Uczestnicy i Organizatorzy
XXI Powszechnego
Zjazdu Historyków Polskich
w Białymstoku
Szanowny Panie Prezesie!
Magnificencjo Panie Rektorze!
Szanowni Zgromadzeni!
Zjazdy Historyków Polskich od samych swych początków – od pierwszego zwołanego w Krakowie w 1880 roku, któremu patronował Jan Długosz – odgrywały wielką rolę w umacnianiu ducha narodowego, polskiej tożsamości i samoświadomości. W sposób szczególny zaakcentował to drugi zjazd, obradujący we Lwowie w 1890 roku, poświęcony syntezie dziejów Polski. Wtedy to właśnie organizacji tego ważnego wydarzenia podjęło się świeżo powstałe Towarzystwo Historyczne, które później, w odrodzonej Rzeczypospolitej, przybrało nazwę Polskiego Towarzystwa Historycznego. Odtąd już na stałe zaangażowanie PTH jest filarem cyklicznych spotkań historyków. Przypominam te powszechnie znane fakty, aby podkreślić, jak głęboko sięga chlubna genealogia zjazdów, a także, by uhonorować wielopokoleniowe dokonania Towarzystwa, o niemal już 150–letnim rodowodzie. Dziękuję zarazem współorganizatorowi obecnego zjazdu, Uniwersytetowi w Białymstoku, jak też instytucjom wspierającym to przedsięwzięcie. Wszystkim dostojnym zgromadzonym przekazuję serdeczne pozdrowienia.
Szczególne jest miejsce Państwa spotkania. Białystok – należący obecnie do najludniejszych miast Polski – ma barwną, fascynującą historię. Podczas dzisiejszej inauguracji zjazdu prof. Robert Ian Frost, znakomity historyk brytyjski i znawca dziejów naszej części Europy, wygłosi wykład na temat fenomenu Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Białystok, podobnie jak całe Podlasie, może być symbolem tego fenomenu. To na tym obszarze przenikały się tradycje Zachodu i Wschodu, tu od wieków zaznaczały się wpływy wielu narodów, religii i kultur. Przez Białystok przebiegała granica między Koroną a Wielkim Księstwem Litewskim, co odzwierciedla herb miasta z wizerunkiem Orła Białego i litewskiej Pogoni. Wspaniały pałac, nazywany Wersalem Podlaskim, jest pomnikiem świetności Białegostoku z czasów hetmana wielkiego koronnego Jana Klemensa Branickiego, który aspirował nawet do tronu polskiego.
Ale historia Białegostoku i Podlasia niesie też inną symbolikę. Tu wdzierały się agresywne potęgi napierające na Rzeczpospolitą w różnych epokach, tędy maszerowały obce armie. Tutaj toczyły się wielkie zmagania między światem wolności a światem imperialnej tyranii. Rozpoczynający się zjazd za jeden z głównych punktów odniesienia przyjął 85. rocznicę agresji Związku Sowieckiego na Polskę. 17 września 1939 roku to wyjątkowo ponura data, oznaczająca początek prześladowań, masowych wywózek i zbrodni zadanych polskim patriotom przez terror stalinowski. Pamiętamy, jak straszną, przełomową wagę w dziejach tej części Europy miał sojusz dwóch totalitaryzmów wyrażony w pakcie Ribbentrop–Mołotow i dopełniony tajnym protokołem. To z niego wyniknął sowiecki „cios w plecy” wymierzony Polsce, która broniła się przed niemiecką napaścią, i przeprowadzony przez obu najeźdźców IV rozbiór Rzeczypospolitej. Dalszą konsekwencją były śmierć i cierpienia setek tysięcy Polaków, w dużej części mieszkańców Białostocczyzny, „na nieludzkiej ziemi”, martyrologia polskich jeńców wojennych, której kulminacją stała się zbrodnia katyńska, i inne represje, które spadły na Polaków pod sowiecką okupacją.
Obraz tej wstrząsającej tragedii ukazuje nowoczesna ekspozycja w białostockim Muzeum Pamięci Sybiru, otwarta przed trzema laty. Opowiada ona jednocześnie o trwającej już od wieków i w swej istocie niezmiennej polityce imperialnej Rosji, brutalnie zwalczającej wszystkich, którzy pragną wolności i przeciwstawiają się moskiewskiej dominacji – poczynając od konfederatów barskich aż po nasze czasy. To zarazem przestroga przed obecnym, znowu wymierzonym w nasz region Europy, zagrożeniem ze wschodu – agresją Rosji Władimira Putina na niepodległą Ukrainę.
Ufam, że obrady zjazdu przyczynią się do jeszcze pełniejszego poznania prawdy o dramatycznym rozdziale polskich losów, którego początek symbolizuje dzień 17 września. Warto jednocześnie, by traumatyczne doświadczenia naszych rodaków – ciągle jeszcze zbyt rzadko obecne w historiografii powszechnej – przedstawiać światu jako doświadczenia uniwersalne, niosące przestrogę przed zmorą totalitaryzmu i imperialnej ekspansji. Lekcja płynąca z historii Polski i innych „skrwawionych ziem” jest kluczem do zrozumienia i sprostania trudnym i niebezpiecznym wyzwaniom przyszłości.
Białostockie spotkanie badaczy dziejów odbywa się pod hasłem „Człowiek twórcą historii”. Powinna nam stale towarzyszyć refleksja, że ludzką naturę cechują dwa podstawowe pierwiastki – zła i dobra – a więc taką też treścią mogą być wypełnione procesy dziejowe. Uczyńmy wszystko, by pomyślna przyszłość była zadośćuczynieniem za doświadczenia bolesnej przeszłości. Życzę Państwu owocnych obrad.
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Andrzej Duda
_____________________________________
List odczytał Doradca Prezydenta RP Andrzej Waśko.
Może Cię zainteresować Odznaczenia za upowszechnianie wiedzy historycznej