Może Cię zainteresować Wystąpienie Prezydenta RP w Warszawie podczas obchodów 80. rocznicy wybuchu II WŚ [PL/ENG] 80. rocznica wybuchu II wojny światowej [PL/ENG] To zaszczyt, że mogę być tutaj w imieniu Prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki i wszystkich Amerykanów, aby uczcić 80. rocznicę wybuchu drugiej wojny światowej. Dwa lata temu Prezydent Donald Trump przybył do tego miasta i mówił o niezwykłych więzach istniejących pomiędzy narodem amerykańskim a narodem polskim, zauważając: „Ameryka kocha Polskę i Ameryka kocha Polski naród.”
I dzisiaj to dla mnie wielki zaszczyt, że jako wiceprezydent Stanów Zjednoczonych mogę stanąć tutaj w imieniu narodu amerykańskiego, w tym także prawie dziesięciomilionowej Polonii amerykańskiej, mogę stanąć tutaj w Polsce, która jest bezpieczna, silna i wolna. Jak powiedział Prezydent Trump na Placu Krasińskich: „historia Polski to historia narodu, który nigdy nie stracił nadziei, który nigdy nie został złamany, który nigdy, przenigdy nie zapomniał, kim jest”.
Dzisiaj, w sercu Warszawy, przed Grobem Nieznanego Żołnierza zebraliśmy się po to, aby dać świadectwo odwadze tego wielkiego narodu, duchowi tego wielkiego narodu oraz ogromnej i trwały sile tej wielkiej cywilizacji. I chociaż serca Amerykanów są z naszymi współobywatelami, którzy oczekują na potężne uderzenie huraganu, dzisiaj wspominamy, jak huragan dziejowy dwudziestego wieku wywołał wojnę, inwazję, w wyniku których naród polski stanął przed niepomiernie ciężką próbą, i wykazał się nieopisanym wręcz heroizmem.
W ciągu pięciu dekad nieopisanego cierpienia i śmierci, które nastąpiły po wybuchu II wojny światowej, naród polski nigdy nie stracił nadziei, nigdy nie pogrążył się w rozpaczy i nigdy nie zarzucił swej tysiącletniej historii. W latach, które nastąpiły po tamtym wydarzeniu sprzed 80 lat, ich światłość świeciła w ciemności, a ciemność jej nie ogarnęła. Duch, wiara i determinacja wszystkich Polaków przeważyły szalę, zmieniając miażdżącą porażkę w pełne chwały zwycięstwo.
Każdemu z nas, kto nie jest Polakiem, trudno jest pojąć całe okropieństwo, które rozpoczęło się tutaj 80 lat temu, 1 września 1939 roku. W ciągu kilku tygodni nazistowska armia niemiecka z Zachodu i komunistyczna armia Związku Sowieckiego ze Wschodu podzieliły ten kraj na dwie strefy okupacji. Nazistowski przywódca wydał rozkaz fizycznego zniszczenia wroga i zgładzenia bez litości polskich mężczyzn, kobiet i dzieci. I tak też się stało.
Ta podwójna inwazja wyznaczyła początek konfliktu na skalę nieznaną dotąd w świecie, konfliktu, który już nigdy nie może się powtórzyć, co dzisiaj potwierdzamy z całą mocą. W ciągu zaledwie czterech lat jedna piąta obywateli Polski miała paść ofiarami tej ideologii zła, zasadzającej się na podbojach na tle rasowym i na rządach autorytarnych.
W ramach Holokaustu, którego ogrom zła trudno jest nawet opisać, naziści w systematyczny sposób zamordowali ponad 3 miliony żydowskich obywateli Polski, czyli około 90% całej ludności żydowskiej w Polsce.
Dziesiątki tysięcy dzielnych patriotów z polskiego ruchu oporu traciło życie występując zbrojnie przeciwko okupacji swojej Ojczyzny. Ponad 21 tysięcy synów i córek polskiej ziemi padło ofiarą masakry z rąk komunistów w lesie katyńskim w kwietniu 1940 roku i zostało pochowanych w zbiorowych mogiłach.
Z kolei tutaj, w tym mieście, ponad 150 000 Polaków: mężczyzn kobiet i dzieci oddało swoje życie w ciągu zaledwie dziewięciu tygodni Powstania Warszawskiego, które ostatecznie zakończyło się celową i całkowitą destrukcją, zniszczeniem miasta, podczas gdy siły sowieckie stały obok i zezwoliły na dokonanie rzezi. Zginęli w walce o wolność, aby wyzwolić te zalane krwią ulice od faszyzmu, dyktatury i przybliżającego się widma komunizmu.
Gdyż - jak zauważył Prezydent Trump dwa lata temu – „istnieją odwaga i siła, głęboko zakorzenione w polskiej naturze, których zniszczyć nikt nie jest w stanie”. Dzisiaj upamiętniamy tę długą listę polskich bohaterów, którzy w tamtych ciemnych dniach walczyli o wolność. Ich imiona i pamięć o ich bohaterstwie będą zapisane w sercach ich narodu na zawsze.
Długa i okrutna wojna rozpoczęła się tutaj w Polsce, ale już wkrótce po jej wybuchu śmiertelne zmagania z totalitaryzmem odcisnęły swoje piętno i zmusiły do nadzwyczajnych poświęceń narody miłujące wolność wszędzie na świecie. Tak więc dzisiaj upamiętniamy także 16 milionów Amerykanów, którzy porzucili spokój i wygodę swojego domu, by walczyć, by wyzwalać Europę, by przeciwstawić się złu. Oraz ponad 400 000 młodych Amerykanów, w tym tysiące Amerykanów polskiego pochodzenia, przelało swą krew do ostatka w służbie swojemu krajowi i ludziom innych narodowości, których nawet nie znali.
Dzisiaj upamiętniamy miliony dzielnych i niezłomnych obywateli brytyjskich, którzy służyli w siłach zbrojnych i poświęcali się, by uratować Europę i obronić swoją własną suwerenność, swoją wolność i swe ukochane Królestwo. Wspominamy także tych wspaniałych patriotów z francuskiego ruchu oporu, holenderskiego, duńskiego, belgijskiego, czeskiego, greckiego, rumuńskiego podziemia i bojowników o wolność, którzy zapisali się w historii jako wzór odwagi i bezinteresowności.
Ale nikt nie walczył z większym męstwem, determinacją i słuszną zaciekłością, niż Polacy. W tamtych dekadach długich zmagań z tyranią, Polska okazała się być ojczyzną bohaterów.
Kiedy dzisiaj upamiętniamy wojnę, która rozpętała się tutaj, na ziemi polskiej, osiem dekad temu, warto byśmy zatrzymali się na chwilę i zastanowili nad przyczynami tak wielkiej pożogi.
Walka z pokrętnymi ideologiami nazizmu i komunizmu była odzwierciedleniem odwiecznej walki dobra ze złem, tego co słuszne z tym co niesłuszne. Ideologie te były napędzane przewrotnym dążeniem do pozyskania władzy wszelkimi środkami, narzucenia wszechogarniającej woli wszystkim zwykłym mężczyznom i kobietom. Cała moralność stała się moralnością socjalistyczną. Cokolwiek służyło potędze państwa i jego decydentów, stawało się usprawiedliwione, w tym także mordy na bezprecedensową skalę.
Ale kiedy zastanowimy się nad zdeprawowaniem systemu totalitarnego, nad szwadronami śmierci, nad obozami koncentracyjnymi, tajną policją, nad zwodniczymi kłamstwami państwowej machiny propagandowej, nad niszczeniem kościołów, nad niekończącą się wrogością wobec ludzi wiary, to nie sposób nie pomyśleć sobie o słowach innego człowieka, który żył w warunkach sowieckiego totalitaryzmu: Aleksandra Sołżenicyna. Zastanawiając się nad wyniszczającymi czasami, w których przyszło mu żyć, Sołżenicyn zauważył: „jeżeli mielibyśmy po krótce zidentyfikować główną cechę całego dwudziestego wieku, to nie byłbym w stanie znaleźć nic bardziej precyzyjnego i trafnego, niż następujące stwierdzenie: człowiek zapomniał o Bogu”.
Ci, którzy starali się przemodelować świat siłą, nie mieli jednak ostatniego słowa, ponieważ zadziałały siły jeszcze większe. W toku okropieństw wojny i „czterech dekad rządów komunistycznych”, jak zauważył Prezydent Trump dwa lata temu, „Polska i inne zniewolone narody Europy poddane zostały brutalnej kampanii, której celem było zniszczenie waszej wolności, waszych praw, waszej historii, waszej tożsamości i waszej wiary - a jednak nigdy nie straciliście ducha. Wasi oprawcy starali się Was złamać, ale Polski nie dało się złamać”.
W czerwcu 1979 r. jeden z największych, najodważniejszych synów ziemi polskiej wrócił do Ojczyzny jako papież Jan Paweł II i na tym właśnie placu ogłosił, że nie sposób zrozumieć historii ani przyszłości w odłączeniu od największego źródła siły dobra. Wizyta Ojca Świętego spowodowała rewolucję sumień w całym kraju. W ciągu 16 miesięcy Solidarność stała się pierwszym oficjalnie uznanym związkiem zawodowym w bloku komunistycznym, na falach tej dziewięciodniowej wizyty, która ostatecznie doprowadziła do upadku muru berlińskiego w 1989 r. i do zakończenia istnienia Związku Sowieckiego w 1991 r.
Tamtego dnia papież Jan Paweł II powiedział swoim rodakom: „Człowiek nie może sam siebie do końca zrozumieć, nie może zrozumieć ani kim jest, ani jaka jest jego właściwa godność, ani jakie jest jego powołanie i ostateczne przeznaczenie bez Chrystusa”. Po tych słowach miliony Polaków zebranych tutaj bez lęku przemówiło na rzecz swojego narodu i swojej historii. Podnieśli swoje głosy śpiewając: „My chcemy Boga. My chcemy Boga.” A ich głosy odbiły się echem w całym narodzie i w całym świecie.
Krzyż upamiętniający ten historyczny moment historii Polski stoi na tym placu naprzeciw Grobu Nieznanego Żołnierza jako symbol polskiej wiary, nadziei i determinacji. Jest trwałym świadectwem mówiącym o wierze narodu polskiego w to, że prawdziwa solidarność między ludźmi, między narodami jest możliwa tylko wtedy, kiedy Solidarność postrzegana jest w świetle Opatrzności Stwórcy.
Dzisiaj zebraliśmy się tu jako przyjaciele, jako sojusznicy i jako przedstawiciele narodów miłujących wolność. Dzisiaj losy naszych narodów są połączone ze sobą więzami umiłowania wolności i samostanowienia. Podejmijmy decyzję, że słowa, które padły na tym placu, rozpraszając tak długi okres nocy i ucisku, i które podtrzymały wolność człowieka od samego początku, nigdy nie pójdą w zapomnienie.
Ameryka i Polska będą nadal stać ramię w ramię broniąc siebie nawzajem i będą nadal wzywały swoich sojuszników, by wywiązali się ze zobowiązań, które wobec siebie nawzajem podjęli. Gdyż „Amerykanie wiedzą, że silny sojusz wolnych, suwerennych i niezależnych narodów to najlepsza obrona naszych wolności i naszych interesów”.
Tak więc, dziękuję, że mam zaszczyt być tutaj jako przedstawiciel narodu amerykańskiego w tej historycznej chwili, kiedy upamiętniamy 80-lecie wybuchu II wojny światowej. Dzisiaj wspominamy tych, którzy zginęli w Polsce w trakcie swojej długiej i ostatecznej walki, a zarazem świętujemy wielkie zwycięstwo wolności nad tyranią w zmaganiach, które rozpoczęły się równo 80 lat temu.
Jak zauważył tutaj w Warszawie Prezydent Trump dwa lata temu: „Ameryka nigdy nie zrezygnowała z wolności i niezależności narodu polskiego i nigdy nie zrezygnuje”. A jeżeli ktokolwiek wątpiłby w to, że przeznaczeniem ludzkości jest wolność, proszę spojrzeć na Polskę, proszę spojrzeć na odważny naród polski i zobaczyć na własne oczy tego nieugiętego ducha, siłę i odporność ludzi miłujących wolność, stojących na fundamentach wiary.
Przez długie dziesięciolecia zmagań, ich odwaga i wiara przebijała się w ciemnościach wskazując, że „tam, gdzie jest Duch Pański, tam jest wolność.”
Oddając cześć przeszłości, patrzymy teraz ku przyszłości. Zainspirowane odwagą, determinacją i wiarą narodu polskiego, począwszy od dnia dzisiejszego Polska, Ameryka i inne miłujące wolność narody będą razem zmierzały ku tej przyszłości.
Dziękuję! Niech Bóg Was błogosławi! Niech Bóg błogosławi Polskę! Niech Bóg błogosławi Stany Zjednoczone Ameryki!