Menu rozwijane

04 kwietnia 2024

 

Dzień dobry Państwu!

Szanowni Państwo, dzisiaj, 4 kwietnia, mamy rocznicę niezwykle ważnego, historycznego, symbolicznego, ale bardzo znaczącego wydarzenia, jakie miało miejsce 75 lat temu. A mianowicie w Waszyngtonie został podpisany Pakt Północnoatlantycki, czyli powstał Sojusz Północnoatlantycki, powstało NATO: największy dzisiaj absolutnie na świecie sojusz obronny państw demokratycznych, państw Zachodu, do którego – także mamy w tym roku rocznicę – od 25 lat należy Polska.

Podkreślam to bardzo mocno, bo – jak często mówimy – dzisiaj, niestety, żyjemy w bardzo trudnych czasach, kiedy w szczególności pokazuje się wielka wartość, jaką niosło ze sobą tamto porozumienie sprzed 75 lat, jak niezwykle ważne było to, żebyśmy my, wyzwoliwszy się z wpływów sowieckich, wyrwawszy się zza żelaznej kurtyny, z sowieckiej strefy wpływów, do tego wielkiego porozumienia państw Zachodu, porozumienia militarnego także się przyłączyli. Stało się to szczęśliwie. Dzięki zdecydowanej postawie polskich polityków, przedstawicieli opozycji antykomunistycznej staliśmy się częścią tego porozumienia w 1999 roku, 25 lat temu.

Niedawno w Waszyngtonie na zaproszenie Prezydenta Stanów Zjednoczonych, Pana Joe Bidena, byłem obecny razem z Premierem Donaldem Tuskiem. Tam uczciliśmy razem z Prezydentem Stanów Zjednoczonych rocznicę tego wydarzenia. Ja miałem z tej okazji także i spotkania w Kongresie – zarówno z przedstawicielami Senatu, jak i Izby Reprezentantów. Jest to dla nas bardzo ważny moment.

Ale tak jak podkreślam: szczególnie nasza obecność w Sojuszu Północnoatlantyckim ważna jest dla nas dzisiaj, w czasach, kiedy – niestety – odrodził się rosyjski imperializm, kiedy wszyscy wiemy znakomicie, co dzieje się od 24 lutego 2022 roku na Ukrainie: pełnoskalowa rosyjska agresja na Ukrainie, trwająca cały czas wojna, która tak naprawdę rozpoczęła się w 2014 roku, kiedy Rosja zaczęła okupację Krymu, Doniecka, Ługańska. Ale pełnoskalowej agresji, otwartej agresji Rosja dokonała ponad dwa lata temu. I od tego czasu ta wojna cały czas trwa.

A Rosja grozi i – niestety – Rosja się wzmacnia, rozbudowuje swój potencjał militarny, dzisiaj wydaje jedną trzecią praktycznie swojego PKB na obronność, przestawiła swoją gospodarkę na tryb wojenny, buduje wielką armię, tworzy nowe dywizje i bez wątpienia stanowi dzisiaj wielkie zagrożenie dla wolnego świata. Widoczne tak bardzo wyraziście na Ukrainie, ale – niestety – pobrzmiewające także w wypowiedziach wielu najważniejszych dzisiaj rosyjskich polityków i dowódców.

Dlatego nie mam żadnych wątpliwości, że Sojusz Północnoatlantycki, że państwa wolnego świata muszą na to reagować. Nie tylko wspierając Ukrainę w jej wysiłku wojennym, nie tylko nie dopuszczając do tego, żeby Rosja na Ukrainie wygrała. Rosja wojny na Ukrainie wygrać nie może.

To jest dzisiaj najważniejsze zadanie wolnego świata – wspierać w tym zakresie Ukrainę przede wszystkim finansowo i militarnie. Ale dzisiaj także i wolny świat powinien umacniać swoje bezpieczeństwo i swoją obronność.

Skończyły się czasy spokoju, kiedy wszyscy uważali, że wojny już więcej nie będzie, kiedy nawet były takie momenty, że w ogóle kwestionowano, czy armie jeszcze są potrzebne. Niestety – obecne czasy pokazują, że są bardzo potrzebne. I to nie tylko armie w ogóle, ale przede wszystkim armie znakomicie wyposażone, armie nowocześnie uzbrojone, armie, które dysponują najnowocześniejszymi możliwościami technologicznymi.

