Menu rozwijane

23 stycznia 2024

Dzień dobry Państwu!

Szanowni Państwo, jak wszyscy znakomicie wiedzą, opinię publiczną w Polsce – i nie tylko opinię publiczną – od pewnego czasu elektryzuje, ale z drugiej strony ogromnie niepokoi, a przynajmniej dużą część polskiego społeczeństwa, sprawa Panów Ministrów, Posłów Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, którzy są w tej chwili obydwaj osadzeni w zakładach karnych; bo przebywają w dwóch różnych.

Chcę przypomnieć, że jest to sprawa, która ma swoje korzenie w 2007 roku, kiedy zaraz po powstaniu Centralnego Biura Antykorupcyjnego na kanwie ówczesnej straszliwej plagi korupcji, jaka była w Polsce, a której zwieńczeniem była tak słynna wówczas afera Rywina, powstało Centralne Biuro Antykorupcyjne po to, by tuż po wejściu Polski do Unii Europejskiej [wyeliminować] tę korupcję, tego raka społecznego, który wtedy niszczył nasze życie publiczne i który zatruwał życie tak wielu ludziom. Bo wiemy, że był wszędzie – w służbie zdrowia, że był w edukacji, wszędzie. Trudno było czasem załatwić cokolwiek w urzędzie bez tak zwanej koperty. Starsi pamiętają te czasy znakomicie.

Może Cię zainteresować Prezydent: Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik są ułaskawieni

Centralne Biuro Antykorupcyjne na czele z Panem Ministrem Mariuszem Kamińskim wówczas stanęło rzeczywiście do absolutnie zdecydowanej, bezpardonowej walki z tym straszliwym zjawiskiem. Walki, która była w tamtym czasie walką zwycięską. Ale walki, która odbyła się również i na szczytach władzy, ponieważ Mariusz Kamiński jest człowiekiem tak prawym, jest człowiekiem takiego charakteru, że nie ograniczał walki z korupcją wyłącznie do zwykłych obywateli, do tych przysłowiowych zwykłych łapówkarzy gdzieś tam z drobnych urzędów czy z różnych instytucji.

Walka z korupcją odbywała się na każdym poziomie, odbywała się również na tym najwyższym poziomie, również w ówczesnej koalicji rządzącej. I taką właśnie sytuacją była słynna afera gruntowa. Ta korupcja na szczytach władzy dotknęła i przeraziła bardzo wiele elit, które – no cóż tu wiele mówić – prawdopodobnie miały z korupcją sporo wspólnego i czerpały z niej istotne korzyści. Skutkiem tego były później sprawy karne, które zostały wytoczone tym, którzy z tą korupcją walczyli w sposób – tak! – rzeczywiście bezwzględny. Ale skuteczny.

Dzisiaj korupcja jest marginesem w Polsce, na szczęście. I mamy nadzieję wszyscy, że już nie wróci. Szczycimy się dzisiaj tym w Unii Europejskiej. To jest wielka zasługa Pana Ministra Mariusza Kamińskiego i jego współpracowników.

Niektórym do dzisiaj się to nie podoba. Niestety, w wyniku spraw, które były podjęte na różne sposoby, walczono z Mariuszem Kamińskim, walczono z tymi, którzy stanęli na drodze zachowaniom korupcyjnym, zwłaszcza na szczytach władzy. I w 2015 roku po długich latach procesu zostali skazani na kary pozbawienia wolności.

Ja wówczas akurat zostałem wybrany w wyborach prezydenckich. Nie mogłem się z tym wyrokiem pogodzić. Uważałem, że jest to coś nieprawdopodobnie niszczącego polskie państwo – że ludzie, którzy stanęli do walki z korupcją, stanęli do pokonania tego strasznego zjawiska, zostali właśnie ukarani za to, że z korupcją walczyli, podczas gdy przez lata obserwowaliśmy, jak różnych oskarżanych o korupcję wypuszczano z aresztu, wypuszczano z więzienia, uniewinniano w różnych bardzo dziwnych okolicznościach.

Nie zgodziłem się na to i natychmiast, kiedy to tylko było możliwe, wydałem akt ułaskawienia – prezydencki akt na podstawie art. 139 konstytucji. Konstytucja mówi krótko: Prezydent stosuje prawo łaski, stosowanie prawa łaski jest wykluczone wyłącznie w odniesieniu do wyroków Trybunału Stanu. Nie jest w konstytucji wyłączone w stosunku do żadnych – powtarzam: żadnych! – wyroków ani orzeczeń sądowych, zwłaszcza sądów powszechnych. Zastosowałem w związku z tym prawo łaski.

Sąd Okręgowy w Warszawie nie miał wątpliwości co do skuteczności wówczas działania Prezydenta i aktu ułaskawienia. Później nie miał co do tego również żadnych wątpliwości i potwierdził zgodność z konstytucją działania prezydenckiego Trybunał Konstytucyjny – i to kilkakrotnie w swoich orzeczeniach. Sądy powszechne miały inne zdanie na ten temat. Jest to do dzisiaj spór prawny.

Chcę to podkreślić z całą mocą: dla mnie zawsze od 2015 roku, od momentu wydania przeze mnie aktu łaski potwierdzonego co do jego zgodności z konstytucją i skuteczności przez Trybunał Konstytucyjny i przez Sąd Okręgowy w Warszawie – Panowie byli ułaskawieni, objęci prawem łaski ze wszystkimi tego normalnymi konsekwencjami. Niestety, sądy to zakwestionowały.

I sfera faktów jest taka, że nie tak dawno Panowie – ku zdumieniu na pewno wielu specjalistów, którzy wiedzą o tym, że są ludzie w Polsce, którzy latami czekają na to, by zostali skierowani do zakładów karnych – w trybie natychmiastowym, co się de facto nie zdarza w naszym kraju – ludzie czekają, tak jak powiedziałem, miesiącami i latami na to, by być osadzonymi w zakładzie karnym i wykonać swoją karę orzeczoną przez sądy – w tym przypadku rychliwość wymiaru sprawiedliwości i organów ścigania była nieprawdopodobna, żeby osadzić ich w więzieniu natychmiast. Tak się też stało.

Panowie Ministrowie, Posłowie w głębokim poczuciu skrzywdzenia i niesprawiedliwości rozpoczęli strajk głodowy. Sytuacja zrobiła się, proszę Państwa – jak wiecie doskonale – bardzo napięta, albowiem wzbudziło to również wątpliwości dużej części polskiego społeczeństwa. Protestowałem wobec tego również i ja, nie ukrywam. Albowiem cały czas stoję na stanowisku, że Panowie są ułaskawieni i że ułaskawienie z 2015 roku było ułaskawieniem skutecznym. Podkreślam jeszcze raz: zgodnym z konstytucją, co potwierdził kilkakrotnie Trybunał Konstytucyjny.

Niemniej – biorąc pod uwagę niepokoje społeczne, które się pojawiły w związku z zamknięciem Panów Ministrów do więzienia, z tym, w jaki sposób zostali potraktowani przez polskie państwo i przez obecne polskie władze – zdecydowałem się na wniosek małżonek Panów Ministrów wszcząć postępowanie ułaskawieniowe; postępowanie w trybie określonym w art. 567 par. 2 kodeksu postępowania karnego. Zostało ono w całości przeprowadzone. Chcę to z całą mocą podkreślić. Wystąpiłem o przesłanie akt i opinii do Prokuratora Generalnego. Opinia ta dzisiaj po prawie dwóch tygodniach została do mnie dostarczona.

Ubolewam nad tym, że mimo moich apeli i wprost wyartykułowanych pisemnie wniosków Prokurator Generalny nie zastosował normy z art. 568 – uprawnienia, które ma do tego, aby zawiesić wykonywanie kary. Mógł to zrobić chociażby ze względów humanitarnych, chociażby ze względu na zapewnienie spokoju społecznego – do czasu zakończenia postępowania ułaskawieniowego po prostu czasowo zwolnić z zakładu karnego obu Panów Ministrów.

Mimo moich apeli, mimo coraz trudniejszej sytuacji zdrowotnej, w jakiej znalazł się Pan Minister Mariusz Kamiński, mimo trwającego strajku głodowego, mimo hospitalizacji Pana Ministra Mariusza Kamińskiego – Adam Bodnar tego nie zrobił. Ubolewam nad tym, Panie Ministrze.

Z punktu widzenia ludzkiego jest to dla mnie niezrozumiałe, że nie umiał Pan się zachować jako były rzecznik praw obywatelskich i człowiek, który przez lata pracował w Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Ubolewam nad tym, że nie było Pana stać na ten ludzki gest.

Akta wróciły dzisiaj z Ministerstwa Sprawiedliwości wraz z opinią Prokuratora Generalnego, Pana Ministra Bodnara – opinią negatywną w przedmiocie ułaskawienia. Niemniej jednak ta opinia jest. Procedura została dopełniona. Chcę w związku z tym powiedzieć, że postanowienie w przedmiocie prawa łaski zostało wydane. Panowie są ułaskawieni. Potwierdzam to z całą mocą.

Apeluję do Pana Ministra, do Prokuratora Generalnego o natychmiastowe procedowanie w tej sprawie dalej, ponieważ w trybie natychmiastowym odsyłamy dokumenty do wykonania do Ministra Sprawiedliwości, do Prokuratora Generalnego.

Apeluję o natychmiastowe wykonanie postanowienia Prezydenta Rzeczypospolitej i natychmiastowe w związku z tym zwolnienie obydwu Panów Ministrów z zakładu karnego.

W szczególności Pana Ministra Mariusza Kamińskiego z uwagi przede wszystkim na jego stan zdrowia – w trybie absolutnie natychmiastowym. Wszyscy wiemy o tym, że wczoraj ze szpitala więziennego był przeniesiony do zwykłego szpitala z uwagi na dramatycznie pogarszający się stan zdrowia.

Apeluję o to ze względów humanitarnych, ludzkich i państwowych. O tę odrobinę przyzwoitości w kompromitującej sytuacji, w jakiej znajduje się polskie państwo, kiedy ci, którzy realizują interesy tego państwa, walcząc z korupcją, znajdują się w więzieniu, podczas gdy ci, wobec których postawiono zarzuty korupcyjne, wędrują do Parlamentu Europejskiego na skutek decyzji ich kolegów z tej samej klasy politycznej. To po prostu jest kompromitacja. Mam nadzieję, że ta kompromitacja zostanie jak najszybciej usunięta, bo po prostu zwyczajnie wstyd. Apeluję do Pana, Panie Ministrze, jeszcze raz.

Dziękuję bardzo