Rozpoczęło się Forum Ekonomiczne w Davos i właśnie w Davos jesteśmy, także w miejscu, które dla nas, Polaków, jest bardzo ważne. To jest Dom Trójmorza, który specjalnie powstał w Davos po to, żeby promować nasz region i Polskę, Europę Centralną tutaj, inwestowanie w naszej części Europy. Cieszymy się bardzo, że od wczoraj tutaj odbywają się spotkania, dyskusje, że przychodzą inwestorzy z całego świata, przychodzą przedstawiciele wielkich instytucji finansowych, amerykańskich, japońskich, przychodzą także przedstawiciele różnych wielkich firm.
Jutro spotkają się tutaj Prezydenci państw Trójmorza. Będziemy mieli dyskusję panelową. Dużo się tutaj dzieje. Tak jak powiedziałem, to jest takie miejsce, do którego każdy może wstąpić, na głównej ulicy w Davos. Na pewno wiele się będzie tutaj odbywało bardzo wiele wydarzeń, nie tylko takich o charakterze dyskusji biznesowych czy dyskusji politycznych, ale także elementów rozrywkowych po to, by można się było poznać, po to, by można było porozmawiać, czyli na marginesie Forum Ekonomicznego.
Ale tym głównym elementem, proszę Państwa, główną sprawą, w jakiej tutaj jesteśmy, w jakiej tutaj ja także jestem jako Prezydent Rzeczypospolitej oczywiście jest Forum Ekonomiczne. Spotkania tych ludzi ważnych, którzy dzisiaj mają znaczenie dla rozstrzygania istotnych spraw światowych i temat, który od samego początku tutaj, śmiało można powiedzieć, koncentruje uwagę uczestników, czyli kwestia wojny toczącej się w Ukrainie, kwestia bezpieczeństwa. I w tym kontekście dla mnie kwestia bezpieczeństwa Rzeczypospolitej, naszej części Europy oczywiście ma z punktu widzenia tych debat i dyskusji, spotkań, w których ja tutaj uczestniczę, które prowadzę, znaczenie zupełnie fundamentalne. Dlatego moją obecność tutaj, na Forum Ekonomicznym w Davos, rozpocząłem dzisiaj rano od spotkania z Sekretarzem Generalnym NATO Panem Jensem Stoltenbergiem.
To było pierwsze moje spotkanie. Rozmawialiśmy oczywiście o tych sprawach właśnie najważniejszych, czyli z jednej strony o zagrożeniu, jakie stwarza dla Polski rosyjska agresja na Ukrainę, chociażby przez takie sytuacje, jak mieliśmy do czynienia, niestety, nie tak dawno, kiedy to rosyjska rakieta wleciała w naszą przestrzeń powietrzną. Na szczęście nie doszło w Polsce do żadnych strat z tego tytułu, nie było żadnych uszkodzeń, rakieta nie spadła na Polskę. Ale niewątpliwie mieliśmy do czynienia z incydentem spowodowanym przez Rosję, będącym wynikiem rosyjskiej agresji na Ukrainę. Mówiłem Sekretarzowi Generalnemu o tym, że pokazuje to na oczywistą konieczność wzmacniania bezpieczeństwa Polski, obecności systemów strzegących naszego nieba, naszej przestrzeni powietrznej. My, przypominam, jesteśmy w trakcie budowania trójwarstwowego systemu ochrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej naszego kraju. Ale ten system jest w budowie. Dzisiaj potrzebujemy wsparcia i o tym dyskutowaliśmy.
Dyskutowaliśmy także o zbliżającym się jubileuszowym szczycie Sojuszu Północnoatlantyckiego. 75. rocznica powstania NATO i jubileuszowy uroczysty szczyt w Waszyngtonie, który będzie miał miejsce w lipcu. Już w tej chwili trwają przygotowania do tego szczytu, trwają dyskusje na temat tego, jakie będą postanowienia tego szczytu. Dla nas oczywistym dążeniem jest to, aby kolejne kroki prowadziły do wzmocnienia naszego bezpieczeństwa, wzmocnienia obecności NATO tutaj, w tej części Europy, na wschodniej flance NATO. Aby było więcej tutaj oddziałów sił sojuszniczych, aby ten stopień gotowości sił sojuszniczych do przemieszczenia się na ewentualnie terytorium zagrożone był coraz większy i aby liczba tych sił była odpowiednio duża z jednej strony. Ale z drugiej strony, tak jak już mówiliśmy podczas ostatniego szczytu w Wilnie, aby w każdym przypadku, w każdym kraju były to siły jasno określone, dedykowane, to znaczy aby było wiadomo, jakie jednostki w przypadku zagrożenia mają się przemieścić.
