Ekscelencjo, Szanowny Panie Prezydencie,
Szanowni Państwo!
Z wielką radością przyjąłem zaproszenie Pana Prezydenta Zorana Milanovicia, żeby odbyć tę moją oficjalną podróż do Chorwacji. I bardzo dziękuję Panu Prezydentowi i jego Małżonce za przyjęcie nas – mnie, mojej żony i całej polskiej delegacji – w Zagrzebiu i za niezwykle miłe spotkanie.
To rzeczywiście zbliża się już 10 lat, odkąd sprawuję w Polsce urząd Prezydenta. Dzisiaj rozmawialiśmy z Panem Prezydentem, tak jak to rozmawia dwóch prezydentów w drugiej kadencji. To jest takie specyficzne spojrzenie na politykę. Bo druga kadencja to jest zawsze u prezydentów taki moment pewnego dopełnienia. Druga kadencja Pana Prezydenta rozpoczęła się nie tak dawno, moja właśnie się dopełnia, kończy się. I rozmawialiśmy o tych najważniejszych wyzwaniach, które są jeszcze na te najbliższe miesiące. Zwłaszcza jeżeli chodzi o kwestie bezpieczeństwa, które zdominowały zasadniczo nasze spotkanie. Ale – oczywiście – również jeżeli chodzi o przyszłą współpracę.
Może Cię zainteresować Zagrzeb. Rozmowy polityczne Prezydenta RP Briefing Szefa BPM przed wylotem Pary Prezydenckiej do Republiki ChorwacjiPan Prezydent wspomniał o tym ponad milionie moich rodaków, którzy już od lat co roku przyjeżdżają do Chorwacji na wakacje. Poprosiłem Pana Prezydenta jeszcze o opiekę nad moimi rodakami przez te najbliższe lata, kiedy moja prezydencka misja się zakończy, a misja Pana Prezydenta będzie jeszcze trwała – poprosiłem, żeby tutaj polscy turyści mieli opiekę prezydencką. Mam nadzieję, że tak będzie. Widzę, że Pan Prezydent z uśmiechem przyjmuje moje słowa, więc jestem przekonany, że możemy na to liczyć.
Zaprosiłem również ponownie do nas gości z Chorwacji, turystów z Chorwacji. Pan Prezydent mówi, że trudno, żeby milion przyjechał, ale może, może tak… Może nie jednocześnie, może przez cały rok, Panie Prezydencie, wkrótce… (śmiech) Jest w Polsce sporo do zwiedzenia. Przede wszystkim można się trochę schłodzić nawet latem, w stosunku do tego, co w Chorwacji. Więc bardzo serdecznie zapraszamy.
Ale przede wszystkim podziękowałem Panu Prezydentowi też za udział Chorwacji i chorwackich żołnierzy w kontyngencie NATO w Polsce, w naszym kraju; za to, że tą obecnością Chorwacja i chorwaccy żołnierze pokazują jedność sojuszniczą i że właściwie od samego początku, odkąd obecność natowska została w Polsce i na wschodniej flance NATO ustanowiona decyzjami szczytu NATO w Warszawie w 2016 roku, ten udział Chorwacji w tym kontyngencie jest. I poprosiłem Pana Prezydenta też nieśmiało o to, żeby w miarę możliwości ten udział zwiększać w przyszłości. Bo rzeczywiście jest to bardzo ważne, abyśmy wspólnie pokazywali, że jesteśmy obecni.
Rozmawialiśmy z Panem Prezydentem również – oczywiście – o bezpieczeństwie granic, o tym, że mamy tę sytuację z hybrydowym atakiem ze strony Białorusi, który w zasadzie trwa nieprzerwanie od 2021 roku i faktycznie poprzedził rosyjską agresję na Ukrainę; że ten atak cały czas odpieramy.
Ale mówiłem też Panu Prezydentowi, że zawsze jesteśmy solidarni. I w sytuacji, gdyby jakiekolwiek wsparcie w obronie granic i Unii Europejskiej, i w ogóle państwa było potrzebne Chorwacji, to żeby pamiętali o naszej obecności i naszej gotowości do wspierania. Bo wychodzimy z założenia, że jest to nasz w jakimś sensie także i sojuszniczy obowiązek; i to zarówno w jakimś sensie w ramach NATO – choć Straż Graniczna w Polsce to nie są struktury wojskowe, tylko jest to służba państwa polskiego – ale w przypadku, gdyby potrzebne było wsparcie, jesteśmy gotowi to wsparcie świadczyć. Polscy strażnicy graniczni są na najwyższym poziomie wyszkolenia, świetnie wyposażeni. Więc gdyby pomoc była potrzebna, to jesteśmy gotowi pomagać.
Rozmawialiśmy z Panem Prezydentem – oczywiście – również o sytuacji na Ukrainie. Tutaj generalnie nasze stanowiska są zbieżne. Jeżeli chodzi o kwestię wojny na Ukrainie, nie mamy wątpliwości, że chcemy obydwaj, żeby ta wojna się zakończyła, żeby rosyjska agresja się zakończyła. Ale chcemy, żeby ona się zakończyła sprawiedliwym i trwałym pokojem. Trwałym, to znaczy takim, który będzie oznaczał, że kraje wschodniej flanki NATO i – generalnie – Europa będą mogły spokojnie żyć; że wojna nie wróci także i na Ukrainę. I to wymaga rzeczywiście stworzenia specyficznych warunków i bardzo zdecydowanej postawy negocjacyjnej. Mamy nadzieję, że to uda się – mam nadzieję w niedługim czasie – zrealizować, bo dla nas wszystkich jest ważne, aby ta wojna się zakończyła.
Rozmawialiśmy z Panem Prezydentem o tych najważniejszych kwestiach, także o zbliżającym się szczycie NATO w Hadze. Mówiłem Panu Prezydentowi, że skierowałem oficjalny list do Sekretarza Generalnego NATO, do Pana Marka Rutte, z propozycją, aby państwa NATO podjęły wspólną decyzję o podwyższeniu progu wydatków na obronność do minimum 3 proc. swoich PKB. Uważam, że jest to dzisiaj potrzebne właśnie z uwagi na sytuację, jaką stworzyła Rosja, stanowiąc zagrożenie. Powrót rosyjskiego imperializmu jest oczywisty. I dzisiaj wszyscy stoimy wobec tego zagrożenia. Więc uważamy, że NATO powinno pokazać tutaj twardość i gotowość. A bez podwyższenia wydatków na obronność i bez de facto odbudowy przemysłu zbrojeniowego także i w Europie – przede wszystkim jeżeli chodzi o produkcję amunicji – to będzie de facto niemożliwe.
W tym kontekście też rozmawialiśmy z Panem Prezydentem o modernizacji naszych armii. Mówiłem Panu Prezydentowi o procesie modernizacyjnym, który teraz prowadzimy w Polsce. My rzeczywiście wydajemy na obronność horrendalną – jak na nasze możliwości – kwotę prawie 5 proc. naszego PKB. W tej chwili kupujemy wyposażenie dla naszych żołnierzy – zarówno ze Stanów Zjednoczonych… Rozmawialiśmy przede wszystkim o obronie przeciwrakietowej, przeciwlotniczej, ale także i o czołgach, które kupujemy zarówno ze Stanów Zjednoczonych, jak i z Korei.
Mówiłem Panu Prezydentowi, że uważam ten czołg koreański K2 za bardzo dobrą ofertę także i dla państw europejskich. Także dlatego, że jest to czołg bardzo uniwersalny, który jest przystosowany do działania również w warunkach górskich. Więc mam nadzieję, że uda nam się w Polsce zawrzeć odpowiednią umowę z partnerem koreańskim. I że te czołgi będą mogły być produkowane także w naszym kraju, co – oczywiście – pozwoli nam zrealizować wszystkie pierwotne, nasze wspólne z Koreańczykami zamierzenia, jeżeli chodzi o liczbę czołgów, które ostatecznie miałyby zasilić szeregi polskiej armii w tej wersji spolonizowanej. Ale także i będzie mogło stanowić ofertę dla innych krajów.
