Dzień dobry Państwu!
Przed chwileczką zakończyło się moje spotkanie z Panem Generałem Keithem Kelloggiem, specjalnym wysłannikiem Prezydenta Stanów Zjednoczonych – Pana Donalda Trumpa – na Ukrainę, i przede wszystkim specjalnym jego przedstawicielem do prowadzenia negocjacji w tym zakresie tutaj i dyskutowania na temat zakończenia wojny na Ukrainie i konfliktu na Ukrainie bezpośrednio tutaj, w Europie, i z sojusznikami, ale przede wszystkim także i z przedstawicielami Ukrainy, na czele z Prezydentem Wołodymyrem Zełenskim.
Pan Generał Kellogg będzie się udawał właśnie na Ukrainę w najbliższym czasie. Dzisiaj przeprowadziliśmy – przed momentem dosłownie – długą rozmowę na temat generalnie sytuacji bezpieczeństwa w naszej części Europy, oczywiście ze szczególnym uwzględnieniem dyskusji na temat sytuacji na Ukrainie i tego, jak wygląda w tej chwili sytuacja Ukrainy generalnie w związku z trwającą rosyjską agresją.
Może Cię zainteresować Spotkanie Andrzeja Dudy z Keithem Kelloggiem [PL/EN] Pałac Prezydencki. Spotkanie z Szefem Pentagonu [PL/EN]Ja przedstawiałem, oczywiście, Panu Generałowi – tak jak zawsze to czynię – sytuację, jak my ją postrzegamy i jak ona nam jest tutaj przekazywana, w naszej części Europy, także bezpośrednio ze źródeł ukraińskich, także z tych źródeł, z których sami czerpiemy dla siebie informacje. Jak wygląda kwestia kolejnych incydentów, które są prowokowane przez Rosję, także na naszym niebie. Wiemy o tym, że przecież ciągle podrywane są natowskie samoloty, które strzegą tutaj naszego nieba, w tej części Europy i nad Morzem Bałtyckim. Więc mówiłem Panu Generałowi również o tym, jak odbieramy zachowania rosyjskie, te wystąpienia różnego rodzaju rosyjskich przedstawicieli, które słychać – tak jak choćby i wczorajsze wystąpienie przedstawiciela, ambasadora Federacji Rosyjskiej w Organizacji Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku w czasie debaty. I w związku z tym, jakie uważamy, że powinny być podejmowane kroki.
Dyskutowaliśmy o tym dzisiaj i chcę jasno powiedzieć jedno: jesteśmy – proszę Państwa – po dwóch poważnych spotkaniach z wysłanymi tutaj, do Europy, przedstawicielami Prezydenta Stanów Zjednoczonych. Przypomnę, że w zeszłym tygodniu miałem spotkanie z Sekretarzem Obrony, szefem Pentagonu Pete’em Hegsethem, dzisiaj z Panem Generałem Kelloggiem. Mogę więc śmiało powiedzieć, że mam pełny przegląd sytuacji, jeżeli chodzi o obecne działania, które są podejmowane przez Stany Zjednoczone, przez administrację amerykańską. I chcę uspokoić wszystkich moich rodaków, bo widzę, że bardzo wiele niepokoju jest w przestrzeni publicznej, w przestrzeni europejskiej. Być może jest tak, że liderzy niektórych krajów europejskich są tutaj pełni obaw co do przyszłości, co do różnego rodzaju interesów, które są prowadzone czy które będą mogły być prowadzone w przyszłości.
Ja powiem tak: w moim osobistym przekonaniu Ameryka weszła bardzo mocno do gry, jeżeli chodzi o zakończenie wojny na Ukrainie. Znam Prezydenta Donalda Trumpa. Wiem, że jest człowiekiem niezwykle stanowczym. I kiedy działa, to działa w sposób bardzo zdeterminowany, zazwyczaj skuteczny. W związku z powyższym spodziewam się, że rzeczywiście dojdzie do przynajmniej przerwania walk, a mam nadzieję – że zakończenia rosyjskiej agresji na Ukrainę.
My tylko – oczywiście – przedstawiamy tutaj nasz punkt widzenia, tak jak uważamy, że ta wojna powinna być zakończona. Więc – oczywiście – zarówno Sekretarzowi Obrony, Panu Hegsethowi, jak i Panu Generałowi Kelloggowi powiedzieliśmy jasno i wyraźnie, że dla nas oczywista jest kwestią, że ta wojna nie może się zakończyć zwycięstwem Rosji. To jest jasne. I że przede wszystkim musi zostać przywrócony sprawiedliwy pokój, bo tego niezwykle potrzebuje Ukraina. Kwestia jest tylko tego, jakie warunki zostaną wynegocjowane i że tutaj jest potrzebna bardzo stanowcza polityka. Ja wierzę w to, że taką stanowczą politykę Prezydent Donald Trump będzie umiał prowadzić.
Zostaliśmy zapewnieni – co bardzo mocno chcę podkreślić, bo myślę, że dla moich rodaków, którzy w tej chwili nas słuchają, to jest informacja najważniejsza: nie ma absolutnie żadnych zamiarów amerykańskich co do tego, żeby obniżać aktywność tutaj, w naszej części Europy, zwłaszcza w zakresie bezpieczeństwa, zmniejszać liczbę amerykańskich żołnierzy. Wręcz przeciwnie, proszę Państwa.
Kiedy rozmawiałem z Panem Sekretarzem Hegsethem, powiedział bardzo wyraźnie, że możemy się raczej spodziewać wzmocnienia amerykańskiej obecności tutaj. Rozmawialiśmy nawet o tym, że mam nadzieję, że Fort Trump, o którym mówiliśmy w czasie pierwszej kadencji Prezydenta Donalda Trumpa, naprawdę powstanie i że będzie taka bardzo silnie zakorzeniona amerykańska obecność militarna w naszym kraju. Obok bazy w Redzikowie, obok tych wszystkich dzisiaj już elementów amerykańskiej infrastruktury, które znamionują amerykańską obecność i umacniają ją, będą jeszcze te elementy dodatkowe – a więc, że ten potencjał amerykański tutaj wzrośnie.
Przedstawiałem, rzecz jasna, znaczenie, jakie ma Polska dla bezpieczeństwa całego tutaj regionu Europy Środkowej i także i bezpieczeństwa Ukrainy, również z punktu widzenia nie tylko dostarczania na Ukrainę broni – tego, co jest potrzebne do obrony Ukrainy – ale także procesu odbudowy Ukrainy i realizacji przyszłych relacji gospodarczych z Ukrainą. To my mamy dzisiaj z Ukrainą najlepsze połączenia – zarówno drogowe, jak i kolejowe. I to także ma niebagatelne znaczenie i w sytuacji obecnej, kiedy trzeba wspierać Ukrainę – wręcz, powiedziałbym, absolutnie kluczowe teraz, jak i w przyszłości.
Proszę Państwa, kiedy popatrzymy na to wszystko i kiedy słucham, co mówią do mnie przedstawiciele Stanów Zjednoczonych – Pan Sekretarz i Pan Generał – to dla mnie jedna rzecz jest jasna. A mianowicie: mamy dzisiaj w ręku, jako Polska, bardzo silny atut. Bo wszyscy przedstawiciele administracji amerykańskiej – włącznie z Prezydentem Donaldem Trumpem – podkreślają, że my jesteśmy wiarygodnym sojusznikiem. To nie tylko pod tym względem, że nasi żołnierze byli razem z amerykańskimi żołnierzami w Iraku i Afganistanie; wtedy, kiedy po atakach na Nowy Jork Ameryka wezwała – na zasadzie art. 5 – państwa NATO do wsparcia, do wspólnej obrony przed terroryzmem; że Polska i polscy żołnierze byli, stanęli i razem z Amerykanami walczyli i ginęli w Afganistanie. Ale także to, że realizujemy nasze zobowiązania w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego odpowiedzialnie i spokojnie, które podjęliśmy.
Z dumą mogę powiedzieć, że ich realizacja w 100 proc. to jest właśnie okres, kiedy ja sprawuję urząd Prezydenta Rzeczypospolitej. Bo 2 proc. naszego PKB – zgodnie z postanowieniami, które zostały podjęte w 2014 roku na szczycie w Walii – realizujemy, poczynając de facto od 2016 roku. To wtedy przekroczyliśmy tę barierę 2 proc. naszego PKB i od tego czasu ten poziom wydatków militarnych, a tym samym i tempo modernizacji polskiej armii stale wzrasta.
Nikomu dzisiaj nie trzeba jeszcze raz powtarzać, jak ogromne zakupy realizujemy w tej chwili na potrzeby polskiego wojska, że wzrasta liczba żołnierzy, ale że przede wszystkim wyposażamy naszych żołnierzy w najnowocześniejsze możliwe uzbrojenie, które kupujemy przede wszystkim ze Stanów Zjednoczonych, ale także i z Korei. Więc te więzi nasze ze Stanami Zjednoczonymi się zacieśniają. Dzisiaj jesteśmy wskazywani jako de facto lider w Sojuszu Północnoatlantyckim, jeżeli chodzi o poziom wydatków na obronność w stosunku do PKB, generalnie w budżetach. W związku z powyższym możemy być tutaj spokojni, że absolutnie żadna pod tym względem krytyka ze strony sojuszników nas nie dotyka i dotknąć absolutnie nie może, bo jesteśmy w absolutnej czołówce.
I rzeczywiście dzisiaj mówi się o tym, że Polska w sposób spokojny, konsekwentny i pewny buduje rzeczywiście potencjał, który służy nie tylko Rzeczypospolitej, ale który służy także – w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego – do zapewnienia bezpieczeństwa w naszej części Europy. A więc już jesteśmy nie tylko tymi, którzy są gotowi się bronić czy – jak niektórzy wcześniej mówili – tymi, którzy cały czas potrzebują pomocy. Nie, proszę Państwa, także i my jesteśmy już dzisiaj w stanie nieść wsparcie, także i my jesteśmy obecni w kontyngentach NATO w różnych krajach – tutaj, na wschodniej flance Sojuszu. Więc śmiało możemy powiedzieć, że jesteśmy odpowiedzialnym sojusznikiem. I – co najważniejsze – ten najpotężniejszy sojusznik i najpotężniejszy partner militarny w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego, czyli Stany Zjednoczone, jasno i wyraźnie też to o nas mówią. I to było cały czas powtarzane – zarówno w moich rozmowach z Panem Sekretarzem Obrony, jak i z Panem Generałem dzisiaj.
Proszę Państwa, ja powiem tak: nic nie zapowiada tego, aby Stany Zjednoczone miały się wycofywać z Europy. Wręcz przeciwnie. Absolutnie trafnie przyjęliśmy dwa lata temu, że priorytetem polskiej prezydencji w Unii Europejskiej powinno być zacieśnianie relacji pomiędzy Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi. Wierzę w to głęboko, że ta polityka, którą realizujemy, właśnie temu ze wszystkich sił sprzyja, i że te relacje będą się zacieśniały. Tak też wynika z tych rozmów, które prowadziłem przez ostatnie dni zarówno z Panem Generałem, jak i z Panem Sekretarzem Obrony. W związku z czym bardzo proszę, żeby zachować spokój. Jeszcze raz powtarzam: nie ma obaw przed tym, aby Stany Zjednoczone miały obniżać poziom swojej obecności w naszym kraju, aby Stany Zjednoczone miały w jakikolwiek sposób wycofywać się ze swojej odpowiedzialności czy współodpowiedzialności za bezpieczeństwo tej części Europy – wręcz przeciwnie.
Mam nadzieję, że dzięki tym wysiłkom, które w tej chwili podejmuje Prezydent Donald Trump, wojna na Ukrainie zostanie zakończona, że rosyjska agresja na Ukrainę zostanie przerwana. Do tej pory nikomu się jeszcze nie udało zatrzymać Rosji. Bo – niestety – ale wszelkie działania, które były podejmowane w ramach formatu normandzkiego, porozumienia mińskie itd. nie przyniosły absolutnie oczekiwanego rezultatu, wręcz przeciwnie. Niestety, nastąpiła kolejna – tym razem pełnoskalowa – agresja Rosji na Ukrainę w 2022 roku, której rocznicę będziemy obchodzili za kilka dni. I cóż pozostaje? Pozostaje patrzeć spokojnie – i o to proszę moich rodaków w tej chwili – na bardzo stanowcze, zdecydowane, powiedziałbym wręcz, jak sądzę, radykalne działania Stanów Zjednoczonych, które mam nadzieję, że przyniosą pokój w naszej części Europy i spokój. Także spokój do polskich domów – wszędzie tam, gdzie moi współobywatele, moi rodacy martwią się o to, jaka będzie przyszłość.
Szanowni Państwo!
Ja głęboko w to wierzę, że to będzie dobra przyszłość, także dzięki naszej bardzo konsekwentnej polityce budowania potencjału obrony i bardzo konsekwentnej polityce budowania jak najlepszych relacji ze Stanami Zjednoczonymi, którą kontynuujemy i którą – ja to obiecuję absolutnie – będę kontynuował do ostatniej chwili swojej prezydentury. I mam nadzieję, że ona będzie potem kontynuowana. Bo w istocie to jest poza naszymi własnymi siłami, które musimy rozbudowywać – największa i rzeczywiście jedyna tak naprawdę gwarancja bezpieczeństwa, jaką mamy.
Jeżeli ktoś ma co do tego wątpliwości, ja powiem tak: oczywiście, że Europa powinna brać na siebie więcej odpowiedzialności – ja to mówię od samego początku. I zawsze zachęcałem do tego, by traktować poważnie zobowiązanie, które przyjęte zostało przez wszystkie państwa członkowskie Sojuszu Północnoatlantyckiego w Newport – wydawania 2 proc. PKB. Ale – jak Państwo wiecie – było wiele krajów, wielu partnerów w ramach NATO nie było specjalnie rychliwych do tego, żeby podnosić swój poziom wydatków na obronność. My traktowaliśmy to zawsze poważnie. Realizujemy to i zbudowaliśmy – śmiało mogę powiedzieć – razem z naszymi sąsiadami tutaj, w Europie Środkowej, strefę bezpieczeństwa, która jest dzisiaj aktywnie wspierana przez Stany Zjednoczone. O tym chcę zapewnić. Realizujemy tę politykę konsekwentnie: więcej Stanów Zjednoczonych w Europie, a zwłaszcza więcej Stanów Zjednoczonych tutaj, w Europie Środkowej. To jest nasz cel, który w tej chwili jest realizowany.
Pan Generał Kellogg będzie rozmawiał w najbliższych dniach w Kijowie na temat sytuacji na Ukrainie i przyszłych rozwiązań pokojowych, które mam nadzieję, że będą miały miejsce. To z naszego punktu widzenia jest kwestia niezwykle ważna, aby ta wojna zakończyła się sprawiedliwym pokojem – to znaczy takim, który będzie pokojem stałym i trwałym, który będzie również pokojem wyznaczającym kolejne dziesięciolecia – a mam nadzieję, że więcej – bez kolejnej rosyjskiej agresji.
Bo to z całą mocą chcę powtórzyć: tych faktorów, które muszą się złożyć, czynników, na to, by rosyjskiej agresji nie było, jest kilka. Jednym z nich jest nasz potencjał militarny, o którym nie wolno zapominać. Ale pozostałymi również są takie warunki ekonomiczne, polityczne, które będą po prostu blokowały rozwój niepohamowanego rosyjskiego imperializmu. I mam wewnętrzne głębokie przekonanie, że takie warunki zostaną w niedługim czasie stworzone.
Proszę Państwa, uważam, że jest czas w tej chwili na to, aby te zagadnienia przedyskutować na polskiej scenie politycznej w szerokim gronie. Dlatego zdecydowałem, że zostanie zwołana Rada Bezpieczeństwa Narodowego. Odbędzie się w przyszły poniedziałek, kiedy będziemy również znali już rezultaty spotkań w Kijowie, do których dojdzie w najbliższych dniach. Będziemy wtedy też więcej wiedzieli na temat rozmów wstępnych, ustaleń dotyczących przyszłości, rozmów pokojowych, które dopiero będą się toczyły. Bo to, co dzieje się dzisiaj w Arabii Saudyjskiej, to są przygotowania do rozmów pokojowych, które będą się toczyły. Ja wierzę w to, że one będą się toczyły w takim kierunku, który sprzyja budowaniu bezpieczeństwa przede wszystkim w naszej części Europy.
A więc po pierwsze: zakończenie wojny na Ukrainie, ale po drugie: zbudowanie stałej sytuacji bezpieczeństwa w naszej części Europy. Dla nas też jest to niezwykle ważne i też jesteśmy – oczywiście – gotowi w tym partycypować, o czym zapewniłem zarówno Pana Sekretarza Obrony, jak i Pana Generała. I partycypujemy na co dzień naszą postawą. Z jednej strony: wspierania Ukrainy, którą cały czas realizujemy, nie tylko przesyłając na Ukrainę pomoc militarną – co czyniliśmy przez długi czas z ogromnym wysiłkiem i zaangażowaniem i co czynimy nadal – ale przede wszystkim, proszę Państwa, także i bez przerwy udostępniając nasze możliwości tutaj transportowe i tranzytowe do tego, by Ukraina to wsparcie otrzymywała. I – proszę Państwa – wierzę w to, że to także przyczynia się do zapewnienia bezpieczeństwa w naszej części Europy.
O tym będziemy dyskutowali na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego. Tak jak powiedziałem: chciałbym, żeby przyszli przedstawiciele sceny politycznej, żebyśmy te kwestie mogli spokojnie omówić, także – oczywiście – relacjonując te spotkania z przedstawicielami administracji amerykańskiej, z wysłannikami Prezydenta Donalda Trumpa. Żebyśmy tutaj także i mogli zdecydować co do kolejnych kroków, które my – jako państwo – będziemy podejmowali.
Jeszcze raz apeluję o zachowanie spokoju. Proszę się nie niepokoić. Proszę zachować spokój. Proszę podchodzić z dystansem do tych wszystkich sygnałów. Bardzo często w mediach pojawia się wiele nieprawdziwych, niesprawdzonych informacji, pogłosek. Proszę zachować spokój. Sytuacja – jestem przekonany – jest absolutnie pod kontrolą. Jesteśmy w stałym kontakcie z administracją amerykańską, z najbliższymi współpracownikami Prezydenta Donalda Trumpa. Mamy orientację co do prowadzonych działań. Zapewniam, że wszystko dzieje się w sposób, który sprzyja budowaniu bezpieczeństwa w naszej części Europy.
Dziękuję bardzo.
![002_Andrzej_Duda_briefing_18-02-2025_LB_29497.jpg.JPG [619.02 KB]](https://www.przyszlosc.pl/storage/image/core_files/2025/2/18/70ba742e0d56982cdc6ddb238828a71b/JPG/prezydent/preview/002_Andrzej_Duda_briefing_18-02-2025_LB_29497.jpg.JPG)