Menu rozwijane

06 grudnia 2024

Szef Kancelarii Prezydenta RP Małgorzata Paprocka zapowiedziała, że jeszcze przed Świętami Prezydent Andrzej Duda zorganizuje konsultacje społeczne dotyczące ustawy o wolnej Wigilii. Decyzja Prezydenta będzie odzwierciedlała głos strony społecznej – dodała.

Małgorzata Paprocka wskazała, że gdyby nowelizacja zakładała tylko wprowadzenie wolnej Wigilii, bez zwiększenia liczby niedziel handlowych w grudniu, Prezydent nie miałby żadnych wątpliwości i by ją podpisał.

Sejm przyjął w piątek poprawki Senatu do nowelizacji ustawy w sprawie Wigilii wolnej od pracy i nowela trafiła teraz do prezydenta. Nowelizacja zakłada, że od 2025 r. Wigilia będzie dniem wolnym dla wszystkich pracowników, w tym pracowników placówek handlowych, jednak trzy niedziele przed Wigilią będą handlowe. Wprowadzona przez Senat i zaakceptowana w piątek przez Sejm poprawka przewiduje ponadto, że w grudniu pracownik handlu nie będzie mógł pracować więcej niż dwie niedziele.

Minister zapowiedziała, że ten temat będzie przedmiotem konsultacji Prezydenta z przedstawicielami pracowników, przede wszystkim związkami zawodowymi i organizacjami reprezentowanymi w Radzie Dialogu Społecznego. Jak dodała, Prezydent zaprosi na to spotkanie również przedstawicieli pracodawców.

– Decyzja w sprawie ustawy będzie w dużej części odzwierciedlała głos strony społecznej w tej sprawie – zapewniła.

Małgorzata Paprocka przyznała, że nowe przepisy będą obowiązywały dopiero od przyszłego roku, w związku z czym, prezydent nie ma presji czasowej. Jednak – jak zaznaczyła – Andrzej Duda będzie chciał jak najszybciej przesądzić losy tej ustawy, dlatego do spotkania w Pałacu Prezydenckim ma dojść jeszcze przed tegorocznym Świętami Bożego Narodzenia.

– Lewica została trochę ograna przy tym projekcie, bo chciano zrobić na pewno coś pozytywnego dla pracowników, szczególnie tych, którzy świadczą pracę w handlu. Ale do ustawy wprowadzono dodatkowy dzień pracy i to w zupełnie innym wymiarze, bo przecież w Wigilię nawet duże sklepy są czynne krócej, to nie jest praca do godz. 22 czy 23, jak w niedzielę handlową. Pytanie, czy to jest zmiana korzystna dla głównych zainteresowanych – powiedziała.(PAP)