Uczestnicy i Organizatorzy uroczystości
upamiętniających męczenników z Pariacoto
błogosławionych ojców franciszkanów
Zbigniewa Strzałkowskiego i Michała Tomaszka
w Rzymie
Ekscelencjo Panie Ambasadorze!
Eminencjo Księże Kardynale!
Czcigodny Ojcze Generale!
Czcigodni Bracia Franciszkanie!
Szanowni Państwo!
Serdecznie pozdrawiam wszystkich przybyłych na uroczystości upamiętniające błogosławionych męczenników z Pariacoto – ojców Zbigniewa Strzałkowskiego i Michała Tomaszka. Szczególne słowa powitania kieruję do ich rodzin i współbraci z Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych.
Bohaterowie dzisiejszych obchodów wstąpili do zgromadzenia franciszkańskiego w latach 80.XX wieku, kiedy w Polsce komunistyczna władza prześladowała Kościół, a zwłaszcza osoby konsekrowane. W początkach posługi kapłańskiej byli świadkami wydarzeń przełomowych: upadku ateistycznych reżimów w naszej Ojczyźnie oraz w innych krajach Europy Środkowej i Wschodniej. Obaj w podobnym czasie zgłosili przełożonym gotowość wyjazdu do Peru, by u podnóża Andów, w Pariacoto, założyć misję katolicką. Znali realia życia w sowieckiej strefie wpływów, dlatego ich decyzję o wyjeździe do kraju nękanego komunistyczną rewoltą należy oceniać jako wyraz heroicznej odwagi. Byli świadomi wysokiego ryzyka, jakie wiązało się z pracą w Peru, gdzie kapłani należeli do najbardziej zagrożonych prześladowaniami.
Znając smak biedy materialnej i duchowej, trapiącej narody pod władzą komunistów, zdecydowali się nieść pokój i dobro nękanym przez bojówkarzy Peruwiańczykom. Przez dwa lata służyli tutejszej ludności, która im zaufała i przyjęła jak braci. W dniach poprzedzających egzekucję okoliczni mieszkańcy ostrzegali ich o czyhającym niebezpieczeństwie. Mimo to ojcowie nie opuścili swoich wiernych. 9 sierpnia 1991 roku zapłacili za to najwyższą cenę. Uprowadzeni przez terrorystów z organizacji Świetlisty Szlak, zostali przez nich oskarżeni o działalność antyrewolucyjną, pobici, wywiezieni i rozstrzelani.
Wiadomość o ich męczeńskiej śmierci była dla nas, Polaków, wstrząsem. We wspomnieniach z tamtych dni przechowuję obraz czarnych flag wywieszonych na franciszkańskiej bazylice w moim rodzinnym Krakowie, skąd obaj ojcowie wyruszyli w swoją ostatnią misję. Stamtąd ponieśli w świat przesłanie miłości i solidarności. Ruszyli w Andy, by służyć każdemu, niezależnie od wyznawanej wiary i przekonań. Ich entuzjazm i optymizm promieniują dziś ze zdjęć, na których utrwalono codzienne życie misji, wokół której chcieli budować wspólnotę ludzi wolnych i dobrych – i temu celowi poświęcili życie.
Ojcowie Zbigniew Strzałkowski i Michał Tomaszek zapisali się w historii jako odważni emisariusze wolności z Polski, która dopiero co wolność odzyskała – do Peru, któremu groziło zniewolenie. Cieszę się, że po blisko 32 latach dzieło polskich męczenników z Pariacoto trwa i przynosi owoce pokoju i pojednania. Dla uczczenia ich wybitnych zasług w niesieniu pomocy potrzebującym i krzewieniu oświaty wśród ludności w Peru oraz za działalność misyjną podjąłem decyzję o nadaniu im pośmiertnie Krzyży Wielkich Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej.
Cześć ich pamięci!
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Andrzej Duda
______________________________________
List został odczytany przez Ministra Wojciecha Kolarskiego.