Mówiłem Panu Prezydentowi również o tym, że wdrażamy w tej chwili produkcję nowoczesnego Bojowego Wozu Piechoty „Borsuk” w Polsce. I mamy nadzieję, że to będzie taka nowa oferta, która będzie mogła zainteresować również i armię chorwacką. Więc ta współpraca – mam nadzieję – przemysłów zbrojeniowych i nasza wzajemna, jeżeli chodzi o działania modernizacyjne, nabierze na przestrzeni najbliższych lat nowego wymiaru. Jakby zwróciłem uwagę Pana Prezydenta na ten aspekt, bo sam – z uwagi na to, że za cztery miesiące zakończę już swoją misję – dalej prowadzić tego nie będę. To już – mam nadzieję – będzie się zajmował tym mój następca. Ale sygnalizowałem dzisiaj tę kwestię Panu Prezydentowi jako coś, co może być interesujące dla Chorwacji na najbliższe lata.
Szanowni Państwo!
W moim planie dzisiaj jeszcze spotkanie z Przewodniczącym Parlamentu, ale teraz przede wszystkim z Panem Premierem Plenkoviciem. Z Panem Premierem będziemy rozmawiali o współpracy w ramach Trójmorza i o wizycie, którą Pan Premier w związku z tym planuje w ciągu najbliższych dwóch tygodni w Warszawie na szczycie Trójmorza.
Mogę tylko zasygnalizować, że z radością poinformuję Premiera o tym, że mamy potwierdzenie, że obecny będzie na szczycie Trójmorza Sekretarz ds. Energii, bliski współpracownik Prezydenta Donalda Trumpa, Pan Chris Wright. Potwierdzona jest w tej chwili już przez Biały Dom jego obecność w tych dniach w Warszawie. Więc mam nadzieję, że będziemy mieli bardzo ciekawe i produktywne spotkanie – zarówno dla Polski, jak i dla Chorwacji, jak i dla całego Trójmorza. A przypomnę tylko, że nasza współpraca w ramach Trójmorza rozpoczęła się właśnie od rozmowy kiedyś, dawno temu, na temat tych kwestii energetycznych.
Z Panem Prezydentem jeszcze będę miał dzisiaj sposobność rozmawiać po południu. Cieszę się, bo mamy jeszcze wiele ważnych tematów do omówienia, związanych z dyskusjami na temat bezpieczeństwa i też tymi tematami, o których Pan Prezydent wspominał, czyli współpracy euroatlantyckiej. To też są zagadnienia, które dzisiaj są na topie dyskusji europejskich – właśnie jak się ułożą w przyszłości te relacje. Obaj mamy tutaj, w tych kwestiach, swoje spojrzenie i swoje doświadczenie. I mam nadzieję, że będziemy umieli dobrze poprowadzić te zagadnienia – ja jeszcze przez ten czas, który mi pozostał, a Pan Prezydent przez dalszą część swojej kadencji.
Jeszcze raz bardzo dziękuję Panu Prezydentowi za dzisiejsze spotkanie i cieszę się bardzo z tej wizyty w Chorwacji. Dziękuję.
![024Andrzej_Duda_wizyta_Chorwacja_konferencja_15-04-2025_MB1_1861.jpg.JPG [784.16 KB]](https://www.przyszlosc.pl/storage/image/core_files/2025/4/15/263fc51030db2a8a3af2f3655daa113d/JPG/prezydent/preview/024Andrzej_Duda_wizyta_Chorwacja_konferencja_15-04-2025_MB1_1861.jpg.JPG)
Agnieszka Drążkiewicz, Polskie Radio: Mam pytanie do Pana Prezydenta Andrzeja Dudy, ale też – oczywiście – do Pana Prezydenta Chorwacji, jeżeli uzna za stosowne skomentować. Mówię o słowach, które padły dzisiaj w Mińsku białoruskim od Naryszkina. To jest szef zagranicznej służby wywiadu rosyjskiego, który powiedział, że jeżeli będzie atak ze strony NATO na Białoruś czy na Federację Rosyjską, to z całą siłą odpowie Kreml na taki atak. I w pierwszej kolejności poniosą szkody największe Polska i państwa bałtyckie. Prosiłabym o komentarz do tej wypowiedzi. Miało to związek – oczywiście – według Naryszkina z eskalacją Europy wobec działań wspierających Ukrainę.
Proszę Państwa, to jest klasyczna, bałamutna rosyjska dezinformacja, typowa dla szkoły – że tak powiem – jeszcze sowieckiej, dezinformacyjnej propagandy. To mówi, proszę Państwa, Rosja, która relokuje swoją broń nuklearną na Białoruś, bezczelnie zbliżając ją do granic NATO i Unii Europejskiej; Rosja, która się w sposób agresywny zachowuje wobec NATO i która dzisiaj – że tak powiem – realizuje swój brutalny i krwiożerczy imperializm, atakując od trzech lat Ukrainę.
Ja powiem tak: NATO jest sojuszem obronnym i wszystko, co czyni NATO, jest tylko i wyłącznie odpowiedzią na agresywne działania rosyjskie. Powtarzam jeszcze raz: nie jest dla nikogo tajemnicą to, że Rosja relokuje swoją broń nuklearną na Białoruś, ponieważ osobiście ogłaszał to Władimir Putin.
W związku z powyższym to, że teraz pozwala sobie na takie bezczelne kłamstwa i dezinformację jego przedstawiciel, wizytując zwasalizowaną wobec Rosji Białoruś, to tylko pokazuje, że kontynuują tę – przepraszam – bezczelną politykę. A jedyne, co ja mogę w tym momencie zasugerować naszym kolegom z Sojuszu Północnoatlantyckiego – przede wszystkim tutaj, ze wschodniej flanki Sojuszu, i wszystkim innym – to jest po prostu zachowanie spokoju i spokojne kontynuowanie rozsądnej polityki, jaką zawsze do tej pory prowadziliśmy.
Ta rozsądna polityka to umacnianie naszego bezpieczeństwa, to umacnianie naszej odporności, to pokazywanie naszej gotowości, czyli to, co na przestrzeni ostatnich lat robimy – zacieśnianie więzi euroatlantyckich i modernizacja naszych armii tak, żeby potencjał odstraszania był realny i aktualny w naszych krajach, zwłaszcza na wschodniej flance Sojuszu.
Dlatego mogę jeszcze raz podkreślić, że polityka, którą my w Polsce realizujemy, w szczególności od czasu, gdy Rosja brutalnie zaatakowała Ukrainę – czyli bardzo przyspieszonej modernizacji naszej armii i systematycznego podwyższania wydatków na obronność po to, by właśnie zapewnić nam możliwości odparcia ewentualnego ataku ze strony Rosji, gdyby taki nastąpił, na Polskę, na państwa NATO – to jest polityka jedyna skuteczna, którą należy nadal spokojnie i konsekwentnie realizować.
Powtarzam jeszcze raz: NATO jest sojuszem o–bron–nym. NATO nigdy nie atakowało, nigdy nikogo nie atakuje. NATO jest sojuszem, który wyłącznie utrzymuje bezpieczeństwo. Jeżeli ktokolwiek atakuje dzisiaj – co wszyscy widzimy gołym okiem – to państwem agresorem, brutalnym, który morduje ludzi, który bombarduje cywilne osiedla i miasta, jest Rosja. I to wszystko, co mam na ten temat do powiedzenia.
