Szanowni Państwo,
Drodzy Przyjaciele,
z wielkim smutkiem i żalem przyjąłem wiadomość o śmierci Profesora Zbigniewa Brzezińskiego – Polaka, Amerykanina, politologa, wykładowcy uniwersyteckiego, doradcy ds. bezpieczeństwa prezydenta USA Jimmy’ego Cartera, Kawalera Orderu Orła Białego, odznaczonego Medalem Wolności Prezydenta USA, orędownika silnej więzi transatlantyckiej i prymatu prawa międzynarodowego.
Może Cię zainteresować Księga kondolencyjna poświęcona pamięci Zbigniewa Brzezińskiego wyłożona w Belwederze Dzisiaj Polska i Polacy wspominają i żegnają Pana Profesora. Polska, ale również Stany Zjednoczone i wspólnota transatlantycka tak wiele mu przecież zawdzięczają. Pamiętamy rolę, jaką Profesor Brzeziński odegrał w okresie zimnej wojny, upadku bloku wschodniego oraz przy rozszerzeniu struktur bezpieczeństwa świata transatlantyckiego o współczesną Polskę.
Zdecydowana i bezkompromisowa postawa Zbigniewa Brzezińskiego miała dla Polski zasadnicze znaczenie. Był on m.in. pomysłodawcą wizyty prezydenta Cartera w Polsce w 1977 r. Wówczas delegacja amerykańska spotkała się z prymasem Polski, kardynałem Stefanem Wyszyńskim. Choć wielu się tej idei sprzeciwiało, spotkanie to niosło symboliczne znaczenie dla narodu polskiego. Wzbudziło nadzieję w sercach i umysłach ludzi żyjących pod jarzmem komunizmu, torując jednocześnie drogę przyszłym zmianom demokratycznym w Polsce i Europie.
Gdy w 1979 roku papieżem został krakowski kardynał Karol Wojtyła, prezydent Jimmy Carter skomentował to wydarzenie słowami: „świetny wybór, to bardzo bliski, osobisty przyjaciel doktora Brzezińskiego”. Był to wyraz zaufania amerykańskiego przywódcy do Profesora Brzezińskiego.
Zbigniew Brzeziński spotkał się z kardynałem Karolem Wojtyłą w pierwszej połowie lat 70., ale tylko raz, gdy ten był z odczytem na Uniwersytecie Harvarda. Jednak intuicja prezydenta Cartera podpowiadała, że skoro obaj mają w sobie polską duszę, to podobnie będą myśleć o świecie. To wystarczyło, by część świata uznała, że za wyborem papieża Jana Pawła II stał sam Brzeziński. Anegdotą stała się reakcja papieża Jana Pawła II, który podczas ich późniejszego spotkania, prosząc o utrzymywanie kontaktu, powiedział Zbigniewowi Brzezińskiemu: „Panie Profesorze, skoro Pan mnie wybrał, w takim razie musi mnie Pan odwiedzać!”
Zbigniew Brzeziński, będąc rzecznikiem wprowadzenia do relacji międzynarodowych praw człowieka i wolności demokratycznych, a nie tylko zimnych kalkulacji geopolitycznych interesów, był orędownikiem amerykańskiego poparcia dla „Solidarności” – ruchu społecznego, który domagał się zmian demokratycznych w Polsce w latach 80., a następnie rozpoczął efekt domina prowadząc do upadku komunizmu w krajach Europy Środkowo-Wschodniej, Muru Berlińskiego i rozpadu Związku Sowieckiego.
Niekwestionowane osiągnięcia Zbigniewa Brzezińskiego dla Ojczyzny zostały uznane w 1995 roku, kiedy otrzymał najwyższe odznaczenie państwowe Rzeczypospolitej Polskiej: Order Orła Białego. Polska i Polacy nigdy nie zapomną jego zaangażowania na rzecz wolności i walki z sowieckim zagrożeniem.
Jako wizjoner polityki zagranicznej jak mało kto rozumiał istotę i moc więzów transatlantyckich. Po rozwiązaniu Związku Sowieckiego, stał się aktywnym orędownikiem rozszerzenia NATO o kraje Europy Środkowej. Był przekonany, że państwom z tego regionu należy się miejsce w Sojuszu Północnoatlantyckim. Wielokrotnie podkreślał, że przystąpienie do NATO było ich suwerennym wyborem.
Niezwykle doniosły był także fakt, że to Zbigniew Brzeziński przyczynił się do uhonorowania innego polsko-amerykańskiego bohatera zimnej wojny, a zarazem „pierwszego polskiego oficera w NATO”, generała Ryszarda Kuklińskiego.
W późniejszych latach Zbigniewa Brzezińskiego cieszyła rosnąca pozycja Polski jako członka Sojuszu, będącego nie tylko odbiorcą, ale i dostarczycielem bezpieczeństwa, zaangażowanego w misje i operacje NATO. Świadom zmian zachodzących w środowisku międzynarodowym, Zbigniew Brzeziński bronił stanowiska uzasadniającego umiejscowienie elementów tarczy antyrakietowej m.in. w Polsce.
Dziś żegnając tego wybitnego polsko-amerykańskiego dyplomatę, wierzymy, że spoglądać będzie na nas z góry razem z wieloma innymi Polskimi i Amerykańskimi patriotami, którzy przeszli przez swoje życie walcząc pod sztandarem wolności i sprawiedliwości.
Zapamiętamy go jako jednego z najbardziej wpływowych intelektualistów i decydentów politycznych Stanów Zjednoczonych. Jego praca – zarówno intelektualna, jak i państwowa miała znaczący wpływ nie tylko na amerykańską politykę zagraniczną, ale również na przebieg historii.
Łącząc się w żałobie i smutku, przekazuję Rodzinie – żonie Emilie i dzieciom Mice, Ianowi i Markowi – oraz wszystkim Bliskim i Przyjaciołom Zmarłego wyrazy najszczerszego współczucia. Jednocześnie chciałbym poinformować, że w dniu pogrzebu Profesora Zbigniewa Brzezińskiego, w Belwederze w Warszawie wystawiona zostanie księga kondolencyjna, a w Pałacu Prezydenckim Kapelan Prezydenta RP odprawi mszę świętą w intencji Pana Profesora.
Z wyrazami najwyższego szacunku
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Andrzej Duda