Uczestnicy
uroczystości pogrzebowych
Pana Witolda Pyrkosza
Szanowni Państwo!
Z wielkim smutkiem żegnamy dzisiaj Pana Witolda Pyrkosza, człowieka teatru i filmu, który był nie tylko cenionym i lubianym aktorem, ale również człowiekiem wzbudzającym szczerą sympatię. W liście wystosowanym kilka miesięcy temu z okazji 90-lecia Jego urodzin gorąco dziękowałem za wszystkie osiągnięcia, które wzbogaciły polską kulturę i przyczyniły się do rozwoju naszej kinematografii. Dziś, w obliczu śmierci, słowa te nabierają nowego wymiaru, podsumowując drogę twórczą wybitnego artysty.
Zwykł mawiać o sobie, że jest po prostu aktorem. To szczere wyznanie doskonale oddawało Jego postawę, pełną umiaru i pogodnego dystansu. Ale powtarzał też, że aktor nie może stać w tłumie, że zawsze powinien zaznaczyć swoją obecność. Tej zasadzie pozostawał wierny przez całe życie. Jego pojawienie się na ekranie czy na deskach teatru zawsze wywoływało żywą, pozytywną reakcję widzów. Nawet niewielka rola czy epizod stanowiły dla Niego doskonałą okazję do kunsztownego budowania postaci, wzbogacania jej talentem, własną koncepcją. Kreowanych przez Niego bohaterów cechuje pogoda ducha, humor, błyskotliwy dowcip, a także aktywna postawa wobec świata. Próbują oni odnaleźć w życiu cząstkę nadziei, mimo przeciwieństw losu i sytuacji, nad którymi nie zawsze udaje się zapanować.
Myślę, że właśnie tak zapamiętamy Pana Witolda Pyrkosza – jako aktora pełnego inwencji, pasji, nowych pomysłów, jako serdecznego, dobrego człowieka.
Rodzinie, bliskim i przyjaciołom Zmarłego składam wyrazy głębokiego współczucia.
Łącząc się w żalu,
Andrzej Duda
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej