Uczestnicy uroczystości pogrzebowych
śp. gen. bryg. Alfonsa Wiktora Maćkowiaka ps. „Alma”
na Powązkach Wojskowych w Warszawie
Szanowni Państwo!
Żegnamy dzisiaj dzielnego żołnierza Rzeczypospolitej, niezłomnego patriotę, zasłużonego działacza Polonii brytyjskiej. Żegnamy ze smutkiem, jaki towarzyszy nam zawsze, gdy odchodzi bliski naszym sercom rodak i dobry człowiek. Ale przede wszystkim żegnamy z głęboką czcią i podziwem, bo swoje długie życie śp. generał Alfons Maćkowiak wypełnił zasługami, które stawiają go w szeregu bohaterów wolnej Polski.
Jego losy były ściśle związane z doświadczeniami całej Jego generacji. Urodzony u progu drugiej niepodległości, uczył się, dorastał i formował w odrodzonej Ojczyźnie. Wraz ze swoimi rówieśnikami oglądał na własne oczy, jak kraj po 123 latach zaborów i ogromnych zniszczeniach Wielkiej Wojny dźwigał się z gruzów dzięki pracy milionów Polaków. Od młodościPolskę gorąco kochał i chciał jej wiernie służyć.
Jako młody oficer Wojska Polskiego stał się świadkiem i uczestnikiem dramatycznych wydarzeń 1939 roku, gdy wyśniona Rzeczpospolita padła ofiarą agresji dwóch zbrodniczych totalitaryzmów. Mężnie stawał w jej obronie, walcząc z niemieckimi najeźdźcami pod Różanem i nad Bugiem. Mimo klęski i niewoli nie ustał w wysiłkach, by dalej bić się o odzyskanie utraconej wolności. Uciekł z rąk Sowietów i przez Węgry przedostał się do Francji, a potem do Anglii. Tam, jako znakomity spadochroniarz, szkolił polskich cichociemnych i wraz z nimi marzył o skoku na pomoc walczącej Warszawie. Nie było mu to dane. Ale czy to pod Lagarde w Lotaryngii, czy pod holenderskim Arnhem, wszędzie gdzie walczył, walczył za Polskę i o Polskę.
Odznaczony za czyny bojowe trzykrotnie Krzyżem Walecznych, po wojnie pozostał na emigracji. Nie widział dla siebie przyszłości w kraju zniewolonym przez reżim zależny od Moskwy. Wybrał ciężki chleb emigranta, ale pozostał wierny Ojczyźnie. Zawsze ufał, że nasz naród odzyska własne suwerenne państwo. I ta nadzieja się spełniła. Dzisiaj na powrót wolna Rzeczpospolita przyjmuje go z należnymi honorami. I godnie żegna, składając doczesne szczątki generała Alfonsa Maćkowiaka na powązkowskiej nekropolii narodowej.
Będzie spoczywać tutaj, obok poległych w wojnach 1920 i 1939 roku, powstańców warszawskich
i wyklętych–niezłomnych żołnierzy podziemia antykomunistycznego. Bo niepodległa Polska zawsze czci i pamięta o swoich najlepszych synach.
Panie Generale, dobrze zasłużyłeś się Ojczyźnie. Spoczywaj w pokoju!
Wieczny odpoczynek racz Mu dać, Panie, a światłość wiekuista niechaj mu świeci. Amen.
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Andrzej Duda
***
Uroczystości pogrzebowe gen. bryg. Alfonsa Wiktora Maćkowiaka rozpoczęły się mszą żałobną w Katedrze Polowej Wojska Polskiego. Po jej zakończeniu prochy generała złożono w Kwaterze Żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. Może Cię zainteresować Pośmiertny awans generalski dla Alfonsa Wiktora Maćkowiaka
Alfons Wiktor Maćkowiak (ur. 29 marca 1916, zm. 31 stycznia 2017) – był polskim żołnierzem 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej, instruktorem Cichociemnych, uczestnikiem wojny obronnej 1939 roku oraz operacji "Market-Garden". Po agresji ZSRR na Polskę dostał się do niewoli sowieckiej, z której zbiegł na Węgry, gdzie został internowany. W lutym br. został awansowany przez prezydenta Andrzeja Dudę do stopnia generała brygady. Zmarł w Londynie. Jego rodzina zdecydowała się przenieść prochy do kraju. (PAP)