Menu rozwijane

03 czerwca 2025


E
kscelencjo, Wielce Szanowny Panie Prezydencie – Drogi Gitanasie!

Bardzo dziękuję za te piękne i bardzo też dla mnie wzruszające słowa. Bardzo dziękuję za zaproszenie wczoraj do Wilna na ten niezwykle ważny szczyt Bukaresztańskiej Dziewiątki i państw nordyckich przed szczytem NATO w Hadze – bardzo ważnym szczytem NATO w Hadze.

Dziękuję za wspólne ustalenia. Dziękuję za to, że dzięki zabiegom litewskiej dyplomacji jako gospodarza – Pana Prezydenta osobiście, jego współpracowników – wypracowaliśmy wspólne stanowisko, jasne. I że ta zgodność pomiędzy nami, tych głosów, które też wczoraj w naszych dyskusjach się pojawiały w czasie szczytu, pokazuje, jak bardzo jednolite jest nasze spojrzenie na sprawę bezpieczeństwa dzisiaj, postawy Rosji, jej agresji na Ukrainę, naszej postawy wobec tej agresji na Ukrainę, jak również naszej postawy także i wobec odrodzonego rosyjskiego imperializmu.

Dziękuję za to, bo – tak jak powiedziałem dzisiaj przed momentem Panu Prezydentowi, a wcześniej Panu Premierowi, bo widziałem się z Panem Premierem zaledwie kilka godzin temu w Wilnie jeszcze – to było świetnie przygotowane spotkanie ten wczorajszy szczyt. Widać, że Litwa na przestrzeni ostatnich lat już kolejne wielkie spotkanie, ważne, międzynarodowe realizuje. I tutaj rzeczywiście sprawność organizacyjna była absolutnie godna podziwu, także i znakomite przygotowanie tego, za co ogromnie dziękuję. W porównaniu ze szczytem NATO to rzeczywiście przygotowanie szczytu Bukaresztańskiej Dziewiątki to drobne wydarzenie. (śmiech) Gratuluję, Panie Prezydencie, tego bardzo. To są ogromne Pańskie zasługi znakomitej dyplomacji na przestrzeni tych ostatnich lat.

Ale dzisiaj przede wszystkim chcę podziękować za zaproszenie na to spotkanie tutaj, do Połągi. Na to nasze spotkanie bilateralne w formule Prezydent z Prezydentem – a ściślej mówiąc: Pary Prezydenckie razem – które w istocie jest dla mnie takim spotkaniem pożegnalnym jako Prezydenta Rzeczypospolitej. Ale chcę podkreślić, że w ciągu ostatnich 30 dni – kolejnym z Panem Prezydentem, bo to już trzecie nasze spotkanie w ciągu tak krótkiego czasu. To też pokazuje, jaka jest jakość tych relacji i jak one się zbudowały na przestrzeni tych lat – ponad sześciu – przez które współpracujemy ze sobą.

Dziękuję, Panie Prezydencie, za wszystkie Pana wizyty w Polsce – bardzo ważne wizyty. Poczynając od tej pierwszej, o której Pan Prezydent wspomniał. Ale także dziękuję za bardzo ważne dla mnie osobiście nasze spotkanie w 2020 roku pod Grunwaldem w 610. rocznicę bitwy, zaraz po moim zwycięstwie w wyborach prezydenckich i uzyskaniu drugiej kadencji prezydenckiej. To było bardzo symboliczne i dla mnie wtedy bardzo ważne, cementujące naszą dobrą współpracę. Dziękuję również ogromnie Panu Prezydentowi za 230. rocznicę Konstytucji 3 maja i aktu Zaręczenia Wzajemnego Obojga Narodów. Dziękuję za to z całego serca, bo to było ważne w tej warstwie symbolicznej, pokazujące te wieki i najwyższe wartości współpracy pomiędzy naszymi narodami, dzisiaj powiemy także – pomiędzy naszymi państwami. Dziękuję za to z całego serca.

Dziękuję ogromnie za niezwykle wzruszającą dla mnie uroczystość pochówku powstańców styczniowych tutaj, w Wilnie. Panie Prezydencie, muszę powiedzieć i przypomnieć: miałem wtedy łzy w oczach w zasadzie przez cały nasz marsz przez Wilno za tymi trumnami aż do kaplicy na cmentarzu Na Rossie po to, żeby tam te szczątki powstańców styczniowych złożyć. Naszych wspólnych bohaterów – naszych wspólnych bohaterów walki wtedy z carskim, z rosyjskim najeźdźcą. Dziękuję, Panie Prezydencie, za wszystkie ważne wydarzenia pomiędzy Polską a Litwą, które umiejętnie podkreślaliśmy, a które – w moim przekonaniu – budują relacje w najlepszym tego słowa znaczeniu.

Dziękuję bardzo Panu Prezydentowi także za to, że staliśmy ramię w ramię w najtrudniejszych momentach w przeddzień rosyjskiej agresji na Ukrainę, kiedy razem udaliśmy się do Kijowa, kiedy razem wspieraliśmy Prezydenta Zełenskiego i całą Ukrainę swoją obecnością. Kiedy Pan Prezydent przez moment nawet się nie wahał, czy jechać, czy nie jechać. Kiedy obydwaj stanęliśmy tam i pokazaliśmy też całemu światu dobre sąsiedztwo z Ukrainą, wierność tej zasadzie wzajemnego wspierania się. To było fundamentalnie ważne. Dziękuję za tę niezapomnianą dla mnie także wtedy podróż samochodami przez Ukrainę tuż–tuż przed rozpoczęciem wojny, która na zawsze na pewno pozostanie w mojej głębokiej pamięci.

Dziękuję Panu Prezydentowi za wszystkie te ważne chwile, kiedy razem stawaliśmy twardo w obronie suwerenności, niepodległości Ukrainy, ale przede wszystkim porządku pokoju światowego, sprzeciwiając się naruszaniu prawa międzynarodowego, sprzeciwiając się brutalnej agresji – czy to wtedy, kiedy właśnie byliśmy w Kijowie, czy potem, kiedy byliśmy razem w Borodziance, w Irpieniu, czy kiedy znowu byliśmy w Kijowie na ważnych dla Ukrainy wydarzeniach umacniających – po pierwsze – wolę obrony państwa wśród Ukraińców, ale po drugie – wiarę w to, że nie zostali opuszczeni przez sojuszników.

Dziękuję za wszystkie te chwile, kiedy wzajemnie się umacnialiśmy też w dążeniu do tego, by właśnie budować – czy odbudowywać – potencjał naszych armii na taki poziom, na jaki jest potrzebny, żeby realizować rzeczywiste odstraszanie na miarę taką, na jaką powinno ono być realizowane przez państwa Sojuszu Północnoatlantyckiego jako sojuszu obronnego. Dziękuję, że Pan Prezydent od samego początku prowadzi jednoznaczną politykę podnoszenia wydatków na obronność Litwy. Ja także przez ostatnie lata tę politykę zdecydowanie w Polsce prowadziłem.

Dzięki temu dzisiaj możemy spokojnie mówić: „Tak, wspieramy podjęcie decyzji przez Sojusz Północnoatlantycki, aby podnieść wydatki na obronność”. Tak jak zaproponował Sekretarz Generalny NATO – 3,5 proc. PKB na tę obronność w twardym tego słowa znaczeniu. 1,5 proc. na to, co mówimy około obronności, a więc rozwój przemysłu, a więc badania i rozwój – to wszystko, co jest potrzebne do tego, żeby budować rzeczywistą siłę obronną państw, która jest dzisiaj Sojuszowi Północnoatlantyckiemu wobec odradzającego się rosyjskiego imperializmu absolutnie niezbędna.

Dziękuję Panu Prezydentowi za twarde realizowanie polityki sankcji i za zawsze jednoznaczne mówienie, co jest dobre, a co złe.

Za tę postawę jestem ogromnie wdzięczny. Mogę powiedzieć tak: było dla mnie zaszczytem i przyjemnością móc współpracować z Panem Prezydentem i móc wspólnie tę politykę realizować dla – nie mam żadnych wątpliwości – dobra obu naszych państw i narodów, a także dla bezpieczeństwa naszej części Europy i w gruncie rzeczy także i bezpieczeństwa światowego. Dziękuję, Panie Prezydencie, bo uważam, że realizowaliśmy to z godnością z klasą, a przede wszystkim bardzo umiejętnie. I przyniosło, i przynosi to naprawdę dobre skutki – i wierzę w to głęboko.

Dziękuję za ostatnie spotkanie na przesmyku suwalskim 19 maja za to, że znów mogliśmy obserwować ćwiczenia naszych żołnierzy, że mogliśmy obserwować także, jak współpracują z naszymi sojusznikami, przede wszystkim ze Stanów Zjednoczonych. To jest bardzo ważne, żeby to konsekwentnie na przestrzeni dalszych lat realizować. Pan Prezydent będzie miał tutaj tę sposobność jeszcze przez pozostałe lata swojej drugiej kadencji. Ja już kończę moją misję, ale mam nadzieję, że następny Prezydent – Pan Karol Nawrocki, który przedwczoraj został wybrany, wczoraj oficjalnie w Polsce ogłoszono wyniki wyborów – będzie kontynuował tę politykę budowania dobrego sąsiedztwa. I może Pan Prezydent być pewien, że przekażę na jego ręce tę naszą pozytywną relację i moją ocenę polityki Pana Prezydenta – tej właśnie dobrosąsiedzkiej polityki na przestrzeni ostatnich lat – z prośbą, by starał się to dalej budować i wspólnie prowadzić nasze sprawy.

Może Cię zainteresować Prezydenci Polski i Litwy na poligonie w Orzyszu

Ogromnie, Panie Prezydencie, jeszcze raz dziękuję za wczorajszy szczyt, za nasze spotkania, za to, że będziemy razem niedługo w Hadze pewnie mówili tym samym językiem bezpieczeństwa naszej części Europy, podnoszenia wydatków na obronność, jasnego mówienia, gdzie jest czerń, a gdzie jest biel, gdzie jest przestrzeganie prawa międzynarodowego, a gdzie jest jego brutalne łamanie i jak powinien w istocie wyglądać świat, na którym – mam nadzieję – w przyszłości zapanują pokój i spokój, tak żebyśmy się mogli spokojnie rozwijać.

Dziękuję też, Panie Prezydencie, za wspieranie generalnie możliwości rozwoju także polskich przedsiębiorców tutaj, na Litwie, za zacieśnianie tych relacji pomiędzy Polską a Litwą w zasadzie w każdym obszarze – zarówno w tym obszarze tej polityki historycznej, o której Pan Prezydent wspominał, także współpracy kulturalnej, ale również i tej współpracy gospodarczej, międzyludzkiej. Mam nadzieję, że będzie ona wzrastała i że przyniesie ona pożytki i Litwie, i Polsce w przyszłości.

Jeszcze raz z całego serca dziękuję.

Pytania dziennikarzy

LRT: Krótkie pytanie do obu Panów Prezydentów. Relacje Litwy i Polski w ubiegłych latach były bardzo mocne, bardzo bliskie. Jak one będą wyglądały w przyszłości, kiedy nowy Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej obejmie swój urząd? I czy uda się je utrzymać na tym samym poziomie, jeśli chodzi o kwestię bezpieczeństwa? Wczoraj podczas szczytu w Wilnie Prezydent Zełenski był pytany o manewry „Zapad” i powiedział, że to pytanie należy zadać swoim służbom, swoim wywiadom. Więc jak ważna jest ta współpraca służb, wywiadów, dzielenie się informacjami? Bo mamy świadomość, że nasi sąsiedzi stanowią dla nas pewne zagrożenie.

Szanowni Państwo, to może zacznę od tego, co przed chwilą już powiedziałem, tak? Ja – oczywiście – będę rozmawiał z Panem Prezydentem Karolem Nawrockim. Zrelacjonuję mu jakby swoją politykę w zakresie budowania relacji polsko–litewskich. Natomiast, oczywiście, każdy Prezydent ma swoją drogę i każdy Prezydent kształtuje swoją politykę i to jest, oczywiście, prawo – z jednej strony, ale z drugiej strony – i konieczność, przed którą stoi nowy polski Prezydent. To on musi sobie ułożyć politykę według swojej wizji, to on musi sobie ułożyć politykę według swojego sposobu działania. I ja w to absolutnie wnikał nie będę. Ja mogę tylko przedstawić swój punkt widzenia, jeżeli Prezydent będzie mnie o to pytał.

Natomiast powiem tak: mówiliśmy dużo z Panem Prezydentem o kwestiach historycznych w relacjach Polski i Litwy. Możecie mi Państwo wierzyć, Pan Prezydent Karol Nawrocki jest historykiem z wykształcenia, z zawodu jest historykiem. Jest Prezesem Instytutu Pamięci Narodowej w Polsce. W związku z powyższym wiedza historyczna Pana Prezydenta jest większa niż moja. Więc nie sądzę, żebym musiał go w jakikolwiek sposób o polskiej i naszej wspólnej historii w najmniejszym stopniu tutaj instruować.

Ja będę mógł tylko relacjonować moje spojrzenie na bieżącą politykę i na nasze relacje dzisiaj. I – oczywiście – to Panu Prezydentowi Karolowi Nawrockiemu przekażę. Mam nadzieję, że będą dobrze Panowie Prezydenci współpracowali w przyszłości ze sobą dla dobra obu naszych państw i narodów i dla budowania tutaj systemu bezpieczeństwa, w naszej części Europy, który jest bardzo ważny.

