z którą – nie mam żadnych wątpliwości – jesteście Państwo emocjonalnie związani. A często także i rodzinnie. Bo w wielu przypadkach jest tak, że rodzina mieszka w Polsce, i to w różnych miejscach. I to też z dziada pradziada. Też na swojej ojcowiźnie. Tylko za tą granicą, której – na szczęście – od wielu lat prawie że już nie ma. Można ją przejeżdżać swobodnie tam i z powrotem bez żadnych w zasadzie problemów.
Szanowni Państwo!
Ta wizyta jest szczególna z kilku względów, podkreślam to bardzo mocno. Po pierwsze, w jakimś sensie – muszę Państwu powiedzieć – jest realizacją jakichś moich marzeń o relacjach polsko–litewskich. Ja się wychowałem do polityki międzynarodowej i do budowania właśnie tych relacji sąsiedzkich przy Prezydencie Lechu Kaczyńskim. Pamiętam, bo byłem świadkiem jego spotkań z Panem Prezydentem Valdasem Adamkusem. Pamiętam, jak rozmawiali, i pamiętam, jak bardzo serdeczne były te relacje. Pamiętam znakomicie, jak bardzo im obu zależało, by Polska i Litwa były krajami, które są bratnie, które bardzo blisko ze sobą współpracują, gdzie władze nawzajem się wspierają, rozumieją. I to samo dzieje się z ludźmi – gdzie właśnie nie ma tej granicy.
Ogromnie się cieszę, że dzisiaj, po latach, mogę to urzeczywistniać, realizować i widzę, że to się dzieje. Bo mam głębokie poczucie, że to się dzieje. Oczywiście ktoś powie: „No nie jest idealnie, jest mnóstwo problemów, są takie problemy, siakie problemy, z władzami, z rządami”. Proszę Państwa, mamy demokrację, poglądy są różne. W Polsce też są bardzo różne poglądy, w Polsce też dyskutujemy o bardzo wielu problemach. Również tych dotyczących Litwy, Litwinów, ich relacji do Polski, naszych sąsiadów z Ukrainy, z Białorusi, ich relacji do Polski, wsparcia dzisiaj dla Ukrainy, która tak bardzo go potrzebuje, i tych z Ukrainy, którzy przyjeżdżają do nas po to, by bardzo często ratować swoje życie, zwłaszcza z tych rejonów, gdzie naprawdę trwa wojna i gdzie przebywanie grozi śmiercią na co dzień, gdzie ludzie zginęli w swoich domach. Bardzo wiele jest trudnych sytuacji.
Ale jest też bardzo wielu ludzi, którzy chcą budować te relacje jako relacje jak najlepsze. I nie mam żadnych wątpliwości, że to się dzieje. Oczywiście, trzeba w to codziennie wkładać trud. Staramy się Państwa wspierać. Ale też i Państwo musicie przyznać, że – może nie za szybko – ale sprawy się zmieniają. W 2024 roku znowu będzie matura z języka polskiego jako egzamin państwowy. Był problem – problem jest przynajmniej częściowo rozwiązany. Czy problemy są rozwiązane w całości? Nie są. I nie wiem, czy kiedykolwiek będą. Ja nigdy się do tego nie zobowiążę, że one na pewno kiedyś będą rozwiązane w całości. Ale – jak Państwo widzicie – na różne sposoby powoli są rozwiązywane.
Nie tylko przy naszym, polskim udziale, nie tylko pod wpływem rozmów ze mną – Prezydentem Rzeczypospolitej czy przedstawicielami rządu, czy przedstawicielami polskiego samorządu – ale również pewnie na wiele innych sposobów, jak orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, które miało miejsce bodaj wczoraj, które w jakimś sensie częściowo znów rozwiązało problem, jak rozmawiałem wczoraj z Panem Ambasadorem; gdzie mamy ustanawiane nowe akty prawne tutaj, na Litwie, które dają to elementarne poczucie – ja bym powiedział – pewnej tożsamościowej godności. Tego, że swoje nazwisko, które jest nazwiskiem z dziada pradziada, można zapisać przynajmniej w przeważającej części w tej – w przekonaniu rodziny – właściwej formie. To także ważne. I to się – proszę Państwa – dzieje.
