Szanowni Państwo!
75 lat temu powstał najpotężniejszy sojusz obronny na świecie. Symbol solidarności i fundament bezpieczeństwa demokratycznej wspólnoty wolnego świata. Rocznica powstania Paktu Północnoatlantyckiego przypomina nam o historycznym znaczeniu Sojuszu, ale stanowi także doskonałą okazję do uświadomienia sobie wyzwań, przed którymi stoi dziś NATO. W obliczu wojny na Ukrainie, wciąż eskalujących imperialnych dążeń Rosji i innych zagrożeń globalnego bezpieczeństwa musimy tym bardziej strzec jedności Sojuszu, a przy tym działać w sposób odważny i bezkompromisowy.
Dlatego w marcu podczas wizyty w Waszyngtonie złożyłem propozycję, by wszystkie państwa NATO wspólnie podjęły decyzję o zwiększeniu wydatków na cele obronne z 2 proc. do 3 proc. PKB, jak to miało już miejsce w czasie zwycięskiej dla NATO i Zachodu zimnej wojny. Jestem przekonany, że to podstawa konsekwentnej budowy bezpieczeństwa w całym obszarze euroatlantyckim. To naturalny i podstawowy krok, który musimy dziś wspólnie postawić, przeciwstawiając się imperialnej polityce Kremla.
Na przestrzeni historii NATO obserwowaliśmy wiele przełomowych wydarzeń. Zaliczało się do nich dołączenie Republiki Federalnej Niemiec do Paktu w 1955 roku, a także rozszerzenie Sojuszu w 1999 roku, kiedy przystąpiły do niego Polska, Węgry i Czechy. Tym samym wszystkie te trzy państwa ostatecznie wyrwały się ze strefy wpływów rosyjskich i dołączyły do demokratycznego Zachodu, a w kolejnych latach w ślad za nimi podążyły inne kraje Europy Środkowo–Wschodniej. Jestem przekonany, że zwiększenie wydatków na obronność będzie mieć również historyczny wymiar. To fundamentalny krok na drodze do utrzymania pokoju i zatrzymania ekspansji rosyjskiego imperializmu na Zachód Europy.
Kreml wkroczył na tory gospodarki wojennej, a na Bliskim Wschodzie i w rejonie Pacyfiku nie brakuje napięć. Dlatego dziś musimy być odważni i bezkompromisowi. Przystąpienie Szwecji i Finlandii do NATO właśnie to potwierdza i jest wielkim wzmocnieniem Sojuszu. Ale musimy z jeszcze większą determinacją budować jedność i rozwijać potencjał militarny. Polska jak mało który kraj na świecie wie, że bezpieczeństwo ma swoją cenę, dlatego przeznacza ponad 4 proc. PKB na utrzymanie i modernizację armii. W 2014 roku państwa Sojuszu zobowiązały się, że podniosą wydatki na cele wojskowe do 2 proc. PKB. To wystarczyło 10 lat temu, teraz jednak już nie wystarcza.
Uważam, że ta kwestia powinna zostać poddana dyskusji podczas lipcowego szczytu NATO w Waszyngtonie. To, co dziś robi Władimir Putin, wymaga naszej jednoznacznej odpowiedzi. Potrzebujemy dyskusji w sprawie przyszłości Paktu i konkretnych decyzji. Podejmowałem już ten temat w rozmowach z wieloma liderami państw NATO. Cieszą mnie pozytywne reakcje, a także zgłaszane propozycje dotyczące wzmocnienia Sojuszu. Wszystkim nam przyświeca ten sam cel – globalne bezpieczeństwo.
We are NATO! We are stronger together!
Z poważaniem
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Andrzej Duda