Organizatorzy i Uczestnicy obchodów
35–lecia Krajowej Rady Sądownictwa
Szanowna Pani Przewodnicząca!
Szanowni Członkowie Krajowej Rady Sądownictwa!
Panie i Panowie, Szanowni Zgromadzeni!
Proszę przyjąć gratulacje i wyrazy mojego uznania z okazji 35–lecia działalności Krajowej Rady Sądownictwa. Ufam, że obchody dadzą sposobność, aby w świetle dotychczasowych doświadczeń podjąć namysł nad zadaniami, wyzwaniami i przyszłością Krajowej Rady Sądownictwa – a poprzez to również nad stanem państwa, kondycją wymiaru sprawiedliwości, ideą praworządności i sposobem, w jaki powinna się ona przejawiać zarówno na gruncie przepisów i procedur, jak i w powszechnym pojmowaniu elementarnych pojęć, którymi posługujemy się dziś w debacie publicznej.
Jak głosi starorzymska paremia, „wszelkie prawo ustanawia się ze względu na ludzi”. W centrum myśli prawnej zawsze musi stać człowiek – jego potrzeby i aspiracje, ograniczenia i słabości. Właśnie dlatego racją wielu przepisów jest unikanie bądź eliminowanie sytuacji, w których ludzie szkodzą sobie nawzajem lub całemu państwu poprzez uleganie ułomnościom charakteru, emocjom albo błędom poznawczym. Z tego samego powodu klasyczny trójpodział władz państwowych jest w istocie układem mechanizmów wzajemnego ograniczania i równoważenia wpływów.
Nie budzi to wątpliwości w odniesieniu do władz ustawodawczej i wykonawczej, zajmujących się zarówno sprawami państwa, jak i rywalizacją polityczną. Jednak również władzę sądowniczą sprawują ludzie i również ona musi podlegać ograniczeniom oraz – choćby pośredniej – kontroli ze strony suwerena, którym w ustroju demokratycznym jest wspólnota obywatelska. W gruncie rzeczy jedyną gwarancją właściwego, a zarazem niezależnego i niezawisłego sprawowania władzy sądowniczej jest odpowiedni tryb dopuszczania do wykonywania zawodu sędziego oraz dobre i konsekwentnie stosowane przepisy dotyczące odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów.
W czasach PRL postulat ten pojmowano przede wszystkim jako wymóg lojalności sędziów wobec wszechwładnej partii komunistycznej. Podczas obrad Okrągłego Stołu pojawił się więc pomysł powołania organu stojącego na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów. W efekcie historyczny przełom 1989 roku zaznaczył się również tym, że na mocy nowelizacji Konstytucji i właściwej ustawy utworzona została Krajowa Rada Sądownictwa.
Nie ma potrzeby referować tutaj historii zmian statusu, organizacji i kompetencji KRS. Uważam jednak, że wobec obecnych napięć i sporów prawnoustrojowych – dotyczących również Rady – przypomnienia i podkreślenia wymagają pewne bezsporne fakty, jasne przepisy i orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego oraz podstawowe reguły myślenia prawniczego.
Po pierwsze, jak wskazuje Trybunał Konstytucyjny, KRS jest swoistym, samodzielnym, centralnym organem państwowym, którego funkcje wprawdzie są powiązane z władzą sądowniczą, lecz same do niej nie należą. Owszem, zgodnie z art. 186 Konstytucji, „Krajowa Rada Sądownictwa stoi na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów”. Tak, w doktrynie i orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego przyjmuje się, że powołanie szczególnego organu państwowego reprezentującego władzę sądowniczą jest ważną gwarancją niezależności sądownictwa – organ taki ma bowiem równoważyć kompetencje przysługujące tradycyjnie władzy wykonawczej.
Po drugie, KRS od początku jest organem o mieszanym składzie. Nad osobami powoływanymi przez Prezydenta (1 osoba) i parlament (6 osób) dużą przewagę mają członkowie–sędziowie (17 osób). Stąd też Rada bywa traktowana jako najwyższa reprezentacja środowiska sędziowskiego. Jednak KRS nie można traktować jako organu samorządowego czy przedstawicielskiego sędziów polskich. Wobec sporów politycznych towarzyszących powoływaniu członków KRS konsekwentnie należy przypominać, że zgodnie z art. 187 ust. 4 Konstytucji ustrój, zakres działania i tryb pracy Krajowej Rady Sądownictwa oraz sposób wyboru jej członków określa ustawa.
Wśród najważniejszych zadań KRS należy wskazać gwarantowanie realizacji zasady podziału władzy wyrażonej w art. 10 Konstytucji. Rada jest forum debaty przedstawicieli władzy ustawodawczej (posłowie i senatorowie), wykonawczej (osoba powołana przez Prezydenta, Minister Sprawiedliwości) i sądowniczej (sędziowie). Liczebna przewaga przedstawicieli jednej władzy w strukturze KRS nie może marginalizować znaczenia członków wybieranych przez inne władze. Mieszany skład KRS ma bowiem legitymizować władzę sądowniczą, korespondując z zasadą zwierzchności Narodu, o której mowa w art. 4 Konstytucji. Ma zadać kłam twierdzeniom, iż skład środowiska sędziowskiego nie odzwierciedla społeczeństwa obywatelskiego lub że władza sądownicza kieruje się interesem sędziowskiej korporacji.
Po trzecie wreszcie, KRS stoi na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów, ale Konstytucja nie określa samej Rady jako niezależnej albo niezawisłej w rozumieniu analogicznym do znaczenia tych pojęć w art. 173 (odrębność i niezależność sądownictwa) ani w art. 178 ust. 1 Konstytucji (niezawisłość sędziego). Takiego określenia nie znajdziemy także w ustawie o KRS – co nie oznacza, że nie przewiduje ona gwarancji niezależności tego organu. Rada ma dbać o prawidłowe ukształtowanie i funkcjonowanie sądownictwa niezależnie od organów władzy wykonawczej oraz nieuprawnionych działań przedstawicieli samej władzy sądowniczej. Chodzi tu głównie o mianowanie, awans i rozwój kariery sędziów, kwestie dyscypliny, administrację sądową, ochronę wizerunku wymiaru sprawiedliwości. Ale trzeba też podkreślić, że niezależność sądownictwa i niezawisłość sędziów nie ma charakteru samoistnego i autonomicznego, lecz służebny względem prawa do sądu.
Aktualny model wyboru członków Krajowej Rady Sądownictwa – wskazany w art. 9a ustawy o KRS – został przez Trybunał Konstytucyjny uznany za zgodny z Konstytucją wyrokiem z dnia 25 marca 2019 roku (sygn. akt K 12/18). Trzeba ten fakt konsekwentnie przypominać wobec trwającego od wielu lat bulwersującego kwestionowania legalności KRS i podejmowanych przez nią działań, a w konsekwencji kwestionowania statusu ponad trzech tysięcy sędziów powołanych przeze mnie po 2017 roku. Nie było i nigdy nie będzie mojej akceptacji dla takich działań. Dotychczas stosowałem i do ostatniego dnia pełnienia mej służby na zaszczytnym urzędzie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej będę stosował wszystkie przysługujące mi konstytucyjne prerogatywy, aby zapobiegać różnicowaniu sędziów, poniżaniu ich oraz godzeniu w ich niezawisłość.
W demokratycznym państwie prawnym, w którym na skutek procesów wyborczych zmieniają się osoby sprawujące władzę ustawodawczą i wykonawczą, wykuwają się także w toku debaty politycznej koncepcje związane z organizacją szeroko rozumianego wymiaru sprawiedliwości. Za dopuszczalne można uznać także zmiany prawa stanowiącego podstawę organizacji i działania KRS. Jednakże wszelkie zmiany prawa muszą być zgodne z Konstytucją, zarówno co do zgodności materialnej, jak i procesu stanowienia prawa. W moim przekonaniu taki standard nie został zachowany przez ustawodawcę przy uchwalaniu ustawy z dnia 12 lipca 2024 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. Z uwagi na poważne wątpliwości co do zgodności tej ustawy z Konstytucją skierowałem ją, w trybie kontroli prewencyjnej, do Trybunału Konstytucyjnego, który jest jedynym organem uprawnionym do ostatecznego i wiążącego wyrokowania w tej sprawie.
Nie ulega wątpliwości, że w obliczu obecnych wyzwań w zakresie bezpieczeństwa, zmieniającego się ładu geopolitycznego i gwałtownie przyspieszającej rewolucji technologicznej – by wymienić tylko najbardziej newralgiczne obszary – próby dewastowania organów państwa, kwestionowania statusu sędziów i ich orzeczeń, przeciągające się spory, abstrahujące od stanu prawnego, a skupiające się jedynie na argumentach politycznych, uderzają w fundamenty demokratycznego państwa prawa oraz prawa i wolności obywateli; są skandalicznym marnotrawstwem sił i bezcennego czasu; są punktem zapalnym, z którego do wszystkich sfer życia społecznego przenika duch rozłamu. Podejmowanie wysiłków, aby te spory zażegnać, jest wyzwaniem, które stoi przed nami wszystkimi – w trosce o dobro i rozwój Ojczyzny oraz pomyślność Polaków.
Życzę Państwu udanego przebiegu uroczystości rocznicowych oraz satysfakcji z sumiennej służby Rzeczypospolitej i jej obywatelom.
Z wyrazami szacunku
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Andrzej Duda
Podczas uroczystości – w imieniu Prezydenta RP – list odczytał Minister Andrzej Dera.