Szanowni Państwo,
Drodzy Mieszkańcy Warszawy,
Drodzy Mieszkańcy Woli,
Ale także Goście, którzy przyjechali tutaj, do stolicy, w związku z 81. rocznicą wybuchu Powstania Warszawskiego,
Drogie Druhny i Druhowie – Drodzy Harcerze!
Cieszę się ogromnie z tego, że tak jak od 2017 roku po raz kolejny tradycyjnie już – mogę tak powiedzieć – rozpoczynamy ten 1 sierpnia, te obchody rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego od obecności tutaj właśnie, na warszawskiej Woli, w kolejnym miejscu, gdzie w pierwszych dniach sierpnia 1944 roku hitlerowcy dokonali masakry mieszkańców Warszawy. W tym miejscu było najstraszliwsze wydarzenie w historii tego, co nazywamy rzezią Woli, czyli mordu dokonanego przez Niemców, przez hitlerowców, przez żołnierzy niemieckich na cywilnej ludności Warszawy.
Jest to dla mnie bardzo ważne, aby właśnie ten element upamiętnić. Bo często, kiedy mówimy o Powstaniu Warszawskim, często w tej świadomości, jaka jest powszechna, jeżeli chodzi o Powstanie Warszawskie, mówi się o walkach. Oczywiście wszyscy wiemy, że walczyli żołnierze Armii Krajowej, wśród nich – oczywiście – także harcerze Szarych Szeregów, że wspierani byli przez ludność stolicy, że to była młodzież. Wiemy o tym, że były bombardowania, że ludzie ginęli w walkach. Wiemy o tym, że ucierpiała również ludność cywilna Warszawy właśnie w związku z tym, że powstanie się toczyło, w związku z tym, że były walki. I to jest taka wiedza powszechna.
Natomiast nie jest wiedzą powszechną to, że tak naprawdę w pierwszych dniach Powstania Warszawskiego Niemcy przystąpili do eksterminacji ludności stolicy. Że rozkazem, jaki wydał wtedy Adolf Hitler, jaki wykonywał Heinrich Himmler i podlegli mu oficerowie, było po prostu wymordowanie mieszkańców Warszawy, która to zbrodnicza akcja rozpoczęła się tutaj właśnie, na warszawskiej Woli, gdzie w tych pierwszych dniach sierpnia 1944 roku wymordowano pomiędzy 50 a 60 tys. cywilnych mieszkańców Warszawy – zwykłych ludzi, których wyprowadzano z budynków, z kamienic, których gromadzono w różnych miejscach.
Początkowo mordowano ich na podwórkach kamienic i na ulicy, i nawet w mieszkaniach, ale potem zaczęto ich gromadzić w różnych miejscach, przede wszystkim w zakładach, które tutaj były na Woli. Wola to była ta dzielnica robotnicza Warszawy przed II wojną światową i w czasie wojny. I to jest właśnie jedno z tych miejsc. Tutaj była wtedy fabryka Ursusa, tutaj zgromadzono tysiące ludzi. I dokładnie 4 i 5 sierpnia, w piątek i sobotę, 1944 roku wymordowano około 7 tys. mieszkańców – tylko w tym jednym miejscu – kobiet, mężczyzn, młodzieży, dzieci. Mordowano wszystkich bezwzględnie.
Taką tragiczną ikoną tamtych dni – warszawską Niobe – jest Wanda Lurie, która tutaj, będąc wtedy młodą dziewczyną z trójką dzieci, w ósmym miesiącu ciąży, została też przez Niemców doprowadzona, zaciągnięta. I tutaj przeżyła największą tragedię swojego życia – tutaj zamordowano troje jej dzieci dosłownie na jej oczach. Tutaj ją samą postrzelono. Cudem to przetrwała i stała się takim pomnikiem ofiar właśnie rzezi Woli – tych wszystkich, którzy zostali pomordowani.
Tych miejsc na Woli jest bardzo wiele. Takich starych tablic w Warszawie umieszczanych tutaj zaraz po II wojnie światowej – jak ta autorstwa warszawskiego rzeźbiarza Karola Tchorka – jest ponad 150 w miejscach, gdzie toczyły się walki, ale także właśnie w miejscach, gdzie dokonywano tych straszliwych zbrodni na mieszkańcach Warszawy.
Czcimy zatem dzisiaj w pierwszych momentach rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego 1 sierpnia nie tyle pamięć bohaterskich żołnierzy Powstania Warszawskiego – tych, którzy walczyli w tym powstaniu z bronią w ręku. Spotykaliśmy się z powstańcami dwa dni temu w Muzeum Powstania Warszawskiego, wczoraj razem modliliśmy się z nimi wspólnie pod pomnikiem Powstania Warszawskiego na placu Krasińskich. Ale dzisiaj – 1 sierpnia – rozpoczynamy od uczczenia pomordowanych cywilnych mieszkańców stolicy, ofiar rzezi Woli.
Czynię to – tak jak powiedziałem – od 2017 roku po to właśnie, aby przywoływać tę pamięć. I ogromnie cieszę się, że jest dzisiaj ze mną nie tylko Prezes Instytutu Pamięci Narodowej, Pan Dr Karol Nawrocki, ale teraz także i Prezydent Elekt Rzeczypospolitej Polskiej, który dosłownie za pięć dni obejmie urząd Prezydenta, złoży prezydencką przysięgę przed Zgromadzeniem Narodowym.
I – mam nadzieję – będzie kontynuował właśnie to dzieło upamiętniania. Jest zresztą, jeżeli chodzi o przywracanie pamięci historycznej – o tej prawdziwej polskiej historii, także o tych jej najbardziej tragicznych wydarzeniach – ekspertem w skali kraju jako historyk, jako właśnie ten, który przez ostatnie lata stał na czele Instytutu Pamięci Narodowej. Panie Prezydencie, dziękuję za to, że jesteśmy tutaj wspólnie. I oddaję głos ekspertowi.
Może Cię zainteresować 81 lat od wybuchu Powstania Warszawskiego Przedstawiciele Kancelarii Prezydenta RP oddali hołd Powstańcom Warszawskim Apel Pamięci w 81. rocznicę Powstania Warszawskiego Odznaczenia państwowe w 81. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego