Menu rozwijane

27 maja 2024

Szanowna Pani Poseł do Parlamentu Europejskiego,
Szanowny Panie Senatorze,
Wielce Szanowni Przybyli Goście,
Wszyscy Drodzy Państwo – Mieszkańcy Konina, Mieszkańcy powiatu, ziemi konińskiej, tej części Wielkopolski, wschodniej Wielkopolski,
Wszyscy Wielce Szanowni Państwo!

Bardzo dziękuję za to niezwykle miłe i gorące przyjęcie i bardzo dziękuję za tę taką niezwykle radosną atmosferę tego spotkania. Pogoda z jednej strony – można powiedzieć – sprzyja. Ale z drugiej strony – jest też bardzo gorąco. Dlatego dziękuję, że wytrzymali Państwo w tym słońcu, czekając tutaj na nas. Bo doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że trzeba było się zebrać wcześniej. Proszę wybaczyć, takie są wymogi bezpieczeństwa – nic na to nie poradzimy.

Ale cieszę się ogromnie, że mogę być z Państwem tutaj, w Koninie, po kilku latach nieobecności na takich bezpośrednich spotkaniach w czasie, kiedy powoli zbliża się koniec mojej prezydenckiej służby. Powoli, bo to jeszcze 15 miesięcy, więc jeszcze trochę pracy nam zostało. (oklaski) I mamy zamiar ten okres jak najlepiej wykorzystać. I stąd ta dzisiejsza rozmowa z Państwem dla mnie też jest bardzo ważna z punktu widzenia właśnie tego, co przez pozostały czas: co przez najbliższe miesiące, jakie – Państwa zdaniem – są dzisiaj wyzwania? A ja powiem, jak ja to widzę na ten moment i co – w moim przekonaniu – mamy dzisiaj na bieżąco, a co przed nami.

Proszę Państwa, Konin jest miejscem w Rzeczypospolitej specyficznym. To jest – śmiało można powiedzieć – serce Polski. Dokładnie, to jest środek Polski. To jest ziemia, która z dziada pradziada jest ziemią polską, ziemią w polskich rękach. I ja nie mówię o tym, czy Polska istniała na mapie, czy nie istniała. Ja mówię, że to były zawsze polskie ręce. Te ręce uprawiały tę ziemię, te ręce pracowały dla tej ziemi, te ręce za tę ziemię walczyły. Te same ręce później – po 1955 roku – wydobywały tutaj i wydobywają węgiel brunatny. Te same ręce obsługiwały tutaj elektrownię, dzięki której dzisiaj jest cały czas jeszcze 8 proc. polskiego zapotrzebowania na energię tutaj właśnie produkowane.

Konin i ziemia konińska to – śmiało można powiedzieć – Zagłębie Konińskie. I pod względem węglowym, i pod względem energetycznym jest regionem dla Polski ważnym, żeby nie powiedzieć: kluczowym. Właśnie jest zagłębiem energetycznym Rzeczypospolitej. Ale to jest też rejon o bardzo silnych korzeniach patriotycznych. Specyficzny. Bo to – jak powiedziałem wcześniej – jak Państwo wiecie, wschodnia Wielkopolska. Ale to taka Wielkopolska, która nie zawsze przynależała do tej części, która jest – jak to mówią – poznańska. Ona bardzo często – było tak w historii – przynależała, bardziej ciążyła ku wschodniej części Polski, bardziej ku środkowi Polski, bardziej ku Warszawie.

Choćby wtedy, kiedy – niestety – byliśmy zagrabieni przez zaborców, kiedy Polski nie było na mapie; kiedy zniknęła, kiedy pruskie wpływy walczyły tutaj z wpływami rosyjskimi, carskimi; kiedy Konin znajdował się pod zaborem właśnie carskim, rosyjskim. Kiedy tutaj krwawiono się w kolejnych powstaniach: listopadowym, styczniowym. Kiedy potem, gdy Polska wróciła w 1918 roku, z tej ziemi, tutaj, wspierano z kolei powstanie wielkopolskie. Bo Konin wrócił do Polski, do tej odradzającej się Rzeczypospolitej, właśnie tej przy Warszawie. Ale ta jego wielkopolska przynależność mówiła: „Trzeba wspierać także i walkę poznaniaków, trzeba wspierać walkę reszty Wielkopolski”. I tutaj to wsparcie z Konina, z ziemi konińskiej szło. Tak jak i cała Wielkopolska był to zawsze region ciężkiej pracy, solidnej pracy, pracy organicznej, mądrej, zrównoważonej, spokojnej i konsekwentnej.

Polska dzisiaj w dalszym ciągu tego bardzo potrzebuje. I za to dziękuję. Dziękowałem przed sekundą – byliśmy w Turku, wręczałem odznaczenia samorządowcom tutaj, z tej części Wielkopolski. Dziękowałem za pracę samorządową nie tylko im, ale wszystkim samorządowcom Rzeczypospolitej. Po raz kolejny, bo czyniłem to już w piątek w Pałacu Prezydenckim. Ale tych podziękowań nigdy dosyć. Za wielki, wspaniały wkład w to, że dzisiaj Polska wygląda, tak jak wygląda. Dziękuję za to wszystkim tym, którzy dla samorządu i w nim pracowali przez te wszystkie ponad 30 lat, od kiedy samorząd odrodził się na terenie Rzeczypospolitej, powoli stając się samorządem trójstopniowym, terytorialnym. Tak jak mamy dzisiaj województwa samorządowe – jako regionalny samorząd – i powiaty, i gminy jako samorząd lokalny.

Ta reforma kształtowała się powoli i ona okazała się dla Polski sukcesem. Ktoś zapyta: „Tak? A po czym go poznajemy?”. Ano właśnie po tym, jak Polska dzisiaj wygląda. Bo to, jak wyglądają polskie miasteczka, polskie wioski, jak wyglądają także i polskie miasta, to wielki wkład pracy właśnie samorządowców. Tak, oczywiście, dostawali pieniądze ze środków unijnych, dostawali pieniądze z budżetu państwa. Z budżetu państwa zwłaszcza w ciągu ostatnich dziewięciu lat, z czego ja osobiście – jako przez prawie dziewięć lat Prezydent Rzeczypospolitej – jestem ogromnie dumny.

Tak, to były czasy, kiedy większość samorządowców w Polsce podkreśla: „Nigdy w historii od samego początku, jak powstał samorząd, takich pieniędzy do dyspozycji samorządu nie było jak w ciągu ostatnich ośmiu, dziewięciu lat”. Nigdy nie było takich pieniędzy do dyspozycji właśnie na inwestycje, na drogi, na modernizację, na budowę przedszkoli, ma budowę żłobków, na budowę miejsc, w których mogą się realizować seniorzy, na wsparcie dla działalności społecznej. Te pieniądze rzeczywiście popłynęły szerokim strumieniem w ostatnich latach. Ale co trzeba z całą mocą podkreślić: one zostały dobrze wykorzystane. Z całego serca za to dziękuję – za mądre, rzetelne, uczciwe wydatkowanie tych pieniędzy. Tak, że służą one nam dzisiaj, Rzeczypospolitej.

Ale w tym kontekście trzeba wyodrębnić te środki, które szły z Unii. One szły do nas – tak. Także i na rozwój infrastruktury. Na rozwój i na kształcenie kadr, ale również i na rozwój infrastruktury. I rzeczywiście dzisiaj wielką część dróg – zwłaszcza tych wielkich dróg, które mamy w Polsce – i innych wielkich rozwiązań komunikacyjnych mamy dzięki ogromnemu wkładowi, który otrzymaliśmy, będąc członkami Unii Europejskiej. Ale pamiętajmy, że otrzymaliśmy go na rozwój Polski. I wielkie podziękowania dla wszystkich tych, którzy umieli te pieniądze – jak już wspomniałem – dobrze wykorzystać. Tu przede wszystkim ci, którzy pracują w polskich samorządach.

Ale – proszę Państwa – to nie były pieniądze tylko dla nas. Bo ten rozwój Polski, który myśmy zrealizowali i który cały czas jest realizowany, służy całej Europie. To nie były pieniądze, które dostaliśmy w prezencie. To są pieniądze, które tutaj zainwestowano po to, by z całej Europy mogli przyjeżdżać ludzie i robić tutaj interesy. Znacie Państwo wszyscy wielkie sieci handlowe i wiecie, jakie jest ich pochodzenie. W większości przypadków to nie są sieci polskie. To są sieci z dalekiego, dalekiego zachodu Europy, które tutaj robią interesy, dla których my jesteśmy konsumentami; które mają sprawny transport; do których można dotrzeć dzisiaj łatwo właśnie dzięki temu, że my pobudowaliśmy tutaj drogi, koleje. Dzięki temu możecie Państwo dojechać do tych sklepów. Dzięki temu także i poza wielkimi miastami powstają centra handlowe, w których sieci handlowe się lokują i w których właśnie robią interesy, a w których my kupujemy. My, Polacy, wydajemy w nich pieniądze. Oni dzięki temu na tym zarabiają.

Na tym polega Unia Europejska, na tym polega ta wspólnota. Nie dostaliśmy tych pieniędzy w prezencie i nie była to żadna łaska. Dostaliśmy je także po to, by oni mogli robić interesy (oklaski). I dobrze, że je robią. I nie ma żadnego powodu, byśmy w pas się kłaniali i byli nie wiadomo jak wdzięczni. Po prostu umożliwiamy także i naszym przyjaciołom z zachodu Europy robienie tutaj interesów. Bardzo dobrze, że je robią, cieszymy się, że zarabiają. Dobrze, że przywożą do nas towary wysokiej jakości. Cieszymy się, że możemy je kupować. Oczywiście sami chcemy być jak najbardziej konkurencyjni i produkować jak najwięcej. Dlaczego? Bo rynek europejski jest rynkiem konkurencyjnym, także wewnątrzeuropejsko. I my na tym rynku – i gospodarczym, i politycznym – w Europie też konkurujemy.

001_a_PAD_Wielkopolska_Konin_20240527_PK1_3284.jpg [1.34 MB]

I co jest – proszę Państwa – ważne? Ważne jest zawsze to, żebyśmy pamiętali o własnych interesach i pamiętali o tym, że jesteśmy Polakami. Także wtedy, kiedy jesteśmy w instytucjach europejskich. (oklaski) Mówię to – proszę Państwa – jako dzisiaj Prezydent, ale kiedyś także poseł do Parlamentu Europejskiego, który reprezentował w Parlamencie Europejskim polskie interesy. Bo wszyscy tak naprawdę reprezentują w Parlamencie Europejskim interesy swoich krajów. Zwłaszcza ci z Zachodu, którzy bez kompleksów rozpychają się łokciami po to, żeby walczyć o partykularne interesy swoich krajów, swoich narodów, swoich wspólnot. I my także musimy mieć zapewnione, żebyśmy byli w europarlamencie reprezentowani przez takich ludzi, którzy właśnie dokładnie tak pojmowane polskie interesy będą realizowali. To są polskie interesy, które – oczywiście – służą także i Unii Europejskiej. Bo jak Polska się dobrze rozwija, to i Unia na tym zyskuje. Ale przede wszystkim Polska – na pierwszym miejscu, absolutnie na pierwszym miejscu i jeszcze raz na pierwszym miejscu. (oklaski) To jest wartość fundamentalna, najważniejsza.

Szanowni Państwo!

W tej Unii Europejskiej w tej chwili toczy się bardzo poważna dyskusja, debata. Bardzo często się o tym mówi: Zielony Ład, kwestie klimatyczne, ochrona środowiska. To są rzeczy, na których nam zależy. Mówię to zupełnie poważnie, z całą odpowiedzialnością. Zależy nam na tym. Zrównoważony rozwój, pozostawienie zdrowego środowiska naturalnego, pozostawienie jak największych bogactw naturalnych dla naszych następców – dla naszych dzieci, wnuków, prawnuków; dla przyszłości – jest także i bardzo ważnym naszym zadaniem. Zostawienie im tego wielkiego zasobu, który dał nam Pan Bóg – śmiało mogę tak powiedzieć – jak najbardziej niezniszczonego, jak najbardziej niezużytego. To jest też nasz obowiązek. (oklaski)

Właśnie po to, aby to zrealizować, mówimy dzisiaj o transformacji energetycznej. I mówimy tak: „Potrzebujemy więcej nowoczesnej energetyki. Potrzebujemy energetyki, która w jak największym stopniu będzie oszczędzała zasoby naturalne. Zwłaszcza te zasoby naturalne wyczerpywalne, te, które mogą się skończyć. A korzystała jak najwięcej z tych, które – no, można tak zakładać – w jakimś sensie są niewyczerpane. Tymi niewyczerpanymi z całą pewnością – a całkowicie naturalnymi – są wiatr, mam nadzieję słońce, które oby nigdy nie zgasło, a z którego także możemy czerpać energię. Powinniśmy z tego korzystać. To są ważne oblicza transformacji energetycznej.

I mówię o tym tutaj, w Koninie, gdzie – jak wspomniałem na początku – jest Zagłębie Węgla Brunatnego, gdzie z tego węgla dzisiaj korzysta polska elektrownia zapewniająca 8 proc. zapotrzebowania energetycznego kraju, w energię elektryczną. W tym zakresie będziemy musieli, realizując politykę europejską – ale zdroworozsądkową – dokonać także bardzo poważnej zmiany. Musimy o tę zmianę walczyć. Tu potrzebna jest elektrownia atomowa. (oklaski) Po to, żeby była energia, po to, żeby było bezpiecznie, i po to, żeby była praca. To są kwestie najważniejsze. Myśmy to nazwali swego czasu zasadą just transition – zasadą sprawiedliwej transformacji. Podnieśliśmy ją w Katowicach, kiedy byliśmy gospodarzami światowej konferencji klimatycznej COP. Ta zasada została tam przyjęta.

Potem o tej zasadzie mówiłem na wszystkich kolejnych konferencjach klimatycznych: w Egipcie w Szarm el–Szejk, potem w Dubaju w zeszłym roku. Ta zasada jest już powszechnie w tej chwili – śmiało mogę powiedzieć – uznana na świecie. To bardzo dobrze. Miejsce, gdzie najsroższe dyskusje na jej temat trwają, to jest właśnie nasza wspólnota – Unia Europejska. Trzeba walczyć, aby także w ramach Unii Europejskiej ta zasada królowała i była tutaj zasadą fundamentalną. To jest wielkie zadanie na przyszłość dla naszych posłów do Parlamentu Europejskiego. Trzeba walczyć, by kwestie europejskich rozwiązań klimatycznych były prowadzone w sposób mądry. Co przez to rozumiem? Jeżeli Europa do tej pory w ramach Zielonego Ładu czy innych rozwiązań chroniących klimat nałożyła na siebie za ostre okowy, podjęła za ostre zobowiązania, to trzeba będzie je zmienić i trzeba będzie je rozluźnić. (oklaski) Musimy to zrealizować, nawet jeżeli ktoś mówi, że to jest oszustwo.

Powiem Państwu tak: trzeba dokonać wysiłku, dlatego że to oznacza rozwój nowoczesnych technologii. To są technologie, które przy wydatkowaniu dużych środków być może będą stanowiły w wielu przypadkach przełom energetyczny na przyszłość dla świata. Trzeba tego poszukiwać, tak jak kiedyś wynaleziono atom. Kiedy? W dramatycznych czasach II wojny światowej. Wiemy, kiedy wynaleziono możliwości wykorzystania atomu. Na początku w sposób – niestety – dramatyczny, zbrodniczy, wojenny, przeciwko ludziom. Potem wymyślono sposoby na wykorzystanie atomu dla ludzi, na pożytek ludziom – jako napędu, jako tego, który dzisiaj daje możliwości także i produkowania energii poprzez napędzanie turbin z tej energii emitowanej przez atom.

Proszę Państwa, my potrzebujemy atomu. To jest dzisiaj energia bezpieczna dla środowiska, to jest dzisiaj energia chroniąca klimat, to jest dzisiaj energia, która jest w istocie energią przyszłości. Nie dajmy się omamić wrzaskom zwłaszcza tych niektórych zwariowanych środowisk zza zachodniej granicy, które szaleją, żeby w ogóle zrezygnować z użycia atomu. To jest bzdura. Nie zrealizujemy transformacji energetycznej bez atomu, bo atom daje zasilanie trwałe i stałe. A my tego potrzebujemy. W naszym klimacie nie daje zasilania stałego i trwałego wiatr, nie daje takiego zasilania w naszym klimacie słońce. Możemy je otrzymać wyłącznie dzięki energii atomowej. Ta energia jest nam niezbędna.

Dlaczego to wszystko mówię? Bo trzeba o nią walczyć. Nie wolno pozwolić, by wielkie inwestycje w Polsce zostały zatrzymane. Trzeba o to walczyć i na poziomie europejskim, i na poziomie krajowym. (oklaski) One są zagrożone w tej chwili. Musimy zrealizować elektrownie atomowe. Tę, którą realizuje polskie państwo we współpracy ze Stanami Zjednoczonymi, z amerykańskimi firmami na mocy międzyrządowego porozumienia. Ale także – proszę Państwa – tę, która realizowana jest tutaj przez sektor prywatny przy wsparciu państwa polskiego. Państwo polskie musi nadal tę inwestycję wspierać – i o to trzeba walczyć. Walczyć trzeba o to zdecydowanie.

Zapewniam Państwa, że do ostatniego dnia mojej prezydentury będę walczył o realizację tych inwestycji w nowoczesną energetykę nuklearną w Polsce, także tutaj, na ziemi konińskiej. (oklaski) I będę walczył o Centralny Port Komunikacyjny, który jest także blisko Państwa i będzie stanowił dla Was bardzo odczuwalną – w sensie najbardziej pozytywnym – nową formę otwarcia się na świat. Z tego portu lotniczego – wierzę w to głęboko – będzie można polecieć wszędzie. Będziemy mogli bezpośrednio latać do Australii, będziemy mogli latać bezpośrednio do Nowej Zelandii. Dzisiaj możemy latać do Stanów Zjednoczonych, do Kanady, ale do Australii i Nowej Zelandii nie latają nasze samoloty.

Dzięki temu portowi lotniczemu będą mogły przylatywać do nas największe samoloty, będziemy mieli hub przeładunkowy, przesiadkowy. Będziemy mieli impuls rozwojowy. Ale przede wszystkim będziemy mieli także dodatkowo wzmocnione strategiczne bezpieczeństwo. To także ma znaczenie fundamentalne – po to, by mogły tu lądować największe wojskowe samoloty transportowe, po to, by w przypadku zagrożenia mogli przylecieć tutaj nasi sojusznicy, żeby mogli tu przylecieć żołnierze, żeby mógł przylecieć dodatkowy sprzęt do obrony Rzeczypospolitej, do obrony NATO. To jest dla nas fundamentalnie ważne, dla naszego bezpieczeństwa. (oklaski)

I nie może być – proszę Państwa – tak, że niemieckie czy inne interesy zatrzymają tę inwestycję. Bo oni mają wielkie porty lotnicze i nie chcą konkurencji. Bo koło Wiednia ma być budowany wielki port lotniczy i oni nie chcą konkurencji. To jest nieuczciwe! To lotnisko musi w Polsce powstać i trzeba cisnąć, żeby powstało. Proszę Państwa o wsparcie w tym zakresie. (oklaski) Centralny Port Komunikacyjny – wielkie lotnisko – razem z całą związaną z nim infrastrukturą, w tym infrastrukturą komunikacyjną, drogową i kolejową, jest dla rozwoju Polski niezbędny. Nie małe lotniska. Małe lotniska też, ale one nie zastąpią wielkiego portu lotniczego. One też niech się rozwijają. I będą się rozwijały.

Bo jeżeli my będziemy się rozwijali i będziemy coraz zamożniejsi, to coraz więcej ludzi nie tylko będzie chciało korzystać z transportu lotniczego, ale – proszę Państwa – będzie miało swoje samoloty. Tak, będziemy mieli coraz więcej bogatych ludzi w Polsce, którzy będą mieli swoje samoloty: większe, mniejsze – swoje. Będą potrzebowali lotnisk, będą potrzebowali miejsc, gdzie te samoloty będą mogły być parkowane, przetrzymywane, będą potrzebowali małych portów lotniczych, średnich portów lotniczych. Ale Polsce są potrzebne też i wielkie porty lotnicze. Tutaj, w centralnej Polsce, między Koninem a Warszawą musi powstać wielkie lotnisko i trzeba robić wszystko, żeby powstało. Ono jest Polsce niezbędne. (oklaski) Podobnie jak niezbędny jest rozwój naszych portów morskich.

Szanowni Państwo!

Te inwestycje trzeba wspierać, dlatego że trzeba wspierać i bronić polskich interesów. Trzeba walczyć o nie zarówno tutaj, na miejscu – bo jak my sobie nie zbudujemy, to nikt nam nie zbuduje i nikt nam łaski w tym zakresie robił nie będzie. Nikt nam też nie zrobi uprzejmości. Bo to jest konkurencja. My chcemy być konkurencyjni i dlatego to lotnisko jest nam niezbędne. Ale musimy je zbudować sami i musimy je sfinansować. Proszę, żebyście Państwo walczyli o tę inwestycję. Proszę, żebyśmy także i walczyli o porty morskie. Musimy je rozwijać, podobnie jak rozwijamy sieć energetyczną. To jest wszystko niezbędne dla przyszłości Rzeczypospolitej. Proszę Państwa o wsparcie.

Niedługo wybory do Parlamentu Europejskiego. Proszę, żebyście Państwo szli do tych wyborów gremialnie. Potrzebujemy w tych wyborach jak najwięcej głosów oddanych za Polską. (oklaski) Głosujcie Państwo za tymi, którzy jasno i wyraźnie deklarują, że idą do Europy walczyć o polskie interesy. Bo tam trzeba walczyć o polskie interesy. A rozwój Polski jest w interesie Unii Europejskiej, bo jesteśmy jej częścią. I każdy w Unii Europejskiej, na Zachodzie doskonale to rozumie. To tylko niektórzy w Polsce tego nie rozumieją. Ale nie wolno głosować na takich, którzy tego nie rozumieją. Trzeba głosować na takich, którzy dobrze wiedzą, co to znaczy walczyć i bronić polskich interesów. Mają dla polskich interesów tam iść. Bo tam każdy walczy o swoje i my też tam musimy o swoje walczyć. Proszę Was, byście do tych wyborów szli, i proszę Was, byście Państwo w tych wyborach oddali głos na tych, którzy będą walczyli o Rzeczpospolitą. (oklaski)

001_PAD_Wielkopolska_Konin_Cover_20240527_PK2_6705_1.jpg [680.34 KB]

Bardzo Państwu dziękuję jeszcze raz za niezwykle życzliwe, żywiołowe i miłe przyjęcie tutaj, w Koninie, po raz kolejny – bo przecież nie pierwszy raz. Ale dzisiaj, proszę Państwa, dodatkowo oddaję Państwu mojego ministra. Mojego ministra i mojego przyjaciela, Wojciecha Kolarskiego. (oklaski) Z Wojciechem znamy się ponad 40 lat, poznaliśmy się jako harcerze, jako chłopcy i od tego czasu ciągle się przyjaźnimy. Przez ostatnie 14 lat pracujemy cały czas razem. Ramię w ramię jesteśmy z Wojciechem. Kiedy byłem posłem w naszym Sejmie, potem, kiedy byłem w Parlamencie Europejskim, i teraz, kiedy jestem Prezydentem – Wojciech od pierwszego dnia mojej prezydentury cały czas mi towarzyszy jako minister w mojej Kancelarii, jeden z najbliższych współpracowników.

Znakomicie wie, przez te dziewięć lat znakomicie zdążył się nauczyć i walczył w ogniu prowadzenia polskich spraw międzynarodowych, także i na arenie międzynarodowej – nie tylko w Pałacu Prezydenckim, ale także na wyjazdach. Ściskał rękę Prezydentom z wielu krajów. Siedział przy stole, kiedy prowadziliśmy bardzo trudne negocjacje. Wie, jak się walczy o polskie interesy. Oddaję go Państwu, bo chcę, żebyście mu powierzyli prowadzenie dalej polskich spraw. Niech to robi na arenie międzynarodowej, niech walczy w Parlamencie Europejskim o nasze, o polskie sprawy, o Wasze sprawy tutaj – o te fundamentalne kwestie, m.in. energetyki, tak ważne dla całej Polski, ale także i tutaj, dla ziemi konińskiej.

Jeszcze raz Wam dziękuję za przyjęcie i proszę: idźcie na wybory. Niech żyje Polska!

______________________________________________

Więcej o poniedziałkowej wizycie Prezydenta RP w woj. wielkopolskim: