Szanowny Panie Ministrze,
Szanowni Panowie Ministrowie,
Ekscelencje – Czcigodny Księże Arcybiskupie i Księża Biskupi, Kapelani,
Szanowni Panie i Panowie Posłowie, Senatorowie,
Wielce Szanowni Panie i Panowie Generałowie na czele z Szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego,
Szanowni Panie i Panowie Oficerowie, Podoficerowie,
w szczególności Szanowni Panie i Panowie Podchorążowie,
Wszyscy Dostojni Przybyli Państwo!
193 lata temu młodzież pragnąca odzyskania wolnej, niepodległej, suwerennej Rzeczypospolitej – młodzież wojskowa, studenci, podchorążowie – rozpoczęła pod wodzą Piotra Wysockiego powstanie listopadowe. 29 listopada 1830 roku zaczęło się tutaj, na pobliskiej Agrykoli, i tutaj, w Belwederze. Tu były też i pierwsze starcia. Ci młodzi ludzie byli wtedy dokładnie w wieku dzisiejszej studenckiej młodzieży. Mieli około 20, czasem dwadzieścia kilka lat.
Polska – ta kiedyś wielka, potężna, wspaniała, kwitnąca przez wieki Rzeczpospolita – nie istniała już wtedy na mapach od 35 lat rozdarta przez zaborców. Żaden z tych młodych ludzi nie widział na własne oczy wolnej, suwerennej, niepodległej Rzeczypospolitej; wolnej, suwerennej, niepodległej Polski. Była ona wspomnieniem ich rodziców, była ona wspomnieniem ich dziadków, była ona wspomnieniem tradycji ich rycerskich rodzin – już tylko opowieścią o czasach swojej świetności. Ale opowieścią o wielkim państwie, które było dumne; które ma swoją wielką historię.
Oni chcieli to państwo odzyskać. Chcieli jego przywrócenia. Chcieli być u siebie prawdziwie wolni. Chcieli dać tę wolność swoim rodakom, którzy tutaj, na tej ziemi, tej wolności pragnęli. Byli gotowi oddać za to swoje życie. Byli nośnikami wielkiej polskiej tradycji, czynu zbrojnego, militarnego, walki o państwo i obrony państwa przekazanej im przez rodziców, dziadków, ich przodków, przez rodzinną tradycję, ale także przez ich nauczycieli, przez tych, pod których kierunkiem i dowództwem się kształcili.
Dziękuję, że dzisiaj w kolejną – jak powiedziałem – 193. rocznicę jesteśmy znów tutaj, w Belwederze. Są młodzi adepci szkół wojskowych, Szkoły Policji, są młodzi adepci Szkoły Pożarniczej, są także ich rektorzy, są ich wychowawcy, profesorowie, ich dowódcy i nauczyciele. Dziękuję, że jesteście, żeby oddać cześć tym, co byli gotowi walczyć, co stanęli do walki, co walczyli, co polegli.
I to nie tylko wtedy, w 1830 roku, ale także i później, w kolejnych narodowych powstaniach; ale także i tym, którzy w końcu tę wolną Polskę odzyskali w 1918 roku, brocząc swoją krwią – często podoficerską i oficerską – pola bitewne całej Europy w I wojnie światowej; tym, co walczyli o utrzymanie granic odradzającej się Rzeczypospolitej przeciwko nawale bolszewickiej; tym, co potem bronili Polski w 1939 roku i walczyli, by znowu wróciła na mapy; tym, co nie godzili się z komunistycznym zniewoleniem i walczyli jako Żołnierze Niezłomni; czy wreszcie tym studentom Wyższej Szkoły Pożarniczej tu, w Warszawie, którzy w 1981 roku sprzeciwili się komunistycznym władzom, mając odwagę przekreślić własne przyszłe kariery oficerskie.
Jesteście dzisiaj tutaj z porywu potrzeby służenia ojczyźnie jako studenci, żołnierze, funkcjonariusze. Dzięki wychowaniu w Waszych domach – choć w większości przypadków mieliście to szczęście, że urodziliście się w znowu wolnej, suwerennej, niepodległej Polsce; choć jesteście dziś przecież wciąż jeszcze ludźmi bardzo młodymi – ale dzięki temu, że wyszliście z takich patriotycznych domów, gdzie etos służenia ojczyźnie był silny, wybraliście taką, a nie inną życiową drogę.
Dziękuję Wam za to, dziękuję Waszym rodzicom, najbliższym, tym, którzy Was wychowali. Dziękuję za to także i Waszym nauczycielom, dowódcom, rektorom, komendantom – wszystkim tym, pod których opieką i kierunkiem kształcicie się dzisiaj na obrońców ojczyzny znakomicie przygotowanych do wykonywania swojego zadania.
Dlaczego mówię „obrońców ojczyzny”, choć mam świadomość, że są tutaj przecież przyszli oficerowie Straży Pożarnej, policji? Dlatego że przekonaliśmy się zwłaszcza w ostatnim czasie, jak ważne jest współdziałanie służb dla bezpieczeństwa Polski; jak kluczową rolę odgrywa współpraca między wojskiem, policją, Strażą Graniczną, Strażą Pożarną – tymi wszystkimi, którzy dbają o bezpieczeństwo nie tylko Rzeczypospolitej i jej granic, ale także po prostu o bezpieczeństwo obywateli.
Dziękuję, że jesteście tu dzisiaj razem. To także symbol tego właśnie, jak to współdziałanie jest ważne. Chcę, żebyście o tym zawsze pamiętali, że do obrony ojczyzny, do zapewnienia bezpieczeństwa jej mieszkańców, Waszych rodaków, Waszych rodzin niezbędna jest współpraca ramię w ramię pomiędzy poszczególnymi formacjami, pomiędzy dowódcami, pomiędzy żołnierzami, funkcjonariuszami – wszystkimi tymi, którzy są gotowi służyć ojczyźnie.
Dziękuję Wam za Wasz życiowy wybór, dziękuję Wam za Waszą służbę. Niech ten historyczny przykład Waszych wielkich poprzedników – młodych podchorążych z 1830 roku – będzie zawsze znakiem niezłomnego dążenia do wolnej, suwerennej, niepodległej Polski, dla której oni gotowi byli poświęcić wszystko.
Część i chwała bohaterom! Wieczna pamięć poległym! Niech żyje Polska!
![04_Andrzej_Duda_Dzien_Podchorazego_20231129_PK2_6105.jpg [466.65 KB]](https://www.przyszlosc.pl/storage/image/core_files/2023/11/29/3cc7c3d4f8be88364e10117c03397c9d/jpg/prezydent/preview/04_Andrzej_Duda_Dzien_Podchorazego_20231129_PK2_6105.jpg)