Menu rozwijane

23 czerwca 2025

Szanowny Panie Prezydencie, 
Szanowni Państwo Ministrowie, 
Wszyscy Wielce Szanowni Państwo!

Przede wszystkim chcę bardzo podziękować Panu Prezydentowi Jakovowi Milatoviciowi za zaproszenie tutaj, do Czarnogóry, i za możliwość odbycia tej wizyty oficjalnej, państwowej, prezydenckiej razem z moją małżonką pod koniec mojej drugiej kadencji, ale po to, by umacniać relacje pomiędzy Polską a Czarnogórą. 

Pan Prezydent podkreślał, że wrócę tutaj, do Czarnogóry. Mam nadzieję, że wrócę nie raz jako turysta, po zakończeniu już mojej prezydenckiej służby. Ale liczę też na to – i namawiam – że wielu moich rodaków będzie przyjeżdżało do Czarnogóry wypoczywać, zwiedzać, odwiedzać Wasz wspaniały kraj. Bardzo dziękujemy za niezwykle miłe przyjęcie – mówię to w imieniu całej polskiej delegacji.

Dziękujemy za bardzo dobrą atmosferę tych rozmów, które prowadzimy dzisiaj, Panie Prezydencie. Śmiało można powiedzieć, że jesteśmy razem, tak? Jesteśmy rzeczywiście przyjaciółmi. Jesteśmy razem w NATO. To zresztą jeden z najważniejszych tematów naszej dzisiejszej rozmowy – zbliżający się szczyt NATO w Hadze, na który polecimy już jutro. I Pan Prezydent, i ja. Ale to także – wierzę w to głęboko – zbliżające się członkostwo Czarnogóry w Unii Europejskiej. O tym mówiliśmy. Popieramy te starania. Popieraliśmy je i popieramy je jako kraj członkowski Unii Europejskiej.

Jestem bardzo zadowolony i wdzięczny Panu Prezydentowi za to, że nie tak dawno w Warszawie wziął udział w 10., jubileuszowym szczycie wspólnoty Trójmorza i że dzięki decyzji Pana Prezydenta Czarnogóra przystąpiła do współpracy z Trójmorzem jako działające państwo stowarzyszone. Bo to jest w naszym przekonaniu ważny krok do zacieśniania więzi tutaj, w naszej części Europy. Przede wszystkim pod względem rozwoju infrastrukturalnego.

Ale to ma służyć również przyszłemu członkostwu Czarnogóry w Unii Europejskiej. My potrzebujemy tej infrastruktury w naszej części Europy. I cieszymy się bardzo, że Czarnogóra jest z nami i że chce tutaj, w tym zakresie, także współpracować, bo to jest ważne. Nie tylko dla turystyki, nie tylko dla biznesu, handlu, o którym mówił Pan Prezydent, ale także ze względów strategicznych.

Przekonaliśmy się o tym, niestety, w naszej części Europy w ostatnim czasie, kiedy drogi, koleje, które budowaliśmy przez ostatnie lata – wydawało nam się, że właśnie dla biznesu i dla turystów – dzisiaj służą temu, aby transportować czołgi z polskich portów w kierunku granicy z Ukrainą, pojazdy opancerzone, które przypływają po to, by zostać skierowane właśnie w ręce obrońców Ukrainy, by mogli bronić swojej ojczyzny przed rosyjską agresją.

Więc nigdy nie wiemy, kiedy tak naprawdę ten moment przyjdzie, że będziemy tę infrastrukturę wykorzystywali w różnych celach. Ona jest z każdego punktu widzenia ważna. Ale przede wszystkim obydwaj byśmy chcieli, żeby nam służyła do tego, żeby się przemieszczać, żeby się przyjaźnić, żeby się odwiedzać nawzajem, żeby realizować handel, żeby realizować kontakty biznesowe, żeby spędzać wakacje tutaj, w Czarnogórze.

Ja również zachęcam do odwiedzin w Polsce. Może nie każdy lubi, kiedy jest ponad 30 stopni. Może ktoś woli, żeby było troszkę chłodniej – dwadzieścia kilka stopni. Zapraszam do Polski. U nas jest taki klimat. Mamy piękne jeziora, cudowne, piękne, wspaniałe lasy, które dają cień i ciszę. Mamy też morze. Morze może nie jest tak atrakcyjne jak Adriatyk, jak morze tutaj, w Czarnogórze, ale też jest interesujące. I powtarzam: jeżeli ktoś woli, żeby było troszkę chłodniej, to na pewno w Polsce znajdzie dla siebie miejsce. A przede wszystkim Polska jest dużym i ciekawym krajem. Więc też zapraszam turystów z Czarnogóry do odwiedzenia naszego kraju w różnych porach roku.

