Witam Państwa bardzo serdecznie w Edmonton, w Kanadzie!
Właśnie przed momentem zakończyło się tutaj polsko–kanadyjskie wodorowe seminarium gospodarcze w szerokim tego słowa znaczeniu. Przede wszystkim dotyczące kwestii energii odnawialnej, jej wykorzystania jako energii przyszłości. Tutaj o tym dyskutowano. Dyskutowali przedstawiciele polskiego i kanadyjskiego biznesu, a także uczelni technicznych. Cieszę się ogromnie z bardzo szerokiej obecności przedstawicieli naszego biznesu i naszej nauki tutaj, w Edmonton.
To jest wielkie wydarzenie, dlatego że to seminarium gospodarcze polsko–kanadyjskie odbywa się – można powiedzieć – na marginesie, jak gdyby wokół wielkiej Konwencji Wodorowej organizowanej tutaj przez Prowincję Alberta, w Edmonton, która rozpocznie się jutro. Największa w Ameryce Północnej Konwencja Wodorowa. Przyjeżdżają eksperci i przedstawiciele firm z całego świata. Cieszę się bardzo z tego, że Polska jest tutaj bardzo mocno reprezentowana.
Powiedziałbym – jak na to, że jesteśmy dzisiaj w świecie piątym, a w Unii Europejskiej trzecim co do wielkości producentem wodoru, to wreszcie mamy taką należną reprezentację. I to rzeczywiście bardzo nowoczesną: zarówno firmy, jak i start–upy, jak i uczelnie, które specjalizują się w dziedzinie, po pierwsze, wytwarzania wodoru, po drugie – jego wykorzystania jako właśnie paliwa przyszłości do różnych celów; do celów energetycznych, do celów transportowych. Więc bardzo, bardzo ciekawe gospodarcze spotkanie i cieszę się bardzo, że Polska jest tutaj mocno obecna.
Może Cię zainteresować Kanada. W Edmonton o współpracy gospodarczejMy w ogóle jesteśmy mocno obecni na gospodarczym rynku kanadyjskim. Nasi dwaj najwięksi przedstawiciele to KGHM i PKN Orlen. Ale oprócz tego jest jeszcze bardzo dużo firm, które inwestują w Kanadzie. Polskie inwestycje w Kanadzie są zresztą większe niż kanadyjskie inwestycje w Polsce. Więc to też pokazuje nie tylko skalę naszego zainteresowania Kanadą – z jednej strony, ale z drugiej strony – także i olbrzymi potencjał, który drzemie w Kanadzie. I to przede wszystkim są dwie prowincje: Alberta, w której w tej chwili jesteśmy, i Kolumbia Brytyjska, czyli ta prowincja, w której spotykałem się z Państwem dwa dni temu, czyli tam, gdzie są Vancouver i Victoria. I tutaj ta współpraca rzeczywiście jest najbardziej intensywna.
Dziękuję za ogromny wkład w budowanie tej współpracy, w jej rozwijanie, też w zachęcanie polskich biznesmenów, inwestorów do tego, aby tutaj przyjeżdżali. A także za popularyzację tego kierunku, którą realizuje Polska Agencja Inwestycji i Handlu – także i wspierając – oraz Ambasada Polska tutaj w Kanadzie, w Ottawie, z Panem Ambasadorem Dzielskim na czele. Rzeczywiście wykonują tutaj bardzo dużą pracę i jestem za to ogromnie wdzięczny.
Dzisiaj, oczywiście, nie tylko kwestie gospodarcze, ale także i takie kwestie gospodarczo–polityczne – nazwijmy je – przynajmniej dla mnie. To znaczy spotkania z władzami Prowincji Alberta, z Panią Gubernator prowincji, będzie także spotkanie z Panią Premier rządu prowincji, ale również ze Spikerem parlamentu. Więc będziemy mieli tutaj cały szereg rozmów.
Dzisiaj w zasadzie ta tematyka związana ze współpracą gospodarczą – także ze współpracą polityczną pomiędzy Polską a Kanadą – będzie tutaj realizowana. Oczywiście najważniejsza z tego politycznego punktu widzenia była moja przedwczoraj rozmowa z Panem Prezesem Rady Ministrów Justinem Trudeau, która odbyła się w bazie wojskowej koło Vancouver, a więc w Kolumbii Brytyjskiej. Relacjonowałem Państwu tę rozmowę i te tematy, które były poruszane.
Natomiast dzisiaj generalnie będziemy to również kontynuowali na tym poziomie tutaj prowincjalnym, w Albercie. Tak jak powiedziałem: spotkanie z Panią Gubernator, spotkanie z Panią Premier rządu Alberty i tutaj, z szefem – można powiedzieć „z Marszałkiem”, tak? – ze Spikerem tutejszego parlamentu.
![003_PAD_spotkanie_polskie_media_20240422_MB2_8776.jpg [1.46 MB]](https://www.przyszlosc.pl/storage/image/core_files/2024/4/22/952f9814bf31c3f31d901f7919b9793d/jpg/prezydent/preview/003_PAD_spotkanie_polskie_media_20240422_MB2_8776.jpg)
Panie Prezydencie, Premier Donald Tusk powiedział, że czeka z niecierpliwością na spotkanie z Panem w sprawie Pana słów o gotowości do przyjęcia broni nuklearnej w Polsce w ramach Nuclear Sharing. Czy spotka się Pan z Premierem po powrocie? Czy rozmawiał Pan już z innymi sojusznikami o jakichś konkretach w tej sprawie? Na ile to jest realne?
Oczywiście, że spotkam się z Panem Premierem, bo dla mnie jasną i oczywistą sprawą jest to, że współpracujemy ze sobą w sprawach dotyczących polityki zagranicznej i w każdej innej sprawie, w której będzie potrzeba. Chcę podkreślić, że – jak do tej pory – ta współpraca układa się, jak Państwo widzieliście, dobrze i korzystnie dla Polski. Byliśmy razem w Stanach Zjednoczonych, spotykaliśmy się z Prezydentem Joe Bidenem.
Każdy z nas ma swój obszar. Pan Premier zajmuje się przede wszystkim kwestiami związanymi z Unią Europejską. Tak sobie to zresztą ustaliliśmy stosownie do pewnego obyczaju, który już jest w Polsce. Ja się zajmuję kwestiami związanymi z Organizacją Narodów Zjednoczonych. Zresztą kilka dni temu reprezentowałem Polskę podczas posiedzenia w ONZ–ecie dotyczącego zrównoważonego rozwoju i wpływu rozwoju infrastruktury na ten zrównoważony rozwój. A także w NATO – w Sojuszu Północnoatlantyckim.
Ta kwestia rzeczywiście naszego potencjalnego udziału w Nuclear Sharing dotyczy NATO. To jest zagadnienie nienowe. Od tego zacznijmy – to nie jest zagadnienie nowe. Myśmy już wielokrotnie na ten temat mówili. Wielokrotnie rozmawiałem na ten temat także i z przedstawicielami naszego największego sojusznika – krótko mówiąc: z Prezydentami Stanów Zjednoczonych.
Ten Nuclear Sharing – jako pewna idea i pewien sposób budowania sfery bezpieczeństwa – jest realizowany przede wszystkim przez Stany Zjednoczone w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego. W ramach Nuclear Sharing była rozlokowywana i jest rozlokowana broń nuklearna chociażby w krajach europejskich należących do NATO – przynajmniej niektórych – na zachodzie Europy. To się działo przede wszystkim w czasach zimnej wojny, kiedy istniało wtedy realne zagrożenie imperializmem sowieckim.
Dzisiaj imperializm rosyjski wraca. Już może nie jako imperializm sowiecki, ale po prostu jako imperializm rosyjski, który znakomicie znamy z historii, który przybiera różne postacie. Wcześniej był to imperializm carski, potem był imperializm sowiecki, teraz jest po prostu imperializm rosyjski, czasem mówimy putinowski.
Trzeba na to reagować, dlatego mówimy od lat, że jesteśmy otwarci na kwestię rozmowy z naszymi sojusznikami. Gdyby sojusznicy widzieli takie uzasadnienie i potrzebę, żeby rozlokować na zasadzie właśnie Nuclear Sharing broń nuklearną także na obszarze naszego kraju, to my jesteśmy gotowi podjąć tę rozmowę, podjąć tę dyskusję. Albowiem nie mamy wątpliwości, że obecność broni nuklearnej – w sensie instalacji; jej osłona, która jest zawsze elementem absolutnie koniecznym, realizowana przez kraje natowskie – ogromnie wzmacnia bezpieczeństwo państwa, w którym te instalacje się znajdują.
W związku z powyższym mamy pełną świadomość, że w ramach bronienia nas przed jakąkolwiek agresją – ale nie bronienia w sensie dosłownym, tylko bronienia w sensie odstraszania – nasz potencjalny udział w Nuclear Sharing z całą pewnością wzmocniłby naszą pozycję i z całą pewnością wzmocniłby nasze bezpieczeństwo. Dlatego podejmujemy ten temat.
Ale chcę bardzo mocno tutaj zaakcentować, żeby nie było żadnych wątpliwości: że żadne decyzje w tej materii nie są podjęte. Są prowadzone rzeczywiście rozmowy. My wspominamy na ten temat. Czasem zdarza się, że nasi partnerzy – czy to ze Stanów Zjednoczonych, czy z zachodu Europy – też podejmują ten temat. To jest w aspekcie rozmów. Ale my jesteśmy dzisiaj częścią Sojuszu Północnoatlantyckiego od 25 lat i jesteśmy na te rozmowy otwarci.
Panie Prezydencie, a jak Pan odniesie się do zapowiedzi rzecznika Kremla, który powiedział, że w razie rozmieszczenia w Polsce broni jądrowej rosyjskie władze wojskowe podejmą niezbędne kroki, by zagwarantować bezpieczeństwo w państwie?
Rosyjskie władze stosują wrogą, agresywną politykę, która polega od lat – od lat, proszę Państwa! – na łamaniu wszelkich porozumień międzynarodowych, militaryzowaniu okręgu królewieckiego, gdzie najprawdopodobniej znajdują się instalacje nuklearne i rosyjskie rakiety z głowicami nuklearnymi; gdzie w ostatnim czasie – mamy informacje – że rozlokowywana jest rosyjska broń nuklearna na Białorusi. Więc to Rosja tak naprawdę realizuje politykę ekspansji nuklearnej i zbliżania swojej broni nuklearnej do granic Sojuszu Północnoatlantyckiego.
I jeżeli dojdzie do Nuclear Sharingu, to tak naprawdę będzie to odpowiedź na agresywną politykę i agresywne działania Rosji. Oczywiście Rosja i rosyjscy politycy znani są z budowania dezinformacji i z polityki dezinformacji, którą stosują, oczerniania innych, udawania, że sami nie podejmują działań. Natomiast mogę wszystkich zapewnić: jeżeli ktoś prowadzi działania agresywne, to działania agresywne prowadzi Rosja. To Rosja napadła na Ukrainę, to Rosja od lat militaryzuje obszary w bezpośredniej bliskości granic państw Sojuszu Północnoatlantyckiego, to Rosja przesuwa swoją broń nuklearną w kierunku granic państw Sojuszu Północnoatlantyckiego, a nie odwrotnie.
Panie Prezydencie, rząd zapowiada likwidację CBA, zastąpienie go Centralnym Biurem Zwalczania Korupcji w strukturach policji. Jak Pan się odniesie do tej zapowiedzi? Rozumiem, że to oznaczałoby konieczność zmiany ustawy?
To bardzo specyficzne, bo politycy PO – o ile pamiętam – przed laty gremialnie głosowali za powołaniem Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Zdaje się, że chyba wszyscy wtedy posłowie Platformy w 2006 roku zagłosowali za powołaniem CBA. Ale widocznie CBA bardzo im się naraziło przez te lata i dzisiaj chcą zlikwidować tę służbę, chcą doprowadzić do tego, żeby walce z korupcją w Polsce został przetrącony kark poprzez likwidację CBA. Widocznie mają w tym interes.