Organizatorzy i Uczestnicy otwarcia wystawy
„Rodzina Ulmów. Honorując Sprawiedliwych”
na Papieskim Uniwersytecie Urbanianum
w Rzymie
Magnificencjo, Eminencje, Ekscelencje!
Wszyscy Dostojni Goście, Panie i Panowie!
Serdecznie pozdrawiam wszystkich Państwa, zgromadzonych w siedzibie Papieskiego Uniwersytetu Urbanianum w Rzymie na uroczystym otwarciu wystawy „Rodzina Ulmów. Honorując Sprawiedliwych”. Bardzo się cieszę, że ta ekspozycja oraz dzisiejsze prelekcje przybliżą zagranicznej publiczności heroiczne i tragiczne dzieje bohaterów wystawy, a poprzez nie – historię Polski czasu ostatniej wojny.
Losy „Samarytanów z Markowej”, jak nazywa się Józefa i Wiktorię Ulmów, zwłaszcza zaś ich męczeńska śmierć wraz z sześciorgiem dzieci, nawet na tle całego terroru i ogromu zbrodni, jakie popełnili niemieccy okupanci na ziemiach polskich, pozostają aż po dziś dzień wstrząsające. Jednocześnie zaś pamiętamy, że Ulmowie są jednymi z setek tysięcy moich rodaków, którzy – pomimo masowych prześladowań i eksterminacji – wytrwali do końca w wierności przykazaniu miłości bliźniego i zasadzie solidarności z bliźnimi i współobywatelami, które są fundamentem chrześcijaństwa i wartościami najwyższymi dla naszej polskiej wspólnoty.
Polacy ratujący Żydów podczas II wojny światowej, w niewielkiej tylko części oficjalnie zaliczeni w poczet Sprawiedliwych wśród Narodów Świata, to nasi bohaterowie narodowi – na równi z żołnierzami Armii Krajowej i Polskich Sił Zbrojnych, którzy walczyli zbrojnie z hitlerowską III Rzeszą. My, współcześni, w większości już nie pamiętający czasów Shoah, czcimy pamięć ich męstwa, odwagi, poświęcenia i często najwyższej ofiary, którą złożyli, niosąc pomoc innym ludziom, a poprzez to – ocalając sens człowieczeństwa, miłość bliźniego i międzyludzkie braterstwo.
Świadectwo rodziny Ulmów jest chlubą państwa i narodu polskiego. Ale uważamy ich za bohaterów nie tylko naszych, lecz całej ludzkości. Dlatego radością napełnia fakt, że ci Słudzy Boży mają szansę dostąpić chwały ołtarzy, zaliczeni w poczet męczenników za wiarę z okresu II wojny światowej. Jako Prezydent Rzeczypospolitej, Polak i wierzący katolik, ufam, że trwający od 15 lat proces beatyfikacyjny zakończy się pomyślnie. Jestem bowiem
głęboko przekonany zarówno o ich świętości, jak też o tym, że świat współczesny potrzebuje takich właśnie wzorców i przykładów człowieczeństwa najszlachetniejszej próby. Niechaj więc także otwierana wystawa przyczyni się do ich upowszechniania.
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Andrzej Duda