Szanowni Państwo!

Mówiliśmy z Panem Prezydentem – tak jak wspomniałem – dzisiaj, oczywiście, o przyszłym członkostwie Czarnogóry w Unii Europejskiej, o tym wsparciu, którego udzielamy. Gratulowałem zamknięcia kolejnych rozdziałów przybliżających Czarnogórę do członkostwa w Unii Europejskiej. Wierzę w to, że tak będzie i że ten 2028 rok, który jest rysowany jako ten potencjalny rok, kiedy Czarnogóra wstąpi do Unii Europejskiej, jest rokiem realnym – że tak się po prostu stanie.

Natomiast mówiliśmy – oczywiście – o szczycie NATO, mówiliśmy o jego postanowieniach. Zresztą bardzo akcentowałem to, że Czarnogóra już dzisiaj jest członkiem NATO. To ma bardzo ważne znaczenie także w procesie jej przyjmowania do Unii Europejskiej, bo jest postrzegana jako kraj w związku z tym bezpieczny z różnych punktów widzenia. Także bezpieczny z punktu widzenia tego, że posiada też jak gdyby systemy ochronne Sojuszu Północnoatlantyckiego. Więc to ma niebagatelne znaczenie choćby dla ochrony informacji. Więc mówiliśmy dzisiaj właśnie o zbliżającym się szczycie NATO w Hadze. Mówiliśmy o tych postanowieniach, które będą podjęte.

Cieszymy się ogromnie, że udało się osiągnąć konsensus w kwestii wydatków na obronność – ich podwyższenia do poziomu 5 proc. PKB: 3,5 + 1,5. Ja się ogromnie cieszę z tego osobiście, ponieważ apelowałem o to, aby te wydatki zostały podwyższone – i to po raz pierwszy już ponad rok temu, kiedy spotkałem z Prezydentem Joe Bidenem w Białym Domu w marcu 2024 roku z okazji 25. rocznicy naszej obecności w NATO. Wtedy mówiłem Panu Prezydentowi, że uważam, że te wydatki powinny zostać podniesione we wszystkich państwach członkowskich, że szczyt NATO powinien taką decyzję podjąć. Wtedy nie było tutaj pełnego wsparcia dla tej idei.

Ale ja mówiłem o tym później Prezydentowi Donaldowi Trumpowi, z którym spotkałem się w kwietniu, kiedy jeszcze był kandydatem na Prezydenta. Mówiłem o tym przedstawicielom Senatu i Izby Reprezentantów Stanów Zjednoczonych. Mówiłem to Spikerom jednej i drugiej izby, którzy przyjęli to z dużym zainteresowaniem i powiedzieli, że to jest kierunek, który powinien być realizowany. A potem, nie tak dawno, napisałem list w tej sprawie – na początku tego roku – do Sekretarza Generalnego NATO Marka Rutte, że uważam, że ten punkt podwyższenia wydatków powinien zostać postawiony na szczycie NATO.

Cieszę się, że ta decyzja zostanie podjęta, bo dla mnie na zakończenie mojej prezydenckiej służby, kiedy uczestniczyłem we wszystkich szczytach NATO od 2016 roku – od tego szczytu NATO, który miał wtedy miejsce w Warszawie, dla nas bardzo pamiętnego, bo to myśmy byli organizatorem w Polsce. I wtedy też podjęta została decyzja o obecności Batalionowych Grup Bojowych NATO, po raz pierwszy na wschodniej flance, także w Polsce.

Nawiasem mówiąc, dziękowałem dzisiaj Panu Prezydentowi także za to, że dzisiaj żołnierze z Czarnogóry są obecni w tych kontyngentach natowskich – zarówno na Łotwie, gdzie służą razem z naszymi żołnierzami, jak też i w Bułgarii. Dziękuję za to ogromnie – za ten wkład Czarnogóry w budowanie bezpieczeństwa także na wschodniej flance Sojuszu.

Mówiliśmy o tych wszystkich postanowieniach, które szczyt NATO ma podjąć. Mamy nadzieję, że przebiegnie spokojnie, że nie będzie to szczyt burzliwy. Przede wszystkim najważniejsze jest zachowanie jedności w ramach NATO. I na tym – mam nadzieję – wszystkim bardzo, bardzo zależy. Ja uważam też, że powinniśmy czynić wszystko, aby zacieśniać więzi euroatlantyckie, amerykańsko–europejskie, aby to bezpieczeństwo było gwarantowane także i przez armię Stanów Zjednoczonych, bo to jest niezwykle istotne.

Mówiliśmy z Panem Prezydentem – oczywiście – o rozwoju relacji gospodarczych pomiędzy naszymi krajami. Mówiliśmy dzisiaj dużo też o turystyce. Ale mówiliśmy też o konieczności budowania tutaj właśnie systemu wspólnego zapobiegania różnego rodzaju rosyjskim zagrożeniom – tym hybrydowym, jak również tym związanym z dezinformacją, i cyberzagrożeniom. To jest w tej chwili wielkie zadanie, które nieustannie realizujemy. To jest taki bój, który jest prowadzony cały czas i musimy w tym aktywnie uczestniczyć. Wzrost wydatków na bezpieczeństwo i obronność także ma służyć temu, abyśmy byli w stanie sprawniej te zadania realizować.

Może Cię zainteresować Wizyta Pary Prezydenckiej w Czarnogórze [PL/EN]

Szanowni Państwo!

Podziękowałem Panu Prezydentowi za te 10 lat bardzo dobrej polsko–czarnogórskiej współpracy. To, że coraz więcej Polaków przybywa do Czarnogóry na wakacje właśnie jako turyści, to tylko pokazuje, że Czarnogóra jest coraz bardziej rozpoznawalna w Polsce, że jest uważana za państwo bezpieczne i państwo przyjazne Polsce i Polakom, co mnie osobiście – jako Prezydenta Rzeczypospolitej – bardzo cieszy. I mam nadzieję, że te relacje będą się w przyszłości pomiędzy naszymi krajami dobrze rozwijały.

Mówiłem Panu Prezydentowi właśnie, że niedawno zakończyły się wybory prezydenckie w Polsce, będziemy mieli nowego Prezydenta. Prezydenta znacznie młodszego ode mnie, który przyjdzie z nowym zapałem. I mam nadzieję, że będzie te relacje polsko–czarnogórskie budował z powodzeniem i że to będzie co najmniej kontynuacja relacji na obecnym poziomie. A mam nadzieję, że może ta młoda energia tego młodego jeszcze cały czas człowieka przyczyni się do tego, że te starania o przyjęcie Czarnogóry do Unii Europejskiej z polskiej strony będą jeszcze bardziej intensywne na różnych forach, na których się na co dzień spotykamy.

Zaproponowałem Panu Prezydentowi, żeby porozmawiał z naszymi partnerami z Trójmorza o tym, żeby Czarnogóra była gospodarzem szczytu Trójmorza może w niedalekiej przyszłości. Ten, który będzie w 2026 roku, będzie w Chorwacji. Więc może warto tam, u sąsiadów, wspomnieć na ten temat, że Czarnogóra byłaby gotowa przyjąć liderów tutaj, u siebie. Na pewno będzie to dla nich bardzo ciekawa wyprawa tutaj, do Czarnogóry. Zwłaszcza dla tych, którzy jeszcze tu nie byli.

Szanowni Państwo!

Jeszcze raz dziękuję Panu Prezydentowi za niezwykle serdeczne przyjęcie. Jeszcze raz dziękuję za obecność nie tak dawno w Warszawie. I jeszcze przez te ostatnie tygodnie będziemy współpracowali ze sobą – i jutro, i pojutrze w Hadze, i słyszę, że spotkamy się też w Sewilli, Pan Prezydent wybiera się na spotkanie ONZ. Więc jeszcze sporo pracy przed nami.

Dziękuję bardzo.

