Uczestnicy
uroczystości pogrzebowych
śp. Andrzeja Kiszki ps. Dąb
Szanowni Państwo,
z głębokim smutkiem przyjąłem wiadomość o śmierci Pana Majora Andrzeja Kiszki. Żegnamy dziś polskiego patriotę, człowieka wielkiej odwagi, Żołnierza Niezłomnego, obrońcę wolności i honoru Rzeczypospolitej.
Nie złożył broni w 1945 roku. Podobnie jak inni członkowie antykomunistycznego podziemia postanowił kontynuować opór zbrojny i działalność konspiracyjną przeciw reżimowi komunistycznemu. Gotów był poświęcić zdrowie i życie, by Rzeczpospolita na powrót odzyskała suwerenność. Przez kilkanaście lat musiał ukrywać się w lasach, mylić tropy, zmieniać miejsca kryjówek.
Władza komunistyczna inwigilowała i szykanowała członków Jego rodziny. Nazywała Go zdrajcą, przestępcą. Jakby przestępstwem była obrona Ojczyzny,
ofiarna działalność na rzecz jej niepodległości.
Zapada w pamięć zdjęcie z aresztowania Andrzeja Kiszki w grudniu 1961 roku. Stoi ze związanymi z tyłu rękoma, patrzy przed siebie, dopiero co wyciągnięty z bunkra. To było coś więcej niż polowanie systemu na pojedynczego człowieka – to była obława na wolność Rzeczypospolitej.
Wiedza o świadectwie i niezłomniej postawie Andrzeja Kiszki i dziesiątkach tysięcy żołnierzy drugiej konspiracji nie zginęła. Po kryjomu przekazywana z pokolenia na pokolenie w polskich domach, przetrwała w opowieściach rodzinnych. Ale dopiero dzisiaj, po latach komunistycznego zakłamania, niepodległa Rzeczypospolita oddaje hołd swoim bohaterskim obrońcom.
Andrzej Kiszka, najstarszy z Żołnierzy Niezłomnych, pozostanie na zawsze w naszej pamięci jako człowiek, w którego sercu dobro Ojczyzny i Polaków zajmowały najważniejsze miejsce.
Cześć Jego pamięci!
Rodzinie, bliskim i przyjaciołom Zmarłego składam wyrazy głębokiego współczucia.
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Andrzej Duda