Szanowni Państwo!
Chcę przede wszystkim bardzo podziękować Panu Prezydentowi Marcelo Rebelo de Sousie za zaproszenie nas tutaj, do Porto w Portugalii, i za bardzo dobre zorganizowanie tego kolejnego spotkania Grupy Arraiolos.
Korzystając ze sposobności, chcę wszystkich Państwa zaprosić na kolejne spotkanie, bo to ja wraz z moją małżonką będziemy gospodarzami spotkania Grupy Arraiolos za rok. Czyli będzie to Polska, a dokładnie Kraków – moje rodzinne miasto, z którego pochodzę. Serdecznie zapraszam wszystkich Państwa 10–11 października 2024 roku, tak to planujemy. Mamy nadzieję, że przybędziecie Państwo i będzie to kolejne udane spotkanie. Będzie to moje ostatnie, zarazem pożegnalne spotkanie z Grupą, więc ma ono dla mnie także i szczególny wymiar. Dziękuję wszystkim Państwu Prezydentom – Koleżankom i Kolegom – za zgodę na to, abyśmy to właśnie my w Polsce w przyszłym roku to spotkanie mogli zorganizować. Dziękuję za to.
Proszę Państwa, spotykamy się tutaj, w Porto, w Portugalii, w 20. rocznicę pierwszego spotkania Grupy – spotkania, które miało miejsce właśnie w Arraiolos; spotkania, które wtedy odbywało się, śmiało można powiedzieć, w przeddzień powiększenia Unii Europejskiej dokładnie o mój kraj między innymi, o Polskę. To był 2003 rok. 20 lat temu Pan Prezydent Portugalii, wówczas Jorge Sampaio, zaprosił tutaj Prezydentów po to, by rozmawiać o przyszłości Europy. I właśnie zaprosił m.in. Prezydentów krajów, które do tej Unii Europejskiej miały wtedy wejść. Dzisiaj jesteśmy w Unii Europejskiej już prawie 20 lat, od 2004 roku, i rzeczywiście można powiedzieć, że jest to już długa historia.
Ale dzisiaj tu właśnie, w Porto, dyskutowaliśmy m.in. znów o przyszłości i powiększeniu Unii Europejskiej. Mam nadzieję, że wkrótce będzie ona mogła znów się rozrosnąć o kolejne państwa, z których część już od dawna do niej aspiruje. Myślę tutaj o wspomnianych dziś wielokrotnie państwach Bałkanów Zachodnich, ale myślę także przede wszystkim o Ukrainie i Mołdawii. To jest również kwestia budowania dzisiaj naszego europejskiego bezpieczeństwa, przyszłości – głęboko w to wierzę – również i dobrobytu. Albowiem perspektywa rozwojowa dla Europy dzięki przynależności do Unii Europejskiej – w przyszłości – Ukrainy będzie naprawdę bardzo świetlana.
Szanowni Państwo!
Te dyskusje sprowadzają się do pytań, po pierwsze: kiedy? Kiedy będą spełnione ku temu warunki? To jest, oczywiście, problem procesu akcesyjnego. Cieszę się, że ten proces rozpoczął się de facto rok temu, kiedy Ukrainie i Mołdawii nadano status kandydata do Unii Europejskiej. To była moja inicjatywa. List, który wystosowaliśmy zaraz po rosyjskiej agresji na Ukrainę dokładnie 28 lutego 2022 roku wraz z częścią Prezydentów Europy Centralnej, wzywał właśnie do nadania Ukrainie statusu kandydata i przyjęcia jej w efekcie do Unii Europejskiej jako także i swoistej odpowiedzi na walkę, jaką naród ukraiński rozpoczął o to, by zachować wolność, suwerenność i niepodległość swojego kraju. Ta walka dzisiaj cały czas trwa i nie mamy żadnych wątpliwości, że Ukraina nie tylko zasługuje, ale przede wszystkim potrzebuje dzisiaj cały czas naszego wsparcia.
Ale, proszę Państwa, wkradają się również takie głosy w przestrzeni europejskiej, że jeżeli mamy przyjmować nowe kraje, to najpierw potrzeba zmiany traktatów, trzeba uczynić Unię Europejską bardziej wydolną, jeżeli chodzi o system podejmowania w niej decyzji. W związku z czym trzeba zrezygnować z prawa weta, trzeba zmienić sposób głosowania jako głosowanie – w każdym przypadku – większościowe.
Otóż, proszę Państwa, to są oczekiwania, które zmierzają tak naprawdę do oligarchizacji Unii Europejskiej. To wielcy będą wtedy decydowali o przyszłości mniejszych i średnich państw Unii, a na to – w naszym przekonaniu – nie może być zgody. Nie do takiej Unii wszyscy wchodziliśmy i takiej Unii nie chcemy. To będzie narzucanie rozwiązań, w wyniku których jedne państwa będą miały głos poważniejszy, większy, a drugie państwa będą miały głos mniejszy czy też w ogóle w efekcie nie będą miały tego głosu. Będzie to Unia, która będzie Unią niesprawiedliwą. Będzie to Unia, która nie będzie już oparta na konsensusie, tak jak zawsze było do tej pory. W naszym przekonaniu być tak nie może.
Szanowni Państwo!
Nie można stawiać takich warunków, jeżeli chodzi o rozszerzenie Unii Europejskiej. Uważamy, że rozszerzenie Unii Europejskiej powinno nastąpić, ale powinno nastąpić na obecnych warunkach traktatowych, tak jak to w tej chwili może – zgodnie z wiążącymi nas porozumieniami europejskimi – zostać zrealizowane.
Proszę Państwa – dalej – kwestia zbliżających się wyborów do Parlamentu Europejskiego. Bardzo ważna. Dlaczego? Dlatego że ten Parlament Europejski będzie przez następne lata od jego wyboru kształtował przyszłość Europy i podejmował w niej ważne decyzje. Musimy tego Parlamentu Europejskiego zatem pilnować. Mamy w tym roku drastyczne przypadki podejrzeń korupcji w Parlamencie Europejskim – musimy temu zdecydowanie zapobiegać, także dlatego, że oznacza to szerzenie w sposób nielegalny obcych wpływów.
Mówimy, że musimy się bronić przed wprowadzaniem nam obcych wpływów poprzez internet, poprzez różnego rodzaju wykorzystanie sztucznej inteligencji, poprzez różnego rodzaju fake newsy i obcą propagandę, która próbuje modelować nasze kraje, wpływać na wyniki wyborów. Pamiętajmy o tym, że ten wpływ może następować także poprzez korupcję i z tą korupcją musimy w sposób bezwzględny walczyć także – czy może właśnie przede wszystkim – w instytucjach europejskich. Mówiliśmy o tym także dzisiaj w czasie naszego spotkania.
Szanowni Państwo!
Mówiliśmy również o konieczności wzmacniania bezpieczeństwa. My nie mamy żadnych wątpliwości, że przyjęcie Ukrainy przede wszystkim dziś do Unii Europejskiej i do NATO wzmocni bezpieczeństwo naszej części Europy. Nie mamy też wątpliwości, że to wzmocnienie nastąpi przez to, że te decyzje o przyjęciu Ukrainy do Unii Europejskiej i do NATO będą oznaczały w gruncie rzeczy porażkę Rosji w tej wojnie. Ta wojna została rozpętana przez Rosję, Ukraina została napadnięta właśnie przez to, że społeczeństwo Ukrainy chciało przystąpić do Unii Europejskiej i do NATO. Rosja napadła na Ukrainę, by temu zapobiec. Jeżeli Ukraina zostanie przyjęta do Unii Europejskiej i do NATO, będzie to oznaczało jej zwycięstwo w tej wojnie. W każdym razie z całą pewnością będzie symptomem tego zwycięstwa. Więc ta kwestia dla budowania bezpieczeństwa Europy jest ogromnie ważna.
Bo jeżeli Rosja wygra tę w wojnę, to proszę mi wierzyć – jako sąsiad Rosji i Ukrainy mogę z całą odpowiedzialnością powiedzieć, patrząc także i w karty historii – na pewno napadnie kolejny raz i na pewno napadnie kolejne państwa. Bo jej ambicje imperialne są niezaspokojone. Tak po prostu będzie. Możecie mi Państwo wierzyć.
Kwestia migracji, która także była poruszona dzisiaj w czasie naszego spotkania. Proszę Państwa, my jesteśmy dzisiaj od dwóch lat cały czas dotknięci hybrydowym atakiem migracyjnym ze strony Białorusi. Migranci są pchani na naszą granicę, to jest także granica Unii Europejskiej i strefy Schengen. My tej granicy w sposób zdecydowany bronimy. I uważamy, że jest to jeden ze sposobów przeciwdziałania migracji. Po prostu trzeba usprawnić mechanizmy obrony granic Unii Europejskiej i w sposób zdecydowany realizować zobowiązania członkowskie.
Jeżeli ktoś chce popatrzeć na nasze wzorce, na to, w jaki sposób to robimy na naszej granicy lądowej – zapraszamy do Polski. Działamy skutecznie, wzmacniamy naszą Straż Graniczną, wzmacniamy granice Europy, uważamy, że jest to kwestia naszej odpowiedzialności za granice europejskie i za bezpieczeństwo w Europie. Nasze, polskie społeczeństwo nie ma co do tego wielkich wątpliwości. Realizujemy to skutecznie, permanentnie i spokojnie.
Natomiast rozumiemy, że inni też mają problem, chcemy wspierać, jesteśmy do tego gotowi, ale sprzeciwiamy się narzuceniu rozwiązań azylowo–migracyjnych, które oznaczają w istocie nie zwalczanie przyczyn migracji, nie zapobieganie migracji, tylko oznaczają już rozwiązywanie skutków kosztem różnych państw europejskich. W naszym przekonaniu to nie jest droga do tego, by problem migracji rozwiązywać.
Proszę Państwa, my nie jesteśmy państwem, do którego zmierzają migranci. Migranci traktują nasze państwo jako państwo tranzytowe. Chcą po prostu przejść przez Polskę, przejechać – obojętne – i dostać się dalej do Europy Zachodniej. Tak wynika, praktycznie rzecz biorąc, ze wszystkich przesłuchań, które nasza Straż Graniczna wykonuje wobec zatrzymanych nielegalnych migrantów, którzy próbują przekraczać naszą granicę. W związku z czym my nie realizujemy własnego interesu – my realizujemy interes europejski. Chcielibyśmy, żebyśmy wszyscy razem ten interes w sposób sprawny i skuteczny realizowali.
Szanowni Państwo!
Jeszcze raz dziękuję za to spotkanie. Wiem, że w tej chwili nasi Koledzy – Prezydenci i Premierzy – obradują w Hiszpanii, właśnie m.in. na temat problemu migracyjnego. Mam nadzieję, że uda nam się ten problem wspólnie rozwiązać, zgodnie, w porozumieniu, tak żebyśmy wypracowali skuteczne i odpowiedzialne mechanizmy, które zapewnią Europie bezpieczeństwo.
Dziękuję bardzo.