012_Andrzej_Duda_Agata_Korhauser_Duda_Wizyta_Czarnogóra_Konferencja_23-06-2025_PK1_9224.jpg.JPG [768.55 KB]

Mikołaj Małecki, Polska Agencja Prasowa: Dzień dobry, ja mam pytanie do obu Panów Prezydentów o sytuację międzynarodową – eskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie i decyzję Stanów Zjednoczonych o uderzeniu w irańskie obiekty nuklearne. Jak Panowie oceniają ten krok ze strony Stanów Zjednoczonych? Jakie on może mieć następstwa? I jakie konsekwencje dla naszej części świata? Dla Bałkanów i regionu Europy Środkowo–Wschodniej.

Chciałem też jeszcze dopytać o dzisiejsze informacje o planowanym zamachu na Prezydenta Zełenskiego w Rzeszowie. To może pytanie do Prezydenta Dudy. Jeżeli zechce się Pan Prezydent odnieść.

Szanowni Państwo, przede wszystkim powiem tak: bardzo nas niepokoi eskalacja tej sytuacji wojennej na Bliskim Wschodzie. To zawsze jest sytuacja bardzo niebezpieczna. To jest – jak wiemy – od dziesięcioleci taki, niestety, dosyć zapalny region stosunkowo niedaleko od nas.

Ujmę to w ten sposób: jeżeli Stany Zjednoczone włączyły się i zainterweniowały w sprawie rozwijanego irańskiego programu nuklearnego w sposób tak ostry, to jest dla mnie sprawą oczywistą, że te obawy, które zgłaszano co do tego, że Iran rzeczywiście chce w najbliższym czasie pozyskać broń nuklearną, która byłaby groźna – to nie trzeba nikomu mówić: nie tylko dla Bliskiego Wschodu, ale która byłaby groźna dla świata – to również i w tym ataku amerykańskim znajduje swoje potwierdzenie.

Zresztą ja zwracam uwagę, że to nie tylko Izrael, nie tylko Stany Zjednoczone mówiły o tym niebezpieczeństwie, ale także Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej, która jednak jasno opowiedziała się, że Iran prowadzi badania i działania poza ramami wcześniej wyznaczonymi i wcześniej uzgodnionymi. No niestety – ta reakcja była bardzo zdecydowana. Zakładamy, że taka reakcja była w tym wypadku po prostu konieczna i rzeczywiście niezbędna. Zwłaszcza jeśli chodzi o ten obiekt Fordo.

Natomiast powiem tak: mamy teraz nadzieję, że to takie bardzo zdecydowane i mocne zadziałanie wpłynie również na to, żeby skłonić strony do tego, aby usiąść przy stole negocjacji i żeby ochłodzić tę sytuację, uspokoić ten konflikt, a przede wszystkim – żeby go zakończyć. A więc ten stół rozmów pokojowych tutaj jest jak najbardziej wskazany. No a przede wszystkim powiem tak: oczekiwany. Chcielibyśmy, żeby ten konflikt się zakończył, absolutnie nie wyobrażamy sobie dalszej jego eskalacji i mam nadzieję, że niedługo będzie zakończony.

Pewnie będziemy rozmawiali na ten temat także i na szczycie NATO w Hadze, bo trudno się spodziewać, że tego tematu nie będzie nawet na marginesie samego szczytu. Z całą pewnością także i on będzie omawiany.

Natomiast – proszę Państwa – co do drugiego pytania. Pan wybaczy, Panie Redaktorze… Przede wszystkim powiem tak: polskie służby cały czas pracują i cały czas zapewniają bezpieczeństwo wszystkim naszym gościom, także Prezydentowi Wołodymyrowi Zełenskiemu. Czy może: właśnie Prezydentowi Wołodymyrowi Zełenskiemu, który twardo postawił się swego czasu Kremlowi i dalej prowadzi – że tak powiem – walkę Ukrainy przeciwko rosyjskiemu najeźdźcy. To bezpieczeństwo trzeba było zapewniać w sposób zdecydowanie daleko posunięty.

Do żadnego zamachu nie doszło. I to tylko pokazuje, że to bezpieczeństwo było zapewnione. Tyle mogę na ten temat powiedzieć.

Radio Wolna Europa: Mam pytanie do Prezydenta Polski, Pana Andrzeja Dudy. Często pojawiają się w mediach informacje o tym, że Polska przygotowuje się do ewentualnego ataku Rosji. Wasza Pani Minister Kultury zapowiedziała, że – w razie potencjalnej agresji – z polskich muzeów i galerii zostaną ewakuowane dzieła sztuki. Jak realne jest to zagrożenie? I jak Polska przygotowuje się do obrony?

