Dzień dobry!
Szanowni Panie i Panowie Posłowie,
Szanowni Panie i Panowie Ambasadorowie, Ekscelencje,
Wielce Szanowny Panie Marszałku – gospodarzu naszego dzisiejszego spotkania,
Szanowni Państwo Przewodniczący,
Szanowni Państwo Radni,
Wszyscy Przedstawiciele Samorządów,
Szanowni Państwo Prezesi,
Wszyscy Dostojni Przybyli Goście!
Przede wszystkim chciałbym bardzo serdecznie podziękować Panu Marszałkowi i wszystkim organizatorom za zaproszenie do udziału w tej czwartej już edycji Samorządowego Kongresu Trójmorza, która już – śmiało można powiedzieć – tradycyjnie odbywa się tutaj, w Lublinie.
Cieszę się ogromnie – ogromnie! – i jeszcze raz bardzo dziękuję za to, że jest Państwa z roku na rok coraz więcej; że jest coraz więcej spotkań, coraz więcej paneli; że te dyskusje się rozszerzają, a tym samym to pokazuje, jak bardzo szeroka jest perspektywa różnych możliwości współpracy właśnie w naszej części Europy, w naszym regionie Europy, który – jak wszędzie podkreślam tam, gdzie jestem na arenie międzynarodowej – oznacza ponad 120 mln ludzi, dynamicznie rozwijającą się gospodarkę i rzeczywiście tętniący życiem, tętniący rozwojem, a przede wszystkim tętniący wielkim zapałem rozwojowym obszar na naszej planecie. Bo trzeba sobie tak to jasno powiedzieć: jesteśmy obszarem dużym, o wielkich możliwościach.
Kongres to wydarzenie niezwykle wartościowe i istotne w kontekście dalszego rozwoju inicjatywy Trójmorza, która została zaprojektowana przede wszystkim jako platforma współpracy gospodarczej i infrastrukturalnej. Jednak w sposób na tyle elastyczny, że jesteśmy w oczywisty sposób w stanie z powodzeniem rozwijać również jej wymiar lokalny i regionalny, czyli powiedzielibyśmy po prostu – samorządowy. Z uznaniem pragnę odnieść się do osiągnięć woj. lubelskiego jako regionu pozostającego w europejskiej awangardzie inspirowania nowych kierunków rozwoju współpracy trójmorskiej.
Może Cię zainteresować Lublin. Samorządowy Kongres Trójmorza Wilno. Prezydent RP na 9. Szczycie Inicjatywy Trójmorza [PL/EN]Cieszę się, że konsekwentnie rozwijają Państwo Kongres, który na stałe wpisał się już w kalendarz inicjatywy Trójmorza i który z roku na rok przyciąga coraz więcej samorządowców i przedstawicieli biznesu – właśnie szczebla lokalnego i regionalnego – zainteresowanych czerpaniem z możliwości, jakie oferuje Trójmorze. Co istotne, lubelskie wydarzenie przyciąga także przedstawicieli różnych krajów spoza obszaru naszej inicjatywy. W ubiegłym roku było to ponad tysiąc uczestników z ponad 25 państw.
Te liczby robią wrażenie. Ale – proszę Państwa – doskonale wiemy, że to nie statystyki są najważniejsze. Najistotniejsza jest treść. Treść, którą twórczo wzbogacają Państwo agendę współpracy Trójmorza. Stworzyli Państwo dwie nowe instytucje trójmorskie: Sieć Regionów Trójmorza, która zrzesza obecnie 25 regionów z siedmiu państw, oraz najnowszy projekt – Sieć Uniwersytetów Trójmorza; niezwykle cenny, niezwykle nowy obszar, w którym Trójmorze rozpoczyna zacieśnioną współpracę. Gratuluję tych pomysłów i z całego serca życzę sukcesów w realizacji tych wielce ambitnych zamierzeń.
Wielce Szanowni Państwo!
W 2025 roku, czyli w przyszłym roku, Polska będzie gospodarzem jubileuszowego, już 10. szczytu inicjatywy Trójmorza. Dekada istnienia formatu trójmorskiego od – śmiało można powiedzieć – 2015 roku, bo wspomniane przez Pana Marszałka przed chwilą nasze spotkanie trójmorskie w Dubrowniku było drugie. Pierwsze spotkanie, które nazwaliśmy już spotkaniem Trójmorza, miało miejsce w Nowym Jorku w 2015 roku, jesienią, na marginesie wtedy Zgromadzenia Ogólnego Organizacji Narodów Zjednoczonych.
Jak już pewnie kiedyś mówiłem, wszystko zrodziło się pewnego poranka w Krakowie, kiedy na samym początku mojej prezydenckiej służby – zaraz po zaprzysiężeniu – spotkałem się z ówczesną Prezydent Chorwacji Panią Kolindą Grabar–Kitarović. Spotkaliśmy się na kawie. Ona jechała wtedy na Forum w Krynicy. I była to sposobność dla mnie, żeby spotkać się z nią po raz pierwszy. I wtedy zaczęliśmy rozmawiać o zacieśnieniu współpracy, wychodząc z kwestii no właśnie kończących się wakacji i tego, jak turyści z Polski przede wszystkim przemieszczają się do Chorwacji – co to oznacza i jak dzisiaj funkcjonuje właśnie ten obszary Europy, jak my żyjemy.
Rozmawialiśmy wtedy właśnie o tych możliwościach komunikacji samochodowej, rozmawialiśmy o komunikacji kolejowej, rozmawialiśmy o komunikacji lotniczej, ale – oczywiście – zeszliśmy także już wtedy na poziom współpracy energetycznej. I właściwie to był taki impuls, ten moment do tego, żeby zacząć współpracować. Zaraz później z inicjatywy właśnie Pani Prezydent Kolindy Grabar–Kitarović odbyło się to pierwsze spotkanie nowojorskie. I taki był początek współpracy w ramach Trójmorza.
![006_PAD_Samorzadowy_Kongres_Trojmorza_Lublin_20240613_PK2_2821.jpg [716.22 KB]](https://www.przyszlosc.pl/storage/image/core_files/2024/6/13/3f30c68877c6d1d57ffba90edb3013cf/jpg/prezydent/preview/006_PAD_Samorzadowy_Kongres_Trojmorza_Lublin_20240613_PK2_2821.jpg)
Szanowni Państwo!
Musimy sprawić, żeby nasz obszar dalej tak pozytywnie się rozwijał, żeby był nadal atrakcyjny, coraz bardziej atrakcyjny, ale także – żeby sama współpraca Trójmorza była coraz bardziej atrakcyjnym forum i formatem współpracy dla partnerów w Unii Europejskiej, ale też i spoza niej. Tak aby tym samym realizować również i politykę otwartych drzwi Unii Europejskiej, których my – jako Polska – jesteśmy od samego początku tak bardzo zdecydowanym, silnym i stałym zwolennikiem. Kiedyś przyjęto nas do Unii Europejskiej – uważamy, że inne narody też powinny mieć taką szansę.
Forum współpracy Trójmorza stanowi obszar współpracy dla państw Unii Europejskiej, ale również traktujemy je jako właśnie sposób na przyciąganie tych państw, które w przyszłości będą należały do Unii Europejskiej, które do Unii Europejskiej aspirują i które walczą dzisiaj o to, by poprawić swoją sytuację na tyle, by mogły być do Unii przyjęte. Chcemy z nimi [współpracować] i współpracujemy z nimi – także w zakresie właśnie inicjatywy Trójmorza. Chcemy, żeby realizowane w ramach Trójmorza projekty infrastrukturalne jeszcze bardziej przyczyniały się do rozwoju całego naszego regionu.
Chciałbym, żeby przyszłoroczny szczyt w Polsce stanowił okazję do takiego też i podsumowania – z jednej strony, ale z drugiej strony – nadania inicjatywie Trójmorza nowego impulsu. Zależy mi na możliwie szerokim włączeniu w proces przygotowań do szczytu środowisk zaangażowanych do tej pory w rozwój inicjatywy na różnych jej obszarach. Nie wyobrażam sobie w związku z tym tej debaty bez udziału ośrodków akademickich, ośrodków analitycznych, organizacji społeczeństwa obywatelskiego, ale także i biznesu, organizacji gospodarczych.
Jako kluczowych interesariuszy w tym procesie widzę również – rzecz jasna – samorządy. Głęboko wierzę, że – przygotowując się do organizacji szczytu, ale także do Forum Biznesu – będziemy mogli korzystać z Państwa doświadczeń. Wasz głos jest tutaj – śmiało można powiedzieć – już po latach współpracy niezwykle cenny. Dlatego już dziś zapraszam do współkształtowania agendy trójmorskiej w nadchodzącym roku. Wypełnijmy ją wspólnie ważnymi wydarzeniami sektorowymi, spotkaniami, konferencjami, wspólnymi trójmorskimi projektami – nowymi ideami współpracy.
Ekscelencje, Szanowni Państwo!
Inicjatywa Trójmorza to nie jest jakiś abstrakcyjny byt polityczny, jakieś kółko dyskusyjne przywódców państw czy rządów, które raz do roku obradują w formie szczytu jako jakiegoś towarzyskiego spotkania. Nie. Wszyscy doskonale wiemy, że inicjatywa Trójmorza ma bardzo konkretny wymiar. Czym zatem jest ten projekt? To przede wszystkim przestrzeń bezpieczeństwa, ale w istocie nie tego militarnego, bo od tych spraw mamy Sojusz Północnoatlantycki. Myślę tutaj przede wszystkim o bezpieczeństwie rozumianym w kontekście gospodarczym i społecznym, na które składają się wysokiej jakości inicjatywa i infrastruktura transportowa, energetyczna i cyfrowa.
