Menu rozwijane

24 maja 2025

                                          Uczestnicy uroczystości beatyfikacyjnych

Sługi Bożego księdza Stanisława Streicha

w Poznaniu 

                                                                                  

Eminencje, Ekscelencje,

Czcigodni Kapłani, Bracia i Siostry Zakonne,

Mieszkańcy Poznania i Pielgrzymi, Szanowni Państwo!

Wkrótce, 6 czerwca 2025 roku, minie sto lat od dnia, w którym ksiądz Stanisław Streich przyjął święcenia kapłańskie. Przez blisko 13 lat posługi był kolejno: kapelanem sióstr urszulanek, wikariuszem poznańskich parafii i katechetą, wreszcie proboszczem – najpierw w Żabikowie, a od roku 1935 w Luboniu. Pomagał bezrobotnym, organizował zbiórki żywności, troszczył się o najuboższych. Jego życzliwość, otwartość i wrażliwość na duchowe i materialne potrzeby bliźnich zjednały mu powszechny szacunek i uznanie.

Tę owocną służbę Bogu i ludziom przerwała tragiczna śmierć. Ksiądz Stanisław Streich zginął 27 lutego 1938 roku, zastrzelony przez fanatycznego komunistę u stóp ołtarza, na oczach dzieci, dla których sprawował niedzielną mszę świętą. Stał się pierwszym z długiego szeregu polskich kapłanów – męczenników za wiarę zgładzonych przez wyznawców tej zbrodniczej ideologii. Ideologii, która obiecując raj na ziemi, zgotowała milionom ludzi piekło niewoli, terroru, pracy ponad siły, biedy i poniżenia. Ideologii ignorującej podstawowe ludzkie odruchy i aspiracje, także te duchowe; wprowadzającej ducha rozłamu w życie wszelkich wspólnot. W służbie „dyktatury proletariatu” nakłaniano do popełniania najhaniebniejszych czynów: zdrady wiary, ojczyzny, rodziny i przyjaciół, donosicielstwa, uczestnictwa w kłamliwej propagandzie, a nawet do tak brutalnych zbrodni, jak ta, której ofiarą padł błogosławiony ksiądz Stanisław Streich.

Wieści z Lubonia wstrząsnęły Polską. Podczas pogrzebu księdza Streicha żegnało kilkadziesiąt tysięcy Wielkopolan. Grób kapłana zaczęli odwiedzać liczni wierni – przekonani, że Jego śmierć była męczeństwem za wiarę. Wkrótce jednak rozszerzanie się tego kultu zostało na pół wieku poważnie utrudnione przez II wojnę światową, okupację niemiecką i powojenne komunistyczne zniewolenie. Dopiero w wolnej Polsce ofiara księdza Streicha została przypomniana, a wielkopolscy katolicy znów zaczęli zwracać się do niego jako do pośrednika modlitewnych próśb.

Dzisiejsza ceremonia, wieńcząca proces beatyfikacyjny, to przede wszystkim wielki dzień dla polskiego Kościoła, dla polskich kapłanów oraz osób niezamożnych i starających się o pracę. Wszyscy oni w osobie księdza Streicha będą odtąd mieć nowego patrona i orędownika. Ale wymowa tego wydarzenia wykracza poza kontekst religijny. Nie ma bowiem i nie może być zgody na bezprawie, pogardę i przemoc, choćby symboliczną – ani w krajowym życiu publicznym, ani w relacjach międzynarodowych. Przemoc, agresja i wojna nie są dobrymi rozwiązaniami żadnego problemu; przeciwnie – zwykle rodzą nowe, jeszcze gorsze trudności i konflikty. Ufam, że pamięć o życiu i ofierze błogosławionego księdza Stanisława Streicha będzie trwać jako przestroga przed ideologiami totalitarnymi oraz próbami wykluczania, a nawet dehumanizacji uczestników życia publicznego.

Dziękuję Państwu za dzisiejszą obecność na placu przed poznańską archikatedrą, za świadectwo wiary i przywiązania do ideałów, którymi żył błogosławiony ksiądz Streich. Przyłączam się do Państwa dziękczynienia za dar tej beatyfikacji i gorąco proszę o modlitwę za pomyślną przyszłość naszej Ojczyzny.

Z wyrazami szacunku i sympatii

Andrzej Duda
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

____________________________________________

List odczytała Doradca Prezydenta RP Beata Kempa.