I muszę powiedzieć, że z satysfakcją patrzę na to, że my taką armię w Polsce budujemy. To jest modernizacja polskiej armii, która postępuje. My dzisiaj wydajemy na obronność ponad 4 proc. naszego PKB. W tym nie tylko na utrzymanie armii, ale przede wszystkim na jej modernizację.

Mamy ogromne zakupy sprzętu, które są realizowane w Stanach Zjednoczonych, poczynając od myśliwców najnowszej generacji F–35, kończąc na czołgach Abrams, które – zamówione – w tej chwili powoli spływają do naszego kraju. Nasi piloci dzisiaj już ćwiczą na samolotach F–35 w Stanach Zjednoczonych. Wkrótce będą dysponowali już polską flotą tych samolotów, wyprodukowaną specjalnie dla nas, które w ciągu dwóch lat będą już u nas w kraju. Dzisiaj, proszę Państwa, realizujemy zakupy także i z innych kierunków. Realizujemy zakupy także z Korei Południowej, umacniamy nasz potencjał obronny.

Ale Sojusz musi się umacniać jako całość. Potężną armię powinny mieć nie tylko Stany Zjednoczone, nie tylko Wielka Brytania, nie tylko Francja – największe dzisiaj armie Sojuszu – ale wszystkie inne kraje powinny realizować jasną i klarowną politykę umacniania bezpieczeństwa. Bo bezpieczeństwo NATO jest bezpieczeństwem kolektywnym.

Jest art. 5, który mówi, że w przypadku napaści na któregokolwiek z członków NATO będziemy bronili całego obszaru NATO kolektywnie, wszyscy razem. W istocie zatem wszyscy musimy mieć dobrze wyposażone, sprawnie funkcjonujące armie.

Dlatego przed wyjazdem do Stanów Zjednoczonych miesiąc temu wystąpiłem z propozycją, aby poziom minimalnych wydatków na obronność w państwach Sojuszu Północnoatlantyckiego został podniesiony z 2 proc., na które zdecydowaliśmy się w 2014 roku, do 3 proc.

Czyli żeby minimalny poziom wydatków był 3 proc. Zgłosiłem tę propozycję przed wyjazdem do Stanów Zjednoczonych także po to, by porozmawiać od razu o niej tam właśnie, na miejscu, w Waszyngtonie, zarówno z Prezydentem Stanów Zjednoczonych, jak i z przedstawicielami Kongresu.

Jest dla mnie bardzo satysfakcjonujące to, że ta propozycja spotkała się z dobrym odzewem w Stanach Zjednoczonych. W Kongresie – zarówno w Senacie, jak i w Izbie Reprezentantów – tę propozycję przyjęto z wielką uwagą i z wielkim zainteresowaniem. W zasadzie mogę śmiało powiedzieć, że od razu przyznano mi rację, że jest to rzeczywiście dzisiaj potrzebne. Podobnie nie zostało to zanegowane w czasie rozmów w Białym Domu.

I – co również jest dla mnie satysfakcją – cały szereg polityków państw NATO już z aprobatą o tej propozycji się wypowiedział; mieliśmy cały szereg takich wypowiedzi. W szczególności rozumieją to kraje tutaj, z naszego obszaru, ze wschodniej flanki NATO, które na co dzień są de facto świadkami rosyjskiej agresji na Ukrainę, tej brutalności, którą Rosja na Ukrainie wykazuje.

Ponieważ – tak jak powiedziałem – dzisiaj jest 75. rocznica podpisania Traktatu Północnoatlantyckiego, czyli powstania NATO, zdecydowałem się, proszę Państwa, wystosować list do wszystkich przywódców państw NATO, a także do, oczywiście, Sekretarza Generalnego NATO Pana Jensa Stoltenberga, gdzie właśnie expressis verbis na piśmie sformułowana jest ta propozycja wraz z uzasadnieniem, dlaczego ten wzrost wydatków na obronność dzisiaj i ustanowienie tego progu 3 proc. PKB w państwach Sojuszu Północnoatlantyckiego jest zasadny.

Rosja swoją agresywną polityką, Rosja swoją odbudową rosyjskiego imperializmu, Rosja agresją na Ukrainę pokazała jasno i wyraźnie, że – niestety – wraca w swojej polityce do czasów zimnej wojny, do czasów, kiedy Związek Sowiecki prowadził agresywną politykę wobec innych państw, imperialną politykę; że Rosja wraca do tych ambicji i powinna spotkać się z taką odpowiedzią, jaką otrzymała wtedy. Wtedy państwa NATO wydawały 3 proc. na swoją obronność. Dzisiaj powinniśmy z powrotem dojść do tego poziomu.

Ten mój list otwiera na ten temat dyskusję, jednocześnie zawierając jasne wskazanie, że powinniśmy debatować na ten temat w czasie zbliżającego się szczytu NATO w Waszyngtonie – tego szczytu jubileuszowego z okazji 75. rocznicy powstania NATO. To będzie na pewno długa debata.

Ona nie będzie trwała jedno spotkanie czy dwa spotkania, bo musimy osiągnąć w tej sprawie konsensus. Ale ja wierzę w to, że taka decyzja zostanie podjęta. Zdecydowałem się na list, ponieważ uznaję go za dobrą praktykę.

Jak Państwo może pamiętacie, natychmiast po rosyjskiej napaści na Ukrainę ja wystosowałem list do Komisji Europejskiej, do Przewodniczącej Komisji Europejskiej, właśnie w sprawie Ukrainy, w sprawie otwarcia procesu akcesyjnego Ukrainy do Unii Europejskiej, bo te dwa elementy są dzisiaj Ukrainie niezwykle potrzebne. To znaczy: wstąpienie do Unii Europejskiej w ramach pełnego członkostwa i wstąpienie do Sojuszu Północnoatlantyckiego w przyszłości. I choć wielu było takich, którzy wtedy wątpili, czy przyznanie Ukrainie statusu kandydata do Unii Europejskiej w najbliższym czasie w ogóle jest możliwe, ten list tę propozycję zawierał i wezwanie do tego, by Ukrainie ten status wtedy przyznać. I w ciągu kilku miesięcy stało się to faktem.

Zakładam, że dzisiaj, kiedy kieruję do przywódców państw NATO kolejny list – tym razem w sprawie wydatków na poziomie 3 proc. PKB – obudzi on rzeczywiście poważną dyskusję na ten temat i będziemy mogli takie decyzje podjąć. Bo są one dzisiaj – niestety – absolutnie decyzjami uzasadnionymi wobec rosyjskiego imperializmu, wobec rosyjskiej rozbudowy potencjału militarnego, wobec tworzenia przez Rosję kolejnych dywizji. Rosja dąży do liczby najprawdopodobniej 50 dywizji, więc do takiej, jaką miała w czasach zimnej wojny. Musi spotkać się to ze zdecydowaną, spokojną odpowiedzią ze strony NATO. Tą spokojną odpowiedzią jest umacnianie naszego bezpieczeństwa.

Po to budujemy nasz potencjał militarny, żeby nie walczyć. Po to budujemy nasz potencjał militarny, żeby nikt nie odważył się nas zaatakować.

Taka jest główna myśl i wierzę w to głęboko, że właśnie wydatkowanie odpowiednich pieniędzy na obronność, które tym samym umożliwi najnowocześniejszym sprzętem umocnienie naszego potencjału militarnego, będzie wystarczające do tego, by zachować pokój i by nikt nie odważył się zaatakować żadnego z państw NATO, bo właśnie po to między innymi jesteśmy w Sojuszu, żeby taką gwarancję mieć.

To jest dzisiaj dla nas bardzo ważne. Polacy chcą mieć pokój i spokój. Polacy chcą i zasługują na bezpieczeństwo po latach tego, kiedy znajdowaliśmy się w rosyjskiej strefie wpływów. Jesteśmy dzisiaj nie tylko kulturowo, ale także i politycznie częścią Zachodu. Chcemy nią pozostać, chcemy się spokojnie rozwijać, chcemy budować tutaj swoją pomyślność i swoją przyszłość. Do tego konieczny jest mocny Sojusz Północnoatlantycki.

Dlatego wzywam wszystkich do tego, żeby tę siłę Sojuszowi Północnoatlantyckiemu zapewnili poprzez wzrost jego potencjału militarnego, czyli wzrost wydatków do 3 proc.

Może Cię zainteresować Andrzej Duda: Państwa Sojuszu powinny przeznaczać 3 proc. PKB na obronność List do liderów państw NATO z okazji rocznicy powstania Sojuszu

Proszę Państwa, powiedziałem na wstępie, że żyjemy w niebezpiecznych czasach. Tak, to prawda. Nie tylko tutaj, w naszej części Europy, gdzie toczy się wojna wywołana przez Rosję napaścią na Ukrainę. Ale wiemy także, że od miesięcy również i na Bliskim Wschodzie, gdzie w Strefie Gazy w tej chwili nie tli się, tylko po prostu trwa potężny konflikt zbrojny.

Niestety, w wyniku izraelskiego ostrzału w ostatnim czasie zginął nasz obywatel. Młody człowiek, 35–letni, z Podkarpacia, wolontariusz, który po prostu realizował misję humanitarną, kierując się sercem, kierując się wolą pomagania drugiemu człowiekowi. Działał w ramach World Central Kitchen – organizacji, która dostarczała posiłki, po prostu jedzenie tam, potrzebującym w Strefie Gazy. Niestety, samochód, którym się poruszał razem ze swoimi koleżankami i kolegami z tej organizacji, został ostrzelany – uderzyła w niego rakieta. Wszyscy widzieliśmy te dramatyczne zdjęcia. Młodzi ludzie zginęli, wśród nich nasz obywatel.

Proszę Państwa, sprawa jest jasna. Potrzeba wyjaśnienia w szczegółach, dlaczego doszło do takiej, a nie innej sytuacji. Izrael przyznał, władze izraelskie zachowały się tutaj odpowiedzialnie, przyznając, że to – niestety – IDF, czyli Izraelskie Siły Obrony są odpowiedzialne za ten ostrzał. Natomiast sprawa musi zostać w szczegółach wyjaśniona. Potrzebne jest śledztwo, które tę sprawę wyjaśni. I mam nadzieję – tak jak i inni przywódcy państw, przede wszystkim państw tych, których obywatele zginęli w tym ataku – że sprawa ta zostanie w szczegółach wyjaśniona.

Niezależnie od tego – nie mam żadnych wątpliwości, że Izrael powinien wypłacić odszkodowanie rodzinie naszego zabitego obywatela. Powinno być to odszkodowanie stosowne i mam nadzieję, że takie odszkodowanie w sposób uczciwy i rzetelny zostanie wypłacone, bo ono się po prostu należy. Niezależnie od tego, jakie były przyczyny tego zdarzenia – czy to był wypadek, czy jakakolwiek inna sytuacja. Jeżeli ostrzał był prowadzony, a był prowadzony, jeżeli w wyniku tego ostrzału zginął człowiek, zginął nasz obywatel, jego najbliższym należy się za to zadośćuczynienie. I mam nadzieję, że władze Izraela zachowają się tutaj w sposób odpowiedzialny, uczciwy, rzetelny i takie odszkodowanie zostanie rodzinie naszego obywatela wypłacone.

Szanowni Państwo!

Jest w ostatnim czasie szereg różnych wypowiedzi, niestety – również ze strony przedstawicieli Izraela. Myślę tutaj o wypowiedziach Pana Ambasadora Izraela w naszym kraju. Ujmę to najdelikatniej, jak to tylko możliwe, i powiem tak: wypowiedzi niezbyt fortunne. Krótko mówiąc: oburzające.

I powiem Państwu, jaka jest moja ocena. Moja ocena jest taka, że dzisiaj Pan Ambasador jest największym problemem dla Państwa Izrael w relacjach z Polską. Ponieważ władze Izraela w Izraelu zachowują się i wypowiadają się w kwestii tej tragedii w sposób bardzo stonowany i z zachowaniem należytej – w moim przekonaniu – delikatności w całej tej sytuacji. Niestety, ich ambasador w Polsce nie potrafi takiej delikatności i wyczucia zachować. Co jest nie do przyjęcia.

A ponieważ Izrael przez dłuższy czas nie miał przedstawiciela w Polsce i po poważnych rozmowach i negocjacjach zgodziliśmy się na to, by ten przedstawiciel w końcu w Polsce był po to, by ułatwić Izraelowi relacje z Polską, dzisiaj mogę powiedzieć: Pan Ambasador te relacje utrudnia. Bardzo znacząco je utrudnia. Taka jest moja ocena tej sytuacji.

Liczę na to, że władze Izraela zachowają się w sposób poważny, że rodzina zostanie przeproszona, a przede wszystkim, że otrzyma należne w tej sytuacji niewątpliwie zadośćuczynienie, choć nic nie przywróci życia temu młodemu człowiekowi, członkowi tej rodziny, nikt nie zwróci go najbliższym. Ale zadośćuczynienie przez Państwo Izrael powinno zostać po prostu zrealizowane dla przyzwoitości, dla zachowania zasad. I do tego wzywam.

Dziękuję bardzo.