Szanowni Panowie Generałowie,
Panie i Panowie Oficerowie, Podoficerowie,
Wszyscy Szanowni Państwo Żołnierze!
Dziewięć lat temu, mniej więcej o tej porze – nie pamiętam już dokładnie, którego z pierwszych dni sierpniowych, w drugim tygodniu sierpnia – przyjechałem dokładnie w to miejsce, pamiętam, bardzo wcześnie rano po to, żeby po moim zaprzysiężeniu i przejęciu zwierzchnictwa nad siłami zbrojnymi, a przed Świętem Wojska Polskiego podziękować wszystkim żołnierzom, którzy uczestniczyli w tych wydarzeniach i którzy ćwiczyli tutaj, na tym obiekcie, na tym lotnisku po to, żeby przygotować się właśnie do Święta Wojska Polskiego.
Za rok być może także będzie defilada, ale tak czy siak na pewno będzie przejęcie zwierzchnictwa nad siłami zbrojnymi przez nowego Prezydenta Rzeczypospolitej, którego wszyscy wybierzemy, i będzie także Święto Wojska Polskiego. Tyle że ja już wtedy nie będę Prezydentem Rzeczypospolitej, bo moja służba prezydencka zakończy się z chwilą złożenia ślubowania, przysięgi prezydenckiej przez nowo wybranego Prezydenta Rzeczypospolitej.
Uznałem, że jest to zatem dla mnie w zasadzie ostatnia okazja do tego, by przyjechać tutaj i wszystkim Państwu bardzo podziękować. Po pierwsze, za wszystkie te lata, przez które żołnierze Wojska Polskiego… Być może są wśród Państwa w tej chwili tacy, którzy byli ze mną – mogę powiedzieć – przez wszystkie te do tej pory dziewięć lat, służyli Rzeczypospolitej także poprzez uczestnictwo w tych najważniejszych wydarzeniach państwowych, świętach państwowych, uświetniając swoją obecnością i swoją służbą te wydarzenia, a przede wszystkim pokazując szlachetność i piękno polskiego wojska, polskiej armii, polskiego żołnierza. Pokazując także świadectwo sprężystości, świadectwo bojowej gotowości naszego kraju – Rzeczypospolitej Polskiej. Dziękuję Państwu za to ogromnie.
Chcę wyrazić wielką satysfakcję, że mogę być tu dziś z Państwem. Jest Państwa w tym roku dwa razy tyle co dziewięć lat temu. Dziewięć lat temu nie było takiej wielkiej defilady. Mieliśmy tylko uroczystości na placu Marszałka Piłsudskiego zarówno przy zaprzysiężeniu i przejęciu zwierzchnictwa nad siłami zbrojnymi, a także na Święto Wojska Polskiego.
W tym roku po raz kolejny będzie wielka defilada. Cieszę się z tego ogromnie i chcę podkreślić moją wdzięczność dla Wicepremiera, dla Ministra Obrony Narodowej Władysława Kosiniaka–Kamysza za to, że to wydarzenie będzie miało miejsce, za to, że kontynuuje tę bardzo piękną – w moim przekonaniu – tradycję. Bardzo ważną także tradycję. Niezwykle ważną w tym roku, ponieważ mamy 25–lecie naszej obecności w Sojuszu Północnoatlantyckim. Cieszę się ogromnie, że są z nami także i nasi sojusznicy, również i na tym symbolicznym wydarzeniu, jakim jest defilada. Ale to także 20–lecie naszej obecności w Unii Europejskiej. Mamy zatem rok jubileuszowy, który z samego tego tytułu warto podkreślić.
Poza tym jest to Święto Wojska Polskiego. Rocznica wielkiej Bitwy Warszawskiej, wielkiego zwycięstwa – jednego z absolutnie największych i najważniejszych w naszych dziejach. Ale także bitwy, która była jedną z tych niewielu, które rzeczywiście wpłynęły na losy świata. Do dzisiaj jest ona wielkim pomnikiem pamięci – to wspomnienie, tamta historia bohaterstwa i męstwa polskich żołnierzy w obronie Rzeczypospolitej, w obronie Europy i w obronie chrześcijaństwa.