Szanowni Państwo, takie samo pytanie można zadać: czy Polska przygotowuje się do agresji rosyjskiej, bo od dziesięcioleci prowadzi ćwiczenia wojskowe? No tak, oczywiście ćwiczenia wojskowe defensywne. Oczywiście, że prowadzimy ćwiczenia. Mało – powiem tak: w ciągu ostatnich lat, biorąc pod uwagę zachowanie Rosji i powrót imperialnych ambicji Rosji, prowadziliśmy również ćwiczenia z udziałem najwyższych władz państwowych i organów administracji publicznej związane z potencjalną sytuacją wojenną.

Po prostu uważamy, że odpowiedzialne władze w kraju tak dużym jak Polska powinny tego typu procedurę doskonalenia umiejętności i właśnie procedur działań na wypadek jakiejkolwiek agresji ćwiczyć i być przygotowane do tego, że potencjalnie może nastąpić stan jakiegoś kryzysu. Przecież te procedury są wykorzystywane do różnego rodzaju kryzysów, tak?

Więc jakby bardzo się cieszę i uważam to za wielce odpowiedzialne, co robi w tej chwili Pani Minister Kultury, która potencjalnie przygotowuje się na możliwości ewakuacji dzieł sztuki, które mogą być związane z różnymi okolicznościami, tak? Mogą być związane też z okolicznościami – nie wiem… – zagrożenia terrorystycznego, zamachu, pożaru, potencjalnej powodzi, tak? Wtedy też procedury ewakuacji dzieł sztuki powinny być przygotowane i powinny być przećwiczone.

Bardzo dobrze, że takie działania prowadzi. To jest dla mnie elementarne działanie związane z zapewnieniem bezpieczeństwa. I wynika z odpowiedzialności za powierzone jej niezwykle ważne państwowe mienie i niezwykle ważny państwowy obszar działania.

Grzegorz Tkaczyk, TVN24: Ja mam pytanie do Pana Prezydenta Andrzeja Dudy. Panie Prezydencie, pytanie krajowe: do Sądu Najwyższego wpłynęło ponad 50 tys. protestów wyborczych – poinformowała dzisiaj Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego. Czy to jest – według Pana – mało? Czy to jest dużo? Co dalej się powinno stać z tymi protestami wyborczymi? Jak Pan ocenia tę skalę nieprawidłowości, jeżeli chodzi o komisje wyborcze?

Izba Kontroli Nadzwyczajnej Spraw Publicznych Sądu Najwyższego musi te protesty rozpoznać – po prostu. Ile by ich nie było. To jest jej zadanie. I takie zadanie zostało jej powierzone. Ona to zadanie już wcześniej wykonywała. Przypomnijmy, że to ona właśnie orzekała też o legalności wyborów, w wyniku których obecny rząd został ostatecznie ukonstytuowany – mówimy o wyborach parlamentarnych w 2023 roku. I powinna to zadanie wykonać. I rozumiem, że o tym dzisiaj mówiła też Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego. Nie mam co do tego wątpliwości – tak, powinni to zadanie zrealizować jak najlepiej, jak najsprawniej i jak najbardziej rzetelnie.

Telewizja Vijesti: Mam pytanie do obu Panów Prezydentów. Czy adekwatna jest reakcja Unii Europejskiej na atak Stanów Zjednoczonych na irańskie obiekty?

Szanowni Państwo, ja uważam, że reakcja jest adekwatna. Proszę pamiętać o tym, że Stany Zjednoczone są naszym sojusznikiem. I proszę też pamiętać o tym właśnie, że to nie jest pierwszy raz, kiedy słyszymy o potencjalnym zagrożeniu tym, że w sposób nielegalny, poza wszelkimi ustaleniami międzynarodowymi i traktatami międzynarodowymi, Iran mógłby pozyskać broń nuklearną w wyniku własnych badań, stanowiąc – co tu wiele mówić – zagrożenie dla świata; także dla naszej części świata.

Więc oczywistą sprawą jest, że tutaj reakcja państw Unii Europejskiej i samych instytucji europejskich powinna być – z jednej strony – wyważona. Ale z drugiej strony – mamy wszyscy nadzieję, że ostatecznym kresem tych wszystkich działań, które teraz obserwujemy, będą rozmowy pokojowe, które doprowadzą do deeskalacji tego konfliktu i do jego zakończenia.