Menu rozwijane

28 września 2023

Szanowne Panie i Panowie Ministrowie,
Szanowne Panie i Panowie Prezesi, 
Członkowie Zarządów, 
Wszyscy Dostojni Przybyli Goście, 
Wszyscy Wielce Szanowni Państwo,
Drodzy Widzowie!

Bardzo dziękuję  zaproszenie na to bardzo ważne dla mnie spotkanie dotyczące inwestycji, którą absolutnie uważam za jedną z najistotniejszych, jakie Polska realizuje w pierwszej połowie XXI wieku. Nie waham się  użyć tych grubych słów.

Proszę Państwa, dosłownie kilka dni temu inwestycje na terenie naszego kraju, te drogowe, jeżeli chodzi o najpoważniejsze drogi, które wprowadzają nas do rodziny krajów prawdziwie nowoczesnych europejskich, w dziedzinie tych inwestycji przekroczyliśmy 5 tysięcy kilometrów. Pięć tysięcy kilometrów dróg ekspresowych i autostrad na terenie naszego kraju.

Zdążamy w kierunku realizacji tego dużego rządowego planu, który ma zakończyć się w 2030 roku, najdalej w 2033. Osiągnięcie 8 tysięcy kilometrów – będzie to oznaczało, że w zasadzie wszystkie istotne, rzeczywiście istotne wszystkie punkty naszego państwa zostały połączone drogami, którymi można przemieszczać się sprawnie, w miarę szybko, komfortowo, a co najważniejsze dla mnie – bezpiecznie. Nieporównywalnie bezpieczniej niż miało to miejsce jeszcze 10, 15 czy 20 lat temu, kiedy sieć autostrad i dróg ekspresowych w naszym kraju tak naprawdę dopiero zaczynała się rodzić.

Szanowni Państwo!

Jesteśmy największym krajem Europy Środkowej. Dzisiaj tworzymy rodzinę krajów, którą nazwaliśmy rodziną Trójmorza, państw między Morzem Bałtyckim, Morzem Czarnym a Adriatykiem. Tych krajów, które chcą z nami współpracować, jest coraz więcej. Są kraje, które cały czas aspirują do tego, by stać się częścią tej właśnie wspólnoty. Wspólnoty, która rozciąga się od północy do południa, wspólnoty, która w głównej mierze składa się z krajów, które kiedyś były za żelazną kurtyną, a które dzisiaj mają ogromną ambicję rozwojową, której społeczeństwa gorąco i ciężką pracą z reguły dążą do tego, żeby stać się rzeczywiście częścią tego nowoczesnego, rozwiniętego, zamożnego świata, jakim jest tzw. stara część Unii Europejskiej czy generalnie tzw. państwa Zachodu.

Jesteśmy w tej grupie i trzeba sobie jasno powiedzieć, nie tylko że jesteśmy w tej grupie w absolutnej czołówce, bo tak, jesteśmy w tej grupie w absolutnej czołówce, jeżeli chodzi o rozwój zwłaszcza na przestrzeni ostatnich lat, jeżeli chodzi o budowanie zamożności naszego społeczeństwa, jeżeli chodzi o poziom życia w naszym kraju. Ale przede wszystkim jesteśmy największym krajem tej właśnie wspólnoty członkowskiej krajów Trójmorza. Największym krajem, na którego dzisiaj bez wątpienia zwrócone są oczy tej wspólnoty, jako kraju, który w swoisty sposób wiedzie prym. Nie tylko dlatego, że to my byliśmy współinicjatorami  tej współpracy w ramch Trójmorza, ale też między innymi dlatego, że pokazaliśmy, jak ta współpraca krajów bardzo się opłac i na czym polega istota wspólnej, w porozumieniu realizacji celów, które mają znaczenie rozwojowo–strategiczne, jeśli chodzi o kwestie bezpieczeństwa strategiczne. W czy to się przejawia?

Zaczęliśmy rozmowę naszą trójmorską od komunikacji. Cały czas ją kontynuujemy. Zaczęliśmy ją od bezpieczeństwa. Zaczęliśmy od dróg. Zaczęliśmy tę rozmowę od kolei. Zaczęliśmy tę rozmowę z ówczesną Prezydent Chorwacji od sieci gazowej, po to żeby zapewnić bezpieczeństwo naszym krajom, stabilność dostaw, możliwość swobodnego przemieszczania się. Dzisiaj, kiedy patrzymy z perspektywy ośmiu lat, powiemy tak – do tego dołączył jeszcze niebagatelny aspekt szybkości przemieszczania się przede wszystkim. Czy ona jest ważna czy nie pokazały ostatnie czasy, zwłaszcza te wojenne, od kiedy Rosja zaatakowała Ukrainę, od kiedy przemieszczamy rzeczywiście duże masy wojskowego sprzętu w przestrzeniach wszelkich, przede wszystkim naszego kraju, bo nikomu nie trzeba tłumaczyć tego, że dla Ukrainy jesteśmy dzisiaj tak naprawdę jedynym krajem  w tej części Europy tranzytowym.

To przez Polskę biegnie jedyna autostrada wchodząca na Ukrainę, to przez Polskę biegnie najsprawniejsze połączenie kolejowe, to w Polsce jest najbliższe granicy ukraińskiej wysokiej klasy lotnisko. Czy to nam wystarczy? Nie, proszę Państwa, to nie wystarczy nam. Żeby utrzymać się w czołówce, trzeba cały czas iść naprzód. Żeby utrzymać się w czołówce, trzeba cały czas realizować strategiczne inwestycje, także po to, by wzmacniać swoje bezpieczeństwo.

Wydajemy dzisiaj ogromne pieniądze na obronność. Tak, zrealizowaliśmy mimo krytyki i ataków, powiem, proszę Państwa, tak głupich ataków, bo nie chcę używać mocniejszych słów, zrealizowaliśmy przekop Mierzei Wiślanej i mamy dzisiaj połączenie Zalewu Wiślanego z Zatoką Gdańską. Powiem Państwu tylko tyle – bardzo liczę na to, że będzie czwarty port RP w Elblągu. Bardzo to jest ważne dla Elbląga, dla tej części Polski. Jestem przekonany, że będzie mimo wszystkich oporów motywowanych różnymi względami.

Ale rozmawiałem również z naszymi żołnierzami wojsk specjalnych, nie tak niedawno, dokładnie tam przy tej granicy między Polską a Rosją. Powiedzieli mi, nigdy nie spodziewaliśmy się, że będziemy mieli możliwość tak błyskawicznego przemieszczenia się z Gdańska tutaj. Jesteśmy w tej chwili w stanie dotrzeć tutaj naszymi jednostkami pływającymi w kilkadziesiąt minut. Dawniej to wie Pan, Panie Prezydencie, jak nie było tego połączenia, a jeszcze wcześniej, jak nie było tej S7 to była masakra, żeby się tutaj dostać. Teraz rzeczywiście jesteśmy w stanie tu być błyskawicznie. Cieszymy się, że możemy teraz tutaj ćwiczyć, że możemy pilnować także tego regionu Polski jakże newralgicznego i jakże strategicznego.

Z mojego punktu widzenia jako Prezydenta Rzeczpospolitej, który stoi na straży naszego państwa, to właśnie są te względy, które mają znaczenie fundamentalne. Bezpieczeństwo Rzeczpospolitej – ono nie ma ceny. Nie ma, czy się opłacało, czy się nie opłacało. To tak samo, jakby ktoś podważał opłacalność uzbrojenia polskiej armii, bo przecież przez 50 czy 100 lat nikt nas potem nie zaatakował. Otóż, proszę Państwa, nie zaatakował nas właśnie dlatego, ponieważ wydaliśmy. Ile by nas to kosztowało, gdyby zaatakował, to popatrzcie Państwo na to, co się dzieje dzisiaj na Ukrainie. Co robią tam Rosjanie i w jakim stanie jest to społeczeństwo.

Ale musimy cały czas iść do przodu. Drogą do przodu jest Centralny Port Komunikacyjny. Jest tak jak powiedziałem największym wyzwaniem pierwszej połowy XXI wieku. Potrzebujemy go. Druga Rzeczpospolita miała swoją Gdynię. Port i miasto, stocznię, która została zbudowana na piasku. Z niczego, z maleńkiej rybackiej wioski. Takie były wtedy warunki, mieliśmy bardzo niewielki skrawek wybrzeża Bałtyku tylko do dyspozycji. Na tym niewielkim skrawku zdecydowano o budowie portu, okna na  świat. Mamy dzisiaj już porty, mam nadzieję, że będziemy mieli cztery.  Porty RP, ważne, potężne, mamy skomunikowaną już wyspę Uznam, naszą polską część ze stałym lądem.

Mamy, proszę Państwa, również i plan i rozpoczętą już de facto rozpoczętą inwestycję Centralnego Portu Komunikacyjnego, jednego z największych lotnisk nie tylko w Europie, lecz także na świecie. Czy go potrzebujemy? Tak! Czy to jest opłacalna inwestycja? Tak! Czy warto? Tak! Czy warto wydać na to ogromne pieniądze? Tak! Czy będą chcieli to zablokować? Tak! Czy posuną się do wszelkich działań, żeby to zablokować? Tak! Czy musimy tego pilnować? Tak! Pod każdym względem, jeżeli chodzi o możliwości dokonania różnego rodzaju oszustw, malwersacji czy wręcz aktów sabotażu i zdrady. Tak! Takie są, proszę Państwa, czasy.

Ta inwestycja nie podoba się w bardzo wielu miejscach. Bardzo wielu miejscach. Tak jak również nie podoba się czwarty port Rzeczpospolitej. Po co budować takie wielkie lotnisko? Przecież są lotniska w innych miejscach. Państwo słyszeliście tę wypowiedź. Ona jest jakże wymowna. Jakże tragicznie pokazuje mentalność jakiejś części naszego społeczeństwa. Jakże tragicznie pokazuje również gigantyczny wpływ, jaki odgrywają gry wielkich interesów w Europie, gry interesów gospodarczych i strategicznych między państwami.

Jak się ma pieniądze i odpowiednią propagandę sieje się przez lata, to później takie właśnie jest myślenie. Po co? Przecież tam jest lepiej, tam zawsze zrobią lepiej. No wystarczy, że tam. Po co tu? Otóż nie. Nie, proszę Państwa, właśnie tu. Właśnie tu, żeby stamtąd tutaj przyjeżdżali. Właśnie po to budujemy drogi północ – południe, po to, żeby z naszych portów ciężarówki z towarami, za które opłacono opłaty składowe w polskich składach, jechały później przez Polskę, tankowały paliwo na polskich stacjach benzynowych, kierowcy spali w polskich hotelach, ci ludzie, którzy je prowadzą, odprowadzali podatki do polskiego budżetu. Ci ludzie, którzy sprzedają paliwo, którzy sprzedają żywność po drodze, odprowadzali podatki do polskiego budżetu.

Po to właśnie to robimy. Po to budujemy Centralny Port Komunikacyjny, żeby lądowały tutaj, u nas, samoloty, żeby były w związku z tym związane przychody do budżetu, i dla naszych przedsiębiorców, którzy tutaj będą operowali. To w samym porcie lotniczym i wokół 35 tysięcy miejsc pracy. Ile w skali Polski bardzo trudno dzisiaj powiedzieć, myślę, że nie da się tego policzyć. Ile firm powstanie w związku z realizacją tej wielkiej inwestycji, w związku z jej funkcjonowaniem? Ona jest skarbem. Tak jak Gdynię trzeba było jak najszybciej skomunikować ze Śląskiem, specjalnie przez całą Polskę prowadzono linie kolejowe, żeby można było przewozić węgiel i rudy, tak samo my musimy zbudować sieć połączeń kolejowych, 2 tysiące kilometrów nowych kolei. Dwa tysiące kilometrów, które skomunikuje, a zarazem scentralizuje komunikacyjnie Polskę.

Czy to jest dobre rozwiązanie? To jest świetne rozwiązanie. Bardzo go potrzebujemy. Musi zostać zrealizowane. Będą nam w tym, proszę Państwa, przeszkadzali. Ja przeprowadziłem na przestrzeni ostatnich lat wiele rozmów z Panem Ministrem, z przedstawicielami spółki, z tymi wszystkimi, którzy mają istotne znaczenie, jeśli chodzi o realizację tej inwestycji.

Ona ma znaczenie fundamentalne. Ona jest też swoistym testem, czy jesteśmy w stanie zrealizować nasze interesy, bo ja nie mam co do tego żadnych wątpliwości, że to jest jasna, klarowna i wyraźna realizacja naszych interesów. Czy wbrew wszystkim oporom i grom interesów jesteśmy w stanie u nas skutecznie zrealizować nasz interes. Wierzę w to, że jesteśmy. 

Wczoraj zapowiedziałem w najbliższych dniach zgłoszenie w imieniu naszego kraju, w imieniu Polski wniosku o przeprowadzenie letnich igrzysk olimpijskich, największego wydarzenia cyklicznego sportowego, jakie w ogóle jest na świecie. Czy nas na to stać? Tak. Czy powinniśmy to zrobić? Tak. Czy będzie to trudne? Tak. Czy jesteśmy na to przygotowani? W ogromnym stopniu tak. Ale tego nam brakuje. Bo jeżeli to będziemy mieli, jeżeli będziemy mieli na 2036 rok gotowy Centralny Port Komunikacyjny, będziemy w moim przekonaniu gotowi pod względem infrastrukturalnym, komunikacyjnym w stu procentach gotowi, aby przeprowadzić igrzyska. I to jakie igrzyska, proszę Państwa?! Nie tylko takie, które odbędą się w jakimś małym wycinku.

Przymierzyliśmy to przy sposobności ostatnich, trzecich igrzysk europejskich, które przeprowadzaliśmy u nas, w południowej części kraju. W 26 lokalizacjach odbywały się konkurencje, w 26 lokalizacjach ludzie mogli przychodzić, kibicować. To jest jedno z naszych dążeń. Tak. Nie  prowadzić działania i koncentrować to, co ważne, i to, co ładne, to, co się podoba, co jest atrakcyjne, tylko w wielkich ośrodkach. Nie, właśnie powinno mieć to miejsce i w mniejszych ośrodkach. Również i one mają nie mieć żadnych kompleksów. Mają się rozwijać, mają być lokalnymi centrami życia. Mają prawo do tego, by móc uczestniczyć w organizacji wielkich krajowych wydarzeń. A także i wielkich wydarzeń międzynarodowych.

Dlatego właśnie znakomicie, że Centralny Port Komunikacyjny będzie nadal wymuszał budowanie sieci komunikacyjnej, poczynając od kolejowej, co oczywiste, również i  poprzez istotne rozwiązania drogowe. Jest nam bardzo potrzebny. Wierzę w to, że przylecą do nas setki tysięcy, może miliony, kibiców z całego świata. Będziemy mieli centrum komunikacyjne rzeczywiście z prawdziwego zdarzenia na skalę światową. Jest nam ono bardzo potrzebne. Będziemy mieli także wielkie lotnisko, na którym będą mogły lądować różne samoloty, nie tylko samoloty pasażerskie, jeżeli przyjdzie taka potrzeba.

Będą mogły lądować również największe na świecie samoloty, które będą przewoziły różnego rodzaju zaopatrzenie militarne, wojskowe, żołnierzy. Bardzo dzisiaj takich miejsc brakuje. Żeby można było przemieścić żołnierzy i sprzęt wtedy, kiedy potrzeba, sprawnie. Wystarczy powiedzieć, jak wspomniałem wcześniej, że jedyne lotnisko, z którego można tak naprawdę zaopatrywać Ukrainę dzisiaj sprawnie komunikacyjnie jest właśnie u nas. To niewielkie stosunkowo lotnisko jak na skalę światową. Dlatego potrzebujemy Centralnego Portu Komunikacyjnego i potrzebuje go nasza część Europy.

Zapewniam Państwa, że mamy w realizacji tego dzieła wielu kibiców z krajów ościennych, mniejszych krajów, które rozumieją, co to znaczy, żeby ten cel strategiczny był zrealizowany właśnie  u nas. Rozumieją to doskonale, bo są pogodzenie z tym, że tylko my mamy tak wielkie terytorium, które pozwala na realizację tak ogromnej inwestycji. 

Dziękuję wszystkim, którzy się do tego przyczyniają. Mam nadzieję, że zrealizujecie to Państwo z sukcesem. Możecie liczyć na moje wsparcie w każdej sytuacji, także w tych najtrudniejszych. Jest to jedno z tych przedsięwzięć, któe uważam za absolutnie najważniejsze. Tak jak powiedziałem, w tym pięćdziesięcioleciu, w pierwszej połowie XXI wieku, jak na razie z całą pewnością największe, jakie mamy. Może drugim porównywalnym, jakie chcemy zrealizować, są elektrownie atomowe, które są naszym być albo nie być energetycznym na przyszłość. 

Ale Centralny Port Komunikacyjne jest ogromnym wyzwaniem i wielką dla nas próbą. Bardzo na Państwa w tym względzie liczę. Dziękuję za dotychczasowe prace i proszę, żebyście Państwo pamiętali, że jeszcze prawie przez dwa lata jestem w Pałacu Prezydenckim i bardzo mi na tej inwestycji zależy. Na tym, żeby po prostu była.

Proszę, żeby przekonywać mieszkańców, wyjaśniać ludziom korzyści, które także dla nich na przyszłość będą wynikały z tej inwestycji. To jest zawsze bolesne, kiedy państwo przejmuje grunty, nieraz ojcowiznę. Tak, to są ojcowizny. To jest ta część Polski, która zawsze była w polskich rękach. Tam są ludzie, którzy mieszkają na tych ziemiach z dziada pradziada. Wierzę w to, że nie jest im łatwo pożegnać się z ziemią, w którą wsiąkł pot ich dziadków, pradziadków, prapradziadków, ojców. Nie jest to na pewno proste.

Ale proszę, żebyście Państwo przekonywali w miarę możliwości, żeby ten proces przejmowania, który musi zostać przeprowadzony, był realizowany w miarę dobrowolnie i żeby ludzie odchodzili w miarę zdrowego rozsądku usatysfakcjonowani, a w miarę zdrowego rozsądku, patrząc na warunki rynkowe, nie czuli się oszukani tym, że polskie państwo realizuje swoje potrzeby.

Bardzo dziękuję jeszcze raz za wszystkie działania, trzymam kciuki, wspieram, możecie Państwo być tego pewni. Ogromnie liczę na to, że będziemy ten  skok infrastrukturalno–komunikacyjny dziejowy tutaj, w naszym kraju mieli. Bardzo on jest naszej ojczyźnie na przyszłość potrzebny. Jak zbudujemy to lotnisko i zbudujemy tę infrastrukturę, to choćby nie wiem co się działo, proszę Państwa, to już zostanie. Choćby potem dziesięć razy to zepsuli, naprawi się i będzie dalej.

Dziękuję bardzo.

Może Cię zainteresować Prezydent: CPK największym wyzwaniem pierwszej połowy XXI w. „CPK będzie ogromnym impulsem rozwojowym dla gospodarki”