Rozmawialiśmy oczywiście także z Panem Sekretarzem Generalnym Jensem Stoltenbergiem o sytuacji w Ukrainie, o tym, jak to aktualnie wygląda, jak wygląda w tej chwili poziom wsparcia, który jest przekazywany Ukrainie przez kraje Sojuszu Północnoatlantyckiego. To były te główne tematy, które omawialiśmy dzisiaj.
Tutaj, w Davos, jest też już obecny Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, Sekretarz Generalny miał dzisiaj z nim spotkanie. Więc to są w tej chwili te tematy, które tutaj są najistotniejsze. I rzeczywiście one się pojawiają wszędzie. Przed momentem mieliśmy tu też debatę na temat naszego regionu, na temat państw Trójmorza, Europy Centralnej, inwestowania w Europie Centralnej, spływania zagranicznego kapitału do Europy Centralnej, jakie są tutaj szanse rozwojowe dla zachodniego kapitału, który przybywa.
Właśnie rozmawialiśmy o poziomie bezpieczeństwa, rozmawialiśmy też o wyzwaniach, które są przed nami. Dyskusji tutaj jest i będzie w ciągu najbliższych dni jeszcze bardzo wiele i tych spotkań, które w ciągu najbliższych dni mnie tutaj czekają w Davos też jest cały szereg. To będą bardzo pracowite dni.
Może Cię zainteresować Davos. Spotkanie Prezydentów Polski i Ukrainy Prezydent w Davos o kwestiach bezpieczeństwa Davos. Wystawa poświęcona rosyjskim zbrodniom wojennym na Ukrainie Davos. Spotkanie Prezydenta z Sekretarzem Generalnym NATOAleksandra Rebelińska, Polska Agencja Prasowa: Dzień dobry, Panie Prezydencie, czy podczas tych spotkań na marginesie Forum, przede wszystkim z wiceszefową Komisji Europejskiej, Sekretarzem Generalnym ONZ, zamierza Pan poruszyć temat dwóch polskich polityków Mariusza Kamińskiego oraz Macieja Wąsika. I na jakim etapie jest to wysyłanie listów i informowanie światowych przywódców o sytuacji dwóch panów. I tak korzystając jeszcze z okazji, chciałam Pana zapytać, czy pamiętając o Andrzeju Poczobucie, mężu Swiatłany Cichanouskiej, Pana zdaniem właściwym jest używanie określenia „więźniowie polityczni” wobec tych prawomocnie jednak skazanych w demokratycznym państwie polityków?
Pani Redaktor, odpowiem Pani w ten sposób na to pytanie. Walka z korupcją, którą prowadzili w naszym kraju panowie, przede wszystkim Pan Minister Mariusz Kamiński, a także Pan Minister Maciej Wąsik w związku z utworzeniem Centralnego Biura Antykorupcyjnego była odpowiedzią na szalejącą w Polsce korupcję w latach 90. i na początku lat dwutysięcznych. Przypominam wszystkim zapomnianą już prawie, ale wtedy niezwykle rozpalającą opinię publiczną sprawę tzw. afery Rywina, właśnie na kanwie której m.in. i tej dramatycznej korupcji, jaka wtedy zobaczyło całe polskie społeczeństwo i tego, co wtedy się działo. Pamiętamy o tym, że praktyki były takie, że było mnóstwo takich miejsc w naszym kraju i takich instytucji, gdzie bez tzw. koperty właściwie trudno było cokolwiek załatwić.
