Szanowni Państwo!
Ten moment to jest dla nas tutaj, w Polsce, także i bardzo trudny czas w związku z bieżącymi wydarzeniami. Przed chwilą, jak Państwo widzieliście, rozmawiałem z harcerzami, dziękowałem za to, że są tutaj dzisiaj ze mną, w tym miejscu w Warszawie, pod tym bardzo ważnym pomnikiem.
Ale przede wszystkim w istocie – można powiedzieć – zdałem druhnom i druhom raport z tego, co przekazał mi dzisiaj rano Pan Minister Jacek Siewiera, Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, który w tej chwili znajduje się na terenach dotkniętych powodzią, który wczoraj do bardzo późnych godzin nocnych te tereny przemierzał, poczynając od Głuchołaz, a kończąc późną nocą w Nysie, gdzie jeszcze miał spotkania, gdzie oglądał, jak wygląda sytuacja walki z powodzią po to, żeby mi zaraportować, przekazać wszystkie informacje, zapotrzebowania, to, jak wygląda sytuacja rzeczywiście tam, na miejscu.
Dzisiaj, dosłownie za moment będę miał spotkanie z Narodową Radą Rozwoju, która jest związana ze sprawami samorządu terytorialnego, w której zasiadają przedstawiciele samorządu terytorialnego – także samorządów terytorialnych z południowego zachodu Polski. Między innymi będzie rozmowa z Panią Burmistrz Kowar, której miasto także zostało dotknięte tą powodzią. Będziemy dyskutowali o tym, jak wygląda sytuacja, jakie środki pomocy są tam w tej chwili potrzebne co do samej walki z powodzią.
Ale przede wszystkim już w tej chwili pochylamy się nad tym, jak rozwiązać problem straszliwych zniszczeń, do których doprowadziła ta powódź, i jakie działania powinny zostać jak najszybciej podjęte – po pierwsze – żeby pomóc mieszkańcom tych terenów po powodzi, dostarczyć im te wszystkie artykuły, które są potrzebne do przetrwania w tej niezwykle trudnej sytuacji. Ale po drugie – proszę Państwa – także jak przystąpić już do odbudowy tego regionu Polski.
Niestety, ten moment w roku jest bardzo trudny. Jeszcze mamy w tej chwili ładne dni. Mam nadzieję, że ta ładna, słoneczna pogoda, ciepła, bez kolejnych deszczy utrzyma się jak najdłużej zwłaszcza na tych terenach. Bo przede wszystkim chodzi o to, żebyśmy nie tylko zdołali posprzątać jak najszybciej te skutki powodzi, ale także żebyśmy zdołali osuszyć domy i inne budynki.
Zbliża się okres prawdziwej jesieni, która wiemy, jak w Polsce wygląda – to okres deszczy, to okres, w którym przyjdą przymrozki, to wreszcie zima, która za kilka miesięcy na dobre zawita do Polski. I to jest naprawdę bardzo trudny czas. Tutaj goni nas – praktycznie rzecz biorąc – każdy dzień po to, by w jak największym stopniu się do tej zimy przygotować, żeby domy mogły być ogrzewane, żeby przywrócona została sprawność wszystkich instalacji. To jest ogromne zadanie na przyszłość i mam nadzieję, że wszyscy będziemy w realizacji tego zadania współdziałali.
W tym najbliższym czasie mam nadzieję, że Zbiornik Racibórz Dolny będzie wystarczający do tego, by powstrzymać tę falę powodzi, by fala powodzi w poważnym stopniu nie zagroziła wielkim miastom – myślę o Opolu, myślę o Wrocławiu. By nie powtórzyła się w tych wielkich miastach sytuacja z 1997 roku i byśmy mogli w związku z tym wszystkie siły skupić na pomocy tym obszarom, które w tak ogromnym stopniu zostały dotknięte powodzią. Myślę tutaj o Kłodzku przede wszystkim, myślę o Bystrzycy Kłodzkiej, myślę właśnie o Głuchołazach, myślę o Kowarach – proszę Państwa – o samej Nysie, w której sytuacja jest tak w tej chwili tragiczna i dramatyczna.
Apeluję do wszystkich rodaków o pomoc, o solidarność, o wsparcie. My w Kancelarii Prezydenta przygotowujemy w tej chwili transport wspólnie z Biurem Bezpieczeństwa Narodowego 18 ton wody, różnych innych produktów, które są potrzebne tam do przetrwania. I najszybciej jak to tylko możliwe – mam nadzieję, że już jutro – ten transport na te tereny dotknięte powodzią, prawdopodobnie do Bystrzycy Kłodzkiej, wyślemy.
Będziemy się starali pomóc. Udostępniamy także i nasz ośrodek w Wiśle, gdzie jest możliwość przyjęcia dzieci, gdzie – mam nadzieję – uda nam się zorganizować także możliwość prowadzenia zajęć szkolnych, tak żeby tam, w jakiejś miejscowości, gdzie szkoła została zniszczona, uszkodzona, żeby uczniowie przynajmniej tymczasowo, korzystając z tego naszego lokum – spokojnego, suchego – mogli przetrwać, w czasie kiedy rodzice i służby porządkowe, i wszyscy ludzie dobrej woli będą się starali przywrócić w miarę możliwości normalne życie.
Apeluję o tę pomoc do wszystkich w całej Polsce, zwłaszcza tam, gdzie nie było tych wielkich opadów, gdzie są takie możliwości, żeby pomóc w jak największym zakresie. Do przedsiębiorców, do wszystkich ludzi dobrej woli, do ludzi, których stać na to, by w różnej formule tej pomocy udzielić, aby w miarę swoich możliwości tę pomoc rodakom przekazali. Pięknie pokazaliśmy, że potrafimy pomóc naszym sąsiadom z Ukrainy, w czasie kiedy to było potrzebne.
Proszę, żebyśmy się teraz zmobilizowali także do tego, żeby pomóc naszym rodakom na południowym zachodzie Polski. Ta pomoc jest tam rzeczywiście ogromnie potrzebna. Wielu, wielu spośród tych ludzi straciło dorobek swojego życia. Wielu z tych ludzi jest na krawędzi rozpaczy czy wręcz w rozpaczy, niektórzy nawet stracili swoich bliskich. Proszę gorąco o wsparcie, proszę o solidarność, proszę o zrozumienie, proszę o pomoc.
Dziękuję wszystkim tym, którzy w takim trudzie pracują, nie śpią nocami. Dziękuję strażakom, dziękuję policjantom, dziękuję ratownikom, dziękuję żołnierzom – wszystkim tym, którzy działają.
Mam nadzieję, że jak najszybciej zostaną wysłane wojska inżynieryjne, już rozmawialiśmy w tej sprawie z Ministrem Obrony Narodowej. Wojska inżynieryjne są tam absolutnie koniecznie potrzebne. To jest ten dodatkowy asumpt rzeczywiście bardzo mocnych i sprawnych sił technicznych do tego, by przywracać możliwości normalnego funkcjonowania. Tam jest potrzebny w wielu miejscach ciężki sprzęt do tego, by poradzić sobie z tymi wszystkimi problemami. Musimy teraz działać w sposób bardzo zdecydowany, ta pomoc jest ogromnie potrzebna.
Ja udam się na te tereny, kiedy tylko zakończy się ten okres niebezpieczeństwa. Proszę Państwa, oczywistą sprawą jest, że obecność Prezydenta zawsze angażuje służby, konieczne jest zapewnienie Prezydentowi bezpieczeństwa – to kwestia protokołów bezpieczeństwa, wszystkich obowiązków, które z tym są związane. Oczywistą sprawą jest, że jeżeli będę tam obecny w tej chwili, kiedy trwa walka z powodzią, będzie to odciągało ratowników, będzie to odciągało ludzi, którzy mogą zająć się kwestią bezpieczeństwa mieszkańców, ratowania mienia itd., itd. Stąd obecność Pana Ministra Jacka Siewiery. Bo to – oczywiście – nie wymaga aż takich względów bezpieczeństwa, jakie muszą być zapewnione Prezydentowi Rzeczypospolitej.
Ale wybieram się na te tereny dotknięte powodzią niezwłocznie tylko po tym, kiedy to stan niebezpieczeństwa bezpośredniego i bezpośredniej walki z samą powodzią się zakończy, kiedy rozpocznie się rzeczywiście już walka ze skutkami powodzi – czyli po prostu ten proces odbudowy, który będzie z całą pewnością jeszcze trudniejszy, jeszcze dłuższy i wymagający od nas jeszcze większego wysiłku, jeszcze większej systematyczności niż sama walka z żywiołem. Czeka nas bardzo trudny czas. Wymaga to od nas naprawdę wielu sił i wielkiej mobilizacji. I o tę mobilizację ogromnie proszę.
Dziękuję bardzo.
Może Cię zainteresować Prezydent apeluje o pomoc dla powodzian