Organizatorzy i Uczestnicy
warszawskich obchodów 81. rocznicy
zbrodni w Hucie Pieniackiej
W 81. rocznicę pacyfikacji Huty Pieniackiej składam hołd ofiarom tego aktu ludobójstwa. Wraz ze zgromadzonymi dziś w Warszawie ocalonymi i ich rodzinami, krewnymi pomordowanych, działaczami Stowarzyszenia Huta Pieniacka, przedstawicielami Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, a także ze wszystkimi polskimi patriotami w kraju i za granicą, oddaję cześć pamięci naszych zgładzonych rodaków. Powierzam Bogu tych, którzy zginęli dlatego, że pragnęli spokojnego życia i pracy na roli jako dumni Polacy na ziemi przodków, w duchu tradycji kresowych, pośród bliskich, sąsiadów i znajomych reprezentujących odmienne nacje, języki i religie.
Tragedia II wojny światowej zniszczyła to unikalne dziedzictwo. Nienawiść – rasowa, etniczna lub klasowa, zaślepiająca, tłumiąca ludzkie odruchy i zagłuszająca sumienie hasłami totalitarnych ideologii – zawładnęła Niemcami i Sowietami, komunistycznymi partyzantami i szowinistami ukraińskimi. Na początku 1944 roku mieszkańcy wsi Huta Pieniacka we Lwowskiem mieli za sobą lata życia w cieniu najstraszliwszej w dziejach wojny i z rosnącym przerażeniem słuchali relacji o krwawych czystkach etnicznych wymierzonych w Polaków na Wołyniu. Gościli uciekinierów stamtąd i ukrywających się Żydów. Hutę na krótko zajął też oddział partyzantki komunistycznej. Skromne wsparcie polskiego podziemia zbrojnego rodziło dylemat: trudno było ocenić, czy jego obecność ochroni wieś, czy raczej sprowokuje atak. Ostatecznie siły samoobrony zostały wycofane. Rankiem 28 lutego 1944 roku bezbronną Hutę otoczył 4 Pułk Policyjny SS
ze służącymi w jego szeregach ochotnikami ukraińskimi z 14 Dywizji SS „Galizien” oraz ukraińscy partyzanci i mieszkańcy okolicznych osad. Z bezwzględnością i niewiarygodnym okrucieństwem wymordowali oni ponad osiemset osób, od najmłodszych do najstarszych.
Wieś spłonęła, a po usunięciu resztek zabudowań na zniwelowanym terenie urządzono pastwisko. Przetrwali nieliczni, świadkowie złożyli relacje – i do dziś rozlega się wołanie o sprawiedliwość i prawdę, o możliwość godnego pochowania ofiar przez opłakujące je rodziny. Bo niezbywalnym moralnym obowiązkiem ocalonych, potomnych, rodaków jest pielęgnować pamięć o męczeństwie mieszkańców Huty Pieniackiej oraz innych ofiar zbrodni na Wołyniu i w Galicji.
Trzeba, by nastał czas pojednania opartego na prawdzie. Aby w ślad za ustaleniami historyków, którzy jednoznacznie zidentyfikowali sprawców zbrodni, w ślad za dotychczasowymi gestami symbolicznymi – rozpocząć ekshumację ofiar i ich godny pochówek. Niech tamten trudny rozdział naszej historii zakończy się wspólną refleksją, a wspólne modlitwy i pełna czci cisza nad grobami pomordowanych wleje pokój w serca wszystkich, którzy dotąd nie mogą go zaznać. Ufam, że to wielkie dzieło pojednania uczyni Polaków i Ukraińców silniejszymi, niepodatnymi na wpływy tych, którzy od wieków chcą nas skłócić i zniewolić. A wolna, bezpieczna i silna Rzeczpospolita niech będzie najwspanialszym pomnikiem ku chwale wszystkich, którzy dla niej cierpieli, walczyli i ginęli.
Wieczny pokój ofiarom zbrodni w Hucie Pieniackiej!
Cześć Polakom poległym i zamordowanym podczas II wojny światowej!
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Andrzej Duda