Prezydent Andrzej Duda z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą, którzy składają wizytę we Włoszech i Watykanie, w sobotę zwiedzili wystawę rzeźb Igora Mitoraja w Pompejach.
Na terenie wykopalisk archeologicznych ustawiono 30 monumentalnych rzeźb zmarłego w 2014 roku polskiego artysty, Igora Mitoraja, który wiele lat mieszkał i pracował w Toskanii. 14 maja wystawę otworzył prezydent Włoch Sergio Mattarella.
Rzeźby z brązu, inspirowane sztuką antyczną wkomponowano w ruiny starożytnego miasta, zniszczonego w wyniku wybuchu Wezuwiusza. Rzeźbiarzowi od lat towarzyszył motyw zabandażowanego ciała, dramatycznych, niekompletnych postaci. Za wybitne zasługi dla polskiej i światowej kultury, za osiągnięcia w pracy twórczej i artystycznej Igor Mitoraj był odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.
Następnie w Neapolu Andrzej Duda złożył kwiaty pod tablicą upamiętniającą Gustawa Herlinga-Grudzińskiego umieszczoną na ścianie domu, w którym pisarz mieszkał w latach 1955-2000. W Palazzo Filomarino Para Prezydencka zwiedziła wystawę poświęconą Herlingowi-Grudzińskiemu oraz rozmawiała z jego córką Martą Herling. Może Cię zainteresować Wizyta Pary Prezydenckiej we Włoszech i Watykanie "Wybory 4 czerwca 1989 r. nie były w pełni wolne"
Prezydent podziękował Marcie Herling za ugoszczenie w siedzibie Fundacji im. Benedetta Croce, jej dziadka oraz w miejscu, gdzie dziś znajduje się archiwum dokumentujące życie i twórczość jej ojca.
- Ogromnie cieszę się, że to ma miejsce dzisiaj, 27 lat po tym, jak w Polsce odbyły się jeszcze nie w pełni wolne wybory – powiedział Andrzej Duda. Podkreślił, że Gustaw Herling-Grudziński był wielkim świadkiem naszej historii, który w tamtą datę doskonale się wpisuje – i swoim życiem, i swoją twórczością, także tą późniejszą.
- Ten wielki polski pisarz XX wieku, który przeszedł przez łagier sowiecki, który walczył w armii gen. Andersa, który otrzymał Order Virtuti Militari za bohaterstwo w Bitwie pod Monte Cassino i osiadł we Włoszech, patrzył na Polskę z perspektywy europejskiej, ale z drugiej strony patrzył na Europę z perspektywy polskiej – przypomniał prezydent.
Andrzej Duda podkreślił, że to, czym cechowała się zawsze twórczość Herlinga-Grudzińskiego była absolutna niezgoda na totalitaryzm. - Pisał o tym cały czas, dlatego jego dzieła w Polsce przed 1989 rokiem były niemal całkowicie zakazane – dodał.
- Później, kiedy Polska zaczęła odzyskiwać suwerenność, autor z jednej strony cieszył się z tego, ale jednocześnie nie zgadzał się z tym, co dostrzegał w Polsce, z postkomunizmem, ze sposobem przeprowadzania zmian. Pisał o tym, bo uważał, że wielkim zadaniem pisarza jest pisanie prawdy. Obserwował to, jak prezydentem Polski został gen. Jaruzelski – ktoś kto wprowadził w Polsce stan wojenny, kto zniewalał naród. Nie godził się z tym, że postkomuniści, funkcjonariusze dawnego reżimu są w rządzie po 89 roku – mówił prezydent.
Andrzej Duda przypomniał, że Herling-Grudziński mówił wówczas, że Polska stanie się silnym państwem, ale trzeba ją odkomunizować, zbudować, i że ten proces nie będzie szybki. – Jak widać, miał rację. Te przemiany w Polsce, które zbliżają nas do Zachodu postępują powoli i cały czas musimy nad nimi pracować – powiedział prezydent.
- Dlatego kiedy mówimy o 4 czerwca, nie sposób wspomnieć tej postaci i powiedzieć jasno i dosadnie: to Gustaw Herling-Grudziński miał rację. Dlatego jestem tutaj dzisiaj. To dla mnie wielki zaszczyt, że razem z panią Martą Herling mogę zobaczyć te rękopisy, te dzieła, które zostały po polskim wielkim pisarzu.
Prezydent powiedział, że jego pobyt we Włoszech przebiega pod znakiem trzech Polaków: Igora Mitoraja, Gustawa Herlinga-Grudzińskiego i o. Stanisława Papczyńskiego, który w niedzielę zostanie kanonizowany. W ramach wizyty w Watykanie przewidziana jest kurtuazyjna, krótka rozmowa prezydenta z Ojcem Świętym.
Nawiązując do wystawy rzeźb Mitoraja, Andrzej Duda powiedział: Jestem ogromnie wdzięczny panu prezydentowi Włoch za to, że osobiście, wraz z ministrem kultury otworzył wystawę Mitoraja w Pompejach. To wielki znak polsko-włoskiej przyjaźni. Dodał, że rzeźby Igora Mitoraja znalazły się w Pompejach zgodnie z marzeniem autora i prezentują się w sposób niesamowity. (inf. własna, PAP)