Ja zawsze powtarzam: mam takie poczucie i wewnętrzne przekonanie, że – patrząc właśnie w głąb historii – póki nasze narody tutaj, w tej części, były razem, trwały wzajemnie przy sobie, wspierały się, czasem stanowiły jedną armię i razem stawiały opór najeźdźcom, to tych najeźdźców zawsze udawało się odpierać. Czy to był najeźdźca turecki, czy później najeźdźca moskiewski, to tych najeźdźców udawało się odpierać, tak? Poczynając w zasadzie od wspomnianego zwycięstwa nad zakonem krzyżackim w 1410 roku. Wielkie zwycięstwo polsko–litewskie za czasów króla Władysława Jagiełły i kniazia Witolda.

Natomiast dzisiaj trzeba o tym pamiętać, że wtedy mieliśmy tę siłę i – w moim przekonaniu – warto z tego wyciągać wnioski. I stąd ja uważałem przez cały okres swojej prezydentury, że trzeba starać się zacieśniać tutaj więzi, budować jak najlepszą współpracę. Stąd też zawsze rozumiałem, że jest moim – jako Prezydenta Rzeczypospolitej – obowiązkiem wspierać broniącą się Ukrainę, wspierać broniący się naród ukraiński przed rosyjskim najeźdźcą, bo to także jest jeden z narodów naszej wielkiej wspólnoty tutaj, Europy Środkowej. Właśnie obok też i Białorusinów, właśnie Litwinów, Polaków itd.

Więc – mówię – mam nadzieję, że Prezydent Nawrocki też będzie taką politykę kontynuował. Ale ja mogę mu tylko przekazać swój punkt widzenia i to, co ja do tej pory robiłem. A decyzja co do dalszych działań, co do dalszych kroków już będzie należała do niego. I to będzie jego odpowiedzialność za polskie sprawy.

Ja mogę powiedzieć tylko tak w tym zakresie tego pytania o współpracę też wywiadowczą: dobrze ona się układa. Przepraszam, ale więcej z Panem Prezydentem na ten temat nie możemy mówić. Ta współpraca jest. Jest – oczywiście – wymiana informacji. I to jest także element budowania tutaj bezpieczeństwa w naszej części Europy.

Miłosz Gocłowski, Radio Zet: Dzień dobry, zacznę od pytania bezpośrednio do Prezydenta Andrzeja Dudy i w kontekście tej dzisiejszej rozmowy z Prezydentem elektem – jakie będą Pana rekomendacje i rady, jeśli chodzi o politykę krajową i te propozycje powstania rządu technicznego, jak również zapowiadaną przez Premiera Donalda Tuska ofensywę ustawodawczą?

I tu już w kwestii polityki międzynarodowej do obu Panów: czy będą Panowie próbowali przekonać Prezydenta elekta Karola Nawrockiego do zmiany podejścia, jeśli chodzi o wizję Ukrainy w NATO?

Proszę Państwa, ja zwracam uwagę na okoliczności. Żeby powstał jakikolwiek nowy rząd, to najpierw ten, który jest, musi upaść. I w związku z czym ja będę – jako Prezydent Rzeczypospolitej – tutaj spokojnie patrzył na tę sytuację.

Pan Prezydent elekt Karol Nawrocki jest dzień po ogłoszeniu oficjalnych wyników wyborów. Miło mi jest, że dzisiaj wieczorem już możemy się spotkać – zaraz, natychmiast praktycznie, kiedy tylko wrócę do Warszawy – że jest gotowy na to spotkanie.

Natomiast powiem tak: ja sobie przypominam swoje momenty zaraz po zwycięstwie wyborczym, to przede wszystkim udałem się na wypoczynek po to, żeby trochę odetchnąć po kampanii. I sądzę, że mu to się należy. I sam mu będę to sugerował, żeby po prostu to zrobił. Nie przejmował się na razie krajową polityką i tym, co się dzieje, bo zakończył się właśnie dla niego bardzo trudny i dotkliwy czas. Kampania, niestety – jak wiemy – nie była łatwa i przede wszystkim powinien sobie odetchnąć, też żeby nabrać pewnego dystansu. Po prostu odpocząć.

Ale – oczywiście – dzisiaj będziemy mieli pierwsze spotkanie. Mam nadzieję i będę zapraszał Pana Prezydenta elekta na więcej spotkań, jeżeli tylko będzie do tego gotowy i będzie chciał ze mną rozmawiać, i będzie chciał, żebym się też właśnie podzielił z nim swoimi doświadczeniami, przede wszystkim w zakresie polityki bezpieczeństwa i polityki międzynarodowej.

Natomiast proszę pamiętać, że od – zakładam – 6 sierpnia to on będzie Prezydentem i to on będzie prowadził polskie sprawy wszędzie i wewnętrznie, i zewnętrznie według swojego punktu widzenia i swojej mądrości politycznej.

Dziękuję bardzo.

WIĘCEJ O WIZYCIE PARY PREZYDENCKIEJ NA LITWIE: