Menu rozwijane

24 kwietnia 2025

Ekscelencjo, Panie Prezydencie,
Wielce Szanowna Pierwsza Damo Izraela,
Szanowni Panie i Panowie Ministrowie,
Szanowny Panie Rabinie,
Szanowni Panowie Rabini,
Wszyscy Dostojni Przybyli Goście,
Drodzy Przyjaciele z Izraela!

Jest to dla mnie wielki zaszczyt, że mogę z Panem Prezydentem Herzogiem być tutaj dzisiaj, w tym bardzo specjalnym miejscu przede wszystkim dla narodu żydowskiego, dla Izraela, ale także dla nas, Polaków. Miejscu, które dzisiaj znajduje się w granicach polskiego państwa, ale które kiedyś zostało uczynione przez nazistów, przez Niemców, kiedy okupowali polskie tereny w czasie II wojny światowej; miejscu, w którym początkowo więzili Polaków, wykorzystując ich katorżniczą pracę, ale później stopniowo przemienili to miejsce nazywane przez Niemców Auschwitz – Auschwitz–Birkenau później – w miejsce zagłady, przede wszystkim zagłady narodu żydowskiego.

Może Cię zainteresować Marsz Żywych z udziałem Prezydentów Polski i Izraela

To miejsce jest – nie tylko dla Żydów, ale także dla nas, Polaków – ogromnie ważne. Nie tylko dlatego, że szacuje się, że zginęło tutaj ponad 140 tys. Polaków, ale przede wszystkim dlatego, że zamordowanych zostało tutaj ponad milion osób posiadających polskie obywatelstwo. Krótko mówiąc – obywateli Rzeczypospolitej: Polaków i Żydów, ale także i Romów, tych, którzy mieszkali na tej ziemi, którzy mieszkali w Rzeczypospolitej, żyli na jej terenach, zanim nastąpiła okupacja niemiecka.

Dziękuję, że Prezydent Izraela przybył tutaj, by wziąć udział w Marszu Żywych razem z młodzieżą żydowską przede wszystkim z Izraela, ale generalnie z całego świata, w specjalnym momencie – w roku, który zarazem niesie w sobie 80. rocznicę wyzwolenia obozu Auschwitz–Birkenau w 1945 roku. Obchodziliśmy tę rocznicę tutaj w styczniu. Dzisiaj Pan Prezydent jest obecny tutaj z nami. Za chwilę razem w tym marszu symbolicznie pójdziemy.

To jest 37. marsz. Po raz 37. pójdzie młodzież razem z ocalałymi, towarzysząc im w tej demonstracji. Po pierwsze – życia. Po pierwsze – życia… A po drugie – pamięci. Ale także i dramatycznego wezwania: nigdy więcej! Nigdy więcej nienawiści, nigdy więcej szowinizmu, nigdy więcej antysemityzmu. A przede wszystkim: że nie wolno milczeć. Że nie wolno milczeć wobec żadnych przejawów nienawiści między narodami. Że nie wolno milczeć wobec żadnych przejawów nienawiści rasowej, etnicznej. Bo jeżeli się nad nią milczy, to ostateczny efekt może być taki jak to, co stało się tutaj, co zostało przez Niemców uczynione tutaj w czasie II wojny światowej, kiedy próbowali – kierując się właśnie nienawiścią etniczną, dziką żądzą zniszczenia – wymazać spośród ludzkości naród żydowski. Nazywamy to Holokaustem. Ale to było nic innego jak po prostu dzika żądza zniszczenia, wymordowania, wymazania.

Nie udało się dzięki sile – sile życia – dzięki woli przetrwania, dzięki bohaterstwu także i wielu członków narodu żydowskiego, jak choćby tych, którzy walczyli w powstaniu w getcie warszawskim po to, by pokazać, że nie poddadzą się aż do samego końca. Jak tych, którzy walczyli także i w innych miejscach po to, by pokonać nazistów. Dzisiaj wszyscy nie tylko patrzymy na tę historię, ale też jesteśmy i pokazujemy, że ta pamięć musi trwać jako ostrzeżenie dla świata, ale także i jako wyraz szacunku wobec wszystkich tych, którzy zostali pomordowani, i wszystkich tych, którzy polegli.

Rozmawialiśmy przed chwilą o tym z Panem Prezydentem. Ja mówiłem także Panu Prezydentowi, jak dla nas – dla Polaków, dla Polski – ważne jest to, by to miejsce było tym wielkim pomnikiem pamięci i tym wielkim ostrzeżeniem dla świata, co zwłaszcza jest istotne w tak trudnych czasach, jakie mamy dzisiaj, gdy nie tak daleko od nas toczą się straszliwe wojny. Zarówno ta wojna, która została wywołana przez Rosję na Ukrainie, która pochłonęła już setki tysięcy – być może ponad milion – ofiar. Ale także i ta wojna, i te konflikty, które toczą się dzisiaj na Bliskim Wschodzie, a które zagrażają nie tylko pokojowi naszych krajów, ale które zagrażają także i światowemu pokojowi. Mówiliśmy dzisiaj o tym z Panem Prezydentem.

Obydwaj wyrażaliśmy wolę tego, że bardzo byśmy chcieli, aby te wojny jak najszybciej się zakończyły. Chciałbym, żeby wojna na Ukrainie zakończyła się trwałym pokojem. Mam nadzieję, że może najbliższe miesiące… Dzięki wysiłkom czynionym przez Prezydenta Donalda Trumpa, przez administrację amerykańską zakończy się pokojem. W naszym rozumieniu – nas, Polaków, tutaj – także i narodów i przywódców tej części świata, tej części Europy powinien to być przede wszystkim pokój trwały.

To znaczy taki, który będzie skutkował tym, że do żadnej kolejnej rosyjskiej agresji nie dojdzie ani na Ukrainie, ani na żadnym innym skrawku naszego regionu, ani w żadnym innym miejscu w sąsiedztwie Rosji. Że Rosja po prostu nikogo więcej nie zaatakuje. Że rosyjski imperializm zostanie zatrzymany. Taki musi być także i cel tego pokoju. Nie tylko samo po prostu przerwanie walk, nie tylko samo zakończenie wojny.

Mówiliśmy także z Panem Prezydentem o tym, co dzieje się w Izraelu i w sąsiedztwie Izraela; o sytuacji, w jakiej Izrael znajduje się dzisiaj. O rosyjskich wpływach na Bliskim Wschodzie, o rosyjskim sojuszu z Iranem, o zagrożeniach, które płyną z tego dla Izraela i z którymi Izrael się zmaga. Wyraziliśmy obydwaj nadzieję, że wojnę, która toczy się w Strefie Gazy, a która została rozpoczęta od ataku Hamasu na Izrael, uda się zakończyć; że zakładnicy, którzy wciąż znajdują się w rękach Hamasu, będą mogli wrócić do domu.

Wyraziłem także nadzieję, że ten trwały pokój na Bliskim Wschodzie będzie przyniesiony przez rozwiązanie, które Polska popiera od wielu lat, a mianowicie poprzez rozwiązanie dwupaństwowe na Bliskim Wschodzie, które – jak wiadomo – my uważamy za racjonalne i dające nadzieję na trwały i stały pokój i pomiędzy państwami, i pomiędzy narodami.

Jeszcze raz dziękuję Panu Prezydentowi za przybycie do Polski. Jeszcze raz dziękuję za to, że Para Prezydencka Izraela przyjechała tutaj razem. Jest to dla mnie osobiście – ale myślę, że także i dla moich rodaków, dla wszystkich tych, którzy przyglądają się temu, co dziś dzieje się tutaj, na terenie byłego hitlerowskiego, nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz–Birkenau – widomym znakiem tego, jak ważne dla władz Izraela i osobiście dla Pana Prezydenta i jego Małżonki jest upamiętnienie ofiar Holokaustu, oddanie im hołdu. Ale także i kontekst tej 80. rocznicy wyzwolenia obozu w 1945 roku.

Panie Prezydencie, jeszcze raz dziękuję i poczytuję sobie to za honor, że mogę razem z Panem Prezydentem dziś w tym tak niezwykle znaczącym wydarzeniu uczestniczyć. Dziękuję.