![17__Andrzej_Agata_Duda_spotkanie_Polacy_Wilno_20230706_GJA_3609.jpg [695.70 KB]](https://www.przyszlosc.pl/storage/image/core_files/2023/7/6/dfa89d3f325b0bb74c0672e2cb91b071/jpg/prezydent/preview/17__Andrzej_Agata_Duda_spotkanie_Polacy_Wilno_20230706_GJA_3609.jpg)
Dzisiaj wspieramy się też nawzajem – Polacy, Litwini – na wielu polach. Oczywiście są też – tak jak powiedziałem – dalej problemy, które trzeba rozwiązywać. Chociażby kwestia szkół, tej debaty, która w tej chwili się toczy, ustawy, która znajduje się w Sejmie, aktów wykonawczych, które muszą zostać do niej przez rząd przygotowane. Rozmawiałem dzisiaj na ten temat zarówno z Panią Przewodniczącą Seimasu – w obecności zresztą Pani Poseł i innych Posłów, którzy byli członkami delegacji – ale także, proszę Państwa, rozmawiałem o tym z Panią Premier. Mówiłem, że potrzebujemy tych rozwiązań, mówiłem, jak rozwiązujemy te kwestie w Polsce.
Bo to nie jest tylko i wyłącznie problem polskiej mniejszości tutaj, na Litwie, i jej szkół, często pewnie małych szkół właśnie. Ale to jest problem małych szkół w ogóle. To jest kwestia pewnej polityki edukacyjnej, którą się zakłada, wokół której też można prowadzić bardzo wiele dyskusji – i to wcale niezwiązanych z kwestiami narodowościowymi czy uczeniem jakiegoś konkretnego języka czy przedmiotu, tylko nauczania jako takiego. Czy lepsza jest mała szkoła, czy lepsza jest większa szkoła? Czy z punktu widzenia samorządu patrzymy na nią jako na coś, co po prostu stanowi worek bez dna na pieniądze, gdzie trzeba mnóstwo wydawać, bo trzeba płacić pensje nauczycielom, utrzymywać budynek, zapewniać infrastrukturę, ponosić wszystkie koszty związane z jej funkcjonowaniem?
Czy też ktoś, kto jest odpowiedzialny za te kwestie i musi dzielić i zdobywać te pieniądze, powie: „Nie ma to znaczenia, ile musimy wydać. Najważniejsze jest to, że mamy szkołę, która działa na wysokim poziomie, bo mamy małe klasy, mamy niewielu uczniów, gdzie łatwo jest uczyć wszystkiego – języków obcych, przedmiotów. Jak mamy 10– czy 12–, czy 15–osobową klasę, to nie jest to klasa 40–osobowa czy 30–osobowa jak w wielkim mieście i to jest nasz ogromny zysk, że mamy tę małą szkołę”. Można dyskutować na ten temat. Choć – oczywiście – na pewno w wielu przypadkach również są różne podteksty.
No ale – tak jak powiedziałem, proszę Państwa – poglądy są różne. Trzeba spokojnie, rzeczowo dyskutując, ubiegać się o swoje i o realizację swoich praw. I to właśnie, wspierając Państwa oczekiwania i roszczenia, także i my czynimy. Ponieważ uważamy, że skoro my jesteśmy w stanie w Polsce to zaoferować, to chcielibyśmy, aby także i to było zaoferowane.
Zresztą w przyszłym roku wiosną będziemy mieli 30–lecie traktatu pomiędzy naszymi krajami. Dokonamy ewaluacji, oceny. Będzie możliwość także – mam nadzieję – właśnie porównania tego, jak traktat funkcjonuje po jednej stronie tej symbolicznej granicy, a jak funkcjonuje po drugiej stronie tej symbolicznej granicy. I myślę, że wtedy też wiele rzeczy będziemy mogli spokojnie przeanalizować – mam nadzieję, że również poprawić, naprawić.
W każdym razie proszę Państwa, byśmy działali spokojnie, proszę, byście Państwo pamiętali, że my – myślę o polskich władzach jako takich – jesteśmy, staramy się Państwa wspierać, działamy, nie zapominamy. Wręcz przeciwnie: jesteśmy bardzo dumni z tego, że Państwo tu jesteście; z tego, że Państwo – właśnie tak jak powiedział Pan Mer – jesteście wiernymi obywatelami Litwy, swojej ojczyzny. „Litwo, ojczyzno moja” – jak kiedyś pisał Adam Mickiewicz.