Może Cię zainteresować Prezydent na zgrupowaniu wojskowym przed Świętem Wojska PolskiegoSzanowni Państwo!
Takie przedsięwzięcie to przede wszystkim ogromny wysiłek ludzki, za który bardzo Wam dziękuję. Wiem, że część z Państwa nie tylko po prostu poświęca swój czas, wykonując służbę tutaj, w tym miejscu – bardzo ciężką. Bo mogę sobie tylko wyobrazić, że takie przygotowania, ćwiczenia przez cały dzień, maszerowanie wymagają ogromnego wysiłku, wymagają niezwykłej sprawności fizycznej, niezwykłego zdrowia, zwłaszcza patrząc na trudne letnie warunki, upały, które prawdopodobnie w najbliższych dniach w jeszcze większym stopniu niż do tej pory nas czekają.
Dziękuję Państwu za ten ogromny wysiłek, który tutaj wkładacie. Wiem, że są wśród Państwa także tacy, którzy przerwali urlopy czy zrezygnowali z urlopów. Proszę, żeby przeprosić i podziękować najbliższym; proszę, żeby przekazać w domu moje wyrazy głębokiego szacunku. Zawsze powtarzam, Państwo już pewnie nieraz to słyszeliście: w wojsku czy w innych formach służby dla Rzeczypospolitej – tam, gdzie trzeba stawać na straży bezpieczeństwa i porządku czy to wewnętrznego, czy zewnętrznego, granic Rzeczypospolitej – tak naprawdę zawsze służą całe rodziny.
Bo to nie tylko jest ten żołnierz czy funkcjonariusz, ale to jest przecież także matka czy ojciec rodziny, to jest także przecież córka czy syn. W domu czekają na niego – za każdym razem, kiedy idzie na służbę, czekają, aż wróci. Wiecie doskonale Państwo o tym, że służba na straży bezpieczeństwa ma to do siebie, że czasem się nie wraca. Jest to zatem ze strony rodziny zawsze ofiara, choćby tylko polegająca na tym właśnie czekaniu, czasem na wielkim niepokoju. Dziękuję za to ogromnie. Proszę, żebyście Państwo te moje podziękowania i głębokie wyrazy szacunku przekazali najbliższym.
Proszę Państwa, to wydarzenie, defilada… Jak widać – żołnierze z całego kraju, nasi sojusznicy, służycie Państwo w różnych jednostkach, w różnych rodzajach sił zbrojnych, w różnych miejscach. Zebraliście się wszyscy tutaj, w Warszawie, po to, żeby się przygotować. Tak jak wspomniałem: to także wielka logistyka. W Wesołej ćwiczą siły mechaniczne, zmechanizowane, czyli czołgi, pojazdy opancerzone – wszystko to, co wszyscy nasi rodacy będą mogli zobaczyć za kilka dni na tym wielkim wydarzeniu, jakim będzie defilada. Ponad 200 jednostek zmechanizowanych, ponad 20 różnego rodzaju obiektów latających – samolotów, helikopterów, dronów.
Będzie to zatem rzeczywiście wielkie wydarzenie, które wymagało i wymaga ogromnej operacji. Traktujemy je także jako rodzaj ćwiczenia – to przemieszczanie sił zbrojnych, przemieszczanie żołnierzy, przemieszczanie sprzętu. Wiecie Państwo – nie trzeba tego nikomu z żołnierzy mówić – jak bardzo ważne jest to zwłaszcza w dzisiejszych, coraz bardziej niebezpiecznych czasach.
Ale kończąc: ta defilada ma także jeszcze jedno wielkie zadanie. Może już mniej górnolotne, może już nie uroczyste, ale społecznie i państwowo bardzo ważne: to także demonstracja nowego wyposażenia, które jest od kilku lat co roku w wielkich ilościach kupowane na wyposażenie naszych sił zbrojnych, na Państwa wyposażenie – jako żołnierzy Rzeczypospolitej. Żebyście mogli służyć w lepszych warunkach, żebyście mogli służyć wydajniej, żebyście mogli służyć lepiej i żebyście mogli służyć bezpieczniej. To są właśnie te nowe czołgi, to są właśnie nowe pojazdy opancerzone, to jest właśnie całe to nowe wyposażenie, które w ostatnim czasie jest kupowane.
Nowa broń – wydajemy na to ogromne pieniądze. W tym roku ponad 4 proc. naszego PKB. Te wydatki w ostatnich latach wzrosły wielokrotnie. Jeszcze kilka lat temu wydawaliśmy na obronność nieco ponad 2 proc. naszego PKB, spełniając – oczywiście – ustalenia przyjęte w NATO. Ale w tej chwili to jest ponad 4 proc. To jest prawie 40 mld dolarów amerykańskich. Jak na nasze standardy i jak na nasze warunki, jak również – powiedzmy sobie otwarcie – na warunki europejskie, a wręcz światowe to jest kwota naprawdę ogromna.
To jest także i wielki wysiłek całego społeczeństwa. Bo co tu wiele mówić – przecież to są pieniądze podatników. Wszyscy składamy się na to, by zakup tego wyposażenia był możliwy. Musimy to zrobić dla bezpieczeństwa Rzeczypospolitej, dla naszego bezpieczeństwa, dla tego, byśmy byli pewni utrzymania naszej suwerenności i niepodległości, dla tego, by Polska trwała – trwała w Europie – taka, jaka jest: wolna, suwerenna, niepodległa; taka, jaką mamy od 35 lat.
Dzisiaj wszyscy mamy świadomość tego zagrożenia, które wróciło nad Europę – zagrożenia rosyjskim imperializmem, który dzisiaj niszczy Ukrainę. Wiemy o tym i każdy, kto zna się na wojskowości, o tym wie, że takie wyposażenie paradoksalnie kupuje się po to, żeby nie walczyć – po to, żeby ćwiczyć, trenować, po to, by umieć jak najbardziej znakomicie je obsługiwać i być w tym jak najwydajniejszym. Ale właśnie po to, żeby nie walczyć. Mam nadzieję, że nie będziecie musieli nigdy walczyć w obronie Rzeczypospolitej. Że jeżeli kiedykolwiek przyjdzie Wam użyć tego wyposażenia poza ćwiczeniami, to że będzie to służyło wyłącznie temu, by gdzieś na świecie utrzymać pokój, by gdzieś na świecie ratować ludzi, by gdzieś na świecie pomóc, ale nie – by bronić granic Rzeczypospolitej.
Mówię o tym ze szczególną mocą, bo nie tak dawno – doskonale Państwo o tym wiecie – jeden z Państwa kolegów, bardzo młody chłopak, 21 lat, zginął zasztyletowany na naszej granicy, chroniąc bezpieczeństwa naszej ojczyzny. To pierwszy żołnierz, który zginął na naszej granicy od właściwie czasów II wojny światowej. To także i wielki znak ostrzeżenia, znak czasów dla nas wszystkich.
Jeszcze raz Państwu dziękuję za tę służbę. Jeszcze raz Państwu dziękuję za także ten wielki entuzjazm do przyjmowania tego nowego wyposażenia, do doskonalenia się, do tego, by jak najszybciej opanować jego obsługę. Proszę, byście przekazali moje wyrazy szacunku, serdeczne pozdrowienia i podziękowania koleżankom i kolegom w Państwa jednostkach, kiedy z tej niezwykle zaszczytnej służby, jaką wykonujcie tutaj, przygotowując się do tej defilady i realizując tę defiladę, wrócicie do siebie, do swoich macierzystych jednostek.
Jeszcze raz z całego serca Państwu dziękuję. Dziękuję za tu i teraz. Dziękuję za to wydarzenie, które przed nami. Dziękuję za te dziewięć lat, przez które miałem zaszczyt służyć dla Rzeczypospolitej wraz Państwem. Dziękuję za wszystkie nasze spotkania. Dziękuję także z góry za tę służbę przez jeszcze ostatni rok mojej służby prezydenckiej.
Niech żyje Polska!