Trudno sobie wyobrazić taką sytuację, dziś patrząc, żebyśmy byli w stanie – którykolwiek z naszych krajów – samodzielnie uzyskać taki potencjał militarny, który umożliwi nam pojedynczo obronienie się przed Rosją, gdyby Rosja nas zaatakowała. Trudno sobie to w ogóle dzisiaj wyobrazić, że samodzielnie jesteśmy w stanie to uzyskać.
W istocie więc nasza obecność w Sojuszu Północnoatlantyckim i wspólna gotowość do obrony wzajemnej oparta na art. 5 traktatu północnoatlantyckiego ma znaczenie fundamentalne. I to jest dzisiaj wyjście bazowe, po to jesteśmy w NATO – żeby być razem, żeby bronić wspólnych wartości i żeby bronić się nawzajem. Dlatego art. 5 ma znaczenie fundamentalne.
I, oczywiście, kwestia też naszej odpowiedzialności w ramach NATO. Dzisiaj Rosja swoim agresywnym zachowaniem wobec Ukrainy, ale – jak widzimy – także i wobec innych państw, również wobec państw NATO, w sensie na razie werbalnym, tę naszą konieczność zachowania gotowości dodatkowo mobilizuje.
Trzeba patrzeć w ten sposób: z tej konieczności zachowania gotowości my musimy wyciągnąć jak najwięcej pozytywów dla naszych społeczeństw. Bo mówimy tak: „Musimy wydawać większą część pieniędzy naszych, publicznych na obronność”, tak?, „Musimy zwiększyć potencjał naszych armii”. Ale mówimy również: „Musimy zacząć w takim razie więcej produkcji naszej, rodzimej militarnej tutaj, w Europie, tutaj, w naszych krajach”.
Starajmy się przekuć to również na to, co może być korzystne i co może przynosić pożytki naszym społeczeństwom. To są miejsca pracy, to są dochody, które płyną do rodzin z tego, że ktoś po prostu pracuje także w fabryce zbrojeniowej; po prostu że ktoś jest zatrudniony także i w armii. Jeżeli musimy zwiększać ich potencjał i ich liczebność, to niech będzie także i profitem dla naszego społeczeństwa, dla zwiększania jego poziomu życia, dla zwiększania naszej oferty, dla inwestowania także i w badania i rozwój – w badania naukowe, w badania nad nowymi technologiami. Zwłaszcza tymi technologiami, które są możliwe do podwójnego wykorzystania. Szukajmy w tym wszystkim także i pozytywów dla naszych narodów – nie tylko w aspekcie bezpieczeństwa militarnego, ale również codziennego rozwoju i rozwoju gospodarczego naszych państw.
Natomiast jeżeli chodzi o wojnę na Ukrainie – ani Pan Prezydent, ani ja samodzielnie tej wojny nie zakończymy. Dzisiaj wiadomo, że wkroczyły z wolą zakończenia wojny Stany Zjednoczone reprezentowane przez Prezydenta Donalda Trumpa, który niedawno objął swój urząd. Wszyscy dzisiaj czekamy na efekty jego działań, które podejmuje. Jeżeli pyta ktoś mnie: „Jak Pan to widzi?”, ja mówię: „Ta wojna najlepiej żeby się zakończyła jak najszybciej”.
Bo chcemy, żeby się zakończyła jak najszybciej. Bo chcemy, żeby ludzie przestali ginąć. Bo chcemy, żeby Ukraina na powrót była normalnym, wolnym od wojny państwem, gdzie ludzie mogą normalnie żyć, gdzie można normalnie prowadzić działania gospodarcze, gdzie można prowadzić eksport, import w normalnych warunkach. To jest nasz sąsiad, my chcemy, żeby mogli funkcjonować normalnie. Ale zależy nam na tym, żeby ten pokój był bezpieczny i trwały – taki, żebyśmy i my mogli rozwijać się normalnie. I to jest wszystko.