Ekscelencjo, Wielce Szanowny Panie Prezydencie,
Szanowni Państwo – Panie i Panowie Ministrowie,
Szanowni Panowie Ambasadorzy,
Wszyscy Wielce Szanowni Państwo!
Chcę wyrazić przede wszystkim ogromną radość, że Pan Prezydent Gitanas Nausėda po ponownym wyborze na urząd Prezydenta Litwy pierwszą swoją zagraniczną oficjalną wizytę odbywa w naszym kraju, w Polsce. Tak jak pięć lat temu, kiedy Pan Prezydent po raz pierwszy wygrał wybory prezydenckie na Litwie, też wtedy jego pierwsza podróż była właśnie do Polski, odwiedził nas w połowie lipca. Teraz pierwsza podróż do Polski wraz z początkiem – jak to mówimy – nowego sezonu politycznego. Bo rzeczywiście ten początek września to umownie przyjmujemy, że to jest zawsze co roku początek sezonu politycznego po okresie wakacji.
I cieszymy się, że możemy dzisiaj powitać z tą oficjalną wizytą w Polsce, w Warszawie; że Pan Prezydent jest dzisiaj z nami; i że jesteśmy tymi pierwszymi, którzy u siebie mogą pogratulować Panu Prezydentowi tego wspaniałego zwycięstwa wyborczego na Litwie i niezwykłego poparcia, jakie Pan Prezydent otrzymał od obywateli, tym samym potwierdzające, jaką aprobatą społeczną cieszy się sposób, w jaki Pan Prezydent wykonywał swój mandat prezydencki przez okres pierwszej kadencji.
Ja osobiście mogę ze swojej strony powiedzieć, że bardzo się cieszę z tego, że śmiało mogę powiedzieć: mój przyjaciel, Pan Prezydent Gitanas Nausėda, będzie dalej Prezydentem Litwy. I ja jeszcze przez rok, kiedy pełnię urząd Prezydenta Rzeczypospolitej, będę mógł razem z Panem Prezydentem realizować – po pierwsze – budowanie polsko–litewskiej przyjaźni, jak najlepszej relacji pomiędzy naszymi krajami i naszymi narodami sąsiedzkimi związanymi ze sobą tak wieloma ważnymi faktami i wielkimi dokonaniami wspólnej historii.
A po drugie – że będziemy mogli budować w jak największym stopniu tę bazę bezpieczeństwa dla naszych krajów i dla naszych narodów w trudnych czasach, w jakich przychodzi nam pełnić urzędy prezydenckie; w trudnych czasach, w jakich przychodzi nam dzisiaj tutaj funkcjonować – i w naszej części Europy, i na wschodniej flance NATO. Ale także i z wielkim właśnie poczuciem odpowiedzialności za to, by zapewnić bezpieczeństwo nie tylko tu i teraz, w tym momencie naszym współobywatelom, naszym państwom, ale także i zapewnić bezpieczeństwo kolejnym pokoleniom młodych Polaków, kolejnym pokoleniom młodych Litwinów, kolejnym pokoleniom młodych ludzi żyjącym w naszej części Europy. Chcemy, żeby mogli się spokojnie rozwijać, i chcemy, żeby nasze kraje mogły rosnąć w siłę. O tym też mówiliśmy przed chwilą w czasie spotkania z Panem Prezydentem – o tych właśnie najważniejszych zagadnieniach w naszej współpracy.
Ja relacjonowałem Panu Prezydentowi moją ostatnią wizytę w Kijowie w związku z rocznicą niepodległości Ukrainy, moje spotkania z Prezydentem Wołodymyrem Zełenskim, z którym razem na przestrzeni ostatnich ponad dwóch lat spotykaliśmy się wielokrotnie, budując także i umacniając Ukrainę w jej wielkim zadaniu obrony przed rosyjską agresją – jako sąsiedzi.
Mówiłem też Panu Prezydentowi, rozmawialiśmy na temat inwestycji infrastrukturalnych, które są realizowane pomiędzy naszymi krajami – także bardzo ważnymi dla bezpieczeństwa, również i dla obronności. Bo kiedy mówimy o Via Carpatii czy Via Baltice, czy Rail Baltice, to mówimy również o kwestiach związanych – oczywiście – z bieżącym podróżowaniem zarówno drogami, jak i liniami kolejowymi, mówimy o przewozie towarów, ale również mówimy o kwestiach związanych ze strategicznymi zadaniami militarnymi, o przemieszczaniu wojsk, jeżeli to będzie potrzebne, i o tym, żeby te możliwości były jak najlepsze i jak największe.
Tu, w Polsce, został nam praktycznie ostatni kawałek drogi, którą musimy wybudować, żeby połączyć drogą ekspresową – nowoczesnym połączeniem dla komunikacji samochodowej – Warszawę z granicą polsko–litewską. Mamy nadzieję, że ta inwestycja w tym roku będzie koło Łomży ukończona i droga będzie w 100 proc. gotowa. Więc będzie można od Warszawy cały czas komfortowo i bezpiecznie drogą o wysokich parametrach dojechać do granicy litewskiej, co w oczywisty sposób ułatwi komunikację w tej naszej wspólnej przestrzeni transportowej i podróży.
Proszę Państwa, mówiliśmy także o połączeniach energetycznych. Wiemy, że mamy interkonektor gazowy, ale cieszymy się perspektywą przejęcia przez Litwę już w całości terminala gazowego, który dzisiaj jest w Kłajpedzie, co wkrótce nastąpi. To też ważny element umacniania tej pewności bezpieczeństwa energetycznego w naszej części Europy. Bo Polska korzysta – także dostawy gazu do Polski również przychodzą poprzez gazoport litewski w Kłajpedzie. Mówiliśmy, proszę Państwa, również i o moście energetycznym – mówimy o energii energetycznej, o synchronizacji Litwy z systemem Unii Europejskiej. Więc to są te wszystkie kwestie, gdzie inwestycje cały czas trwają, cały czas się toczą.
Jutro będziemy razem z Panem Prezydentem w Lublinie. Dzisiaj jeszcze też Pan Prezydent będzie miał tutaj, w Warszawie, cały szereg spotkań politycznych, jeszcze będziemy mieli też dzisiaj sposobności do rozmowy. Ale mówiliśmy już w tej chwili o tych najważniejszych zagadnieniach związanych także z bezpieczeństwem, związanych z przyszłorocznym szczytem NATO i decyzjach, które w ramach tego szczytu NATO będą musiały być podejmowane. Mówiliśmy więc o bezpieczeństwie militarnym. O tych wszystkich zagadnieniach, które są dla nas najistotniejsze. Także o sytuacji na granicy z Białorusią.
Pamiętajmy, że Polska – oczywiście – ma granicę z Białorusią, na której, niestety, trwa ten atak hybrydowy realizowany przy wsparciu władz białoruskich. Ale to także jest problem Litwy, więc można powiedzieć, że jest to nasz wspólny problem, razem odpowiadamy za strzeżenie tej granicy będącej zarazem granicą Unii Europejskiej. To też jest problem, o którym mówimy i o którym jeszcze będziemy z Panem Prezydentem rozmawiali. Bo ten problem przekłada się także na forum Unii Europejskiej. O tych zagadnieniach Pan Prezydent przede wszystkim będzie pewnie rozmawiał z innymi przywódcami w czasie zbliżających się rad europejskich. Kwestia w ogóle rozwiązania problemu migracyjnego w Europie – nielegalnej migracji – to jest bardzo w tej chwili także i dla nas palący problem.
Proszę Państwa, mówiliśmy też z Panem Prezydentem o sytuacji Polaków na Litwie, mówiliśmy o obawach tutaj, po stronie polskiej, związanych z propozycjami rozwiązań ustawowych dotyczących mniejszości narodowej na Litwie. Przedstawiłem Panu Prezydentowi te problemy. Pan Prezydent będzie tę kwestię monitorował i – oczywiście – jest to kwestia decyzji politycznych, które na Litwie będą podejmowane pewnie w ciągu najbliższych miesięcy.
Szanowni Państwo!
Ale przede wszystkim jeszcze raz chcę podkreślić: bardzo się cieszymy z tej obecności Pana Prezydenta dzisiaj. Cieszę się z tego, że będę mógł jeszcze przez najbliższy rok wspólnie realizować ważne zadania, które do tej pory realizowaliśmy razem – i we współpracy w ramach NATO, i we współpracy pomiędzy państwami bałtyckimi, w tym Litwą, a Polską, i w ramach Trójkąta Lubelskiego. I że także w ramach współpracy Trójmorza będę mógł tutaj jeszcze wspólnie z Panem Prezydentem prowadzić prace.
Zapowiedziałem Panu Prezydentowi już termin przyszłorocznego szczytu Trójmorza, który odbędzie się u nas, w Polsce – to będzie koniec kwietnia 2025 roku. Tak że już wstępne zaproszenie Panu Prezydentowi przekazałem. A w niedługim czasie spotkamy się w takiej specyficznej formule – państwa bałtyckie i Polska – w Nowym Jorku. Bo mamy takie spotkanie co roku.
W tym roku planujemy je na 25 września, kiedy będziemy uczestniczyli w Zgromadzeniu Ogólnym Organizacji Narodów Zjednoczonych. Zawsze tam mamy taką wspólną dyskusję przy lunchu. I w tym roku też planujemy, że to spotkanie będzie. Więc już niedługo w szerszym gronie, także z naszymi kolegami, spotkamy się i będziemy omawiali problemy. Przede wszystkim – rzecz jasna – związane z bezpieczeństwem, rozwojem infrastruktury i współpracą tutaj, w naszej części Europy.
Panie Prezydencie, jeszcze raz bardzo serdecznie witam w Warszawie. Jeszcze raz z całego serca gratuluję i dziękuję za tę spektakularną wizytę oficjalną w Rzeczypospolitej jako otwierającą Pana Prezydenta drugą kadencję w przestrzeni międzynarodowej.
Dziękuję bardzo.
Może Cię zainteresować Prezydenci Polski i Litwy o współpracy na rzecz bezpieczeństwaAgnieszka Witkowicz, Telewizja Polsat News: Dzień dobry, mam pytanie do Prezydenta Dudy. Jak Pan odniesie się do sytuacji związanej z wyłonieniem Prezesa Izby Pracy w Sądzie Najwyższym? Sędzia Małgorzata Manowska zwróciła się do Pana 28 sierpnia o wyznaczenie sędziego do kierowania Izbą Pracy. Dlaczego Pan nie wyznaczył takiej osoby? Czy i kiedy można spodziewać się takiej decyzji? I jak Pan odniesie się do tego, że taka decyzja wymaga kontrasygnaty Pana Premiera?
Wszystko dzieje się zgodnie z obowiązującymi przepisami – zarówno działania, które podejmuje Pani Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego, jak również te ramy, w których ja działam, jako Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej. I wszystko stanie się zgodnie z obowiązującymi procedurami. Uspokajam tutaj. Proszę się nie niepokoić.
Mam nadzieję, że sprawy związane z funkcjonowaniem Sądu Najwyższego – jak również poszczególnych izb w ramach Sądu Najwyższego – będą prowadzone w sposób właściwy przez właściwe osoby, które posiadają najlepsze kwalifikacje, wszelkie kwalifikacje ku temu, żeby takie mandaty sprawować.
Żaklina Skowrońska, Telewizja wPolsce24: Dzień dobry, chciałabym skierować swoje pytanie do obu Panów Prezydentów. Pytanie o bezpieczeństwo, bo w ostatnich godzinach mamy do czynienia ze zmasowanymi atakami na Ukrainie. Dziś o poranku zaatakowany został Lwów. Powraca zatem ta dyskusja dotycząca tego, czy te rakiety, które wlatują w polską przestrzeń powietrzną i w przestrzeń powietrzną NATO, powinny być zestrzeliwane? Chciałabym zapytać Panów Prezydentów, na jakim etapie jest ta dyskusja w ramach NATO. I jeszcze prosić o komentarz do informacji, które pojawiły się dziś o poranku, o tym, że szef MSZ Ukrainy złożył dymisję. Bardzo dziękuję.
Pan Prezydent właściwie już wyczerpująco odpowiedział na te pytania. Bo pierwsze pytanie, jak i drugie pytanie – to jest w zasadzie nasza wspólna odpowiedź.
Ja mogę dodać tylko tyle i przypomnieć, że w lutym tego roku w czasie spotkania zwołanego do Paryża przez Prezydenta Emmanuela Macrona – na którym właśnie dyskutowaliśmy kwestię sposobów, w jakie można byłoby wesprzeć Ukrainę – to my właśnie przedstawiliśmy taką propozycję, że można byłoby rozważyć na poziomie Sojuszu Północnoatlantyckiego taką, a nie inną formułę wspierania Ukrainy, a zarazem wzmocnienia bezpieczeństwa państw Sojuszu.
Że gdybyśmy obserwowali rosyjskie rakiety czy drony nad terytorium Ukrainy, które potencjalnie mogą stanowić także i niebezpieczeństwo dla terytorium państw Sojuszu Północnoatlantyckiego, to wówczas można byłoby się zastanowić nad tym, czy siły zbrojne Sojuszu Północnoatlantyckiego nie mogłyby wobec takich rakiet zastosować czynników neutralizujących, czyli – krótko mówiąc – zestrzelić te rakiety jeszcze nad terytorium Ukrainy.
W ogóle tego typu propozycja spotkała się z dużym aplauzem ze strony władz ukraińskich, ma bardzo duże poparcie władz ukraińskich tego typu propozycja. Ale ona wzbudziła – oczywiście – dyskusje na forum Sojuszu już wtedy w Paryżu. Różni przywódcy zajęli tutaj różne stanowiska, choć tamto spotkanie było nieformalne, ale to zagadnienie było też poruszone później, podczas kolejnych spotkań szefów państw NATO. I tak jak Pan Prezydent powiedział: ten problem cały czas w tej chwili jest dyskutowany, tak?
Zwracam uwagę, że to są dwie różne kwestie. Jedna rzecz to jest sytuacja, w której dany obiekt obcy – czy to dron, czy to rakieta – znajdzie się nad terytorium państwa natowskiego, to jest zupełnie inna sytuacja. A z trochę inną sytuacją mamy do czynienia, jeżeli ten obiekt znajduje się nad terytorium Ukrainy.
Przy czym – co bardzo mocno chcę zaakcentować – nie było w ogóle dyskutowane żadne inne rozwiązanie poza takim, że do zestrzelenia tego potencjalnie zagrażającego obiektu dochodziłoby z terytorium państwa NATO. To znaczy czy to bateria przeciwrakietowa, przeciwlotnicza, która miałaby to zestrzelić z ziemi, czy samolot na przykład, który znajdowałby się w powietrzu – musiałyby się znajdować na terytorium państwa NATO, żeby takie działanie przez siły zbrojne państwa natowskiego mogło być dokonane. Żaden inny scenariusz tutaj w ogóle nie był dyskutowany.
Czyli że nie, absolutnie nie znad terytorium Ukrainy, czyli nie że siły zbrojne NATO operowałyby czy na terytorium Ukrainy, czy nad terytorium Ukrainy, w ukraińskiej przestrzeni powietrznej – tylko z takich elementów uzbrojenia Sojuszu Północnoatlantyckiego, które przebywałyby na czy nad terytorium państw Sojuszu Północnoatlantyckiego. I ewentualnie wysłałyby rakietę czy jakąś inną formułę neutralizacji w kierunku takiego pocisku, który potencjalnie by zagrażał, a znajdowałby się jeszcze nad terytorium Ukrainy.
Inne rozwiązanie w ogóle nie jest na razie dyskutowane. Ten element rzeczywiście, ta jedna opcja jest cały czas faktycznie w tej chwili pod dyskusją. Jakie będą ostatecznie rezultaty tej dyskusji w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego? To trudno jest w tej chwili powiedzieć. Są oponenci, którzy uważają, że to będzie krok za daleko. Są też zwolennicy tej koncepcji.
Natomiast jeżeli chodzi o zmianę Ministra Spraw Zagranicznych. Proszę Państwa, cóż można powiedzieć? Oczywiście jest to sprawa wewnętrzna Ukrainy. Ale generalnie zasada jest taka – a zwłaszcza w państwie, w którym prezydent wybierany jest w wyborach powszechnych – że prezydenci są wybierani na kadencję i przez kadencję wykonują swoje zadania, natomiast ministrowie są powoływani i odwoływani. I zmiana ministra tego czy innego, czy premiera nie jest niczym nadzwyczajnym.
Zwłaszcza takie rzeczy dzieją się w państwach, gdzie polityka jest bardzo aktywna. A nie trzeba nikomu mówić, że w tej chwili Ukraina i w kwestiach związanych z obroną Ukrainy, i w kwestiach związanych z reprezentowaniem Ukrainy poza granicami, a więc także poprzez osobę Ministra Spraw Zagranicznych, prowadzi bardzo intensywne działania, wymagające ogromnego wysiłku – i to zarówno intelektualnego, jak i fizycznego. I to, że zmienia się minister, nie jest żadną sytuacją nadzwyczajną. I tak też to przyjmujemy.