Oczywiście nie da się ukryć, że w związku przede wszystkim z rosyjską agresją na Ukrainę i także i – niestety – oczywistym rosnącym dzisiaj zagrożeniem ze wschodu, zagrożeniem ze strony Rosji dla całego obszaru naszej części Europy, myślimy także o tym, jak wykorzystać tę rozwijaną w ramach Trójmorza infrastrukturę również do celów militarnych. Tak, to też był jeden z tych podtekstów, które mieliśmy na myśli, mówiąc o rozwoju infrastruktury.
Bo zakładaliśmy, że – oczywiście – przede wszystkim ma ona służyć dla nas do tego, byśmy mogli nią przewozić towary, że ma ona służyć dla nas po to, żebyśmy mogli nią podróżować, żebyśmy mogli odwiedzać się nawzajem, jeździć na wakacje, zwiedzać, robić biznes. Ale w sytuacji zagrożenia, w sytuacji potrzeby będzie ona również służyła – tak zakładaliśmy – do transportowania czołgów, do przewozu żołnierzy, do tego wszystkiego, co potrzebne, by szybko relokować siły militarne i móc nawzajem się wspierać w naszej części Europy. Nie spodziewaliśmy się wtedy, w 2015 roku, jak bardzo szybko właśnie te potrzeby mogą się stać aktualne.
Nie spodziewaliśmy się wtedy, jak bardzo szybko też – proszę Państwa – moja rozmowa wówczas z Panią Prezydent Kolindą Grabar–Kitarović o rozwoju współpracy w sektorze gazu, a więc sektorze energii, także ziści się jako coś, co w efekcie okazało się niezbędne czy – powiedziałbym – wręcz kluczowe.
Jak wiecie Państwo – zwłaszcza ci z Państwa, którzy są moimi rodakami i obserwują te polityczne dyskusje w Polsce wokół energetyki, zwłaszcza gazu – od wielu lat walka o to, by dokonać dywersyfikacji dostaw gazu do Polski, byśmy nie byli uzależnieni tylko i wyłącznie od dostaw z Rosji, trwała no, śmiało można dzisiaj mówić, właściwie od dziesięcioleci, tak? Bo to był koniec lat 90., kiedy po raz pierwszy mówiło się o potrzebie budowy nowego gazociągu. Wtedy już była mowa o tym, że to powinien być gazociąg z Norwegii. Te projekty potem zostały zarzucone. Ale myśmy do tego wrócili właściwie już w 2015 roku, w istocie w roku 2016.
I Pan Minister Piotr Naimski, który był odpowiedzialny za te kwestie związane z energetyką – a ściślej mówiąc, tak był sfokusowany na tej energetyce gazowej – wyszedł z tym projektem. Przyjechał do mnie, pamiętam, do Pałacu Prezydenckiego, i rozmawiał ze mną. Ja się trochę za głowę wtedy złapałem. Myślę sobie: „Matko, przecież myśmy od czasów Gazociągu Jamalskiego nie realizowali żadnego tak ogromnego projektu, żeby pociągnąć gazociąg z szelfu norweskiego do Polski!”.
Ale szybko zorientowałem się, że plan, który ma przygotowany Pan Minister Piotr Naimski, jest planem bardzo konkretnym. Szybko uzgodniliśmy, w jaki sposób należy podjąć działania dyplomatyczne – zarówno w moich rozmowach z władzami Norwegii, jak i władzami Szwecji, ale przede wszystkim władzami Danii. I przystąpiliśmy do tego. Stąd były kolejne moje wizyty, które odbywały się w tych krajach, gdzie właśnie realizacja tego ogromnego przedsięwzięcia inwestycyjnego miała znaczenie kluczowe. Faktycznie udało nam się to skończyć. W 2022 roku zakończyliśmy tę budowę i uruchomiliśmy – proszę Państwa – ten gazociąg.
Ale co jest ważne: gazociąg biegnie z szelfu norweskiego przez Danię i potem przez Baltic Pipe do Polski, na nasze zachodnie Wybrzeże, i tam wpina się w naszą sieć gazową. Ale jednocześnie – jak wiemy – w 2016 roku zakończyliśmy budowę gazoportu w Świnoujściu i ten gazoport cały czas rozbudowujemy. Jednocześnie zaczęliśmy realizację interkonektorów gazowych z naszymi sąsiadami. Przede wszystkim interkonektor gazowy z Litwą, jak również interkonektor gazowy ze Słowacją, Czechy, Niemcy. W związku z czym mamy te interkonektory gazowe praktycznie wszędzie.
