Ekscelencjo, Panie Prezydencie,
Szanowni Państwo!
Przede wszystkim bardzo serdecznie dziękuję Panu Prezydentowi Paulowi Kagame za zaproszenie do odbycia tej oficjalnej wizyty tutaj, w Rwandzie, wraz z polską delegacją. To dla mnie bardzo wzruszające, a jednocześnie ogromnie ważne, bo to jest pierwsza oficjalna wizyta głowy polskiego państwa, Prezydenta Rzeczypospolitej, tutaj, w Rwandzie, od samego początku, od kiedy istnieją nasze relacje dyplomatyczne – od 62 lat. Więc jest to moment bardzo ważny.
Ale chcę z całą mocą podkreślić moją ogromną wdzięczność dla Pana Prezydenta za intensyfikację tych relacji polsko–rwandyjskich na przestrzeni ostatnich lat. To Rwanda otwarła swoją ambasadę w Warszawie. To Rwanda przyjęła tutaj pierwszych polskich przedsiębiorców. To Pan Minister Spraw Zagranicznych Rwandy, obecny tutaj dzisiaj z nami Pan Vincent Biruta, dwukrotnie był obecny w Polsce w ciągu ostatnich dwóch i pół roku. Ja także miałem spotkania z Panem Ministrem. To dzisiaj będzie kolejne spotkanie polskich i rwandyjskich biznesmenów tutaj, w Rwandzie, w Kigali, którzy będą rozmawiali o wzajemnych relacjach, o rozwoju wspólnych przedsięwzięć gospodarczych, o rozwoju biznesu. Cieszymy się z tego w Polsce ogromnie.
Może Cię zainteresować Kigali. Rozmowy Prezydentów Polski i Rwandy Prezydent: Polska i Rwanda mogą razem coraz więcejMy poszukujemy wiarygodnych partnerów w krajach Afryki. Przede wszystkim takich, którzy wyznają wspólne dla nas wartości; którzy mogą nas także zrozumieć razem z naszymi trudnymi dziejami. Nie mamy żadnych wątpliwości, że tutaj, w Rwandzie, pod tym względem absolutnie znajdujemy zrozumienie i znajdujemy przyjaciół. Tym bardziej ta wizyta jest dla mnie ogromnie cenna.
My, Polacy, jesteśmy społeczeństwem ludzi ciężko pracujących, ale którzy zarazem rozumieją wartość swojej pracy i mają głębokie przeświadczenie o tym, że właśnie dzięki tej pracy – ciężkiej pracy – są w stanie osiągnąć najwięcej; że nic nie przyjdzie samo, że musi zostać wypracowane rzetelnym i uczciwym wysiłkiem. Wiemy, że niepodległość, suwerenność nie są nam dane raz na zawsze, bo na przestrzeni ostatnich 200 lat traciliśmy ją, i to nie raz. Straciliśmy ją pod koniec XVIII wieku, straciliśmy ją w XX wieku – w istocie poprzez II wojnę światową, poprzez to, że później, przez ponad 40 lat, byliśmy w sowieckiej strefie wpływów jako kraj nie w pełni suwerenny, nie w pełni niepodległy.
Odzyskaliśmy ją dzięki Solidarności, dzięki wsparciu Ojca Świętego Jana Pawła II. Ale wcześniej przeżyliśmy dramat II wojny światowej – straszliwej hekatomby, w trakcie której zginęło 6 mln polskich obywateli: zamordowanych w czasie Holokaustu, zamordowanych po prostu w czasie okupacji hitlerowskiej, a także przez terror sowiecki, wywiezionych na Sybir, zginęło w walkach. Przeżyliśmy straszliwe tragedie. I dzisiaj rozumiemy, co to znaczy spokojny, systematyczny i pokojowy rozwój – i tego właśnie chcemy. Chcemy spokojnego, pokojowego rozwoju. Chcemy budować naszą pomyślność. Chcemy budować nasz dobrobyt z daleka od wszelkich wojen, z daleka od wszelkich konfliktów.
Nie mamy żadnych wątpliwości, że tutaj, w Rwandzie, znajdujemy takich przyjaciół, którzy dokładnie nas rozumieją i dokładnie tego samego właśnie chcieliby dla siebie: żeby mogli się spokojnie rozwijać, budować swoją pomyślność, rozwijać swój biznes, żyć spokojnie w swoich domach, w swoich rodzinach. Dlatego wierzę w to głęboko, że możemy zbudować między naszymi krajami także na przyszłość bardzo głębokie relacje.
Podpisane dzisiaj zostały dwie umowy pomiędzy Polską a Rwandą na współpracę w dziedzinie także i wysokich technologii, wspólne działania w zakresie ochrony środowiska. Ale wierzę w to, że te relacje będą pogłębiane także poprzez studentów, poprzez młodzież z Rwandy, która dzisiaj studiuje w Polsce. Mam nadzieję, że będzie tej młodzieży jeszcze więcej. Chcielibyśmy, żeby nasze uczelnie, w Polsce, jeszcze szerzej przedstawiały w Rwandzie swoją ofertę edukacyjną. Zapraszałem dzisiaj także młodzież rwandyjską zainteresowaną studiami wojskowymi w Polsce do naszych akademii wojskowych, aby skorzystać z naszej oferty edukacyjnej w najwyższych standardach.
Rozmawialiśmy dzisiaj z Panem Prezydentem także o – mamy nadzieję – przyszłych inwestycjach. Dzisiaj będę miał przyjemność odwiedzić wspólną, polsko–rwandyjską inwestycję, jaką jest LuNa Smelter – huta cyny tutaj, w Rwandzie, która została właśnie restrukturyzowana wspólnymi, polsko–rwandyjskimi siłami i dzisiaj współprowadzi ją polska firma. Więc jest to – można powiedzieć – taki modelowy przykład dobrej współpracy.
Jest obecnych na rwandyjskim rynku już cały szereg polskich firm. Spośród tych najbardziej znanych – jak choćby Asseco w dziedzinie cyberbezpieczeństwa i usług IT – są także zwykłe, małe firmy rodzinne; ci, którzy zdecydowali się tu po prostu przyjechać, zainwestować swoje środki w małe biznesy, w hotele, w branżę turystyczną. Tak że Polacy są już w tej chwili obecni tutaj, na rynku rwandyjskim. Mam nadzieję, że będzie ich coraz więcej.
Bo tymi szczególnie obiecującymi obszarami współpracy są właśnie wspomniana energetyka, infrastruktura miejska, branża rolna, przemysł maszynowy, urządzenia dla przemysłu spożywczego, budownictwo, zarządzanie – w tym zarządzanie kryzysowe, a także zarządzanie zasobami wodnymi – EACT, wspomniane cyberbezpieczeństwo, w którym ta współpraca już dzisiaj też jest realizowana.
Szanowni Państwo!
Rozmawialiśmy też z Panem Prezydentem o kwestii bezpieczeństwa w naszych regionach. No, dla obu naszych krajów – choćby z uwagi na to, o czym mówiłem wcześniej, na tę bardzo trudną przeszłość także i Polski – ta sytuacja pokoju i spokoju ma fundamentalne znaczenie. My dzisiaj jesteśmy, niestety, świadkami rosyjskiej agresji na Ukrainę. Od prawie dwóch lat – od 24 lutego 2022 roku – tej inwazji pełnoskalowej. Ale proszę pamiętać, że tak naprawdę ta inwazja rozpoczęła się w roku 2014, kiedy Rosja zaczęła w istocie okupować obszary Doniecka, Ługańska i Krym.
Do Polski przybyło na przestrzeni ostatnich dwóch lat kilka milionów uchodźców z Ukrainy. Część z nich rozjechała się po różnych miejscach w świecie, część z nich do dzisiaj pozostaje w Polsce. Polacy wspierają bezinteresownie, dzieląc się przysłowiowym chlebem, przyjmując uchodźców z Ukrainy pod swój dach. My rozumiemy, co to znaczy agresja rosyjska; my rozumiemy, co to znaczy rosyjska okupacja; my znakomicie rozumiemy, co to znaczy zburzenie przez rosyjską armię domów i gwałt. Wiemy to doskonale, bo także Polska, także nasz naród to przeżył. I dzisiaj, kiedy ktoś jest w takiej potrzebie, to dokładnie od nas otrzymuje wsparcie.
Wspieramy Ukrainę i będziemy ją wspierali. Jeżeli Rwanda będzie w niebezpieczeństwie, także będziemy Rwandzie nieśli wsparcie. Dlatego rozmawiamy o edukacji – także o tej edukacji wojskowej – po to, żeby Rwanda poprzez swoją młodzież, która jest gotowa bronić swojego kraju w przypadku jakiejkolwiek napaści, była bezpieczniejsza. Mamy nadzieję także w przyszłości na rozwijanie współpracy naszych przemysłów obronnych. O tym dzisiaj także mówiliśmy z Panem Prezydentem.
Szanowni Państwo!
Ja jeszcze jutro spotkam się także z tymi, którzy tutaj, w Rwandzie, reprezentują Polskę od dziesięcioleci. Myślę o naszych siostrach zakonnych, o naszych misjonarzach, którzy pracują między innymi – czy przede wszystkim – w Kibeho. Odwiedzimy ich. To jest ważne miejsce, w którym wykonują swoje zadanie. Tym zadaniem tutaj jest niesienie wsparcia duchowego, ale także i innego Rwandyjczykom. Są tutaj z nimi obecni, są z nimi zżyci, są naszymi wspaniałymi ambasadorami – tak jak powiedziałem – od dziesięcioleci. Jutro się z nimi spotkamy. Ogromnie dziękuję też Panu Prezydentowi za możliwość odbycia tej wizyty. To jest dobry kawałek drogi stąd, od Kigali – trzeba trzy godziny jechać samochodem. Ale ogromnie się cieszymy, że ta możliwość jutro będzie.
Panie Prezydencie, jeszcze raz z całego serca dziękujemy za niezwykle życzliwe przyjęcie. Ogromnie dziękuję za możliwość rozmów z Panem Prezydentem i z przedstawicielami władz rwandyjskich. Ogromnie, Panie Prezydencie, dziękujemy za tę otwartość na polski biznes, za tę możliwość prowadzenia kolejnego spotkania biznesowego dzisiaj tutaj, w Kigali, tego okrągłego stołu biznesu. Cieszę się, że biznesmeni będą ze sobą rozmawiali pod naszym – prezydenckim – patronatem, bo to ma ogromne znaczenie dla zacieśnienia tej współpracy. To pokazanie ze strony najwyższych przedstawicieli państw zielonego światła dla działalności.
Zapraszam jeszcze raz Pana Prezydenta z całego serca wraz z małżonką i delegacją do Polski. Liczymy, że ta wizyta wkrótce dojdzie do skutku. I gratulujemy tego rozwoju Rwandy, który tutaj widać na pierwszy rzut oka – że jest to kraj ludzi ciężko pracujących, ludzi ambitnych, którzy właśnie chcą budować swoją pomyślność i dbają o swoją ojczystą ziemię. Gratuluję, Panie Prezydencie, tego z całego serca!
Dziękuję bardzo.
Grzegorz Tkaczyk, Fakty TVN: Panie Prezydencie, chciałem zapytać, na ile wiarygodne są – według Pana – twierdzenia Donalda Trumpa, że jeżeli zostanie Prezydentem Stanów Zjednoczonych, to w bardzo krótkim czasie zakończy konflikt na Ukrainie? Czy – według Pana – to jest realne? I w jaki sposób miałoby się to wydarzyć? A także: jak bardzo realne jest w tej chwili zagrożenie wojną ze strony Rosji dla Polski?
Ja odpowiem tak: może zacznę od potencjalnego zagrożenia rosyjskim atakiem na państwa NATO, bo rozumiem, że to Pan Redaktor ma na myśli, pytając o potencjalny atak na Polskę, tak? Bo tak na to trzeba patrzeć. Będzie to atak na Sojusz Północnoatlantycki, który musiałby wywołać oczywistą reakcję Sojuszu Północnoatlantyckiego wynikającą z art. 5 traktatu północnoatlantyckiego.
Powiem w ten sposób: oczywiście, że taka groźba potencjalnie, teoretycznie istnieje wobec sytuacji, że niewątpliwie odrodził się rosyjski imperializm i niewątpliwie Rosja zaatakowała Ukrainę. Nie tylko w taki sposób częściowo skrywany, jak stało się to w 2014 roku, kiedy niby–separatyści rozpoczęli okupację Doniecka, Ługańska, kiedy Rosja tak naprawdę rozpoczęła okupację Krymu. W istocie wiemy doskonale o tym, że to po prostu Rosja okupowała te ziemie od samego początku.
Później, prawie dwa lata temu – 24 lutego 2022 roku – mieliśmy do czynienia z pełnoskalową rosyjską inwazją na Ukrainę, która trwa do dzisiaj. Więc niewątpliwie odrodziły się imperialne marzenia rosyjskie, ambicje rosyjskie, które muszą zostać zatrzymane. Czy one mogą spowodować atak na NATO, na Polskę? Jeżeli Polska będzie słaba, to na pewno niebezpieczeństwo takiego potencjalnego ataku będzie rosło. Jeżeli Polska będzie słaba.
Jeżeli Polska będzie silna, jeżeli będzie miała silną, dobrze wyposażoną armię, prawdopodobieństwo to w oczywisty sposób będzie gwałtownie malało. Dlaczego? Wystarczy spojrzeć na wojnę na Ukrainie, na klęski, jakie ponosi tam armia rosyjska w zetknięciu się z wyrafinowanym, wysokich technologii sprzętem, który jest dostarczany Ukrainie z Zachodu, i bohaterstwem ukraińskich żołnierzy.
Ja nie mam wątpliwości co do bohaterstwa polskiego żołnierza w obronie ojczyzny i nie mam żadnych wątpliwości co do tego, że jeżeli polski żołnierz będzie dobrze wyposażony – a zawarliśmy cały szereg kontraktów na najznakomitsze w tej chwili na świecie wyposażenie dla armii; jeżeli te kontrakty doprowadzimy do końca, jeżeli doprowadzimy również do modernizacji naszej bazy śmigłowców, przede wszystkim śmigłowców szturmowych, myślę tutaj o potencjalnym kontrakcie na apache’e – to z całą pewnością Polska będzie bardzo silna wyrzutniami artyleryjskimi Himars i Chunmoo, czołgami, które nabywamy ze Stanów Zjednoczonych i z Korei Południowej, armatohaubicami, które sami produkujemy.
Myślę tutaj o krabach, myślę tutaj też o K9 z Korei; myślę o uzupełnieniu naszej floty myśliwskiej – zakup F–35, które już w tej chwili, za moment znajdą się w rękach polskich pilotów, którzy powoli kończą swoje szkolenie w Stanach Zjednoczonych i niedługo już otrzymają polskie F–35 do tego, by na nich latać. Myślę tutaj o FA–50 – o myśliwcach, które w tej chwili przybywają do nas z Korei Południowej. To są ogromne zakupy, które w tej chwili realizujemy.
Mamy do tego także jeszcze własną produkcję. Myślę choćby o wyrzutniach Piorun. W związku z powyższym to się w tej chwili dzieje. Mamy nasz nowy transporter kołowy piechoty Borsuk, który – mam nadzieję – będzie sukcesem nie tylko na skalę polską, ale także będzie eksportowym sukcesem dla Polski. Więc ten proces musi być realizowany.
Jeżeli on będzie realizowany z powodzeniem – a wierzę w to, że będzie – to będzie to oznaczało ogromne wzmocnienie polskiego potencjału obronnego. I wtedy prawdopodobieństwo rosyjskiego ataku na nas spada praktycznie do minimum. Właściwie – moim zdaniem – zostaje wyeliminowany. Bo polska armia sama będzie w stanie przeciwstawić się w obronie naszej ziemi. A wsparta przez Sojusz Północnoatlantycki – w szczególności przez armię Stanów Zjednoczonych, której żołnierze są w tej chwili obecni w Polsce – z całą pewnością poradzi sobie w natychmiastowym odparciu każdego ataku. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości. To jest moja odpowiedź na to pytanie.
Myślę, że w ogóle Władimir Putin wiele razy się zastanowi, zanim zaatakuje którekolwiek państwo NATO. Bo przekonał się ostatnio, jaka jest różnica choćby w możliwościach technologiczno–sprzętowych pomiędzy tym, czym dysponują państwa NATO, a tym, czym dysponuje w tej chwili Rosja. Więc nie mam tutaj co do tego żadnych wątpliwości – umocnienie naszej armii oznacza umocnienie naszego bezpieczeństwa, oznacza absolutną minimalizację zagrożenia atakiem ze strony rosyjskiej, jak również każdym innym atakiem. I o to chodzi. Dlatego realizujemy ten program, między innymi dlatego została przyjęta ustawa o obronie ojczyzny, po to zostały zawarte wszystkie umowy. Mam nadzieję, że to będzie kontynuowane.
Natomiast na pierwsze pytanie odpowiem krótko: Panie Redaktorze, no, trzeba o to zapytać Pana Prezydenta Donalda Trumpa, który najprawdopodobniej będzie kandydatem także w następnych wyborach prezydenckich. Natomiast ja powiem tak: mogę powiedzieć z mojego osobistego doświadczenia jako Prezydenta Rzeczypospolitej, który pracował kiedyś z Panem Prezydentem Donaldem Trumpem, kiedy realizował on swoją pierwszą kadencję prezydencką – jedną, jak do tej pory – że to, do czego zobowiązywał się wobec mnie, zostało dotrzymane. Więc jeżeli ja jakąś obietnicę od Prezydenta Donalda Trumpa otrzymałem, jeżeli mnie Prezydent Donald Trump coś obiecał, to było to dotrzymane. Od tej strony mogę powiedzieć: tak, Prezydent Trump dotrzymuje danego słowa. Jeżeli coś mówi, to traktuje to poważnie. Tyle mogę w tym momencie powiedzieć.
Edmund Kagire, Kigali Today Press: Mam pytanie do obu Panów Prezydentów. Czego nasze oba kraje – Polska i Rwanda – nauczyły się dzięki wydarzeniom z 1994 roku? [Doszło wtedy do rzezi ludności Tutsi.] Co mogą zrobić, współpracując, żeby zapobiec takim sytuacjom? Dziękuję bardzo.
Ekscelencjo, Szanowny Panie Prezydencie; Szanowni Państwo; Panie Redaktorze – siłą rzeczy, odpowiadając na to pytanie, muszę wrócić do tego, co mówiłem wcześniej, w swoim pierwszym oświadczeniu.
Tak, mamy rzeczywiście w swojej historii – my trochę tej dawniejszej, społeczeństwo Rwandy w tej świeższej historii, sprzed trzydziestu paru lat – bardzo, bardzo, bardzo, bardzo trudne, dramatyczne, niezwykle bolesne doświadczenia. Ale na takich niezwykle bolesnych doświadczeniach – poza ogromnym cierpieniem, które one wywołują i bardzo często jest trudno, żeby serce się z nich wyleczyło – buduje się także i szlachetność człowieka, buduje się także jego wrażliwość na potrzeby drugiego człowieka, jego wrażliwość także na to, że również i człowiek żyjący obok niego, również i jego sąsiad chce żyć w spokoju, w świecie dobra, w świecie, w którym może się spokojnie rozwijać, w którym może się spokojnie realizować, wychowywać swoje dzieci, budować swoją zamożność. I to jest taka wartość, którą myślę, że mamy wspólnie zarówno w Rwandzie, jak i w Polsce.
Myślę też, że nasze społeczeństwa – zarówno polskie społeczeństwo, jak i rwandyjskie społeczeństwo – to są społeczeństwa ludzi, którzy umieją pracować ciężko i wytrwale na swój sukces. I to jest niezwykle ważne. My, Polacy, umiemy bardzo ciężko pracować na swój sukces. Tutaj w tej chwili, w Rwandzie, widać, że także i społeczeństwo Rwandy pod dobrymi rządami pracuje bardzo wytrwale, spokojnie i konsekwentnie na swój sukces. To widać po prostu na ulicach Kigali, to widać, kiedy się patrzy na Rwandę.
Mówię o tym tutaj głośno, bo słyszy to wielu moich rodaków w Polsce, potencjalnych biznesmenów, którzy mogą tutaj zainwestować swoje pieniądze, którzy mogą zwrócić uwagę na Rwandę jako na miejsce do rozwijania swojego biznesu, swojej aktywności. Jest to kraj, który na pewno stwarza ku temu warunki, co do tego nie mam żadnych wątpliwości. I ludzie, którzy tutaj żyją, rozumieją, co to znaczy – jak powiedziałem – wytrwale i spokojnie, ciężko pracować na swój sukces uczciwą pracą. Więc to jest niezwykle istotne.
Poza tym – to mówię do moich rodaków – jest to kraj przepięknej, niezwykłej przyrody, bardzo miłego klimatu. I myślę, że każdy, kto z Polski przyjedzie do Rwandy – czy to jako turysta, czy jako ktoś, kto ma zamiary gospodarcze, biznesowe – z całą pewnością będzie pod ogromnym wrażeniem i będzie zachwycony tymi warunkami klimatyczno–przyrodniczymi, które tutaj są. To jest piękna, wspaniała część kontynentu afrykańskiego. Można powiedzieć, że to taki dar od Pana Boga dla tutejszego społeczeństwa, że ma tak piękne otoczenie, które daje zarazem tak wielkie możliwości rozwoju.
Nie mam co do tego wątpliwości, że Rwanda rozwija się znakomicie i że z całą pewnością stanowi dzisiaj absolutną czołówkę rozwojową Afryki. Tym bardziej że byłem już w całym szeregu krajów afrykańskich i mogę to – będąc tutaj – powiedzieć z całą odpowiedzialnością.
Dlatego zachęcam wszystkich moich rodaków do zainteresowania się potencjalnymi możliwościami gospodarczymi, inwestycyjnymi tutaj, w Rwandzie. A wszystkich w ogóle zachęcam do tego, żeby po prostu zobaczyć Rwandę. Jeżeli mają takie możliwości, jeżeli będą chcieli wybierać się do Afryki, na pewno Rwandę warto na trasie swojej podróży – czy jako cel swojej podróży – oznaczyć.