Dzięki właśnie determinacji, prawości i niezwykłemu oddaniu dla Polski, przede wszystkim Pana Ministra Mariusza Kamińskiego, ale także jego współpracowników, m.in. ministra Macieja Wąsika, powstało Centralne Biuro Antykorupcyjne i w zdecydowany sposób rozpoczęła się walka z korupcją. Doprowadziło to do tego, że dzisiaj wśród krajów Europy Środkowej i w ogóle wśród krajów europejskich jesteśmy tym, gdzie korupcja jest najmniejsza. Tej korupcji w Polsce jest najmniej. Dzisiaj jasną i niewątpliwą cechą charakterystyczną, która decyduje praktycznie o tym, czy państwo jest rzeczywiście nowoczesne i czy może dobrze się rozwijać jest właśnie to, aby takiej patologii jak korupcja nie było. Bo to jest jedno z najbardziej niszczących zjawisk, najbardziej niszczących życie publiczne, najbardziej niszczących funkcjonowanie państwa.
Panowie z korupcją walczyli w sposób zdecydowany. Panowie uważali, że z korupcją należy walczyć w sposób bezwzględny. To jest ich przekonanie dotyczące kwestii państwowych, w istocie zatem przekonanie polityczne. Realizowali to swoje przekonanie i w związku z realizacją tego przekonania postawiono im zarzuty karne i zostali skazani przez sądy, ponieważ ci, którzy im postawili zarzuty, niektórzy na polskiej scenie politycznej i niektórzy sędziowie w Polsce uważają inaczej. Że może, nie wiem, nie należy prowadzić walki z korupcją, może korupcja nie jest ich zdaniem czymś patologicznym. Oni mają zupełnie inne przekonanie w tej sprawie; zupełnie inne doświadczenie i zupełnie inny jest ich pogląd polityczny. Za swój pogląd polityczny i swoją polityczną postawę zostali skazani na karę więzienia.
Ja ich ułaskawiłem. Determinacja po drugiej stronie, po stronie sądów i świata polityki była tak ogromna, że mimo wszystko jednak zlekceważono moje ułaskawienie, mimo że zostało ono potwierdzone dodatkowo jeszcze trzema orzeczeniami Trybunału Konstytucyjnego. I mimo wszystko zostali skazani ponownie. Dzisiaj przebywają w więzieniu. Czy jeżeli przebywają w więzieniu w związku ze swoją działalnością polityczną, którą realizowali, zgodnie ze swoimi poglądami politycznymi, to jakimi są więźniami? Bo moja opinia na ten temat jest taka, że ponieważ tak się stało, że za działalność polityczną zostali skazani w istocie, za sposób jej realizacji, to są więźniami politycznymi. To jest odpowiedź na Pani pytanie.
Mówi Pan o tym na spotkaniach?
Jeżeli jestem o to pytany, a rzeczywiście sytuacja w Polsce dzisiaj wzbudza wiele pytań, to mówię o tym, jaką mamy sytuację. Że odbyły się w Polsce wybory, że te wybory absolutnie potwierdziły świetny stan demokracji w Polsce, że była wspaniała frekwencja, że w wyniku tych wyborów, które zostały zresztą uznane za absolutnie prawidłowo przeprowadzone przez polski Sąd Najwyższy, doszło do zmiany władzy w Polsce. Niestety, dzisiaj mamy do czynienia z sytuacją, w której nowa władza już na przestrzeni ostatnich tygodni dopuściła się całego szeregu naruszeń konstytucji, m.in. jeżeli chodzi o przejmowanie publicznych mediów, gdzie naruszenie prawa i to rażące już nawet stwierdziły sądy. A w ostatnim czasie z pominięciem procedury określonej ustawowo, całkowicie z naruszeniem prawa, a w istocie także z naruszeniem konstytucji jest próba przejęcia jednej z najważniejszych instytucji państwowych, jaką jest prokuratura.
Jeżeli jestem pytany, a pytają mnie o te kwestie, bo nie żyjemy w próżni, nie jesteśmy państwem, które byłoby jakimś malutkim punkcikiem na mapie Europy, jesteśmy dużym państwem europejskim, przywódcy innych państw interesują się naszymi sprawami, pytają mnie o tę kwestię. Jeżeli mnie pytają o tę kwestię, ja na te pytania odpowiadam. Natomiast moje jutrzejsze spotkanie z Panią Komisarz Jourovą będzie się odbywało z jej inicjatywy. To ona prosiła o spotkanie ze mną.
Karol Darmoros, Polskie Radio: Panie Prezydencie, mówił Pan o tym, że temat Ukrainy dominuje też, jeśli chodzi o Pana rozmowy tutaj w Davos, chciałbym zapytać, jakie jest nastawienie ogółu przywódców, z którymi Pan rozmawia. Prezydent Zełenski mówił dzisiaj, że sprzeciwia się planom zamrożenia tego konfliktu. Czy Pana zdaniem takie ryzyko istnieje? Jeśli tak, to co ono za sobą niesie? To pytanie o zamrożenie w kontekście konfliktu w Gazie, też innego konfliktu, który jest tutaj szeroko dyskutowany. I wracając jeszcze do Ukrainy, jak Pan ocenia zaproszenie do Polski Manueli Schwesig, szefowej Bundesratu, która jest określana „matką chrzestną” Nord Stream II, projektu, który, jak wiemy, też niósłby konsekwencje dla Ukrainy.
Panie Redaktorze, na to ostatnie pytanie mogę odpowiedzieć tylko tak – mam nadzieję, że Pani Marszałek Kidawa–Błońska przekona panią przedstawicielkę Republiki Federalnej Niemiec raczej do naszego poglądu, jeżeli chodzi o to, jakie jest znaczenie Nord Stream II dla Unii Europejskiej niż odwrotnie. Tyle mogę powiedzieć na ten temat.
Natomiast, jeżeli chodzi o Ukrainę, oczywiście troska o to, jak dalej będzie wyglądała sytuacja Ukrainy jest ogromna. I wszyscy właściwie w rozmowach to zagadnienie poruszają. Ja mam na to tylko jedną odpowiedź: Ukraina musi tę wojnę wygrać, a zwycięstwem w tej wojnie będzie opuszczenie przez Rosjan okupowanych dzisiaj ziem Ukrainy. To będzie w istocie zwycięstwo Ukrainy w tej wojnie. Jeżeli wynik tej wojny będzie inny, to w istocie to będzie oznaczało zwycięstwo Rosji. Jeżeli Rosja w tej wojnie zwycięży, to będzie kontynuowała swoją agresywną politykę. I to jest coś, co jest ogromnie niebezpieczne dla przyszłości nie tylko Ukrainy, ale to jest ogromnie niebezpieczne także dla przyszłości Europy, bo jeżeli będzie kontynuowała swoją agresywną politykę, to praktycznie na pewno zaatakuje znowu i będziemy mieli kolejną wojnę będącą następstwem rosyjskiej agresji. Więc nie ustaję tutaj i podobny w tej kwestii jest pogląd Sekretarza Generalnego NATO, nie ustaję tutaj w staraniach o to, aby wsparcie dla Ukrainy, przede wszystkim to militarne było jak największe, zwłaszcza w takim aspekcie, w jakim dzisiaj Ukraina tego wsparcia potrzebuje.
Ukraina dzisiaj potrzebuje artylerii rakietowej dalekiego zasięgu, po to by mogła odeprzeć rzeczywiście rosyjskie wojska jak najdalej od swoich pozycji i po to, by mogła tego przeciwnika jak najdalej od swoich pozycji utrzymać. Potrzebuje nowej mobilizacji, to jest bardzo trudne, bo nie jest dla nikogo tajemnicą, że mamy taki swoisty stan zmęczenia tą wojną. Proszę zauważyć, niestety, nie mówi się już w tej chwili o wojnie w Ukrainie we wszystkich programach informacyjnych na całym świecie. To nie jest tak, jak było przez pewien czas pierwsza czy nawet druga pozycja w tych programach. Bardzo często tej Ukrainy już w tej chwili w ogóle nie ma. I to jest rzeczywiście problem, dlatego że bez wsparcia Ukraina nie zdoła odeprzeć inwazji rosyjskiej. Z bardzo prostej przyczyny, choćby dlatego, jak ogromna jest różnica potencjałów pomiędzy Rosją a Ukrainą. W związku z czym jedyne, co możemy w tej chwili robić, to rzeczywiście nawoływać, apelować, rozmawiać, po to, by to wsparcie, które jest udzielane Ukrainie na różne sposoby, zarówno w postaci wsparcia militarnego, jak i w postaci wsparcia humanitarnego, jak i w postaci wsparcia politycznego, jak i w postaci także polityki sankcyjnej wobec Rosji, wobec tych, którzy Rosję wspierają, była realizowana konsekwentnie i jak najbardziej skutecznie. I o tym też dzisiaj rozmawialiśmy. I na pewno o tym dalej będziemy rozmawiali, bo ten temat pojawia się praktycznie na każdym spotkaniu.
Grzegorz Tkaczyk, „Fakty” TVN: Panie Prezydencie, chciałem jeszcze dopytać w sprawie panów Kamińskiego i Wąsika i Pana decyzji z zeszłego tygodnia. Dlaczego Pan od razu nie skorzystał z aktu łaski, tylko wybrał Pan dłuższą drogę, dłuższą ścieżkę ułaskawienia?
Panie Redaktorze, ja z aktu łaski wobec panów skorzystałem w 2015 roku, absolutnie zgodnie ze wszystkimi kanonami konstytucyjnymi, które mówią o ułaskawieniu. W 2015 roku ułaskawiłem obu Panów Ministrów, dlatego cały czas powtarzam i będę powtarzał: dla mnie oni są ułaskawieni; dla mnie obydwaj panowie otrzymali prezydenckie prawo łaski, zgodnie z konstytucją.
Słuszność i prawidłowość prawną mojego działania potwierdził najpierw Sąd Okręgowy, a następnie została ona kilkakrotnie potwierdzona przez Trybunał Konstytucyjny, że miałem prawo tak działać. To ułaskawienie zostało wtedy zrealizowane w sposób podręcznikowy. Studenci na wydziałach prawa wtedy uczyli się, że w taki sposób ułaskawienie jest możliwe. Od tego zacznijmy. I to jest dla mnie rzecz fundamentalna. To tylko pokazuje, jaką mamy sytuację w naszym kraju, że później sądy tego ułaskawienia nie uznały, o czym już dzisiaj wspominałem. De facto tego ułaskawienia nie uznają.
Jesteśmy więc, śmiało mogę powiedzieć, w jakimś sensie z sądami jestem w sporze w tej kwestii. Natomiast ponieważ mimo mojego aktu łaski obydwaj panowie zostali w sposób urągający według mnie przyzwoitości, aresztowani, zamknięci w więzieniu, mimo mandatów poselskich, mimo tego, że niedawno zostali wybrani w wyborach powszechnych. Zdecydowałem, powiedziałem, uczynię wszystko, aby byli wolnymi ludźmi, bo tego wymaga przyzwoitość i tego w moim najgłębszym przekonaniu wymaga także interes polskiego państwa. I dlatego wszcząłem postępowanie ułaskawieniowe wobec nich. Rozpocząłem w sposób absolutnie, de facto żądany przez elity prawnicze. Tak, po to właśnie, żeby nikt nie mógł tego zakwestionować. Czyli, poprzez, po pierwsze, skorzystanie z trybu prezydenckiego, ale nie trybu, który byłby oparty wyłącznie na konstytucji, ale w oparciu również o przepisy Kodeksu postępowania karnego. A to oznacza wystąpienie do Ministra Sprawiedliwości–Prokuratora Generalnego.
I wezwałem jednocześnie Prokuratora Generalnego do tego, aby skorzystał z przysługującego mu w tym momencie uprawnienia do zwolnienia obu panów z więzienia na czas toczenia postępowania ułaskawieniowego. I apeluję ponownie do Pana Ministra Bodnara – Prokuratora Generalnego, aby to uczynił. Bo może to zrobić od pierwszego dnia, w którym wydałem moje postanowienie. Od tego momentu ma prawo zwolnić obu panów na czas postępowania ułaskawieniowego w każdej chwili. Ale nie chce tego zrobić. Dzisiaj wszystko w tej kwestii jest w rękach Pana Bodnara. Ja czekam spokojnie. Ale powtarzam jeszcze raz, dla mnie kwestią najistotniejszą jest to, żeby byli wolni, i wierzę w to, że zostaną uwolnieni.
Może Cię zainteresować Prezydent wszczyna postępowanie ułaskawieniowe wobec Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika Prezydent RP: Ułaskawienie z 2015 r. było i jest skuteczne