![16__Andrzej_Agata_Duda_spotkanie_Polacy_Wilno_20230706_GJA_3570.jpg [922.46 KB]](https://www.przyszlosc.pl/storage/image/core_files/2023/7/6/3ecee898f3c3b81d2f4e3f65b9f9d4ab/jpg/prezydent/preview/16__Andrzej_Agata_Duda_spotkanie_Polacy_Wilno_20230706_GJA_3570.jpg)
Szanowni Państwo!
To jest bardzo specyficzny moment w naszej historii, bardzo trudny – o tym też przed momentem Pan Mer już wspomniał. Tuż za granicą tutaj jest Białoruś, gdzie być może w tej chwili przemieszczani są najemnicy Grupy Wagnera w celu, którego nie znamy – ani my, ani nasi sojusznicy. Nie wiemy, jaki jest tak naprawdę cel. Możliwe są różne odpowiedzi. Jedno wiemy na pewno: nie podnosi to poziomu naszego bezpieczeństwa. Raczej zdecydowanie je obniża.
Jeżeli do tego dodamy inne, rosyjskie decyzje, które zapadają w odniesieniu do Białorusi – pomijając już nawet kwestię tego, że jednoznacznie oznacza to, niestety, fasadowość państwowości białoruskiej jako państwa w jakimkolwiek stopniu niezależnego, to sytuacja jest rzeczywiście poważna – dla nas wspólnie: dla Polski, dla Litwy, dla Polaków, dla Litwinów, dla innych państw bałtyckich, także dla Ukrainy. Z tą tylko różnicą, że zarówno państwa bałtyckie – a wśród nich Litwa – jak i Polska są częścią Sojuszu Północnoatlantyckiego. Ukraina się o to ubiega. Wspieramy ją w tym zresztą, będziemy wspierali za kilka dni, w czasie szczytu NATO w Wilnie.
Ale dzisiaj przede wszystkim musimy budować nasze bezpieczeństwo i na to szczególnie zwracamy uwagę: tutaj w pobliżu, niedaleko, na przesmyku suwalskim – jedynym tym krótkim odcinku granicy, który łączy Litwę z resztą NATO i Unią Europejską, państwa bałtyckie – ale także i wszędzie. Dlatego między innymi zdecydowaliśmy się przysłać kontyngent polskich wojsk specjalnych w czasie szczytu NATO, by wspierały tutaj swoich sojuszników z Litwy w ochranianiu Litwy w okresie szczytu NATO i także – oczywiście – jego uczestników.
Ale mam nadzieję, że będziemy w przyszłości – bo także o tym rozmawiam z Panem Prezydentem Gitanasem Nausėdą – przysyłali tutaj kolejnych żołnierzy, którzy wspólnie z żołnierzami z Litwy będą ćwiczyli, będą się doskonalili. Że będziemy wspólnie zabiegali także o wzmocnienie obecności natowskiej w naszym regionie świata, tutaj – na wschodniej flance NATO. To są dzisiaj nasze wspólne zadania.
Ale co jest dla mnie najważniejsze – działamy razem. I powiem Państwu, że właściwie we wszystkich środowiskach politycznych tutaj, na Litwie, w których jestem i w których rozmawiam, mówię bardzo spokojnie: „Popatrzcie na te rocznice, które wspominamy”, czy to kiedy mówimy o bitwie pod Grunwaldem, czy to kiedy mówimy o innych wielkich bitwach tamtych czasów, czy kiedy wreszcie mówimy o słynnej wielkiej unii lubelskiej polsko–litewskiej, o Rzeczypospolitej Obojga Narodów, w której Polacy i Litwini stanowili trzon, ale przecież inne narody też tam były – bo byli i Białorusini, i Ukraińcy.
Mówimy o takim państwie, które nie tylko było pewnym protoplastą Unii Europejskiej i tak naprawdę pierwszą unią wielu narodów, ale które umiało się oprzeć zarówno zakusom rosyjskim, imperializmowi, kolonializmowi rosyjskiemu przez stulecia. A także umiało się oprzeć próbom zawłaszczenia, odebrania sobie ziemi, suwerenności, niepodległości ze strony zachodniej. Krótko mówiąc, było tak silne, że było nie do ruszenia. Czy ze strony południowej, bo też tak było, i północnej – bo tych ataków na przestrzeni wieków było bardzo wiele. Za każdym razem prędzej czy później te ataki na tamto państwo obu i wielu narodów były odparte naszymi wspólnymi siłami. Mówię: popatrzcie na to.
A kiedy nas podzielono, rozbito, kiedy wreszcie po stuleciach starań udało się rozbić ten monolit, to bardzo szybko straciliśmy wolność, niepodległość. I obchodzimy w tym roku 160 lat powstania styczniowego, w którym wszyscy razem walczyliśmy o zrzucenie rosyjskich kajdanów. Niestety, bezskutecznie, bo to się nie udało. To jest takie dla nas niezwykle ważne memento. Też żeby właśnie pewne rzeczy, które są źródłem niepotrzebnych swarów, sporów, odłożyć na bok. Bo ta wspólnota, którą jesteśmy w stanie tworzyć razem w tej części Europy, daje naprawdę ogromną, nieprawdopodobną potęgę.
Bo jeżeli dodamy wszystkie nasze narody – choćby pod względem liczebności, nie wspomnę już o potencjale intelektualnym – to jesteśmy więksi niż każde państwo zachodnioeuropejskie z osobna. I to jest olbrzymi potencjał. Kiedy współpracujemy ze sobą gospodarczo – choćby w ramach idei Trójmorza: Polska, Litwa, państwa bałtyckie, w przyszłości mam nadzieję Ukraina, ale dzisiaj dalej na południe Słowacja, Czechy, Bułgaria, Rumunia. 112 mln ludzi! Gdzie nie słyszą takiej informacji, że to jest wspólnota 112 mln ludzi, oczy się każdemu szeroko otwierają, bo to jest 112 mln konsumentów, którzy mają pieniądze, mogą kupować usługi, towary. Nie wspomnę już o tym, jakie są możliwości, gdyby przyszło do bronienia swojej wolności.
Więc to jest dzisiaj niezwykle ważne. Ja w to wierzę, że taką wspólnotę naszych państw i narodów będziemy umieli budować w przyszłości. Że będziemy tutaj w istocie stanowili – we wzajemnym zrozumieniu naszych wspólnych i indywidualnych interesów – wielką wspólnotę. Dziękuję, że Państwo tę wspólnotę dzisiaj tworzycie, choćby właśnie przez to, że dokonujecie takich inwestycji jak ta tutaj, która służy – służy ludziom, służy mieszkającym tu Polakom, służy Litwinom, służy ludziom innej narodowości, jest częścią Litwy, państwa litewskiego, jego dorobku kulturowego.
Dziękuję za wszystko, co na co dzień dla tej wielkiej wspólnoty czynicie – tej wspólnoty właśnie, w której są ludzie różnych narodowości. I Polacy, i Litwini, którzy są u siebie, i Polacy, którzy są u siebie, i Polacy, którzy przyjeżdżają tutaj, i Wasi krewni mieszkający na co dzień w Polsce, i Białorusini, i wszyscy inni, którzy także są synami tej ziemi.
Dziękuję za to z całego serca i chcę, żebyście zawsze pamiętali, że jesteśmy. A przynajmniej jesteśmy ja i moja Żona, i ci, którzy tutaj z nami są, póki jesteśmy tam, gdzie jesteśmy, i że zawsze jest w nas gotowość do służenia wsparciem wtedy, kiedy będzie taka potrzeba. Bo ogromnie nam na tym zależy, żeby te relacje się budowały w jak najbardziej pozytywnym ich ujęciu. Dlatego że wystarczająco duże siły chcą nas dzielić, żebyśmy my sami jeszcze nawzajem się dzielili.
Szczęść Wam Boże! Dziękuję ogromnie za tę możliwość dzisiejszego spotkania.
Może Cię zainteresować Spotkanie Prezydenta RP i Małżonki ze społecznością polską na Litwie „Wilno i Warszawa są bliżej siebie niż kiedykolwiek w ostatnich wiekach" List Prezydentów Polski, Litwy i Łotwy [PL/EN] Ćwiczenia polskich i litewskich wojsk specjalnych w Kłajpedzie Wizyta Pary Prezydenckiej na Litwie