Ekscelencje, Panie i Panowie Ambasadorowie,
Szanowni Państwo,
Cieszę się, że spotykamy się w tym roku, po raz kolejny, w Domu Trójmorza, aby omówić główne wyzwania bezpieczeństwa stojące przed wschodnią flanką NATO.
Szczyt w Wilnie dobiegł końca i wkrótce weźmiemy udział w kolejnym, rocznicowym, w Waszyngtonie. To dobry moment, aby zastanowić się nad tym, jak NATO powinno dostosować się do obecnej sytuacji, aby zapewnić naszym obywatelom bezpieczeństwo i pokój.
Panie i Panowie,
Współczesna architektura bezpieczeństwa, ustanowiona po II wojnie światowej i znacząco przekształcona po upadku Związku Radzieckiego, podlega kolejnym zmianom. Stworzony przez nas model bezpieczeństwa, oparty na Karcie Narodów Zjednoczonych i postanowieniach zawartych w Akcie Końcowym Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, został – co musimy sobie jasno powiedzieć – zaprzepaszczony.
Pomimo tego, że większość naszych krajów buduje i utrzymuje przyjazne stosunki ze swoimi sąsiadami, podejmując wspólne wysiłki w celu rozwiązywania pojawiających się kryzysów czy konfliktów, znaleźli się i tacy, dla których zasady poszanowania suwerenności i równości państw czy nienaruszalności granic są jedynie zapisami bez jakiejkolwiek mocy. Zapisami, które dodatkowo postanowili wymazać siłą.
Dziś – po prawie dwóch latach pełnoskalowej agresji rosyjskiej na Ukrainę – tylko ludzie głupi lub naiwni nie dostrzegają prawdziwego zagrożenia, jakim jest Federacja Rosyjska i jej imperialna polityka.
Plany Moskwy nie kończą się na Ukrainie. Agresja prowadzona przez Rosję od wielu miesięcy pokazuje, że Rosja ma możliwości odbudowy swojego potencjału militarnego do poziomu stanowiącego realne zagrożenie dla Sojuszu. Zwłaszcza dla jego członków na wschodniej flance.
Panie i Panowie,
NATO musi wyraźnie demonstrować swoją siłę. Dziś zbiorowa obrona, przewidziana w artykule 5 Traktatu Północnoatlantyckiego, musi oznaczać niezawodność, natychmiastowe działanie, siłę i jedność.
Potencjalni agresorzy, w tym zwłaszcza Rosja, nie mogą mieć wątpliwości, że atak na kraje NATO nie ma szans powodzenia. Aby to osiągnąć, musimy bezzwłocznie skupić się na kilku kluczowych kwestiach.
Po pierwsze, będzie to wymagało utrzymania stałej i silnej obecności Sojuszników, w szczególności w krajach wschodniej flanki.
Po drugie, Sojusz powinien stale aktualizować swoje plany obronne, posiadać wydzielone siły przygotowane do realizacji takich planów, obiekty aktywnej obrony (APS) w strategicznie ważnych lokalizacjach, a także strukturę dowodzenia dostosowaną do wyzwań wynikających z dużych i intensywnych operacji lądowych.
Po trzecie, powinniśmy zbudować solidną logistykę i infrastrukturę, w tym system dostaw paliwa dla wojsk na wschodniej flance. Główne bazy wojskowe w Europie Środkowej powinny być połączone siecią sojuszniczych rurociągów, podobnie jak główne bazy wojskowe w Europie Zachodniej.
Po czwarte, należy opracować i zintegrować wspólny system obrony przeciwrakietowej. Dziś rosyjskie rakiety stanowią zagrożenie nie tylko dla Ukrainy. Polska wie o tym bardzo dobrze, ponieważ jako państwo frontowe bezpośrednio doświadczyliśmy tego rodzaju zagrożenia.
Lista zadań stojących przed NATO jest długa. Każdy członek Sojuszu powinien również pamiętać o wypełnianiu swoich obowiązków – zapewnieniu odpowiedniego poziomu wydatków obronnych i rozwijaniu własnych zdolności narodowych.
Wszystko to będzie miało swoją cenę, ale jeśli nie będziemy działać w ten sposób, sojusznicza polityka obrony i odstraszania nie uratuje nas przed „Ruskim mirem”.
Panie i Panowie,
Mogę zapewnić, że Polska będzie aktywnie przyczyniać się do realizacji sojuszniczego odstraszania i obrony. Jesteśmy w trakcie bezprecedensowej modernizacji naszych Sił Zbrojnych: kupujemy nowe samoloty bojowe, czołgi, sprzęt obrony przeciwrakietowej, systemy artyleryjskie i wzbogacamy się o wiele innych zdolności wojskowych. Zwiększamy liczebność naszych sił zbrojnych i ponownie otwieramy bazy wojskowe we wschodniej części kraju.
Jesteśmy również obecni na terytoriach naszych sojuszników. Nasze wojska są dziś rozmieszczone między innymi na Łotwie i w Rumunii. Regularnie nadzorujemy przestrzeń powietrzną państw bałtyckich i Słowacji.
W 2023 roku przeznaczyliśmy około 4% PKB na obronność. Wydaje się, że to dużo. Ale bezpieczeństwo naszych obywateli jest najważniejsze. Jeżeli wszyscy nie zwiększymy naszych zdolności i nie przeznaczymy co najmniej 2% PKB na obronę, sojusznicza polityka odstraszania i obrony nie spełni swojej roli. A bez niej koszty będą znacznie wyższe – w szczególności dla wschodniej flanki, ale także dla całego NATO.
Dziękuję i życzę ciekawej dyskusji.
Może Cię zainteresować Davos. Spotkania z liderami gospodarki i polityki Davos. Spotkanie Prezydentów Polski i Ukrainy Prezydent w Davos o kwestiach bezpieczeństwa Davos. Spotkanie Prezydenta z Sekretarzem Generalnym NATO