Dzień dobry Państwu!
Właśnie zakończyliśmy spotkanie z Panem Premierem Rishim Sunakiem – bardzo dobre. Pan Premier nie miał wątpliwości, w jakiej sprawie się spotykamy i skąd była moja wola spotkania. Byłem wdzięczny za zaproszenie, bo był to dla mnie ważny moment – po pierwsze – żeby porozmawiać z Panem Premierem bezpośrednio; to była nasza pierwsza bezpośrednia rozmowa. No a po drugie – oczywiście – jesteśmy w Polsce w szczególnym momencie: za chwilę będzie w Warszawie szczyt B9, czyli Bukaresztańskiej Dziewiątki, państw Europy Środkowej, które należą do Sojuszu Północnoatlantyckiego, do NATO. I to będzie spotkanie z Panem Prezydentem Stanów Zjednoczonych Joe Bidenem.
Wczoraj zaprosiłem także Sekretarza Generalnego NATO, bo jego udział dla mnie – tak jak do tej pory w każdym szczycie B9 – jest sprawą oczywistą. Ale to będzie także bardzo ważny moment poprzedzający szczyt NATO w Wilnie, do którego dojdzie na przełomie czerwca i lipca. Więc to jest taki bardzo ważny moment, aby podyskutować ostatecznie na temat tego, co chcemy uzyskać w Wilnie, jakie decyzje chcemy w Wilnie podjąć. No i omówić sytuację, jaka panuje dzisiaj za naszą granicą, na Ukrainie, w jaki sposób dalej wspierać Ukrainę, jaką pomoc jesteśmy w stanie Ukrainie zaoferować. Tak że to są te ważne tematy i o tym też dzisiaj mówiliśmy tutaj z Panem Premierem.
Podziękowałem Panu Premierowi za udział Wielkiej Brytanii w koalicji czołgowej. Właściwie jednocześnie razem z Wielką Brytanią zgłosiliśmy naszą ofertę podarowania czołgów Ukrainie. My, Polacy, wystąpiliśmy jeszcze z tą ideą powołania koalicji czołgowej – przekazywania czołgów Leopard. Oczywiście Wielka Brytania nie dysponuje tymi czołgami, ale przekazuje na Ukrainę swoje challengery. Tak że jest to dzisiaj bardzo ważny element wzmocnienia obrony Ukrainy, bardzo istotny. Z jednej strony – bardzo symboliczny, ale z drugiej – także bardzo wymierny, bo są to rzeczywiście nowoczesne czołgi, bardzo sprawne, dużo sprawniejsze niż to, czym Ukraina do tej pory cały czas dysponowała.
Przypomnę, że w tej chwili przygotowujemy w Polsce do obsługi czołgów Leopard ukraińskich czołgistów, ćwiczą w naszych bazach treningowych. Zresztą Państwo wiedzą, bo odwiedzałem ich w poniedziałek. Są tam nasi instruktorzy wspomagani przez instruktorów z Kanady i z Norwegii. Tak że razem, wspólnie, w ramach – można powiedzieć – Sojuszu Północnoatlantyckiego to szkolenie dla żołnierzy z Ukrainy prowadzimy.
Z Panem Premierem rozmawialiśmy również o perspektywie odbudowy Ukrainy. Powiedziałem także, że mamy nadzieję na wsparcie brytyjskie w tym, aby być częścią koalicji państw, które będą uczestniczyły w procesach gospodarczych związanych z odbudową Ukrainy. Jesteśmy też pod tym względem właściwie kluczowym krajem tranzytowym, jeżeli chodzi o komunikację z zachodu do Ukrainy. Więc nasz udział w tym procesie jest dla mnie czymś oczywistym. Chciałbym, żeby w przyszłości było to z korzyścią dla naszych relacji z Ukrainą, żeby polskie firmy uczestniczyły w odbudowywaniu Ukrainy.
Bardzo często mówię naszym gościom z Ukrainy w Polsce, kiedy się z nimi spotykam, że wierzę w to głęboko, że dzięki wsparciu naszemu, dzięki wsparciu wspólnoty wolnego świata, Zachodu ta Ukraina, którą razem odbudujemy, będzie piękniejsza niż ta, na którą napadła Rosja. Że będzie miała lepszą, nowoczesną infrastrukturę. Dzięki temu w przyszłości będzie mogła znakomicie się rozwijać gospodarczo i stworzy bardzo dobre perspektywy do życia dla swoich mieszkańców.
Chciałbym, żebyśmy w tym procesie rzeczywiście aktywnie partycypowali. O wsparcie w tym zakresie prosiłem tutaj Premiera. Bo wiadomo, że Premier jest we wspólnocie państw G7 i G20. To są fora, na których dzisiaj o tym się dyskutuje. Chciałbym, żeby Polska była w grze pod tym względem, i o to wszędzie zabiegamy. O to zabiega także Pan Premier Mateusz Morawiecki. Ja także – w swoich rozmowach z naszymi partnerami tutaj, na zachodzie Europy, m.in. dzisiaj właśnie z Panem Premierem Sunakiem.
Natomiast – oczywiście – rozmawialiśmy też o wszystkich bieżących sprawach związanych z polsko–brytyjskimi relacjami. Poprosiłem także Pana Premiera, sygnalizowałem, że bylibyśmy wdzięczni, gdyby nasza społeczność polska tutaj, w Wielkiej Brytanii, widziała realne wsparcie ze strony władz brytyjskich. Ludzie ciężko pracują, wiadomo – będąc tutaj, w Wielkiej Brytanii – wzmacniają gospodarkę Wielkiej Brytanii swoją pracą, swoim wysiłkiem. Chciałbym, żeby w zamian mogli liczyć także na brytyjskie wsparcie choćby w nauczaniu języka polskiego. Żeby także to finansowe wsparcie było większe niż do tej pory w tym zakresie, jeżeli chodzi o uczenie naszych dzieci i młodzieży języka polskiego. I w ogóle, jeżeli chodzi o relacje z polską społecznością tutaj, w Wielkiej Brytanii.
To były te najistotniejsze tematy, o których mówiliśmy dzisiaj z Panem Premierem. Bardzo dobra atmosfera, bardzo sympatyczne spotkanie. Dużo zrozumienia ze strony brytyjskiej dla naszej dzisiejszej sytuacji. Pan Premier ma swoich żołnierzy na naszym terytorium, którzy wspierają dzisiaj nasze bezpieczeństwo. Dziękowałem za system Sky Sabre, który dzisiaj stoi na straży naszego nieba i wspiera w związku z tym wzmacnianie bezpieczeństwa Polski.
Zapewniałem Pana Premiera, że realizujemy teraz także zakupy po to, by wzmacniać własnymi siłami nasze bezpieczeństwo. Z jednej strony jest to system Patriot, z drugiej – zakup samolotów myśliwskich i w Korei Południowej, i w Stanach Zjednoczonych. Jest to artyleria rakietowa Himars, której pierwsze egzemplarze wkrótce przybędą do Polski ze Stanów Zjednoczonych. Są to czołgi Abrams. Są to także czołgi z Korei Południowej, które od niedawna przybywają do Polski.
Więc cały szereg takich elementów, które pokazują, że obiektywnie także dbamy o nasze bezpieczeństwo – czy może właśnie przede wszystkim chcemy, żebyśmy mogli sami zadbać o nasze bezpieczeństwo. Ale wsparcie sojuszników, także wsparcie brytyjskie, jest dla nas dzisiaj bardzo ważne i jesteśmy za nie wdzięczni.
Panie Prezydencie, czy Wielka Brytania w ramach wzmacniania wschodniej flanki wyśle kolejnych żołnierzy do Polski? Czy padły takie deklaracje?
Rozmawialiśmy o postanowieniach, których spodziewamy się – czy też chcielibyśmy je uzyskać – na najbliższym szczycie NATO. Jest to zresztą także temat, który omawiałem wczoraj w Brukseli z Panem Sekretarzem Generalnym Jensem Stoltenbergiem. Chcielibyśmy, żeby szczyt NATO w Wilnie postanowił… Tak jak szczyt NATO w Madrycie postanowił o wzmocnieniu, jeżeli chodzi o szybkość reagowania, o podniesienie wielkości potencjalnej obrony czy natowskich sił odstraszania w przypadku wystąpienia zagrożenia. Pamiętamy ten trzystopniowy system: 90, 30, 10 – mówimy tutaj o dniach: 90 dni, 30 dni, 10 dni. Pierwsze siły, te najszybszego reagowania, 10 dni, dalej 30, później w ciągu 90 dni. Tak jak dzisiaj mamy batalionowe grupy bojowe – tak do poziomu brygadowych grup bojowych.
Ale rozmawialiśmy wczoraj w Brukseli z Sekretarzem Generalnym i dzisiaj także tutaj z Panem Premierem, że chcielibyśmy, żeby to wzmocnienie było jeszcze większe, w jeszcze istotniejszym stopniu. Chcielibyśmy także, żeby więcej ekwipunku NATO, więcej uzbrojenia NATO było zgromadzonego na terenie wschodniej flanki NATO, tak by było ono dostępne dla sił NATO w każdej potrzebie, jeżeli tylko taka wystąpi.
Ale powtarzam jeszcze raz: to całe wzmocnienie militarne – zarówno to, które realizujemy sami we własnym zakresie w ramach modernizacji polskich sił zbrojnych, w ramach tych olbrzymich zakupów, które w tym momencie realizujemy, a także zwiększana, poczynając od postanowień szczytu NATO w Warszawie w 2016 roku, obecność sił NATO w naszej części Europy – służy odstraszaniu.
Nasze bezpieczeństwo ma być wzmocnione nie przez to, że będziemy się bronić – nie. Przez to, że będą to siły na tyle mocne, na tyle budzące respekt, że będą po prostu zniechęcały każdego potencjalnego napastnika do jakiejkolwiek napaści, do jakichkolwiek prób wkraczania czy atakowania terytorium NATO. O to chodzi. Żebyśmy mogli spokojnie się rozwijać, żebyśmy mogli spokojnie żyć.
Oczywiście to kosztuje. Wydajemy pieniądze. W tym roku z naszego budżetu już ponad 4 proc. PKB wydamy na obronność. Ale – wierzę w to głęboko – przyniesie to wymierne efekty zwłaszcza wobec odrodzenia się rosyjskiego imperializmu, któremu trzeba postawić zdecydowaną tamę. Ta tama to są właśnie siły odstraszania, które dzięki naszym własnym inwestycjom i dzięki wsparciu ze strony sojuszników z NATO będą stanowiły realną zaporę.
Panie Prezydencie, czy jest szansa, żeby do Polski przyjechał Prezydent Zełenski przy okazji wizyty Joe Bidena i przy okazji spotkania Bukaresztańskiej Dziewiątki?
Szanowni Państwo, niedawno rozmawiałem z Panem Prezydentem Wołodymyrem Zełenskim. Pan Prezydent Zełenski odwiedził też niedawno Stany Zjednoczone, był też niedawno i tutaj, w Londynie, i w Paryżu. Więc tych jego spotkań był cały szereg. To jest też tak – jak doskonale Państwo wiedzą – że jego najważniejszym miejscem jest Ukraina, jest Kijów. Prezydent w aktywny sposób uczestniczy w obronie Ukrainy. Doskonale znacie jego stanowisko w tej sprawie. Jeżeli będzie taka potrzeba, przybędzie. Ale po pierwsze – jest to przede wszystkim jego decyzja. Po drugie – jeżeli ze względów obiektywnych, związanych z obroną Ukrainy, będzie to możliwe.
Panie Prezydencie, jutro zostanie Pan przyjęty przez Króla Karola III w pałacu Buckingham. Jakie tematy będzie Pan Prezydent chciał poruszyć? Czy także pomoc humanitarna będzie jednym z tych tematów?
Tak, mam zaproszenie Jego Królewskiej Mości. To – oczywiście – wielki zaszczyt i także wielka przyjemność móc spotkać się z Królem Karolem III. Na pewno będziemy rozmawiali o kwestiach związanych z pomocą humanitarną. Wiem, że Jego Królewska Mość jest w te kwestie bardzo zaangażowany. Wiem również, że rodzina królewska przeznaczyła znaczące środki na pomoc dla Ukrainy i Ukraińców. Więc prowadzą tutaj rozbudowaną działalność, są bardzo uwrażliwieni i na pewno będziemy rozmawiali na ten temat.
