Uczestnicy
uroczystości pogrzebowych
śp. Janusza Majewskiego
Szanowni Państwo!
Z głębokim żalem i poczuciem wielkiej straty żegnamy dziś Janusza Majewskiego. A jednocześnie jesteśmy wdzięczni za wspaniały dar, który nam pozostawił. Każdy, kto widział filmy Janusza Majewskiego i z upodobaniem do nich powraca, zawsze już będzie pod wrażeniem Jego talentu. Żegnamy legendę polskiego kina, jednego z najwybitniejszych twórców starszego pokolenia. Bez Jego dokonań nasza narodowa samowiedza i wyobraźnia byłyby znacznie uboższe.
Biografia Janusza Majewskiego jest ilustracją polskich losów. Urodził się i wychował we Lwowie. Tam w 1939 roku przeżył wkroczenie Sowietów, a później Niemców i widział zbrodnie popełnione przez obu okupantów. Jego ojciec był żołnierzem Armii Krajowej. Rodzinne tradycje patriotyczne ukształtowały myślenie młodego człowieka, wkraczającego w dorosłość już w ponurym czasie rządów komunistycznych. Ostatecznie w pasji filmowca Janusz Majewski odnalazł uskrzydlającą przestrzeń wolności – i oczarował nas swoimi obrazami.
Na Jego filmy chodziły tłumy, bo chciał i potrafił opowiadać pasjonująco i trafiać do szerokiej publiczności. „Nie wierzę w filmy dla garstki krytyków i znajomych” – to była Jego dewiza. Sięgał do historii, aby zarazem mówić o współczesności. Pamiętamy zwłaszcza Zaklęte rewiry – jedną
z pereł polskiej kinematografii. Zgodnie z intencjami reżysera odbieraliśmy ten film jako alegorię czasów przedwojennych, ale w istocie przedstawiającą realia PRL: deptanie ludzkiej godności, przedmiotowe traktowanie człowieka. Jednocześnie ciągle z zachwytem smakujemy odtworzone tam detale, psychologiczną głębię postaci i wybitne kreacje aktorskie.
Do historii polskiego kina Janusz Majewski przeszedł również jako twórca takich znakomitych obrazów, jak Zbrodniarz, który ukradł zbrodnię, Zazdrość i medycyna, Sprawa Gorgonowej, Lekcja martwego języka czy serialu Królowa Bona. Nie ma chyba widza w Polsce, który by nie znał C.K. Dezerterów – filmu w szwejkowskiej konwencji, który bawi do łez, a jednocześnie niesie otuchę, że pozornie niewzruszone imperia pod wpływem oporu solidarnych ze sobą ludzi walą się w gruzy. Wnikliwa refleksja historyczna połączona z ciepłym, czasem przewrotnym poczuciem humoru to szczególny znak rozpoznawczy twórczości Janusza Majewskiego. Pokrzepiające przesłanie o sile wspólnoty ludzkiej niesie także jedno z ostatnich Jego dzieł: Excentrycy, czyli po słonecznej stronie ulicy.
Skłaniając głowę przed wspaniałym dorobkiem Zmarłego, myślimy również o Jego dokonaniach literackich – o znakomitych opowiadaniach, scenariuszach, nasyconych gawędziarskim kunsztem wspomnieniach. Janusz Majewski był także uwielbianym przez studentów wykładowcą, rektorem Warszawskiej Szkoły Filmowej, prezesem Stowarzyszenia Filmowców Polskich. Jego niezwykła, czarująca osobowość mocno zapisała się w pamięci wszystkich, którzy się z Nim zetknęli. Żegnamy Go dzisiaj, odprowadzając w ostatnią drogę – ale pozostanie z nami na zawsze jako wielka postać polskiej kultury, nieprzerwanie inspirująca i zapraszająca do twórczego myślenia.
Bliskim i przyjaciołom Zmarłego składam wyrazy serdecznego współczucia.
Niech odpoczywa w pokoju.
Z wyrazami szacunku
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Andrzej Duda
_______________________________
List podczas uroczystości odczytał Minister Wojciech Kolarski.