Dlaczego o tym mówię? Dlatego że między innymi te interkonektory gazowe pozwalają nam dzisiaj także i na otrzymywanie gazu chociażby z Chorwacji, bo także efektem naszych rozmów właśnie wtedy, jesienią 2015 roku, z Panią Prezydent Kolindą Grabar–Kitarović było późniejsze powstanie chorwackiego gazoportu pływającego na wyspie Krk i spięcie w związku z tym tych dwóch systemów – naszego gazoportu z ich gazoportem – poprzez sieć gazociągów, właśnie także poprzez interkonektory.
I teraz – proszę Państwa – co się stało? W 2022 roku jesienią Rosjanie nagle, bez żadnej wcześniejszej zapowiedzi, bez uprzedzenia, na trzy miesiące przed zakończeniem kontraktu, który Polska miała zawarty z Gazpromem – niezbyt zresztą korzystny, ale zapewniał dostawy gazu – Rosjanie nagle bez żadnego uprzedzenia zakręcili kurek na Gazociągu Jamalskim i gaz do Polski przestał płynąć.
Powiem Państwu tak: gdyby nie dalekowzroczność i absolutne zdecydowanie we wcześniejszej realizacji tych projektów gazowych, gdyby nie mobilizacja wynikająca z szeroko zakrojonej współpracy właśnie Trójmorza – Litwa, Chorwacja, Słowacja; że myśmy cały czas w tym aspekcie działali – w sensie przede wszystkim gospodarczym znaleźlibyśmy się w absolutnej pułapce. Bo jeszcze wtedy gospodarstwa domowe nie czerpały gazu do ogrzewania, tylko potrzebowały go co najwyżej do tego, by obsłużyć kuchnię, czyli do tego, by gotować czy po to, żeby podgrzewać wodę. Bo dzisiaj duża część mieszkań w Polsce ma gazowe ogrzewanie wody i domów.
Ale proszę Państwa, okazało się – choć był to moment… Rzeczywiście wstrzymaliśmy oddech, kiedy się okazało, że gazowe dostawy rosyjskie zostały wstrzymane. Odkręciliśmy wszystkie możliwości wynikające z tego, co zmagazynowane, dostaw, które mieliśmy przez terminal LNG i przez interkonektory – i okazało się, że gazu starczyło. Nie tylko dla przemysłu, ale także – a może przede wszystkim z punktu widzenia zwykłego, społecznego, a także i oczywiście politycznego – i dla gospodarstw domowych. I te dostawy do domów i do przemysłu pobiegły w sposób niezakłócony. To był ogromny sukces nie tylko tej myśli związanej z zapewnieniem suwerenności Polsce, jeżeli chodzi o energetykę, ale także jeżeli chodzi o współpracę Trójmorza. To taki widomy znak tego, że ta współpraca Trójmorza przyniosła już efekty w zakresie rzeczywiście tworzenia dla nas przestrzeni bezpieczeństwa.
Dzisiaj mamy tę sieć gazową coraz bardziej rozbudowywaną. Także dzięki interkonektorom i dzięki rozbudowie naszego gazoportu w Świnoujściu jesteśmy w stanie gazowo wspomóc także naszych sąsiadów – gdyby zaszła taka potrzeba – po prostu pompując do nich gaz z naszych zasobów. Więc ta współpraca trójmorska ma w obszarze bezpieczeństwa dzisiaj już ogromnie konkretny wymiar.
Ta wizualizacja, którą Państwo tutaj macie, ta kreska – to pewnie wszyscy wiedzą – która tam jest z tą kropką: kropką jest Lublin, ale ta kreska to jest Via Carpatia. Popatrzcie Państwo, ta Via Carpatia – ona jest jak główna tętnica. Ona jest, jeżeli byśmy do niej dołączyli drogi, które już istnieją i te które powstaną, to mielibyśmy obrazek mniej więcej prawie że jak układ krwionośny człowieka. Bo tak to wygląda. Takie możliwości właśnie zapewniają koordynacja i współpraca w ramach działań. I to, że możemy się dzisiaj także przez te spotkania, które odbywają się na różnych poziomach Trójmorza, mobilizować nawzajem do tego, by budować kolejne odcinki, tej i innych niezwykle ważnych dróg – takich jak Rail Baltica, takich jak Via Baltica, S3 przez Polskę, która, mam nadzieję, wkrótce spotka się z drogą ekspresową w Czechach – to jest rzeczywiście prawdziwy rozwój współpracy w naszym regionie, która buduje możliwości gospodarcze, ale która, jak mówimy, buduje także i bezpieczeństwo.