Panie Prezydencie, czego Pan konkretnie oczekuje od wizyty Pana Prezydenta Joe Bidena w Polsce? Jak ważna będzie to wizyta? Jak duże będzie miała ona znaczenie?
Myślę, że ona jest bardzo ważna. Dla nas – oczywiście – jest ogromnie ważna. Jest to wizyta u nas i ta obecność Pana Prezydenta na polskiej ziemi, w Warszawie, to także widoczny gołym okiem znak gwarancji bezpieczeństwa ze strony Stanów Zjednoczonych dla nas. Więc jest to bardzo ważne. To także bardzo symboliczny znak polityczny.
Ale myślę, że Prezydent wygłosi w Warszawie także bardzo ważne wystąpienie, na które z całą pewnością przynajmniej duża część świata – o ile nie cały świat – dzisiaj czeka, co Pan Prezydent powie, w jakimś sensie pewnie odpowiadając Władimirowi Putinowi na to, co mówi on od samego początku, odkąd dokonał napaści na Ukrainę. Więc to na pewno będzie bardzo ważna wizyta.
Czego my oczekujemy? Przede wszystkim właśnie tej obecności. Bo już sama obecność jest bardzo wyraźnym znakiem wzmocnienia i roztoczenia amerykańskiego parasola także nad Polską, co dla nas jest – oczywiście – bardzo ważne. Nikomu nie trzeba tłumaczyć, że Stany Zjednoczone to najsilniejsze mocarstwo na świecie, najmocniejsza i najbardziej wypróbowana bojowo armia świata. Więc de facto są gwarantem bezpieczeństwa, nie ma się tutaj co oszukiwać. Już choćby sama skala pomocy amerykańskiej dla Ukrainy pokazuje, jaki jest potencjał Stanów Zjednoczonych, także i ten potencjał, jeżeli chodzi o infrastrukturę, o ekwipunek wojskowy. Więc to ma ogromne znaczenie.
Ale oczywiście będziemy rozmawiali z Panem Prezydentem o amerykańskiej obecności w Polsce, o wzmocnieniu tej obecności – czy to właśnie w kwestiach związanych z amerykańską infrastrukturą obronną, a także jeżeli chodzi o amerykańskie jednostki wojskowe, o współpracę pomiędzy Polską a Stanami Zjednoczonymi. Na pewno chcielibyśmy tę współpracę zacieśniać, umacniać.
No ale będziemy rozmawiali też o postanowieniach zbliżającego się szczytu NATO w Wilnie – co jesteśmy tam w stanie postanowić, także jeżeli chodzi o relacje NATO–Ukraina, bo to jest dzisiaj też bardzo ważny element dla NATO. I – oczywiście – o sytuacji naszego bezpieczeństwa w ramach NATO i – mam nadzieję – postanowieniach przyszłego szczytu NATO w Wilnie, o których teraz rozmawiamy tutaj z europejskimi liderami NATO.
Panie Prezydencie, chodzi o kwestię powrotu sportowców rosyjskich i białoruskich na igrzyska olimpijskie. Pan ma bardzo dobry kontakt z szefem MKOl–u, Thomasem Bachem. Czy chciałby Pan wyrazić jakoś swoje zdanie w tej kwestii? Co Pan o tym sądzi?
Absolutnie uważam, że nikt, kto z tolerancją albo aprobatą odnosi się do rosyjskiej agresji na Ukrainę, do polityki realizowanej dzisiaj przez Władimira Putina, przez rosyjskie władze – nie powinien brać udziału w wielkim święcie sportu, wielkim święcie pokoju i przyjaźni, jakim są igrzyska olimpijskie. Co do tego chyba nikt nie ma wątpliwości.
Dziękuję.
Może Cię zainteresować Londyn. Spotkanie z Premierem Wielkiej Brytanii [PL/EN] Londyn. Rozmowa z Prezydentem w „Gościu Wiadomości” TVP Andrzej Duda: Wizyta Prezydenta USA w Polsce jest bardzo ważna