Ale co jest, proszę Państwa, również ważne? Bo co więcej – co trzeba podkreślić w aspekcie tych też wszystkich zagrożeń i kryzysów, z którymi przecież zetknęliśmy się ostatnio nie tak dawno, niestety – Trójmorze to dziś także obszar odporny na zaburzenia globalnych łańcuchów logistycznych, odporny na kryzysy energetyczne, odporny także i na zagrożenia cybernetyczne. Jeżeli mówimy o łańcuchach dostaw, wszyscy pamiętamy problemy, które pojawiły się w naszym życiu i funkcjonowaniu w związku z pandemią koronawirusa. Ile wtedy różnych możliwości produkcyjnych zostało przerwanych właśnie poprzez zerwanie łańcuchów dostaw, poprzez brak możliwości dostarczenia komponentów.
Współpraca Trójmorza, rozwój infrastruktury w ramach Trójmorza również pomaga w zabezpieczeniu nas na przyszłość na tego typu okoliczności. Śmiało można więc mówić, że dzisiaj dzięki tym wszystkim działaniom ta nasza część Europy staje się bezpieczną przystanią dla globalnego kapitału i doskonałym miejscem do lokowania z perspektywą zysków międzynarodowych inwestycji. To region charakteryzujący się wyjątkową dynamiką rozwoju gospodarczego, który – nie waham się tego powiedzieć – w tym aspekcie może być inspiracją do rozwoju dla całego świata. To wreszcie coś w rodzaju międzynarodowego klubu, w którym materializuje się koncepcja zaufanej konektywności. Jest to sojusz państw podobnie myślących, wzajemnie sobie ufających w każdym aspekcie współpracy; państw rozwijających bezpieczne i odporne sieci połączeń infrastrukturalnych.
Muszę przyznać, że jako współpomysłodawca kiedyś tego forum współpracy, jakim jest inicjatywa Trójmorza, czerpię dużą satysfakcję z tego, jak wspaniale inicjatywa się rozwija i jak atrakcyjnym i efektywnym formatem współpracy stała się na przestrzeni tych ostatnich prawie 10 lat. Śmiało dzisiaj można z uśmiechem powiedzieć, że jest nie tylko tutaj, jak widać, forum współpracy efektownym – biorąc pod uwagę liczbę uczestników, także i Państwa tutaj spotkania, Państwa konferencje – ale także i efektywnym, bo rzeczywiście przynosi nam już dzisiaj konkretne, bardzo wymierne zyski, korzyści na różnych obszarach naszego życia, codziennego prowadzenia naszych spraw, a także codziennego budowania systemu bezpieczeństwa.
Szanowni Państwo!
Warto zadać sobie pytanie – mówię to tutaj zwłaszcza do obecnych na sali moich rodaków: gdzie w całym tym układzie jest Polska i jakie jest jej znaczenie, naszego kraju w inicjatywie Trójmorza? Ja nie mam wątpliwości, że różnie patrząc – po pierwsze dlatego, że jesteśmy jako Polska współtwórcą tego formatu, ale po drugie, że jesteśmy rzeczywiście tutaj największym państwem regionu – jesteśmy też i siłą napędową tego formatu. Jesteśmy największą gospodarką regionu, najliczniejszym narodem zamieszkującym obszar inicjatywy Trójmorza, a także z punktu widzenia tego, że od samego początku współtworzymy inicjatywę, śmiało możemy powiedzieć, że jesteśmy kluczowym architektem kolejnych etapów rozwoju tej inicjatywy.
To właśnie z tego powodu, ale również ze względu na potrzebę formułowania i nadawania kolejnych impulsów do dalszego rozwoju, potrzeba nam realizacji kolejnych ambitnych projektów o oddziaływaniu znacznie przekraczającym granice Polski, czyli wykraczającym poza granice, idącym szerzej w perspektywę Trójmorza oczywiście tak, ale nie tylko. Także i będącą wsparciem dla całego Trójmorza, jeżeli chodzi o dalsze możliwości ekspansji, chociażby ekspansji światowej.
Myślę tutaj o takich projektach jak Centralny Port Komunikacyjny, czyli wielkie lotnisko, które chcemy zbudować w Polsce, którego budowę właściwie już rozpoczęliśmy na etapie przygotowawczym i które ma w naszym założeniu stanowić taki hub transportowy nie tylko dla Polski, ale także dla wszystkich tych, którzy będą chcieli z naszej części Europy dostać się w najdalsze zakątki świata. Chcemy, żeby samoloty z Centralnego Portu Komunikacyjnego, który będzie w niedalekiej odległości od naszej stolicy, od Warszawy – ale który będzie znakomicie skomunikowany ze wszystkimi najważniejszymi centrami naszego kraju, i to zarówno siecią szybkiej kolei, jak również i siecią drogową – żeby można było lecieć z tego miejsca w najdalsze zakątki świata i żeby z najdalszych zakątków świata tutaj właśnie można było przybyć. Co ma oczywisty wymiar także i gospodarczy, i biznesowy, no i – rzecz jasna – proszę Państwa, także wymiar strategiczny, wymiar bezpieczeństwa.
To ma być lotnisko, na którym wyląduje każdy samolot. To ma być lotnisko, na które będzie można dostarczyć w bardzo krótkim czasie ogromne ilości sprzętu i ogromne ilości ludzi, jeżeli zajdzie taka potrzeba, żeby do naszej części Europy relokować wsparcie zza Atlantyku czy z jakiegokolwiek zakątka Europy. Myślę – oczywiście – o tej sytuacji najbardziej skrajnej. Myślę tutaj przede wszystkim o wsparciu militarnym, myślę tutaj o żołnierzach, myślę o pojazdach opancerzonych, myślę o uzbrojeniu, które może być dostarczane drogą lotniczą. To – oczywiście – mamy na myśli, biorąc też pod uwagę obecne trudne i tragiczne doświadczenia, które są dzisiaj udziałem naszych sąsiadów z Ukrainy broniących swojej ojczyzny.
Szanowni Państwo!
Ale to nie tylko Centralny Port Komunikacyjny. To także odpowiedź na wyzwania, jakie stawia przed nami współczesność, a w sensie formalnoprawnym stawiają przed nami świat i Unia Europejska. Myślę choćby o niezwykle ważnym – także rozwojowo czy może przede wszystkim właśnie rozwojowo – zagadnieniu ochrony klimatu i w związku z tym także i rozwoju infrastrukturalnego, rozwoju technologicznego, rozwoju nowych technologii. Także i wyzwaniu – ogromnym wyzwaniu dla naszego kraju – jakim jest transformacja energetyczna. Ale to nie jest tylko wyzwanie dla nas, to jest także wyzwanie dla ogromnej części Europy, zwłaszcza naszej Europy – z naszej części Europy. Mówię tutaj w znaczeniu właśnie trójmorskim.
I stąd – proszę Państwa – nasz projekt w Polsce budowy tutaj elektrowni jądrowych, który chcemy realizować w ciągu najbliższych dziesięcioleci po to, aby mieć zapewnione stałe dostawy energii elektrycznej, czego – niestety – w naszym klimacie, w naszych warunkach klimatyczno–geograficznych nie zapewniają odnawialne źródła energii, takie jak wiatr czy słońce. Bo nie jesteśmy krajem, w którym wiatr wieje przez 365 dni w roku, ani nie jesteśmy krajem, w którym słońce świeci przez 365 dni w roku.
Musimy mieć w związku z tym stałe źródło dostaw. I dzisiaj jedynym rozwiązaniem dla kraju tak dużego jak Polska jest właśnie energetyka jądrowa. Ale kiedy już będziemy mieli te elektrownie – a w tej chwili właśnie rozpoczynamy budowę pierwszej elektrowni we współpracy ze Stanami Zjednoczonymi i będziemy budowali kolejne – to mam nadzieję, że będziemy w stanie być dostawcą energii w razie potrzeby nie tylko dla siebie, ale także i – jeżeli będzie ona potrzebna z różnych względów – dla naszych partnerów, naszych sąsiadów.
Ale to także, proszę Państwa, nowe terminale morskie, czyli rozwój portów Morza Bałtyckiego, którymi dysponuje Polska, a którymi w obszarze Trójmorza portami morskimi nie dysponuje każde z naszych państw. W związku z czym to także jest nasz wkład w możliwości transportowe i rozwojowe – i to też chcemy w najbliższych latach dynamicznie realizować. To wspomniane przeze mnie koleje dużych prędkości i wiele innych form rozwoju infrastrukturalnego, które podtrzymają długoletni trend wzrostowy naszej gospodarki; które będą zwiększać jej konkurencyjność; które będą wzmacniać jej odporność i w efekcie także budować naszą zamożność.
Przy czym przez naszą zamożność, naszą konkurencyjność i trend wzrostowy naszej gospodarki ja nie rozumiem tylko i wyłącznie gospodarki polskiej – ja rozumiem gospodarkę właśnie całego naszego obszaru, tych wszystkich ambitnych państw i narodów, z którymi tutaj razem współtrwamy, współżyjemy i współdbamy o to, by rozwój naszej części Europy biegł jak najsprawniej i jak najlepiej. Bo przecież nie trzeba nikomu tłumaczyć, że od ponad 30 lat staramy się wyrównać nasz poziom rozwoju z bogatymi państwami zachodu Europy, z bogatymi państwami Unii Europejskiej.
Także po to otrzymujemy z Unii Europejskiej fundusze spójności, żeby ten rozwój właśnie realizować z pożytkiem – oczywiście – dla naszych krajów. Ale z punktu widzenia zachodniej Europy – oczywiście dla zachodniej Europy. No bo przecież każdy dba o swoje interesy. Po to, żeby oni mogli w naszych krajach sprzedawać swoje towary; po to, żeby oni mogli te towary sprawniej tutaj dowieźć; po to, żeby oni mogli tutaj otwierać biznes; po to, żeby przeciętny konsument w naszych krajach był coraz zamożniejszy i mógł kupić coraz więcej z tego, co oni produkują, z tego, co z kolei buduje poprzez to zamożność ich krajów, ich gospodarek i ich gospodarstw domowych, i po prostu społeczeństw. Przecież to o to w gruncie rzeczy chodzi. Ale też wszyscy na tej współpracy korzystamy. Na tym też bazuje idea Trójmorza.
Dlatego mamy taką ambicję jako Polska, by dalej cały czas w sposób niezaprzestany się rozwijać i aby utrzymać pozycję lidera wzrostu gospodarczego. Ale nie mamy też złudzeń, że wobec nieustających wyzwań geostrategicznych i geopolitycznych wcale nie jest i nie będzie to zadanie łatwe. Dlatego też musimy dalej inspirować wielowymiarowe wzmacnianie naszego najbliższego otoczenia, naszego regionu, w którym żyjemy, a który od zarania dziejów nie ułatwiał nam rozwoju – jak wiemy, doskonale z naszej historii. Ta historia Polski liczy sobie ponad tysiąc lat i przez te tysiąc lat nie zawsze – niestety – Polska istniała na mapach. Czasem na skutek różnych zawieruch dziejowych z mapy znikała i musieliśmy walczyć o niepodległość. Więc doskonale wiemy, co to znaczy wolność, wiemy doskonale, co to znaczy niepodległość, i wiemy doskonale, jak bardzo cenne są suwerenność i możliwość swobodnego decydowania o swoich sprawach.
Ani Polska, ani region Trójmorza nie będą wolne od tych wyzwań, jeżeli Ukraina nie pokona rosyjskiej inwazji. To jest dzisiaj kwestia absolutnie fundamentalna. Podkreślam to z całą mocą: kremlowski reżim za wszelką cenę musi ponieść klęskę na Ukrainie, a w następnej kolejności stracić swoje wpływy na Białorusi i na pozostałych obszarach Europy Wschodniej, gdzie te wpływy ma. To jest dzisiaj dla nas niezwykle ważne – nawet nie tyle zadanie, co po prostu wyzwanie. Cały czas to powtarzam, ilekroć mam sposobność spotkać się z naszymi partnerami na arenie międzynarodowej – tymi partnerami z całego świata, którzy nieraz są geograficznie bardzo odlegli stąd i w związku z tym nie zawsze mogą czuć istotę naszych problemów: Rosja nie może wygrać na Ukrainie, Putin nie może zwyciężyć na Ukrainie.
Bo my wiemy doskonale z naszej historii i z naszych dramatycznych i bolesnych doświadczeń – a mamy je wielusetletnie, jeżeli o Rosję i Rosjan chodzi – że jeżeli pozwolimy im wygrać na Ukrainie, to oni będą chcieli iść dalej. To ten potwór – jakim jest rosyjski imperializm, który jest niezaspokojony – jeżeli nie zostanie skarcony, jeżeli nie będzie miał wybitych zębów, to będzie dalej kąsał, będzie gryzł, będzie szarpał, będzie odbierał wolność i będzie wypijał krew z kolejnych narodów, odbierając im ich zasoby, niewoląc, niszcząc gospodarczo i próbując wprowadzić swoje obce dla nas – chcę to z całą mocą podkreślić: obce dla nas – w wielu aspektach wzorce kulturowe, a przede wszystkim wzorce moralności. Gdzie – jak widzimy, choćby patrząc na straty, jakie ponosi rosyjska armia na Ukrainie, do czego kompletnie bezrefleksyjnie, jak już znamy od stuleci, podchodzą władze w Moskwie – również jeżeli chodzi o stosunek do życia i śmierci i szacunek do własnych obywateli.
To jest zupełnie inny pod tym względem obszar kulturowy niż to, w czym my jesteśmy wychowani i w czym my jesteśmy tutaj od ponad tysiąca lat ukształtowani. W związku z czym nie ma żadnych wątpliwości, że po prostu tego nie chcemy. Russkij mir to jest dla nas coś obcego, przed czym zawsze się broniliśmy i mam nadzieję, że będziemy się skutecznie bronić. I że będziemy nadal pomagać w tym aż do skutku naszym sąsiadom z Ukrainy po to właśnie, by oni także mogli cieszyć się wolnością i swoją własną tradycją taką, jaką mają i jaką sobie sami przez swoją historię i historię swojego rozwoju stworzyli i wypracowali. (oklaski)
Szanowni Państwo!
Włączenie Ukrainy, Białorusi, Mołdawii, Gruzji i państw Bałkanów Zachodnich do naszej strefy bezpieczeństwa, wolności i dobrobytu musi stanowić nadrzędny cel. Ja mówię: polskiej polityki zagranicznej. Ale tutaj, na tym forum, odważę się powiedzieć: tak, również i naszej polityki tutaj, w obszarze Trójmorza, i nie tylko. Powiedziałbym również: i naszej polityki europejskiej. I trzeba – proszę Państwa – przełamać wszystkie te trendy różnego rodzaju brutalnych przedstawicieli europejskiego, zwłaszcza zachodnioeuropejskiego biznesu, dla których business as usual i zarobienie pieniędzy na kupowaniu tanich czy sprzedawanych po dumpingowych cenach różnego rodzaju produktów i surowców z Rosji jest sposobem na budowanie osobistego dobrobytu – chcę to z całą mocą podkreślić: osobistego dobrobytu – bez refleksji nad losem społeczeństw i bez refleksji nad losem innych państw i narodów.
Tak było – nie mam żadnych wątpliwości – ze słynnym projektem Nord Stream 2, z którym walczyliśmy. Tak, to był projekt realizowany wbrew interesom innych państw i narodów, kierując się brutalnym, po prostu własnym interesem grup biznesowych, a także i państwowym, ale tylko jednego z państw naszej wielkiej wspólnoty europejskiej, które w istocie miałoby wspólnie z Rosją dominację w sensie energetycznym nad pozostałą częścią Europy, do której ten gaz rosyjski byłby dostarczany.
Dobrze, że udało się – także dzięki wsparciu Stanów Zjednoczonych – ten projekt zatrzymać i przerwać. Mam nadzieję, że ten brutalny pomysł prowadzący do dominacji nad Europą – z jednej strony, przede wszystkim przez Rosję, ale nie tylko przez Rosję – nigdy już nie wróci. I że zawsze będzie stanowił także i memento na przyszłość rozwojową do tego, by zwracać uwagę, w jaki sposób podejmuje się inicjatywy związane z dostarczaniem do Europy przede wszystkim tych surowców, które mają charakter krytyczny, bez których duża część gospodarek europejskich czy nawet wszystkie gospodarki europejskie nie są po prostu w stanie funkcjonować. A do takich surowców z całą pewnością należą surowce energetyczne.
![001_PAD_Samorzadowy_Kongres_Trojmorza_Lublin_20240613_PK1_2622.jpg [1.31 MB]](https://www.przyszlosc.pl/storage/image/core_files/2024/6/13/8b395fe4d4af3c3b00dd7d918dd9549e/jpg/prezydent/preview/001_PAD_Samorzadowy_Kongres_Trojmorza_Lublin_20240613_PK1_2622.jpg)
Szanowni Państwo!
Jestem absolutnie przekonany, że inicjatywa Trójmorza jest doskonałym narzędziem wspomagającym osiągnięcie tego celu, jakim jest rzeczywista współpraca dla budowania pomyślności gospodarczej i dla budowania bezpieczeństwa. Nie tylko ze względu na bliskość geograficzną, nie tylko ze względu na podobieństwa kulturowe, nie tylko ze względu na wspólną przeszłość i różne wspólne, w związku z tym także i bolesne doświadczenia.
Przede wszystkim bowiem to historia naszego sukcesu – sukcesu ostatnich 35 lat całej naszej części Europy – może stanowić inspirację dla tych narodów, które z różnych względów nie mogły wykorzystywać dziejowej szansy przełomu lat 80. i 90. XX wieku, a którą Polska wykorzystała – chcę to z całą mocą podkreślić – tak samo jak duża część naszych sąsiadów tutaj, w Europie Centralnej. Wykorzystała we właściwy sposób po to właśnie, by się zmienić; po to właśnie, by stać się zamożniejsza, bezpieczniejsza; po to, by stać się lepszą dla wszystkich nas, dla wszystkich moich rodaków, którzy w Polsce żyją.
Szanowni Państwo!
Życzę Państwu owocnych dyskusji. Zachęcam do tworzenia nowych inicjatyw w ramach Trójmorza oraz do dalszego rozwijania współpracy samorządowej. Jeszcze raz Państwu dziękuję za obecność na tym spotkaniu. Jeszcze raz dziękuję za zorganizowanie tego kolejnego regionalnego forum Trójmorza. Dziękuję wszystkim naszym gościom za przybycie do Lublina. I dziękuję za to, że dzielicie się Państwo tutaj pomysłami i szukacie nowych dróg do tego, jak moglibyśmy się budować nawzajem i wspólnie. Jeszcze raz dziękuję. I życzę Państwu udanych dni w Lublinie i w Polsce.