Panie Prezydencie, jak Pan ocenia koalicję holendersko–brytyjską w sprawie przekazania myśliwców Ukrainie? Czy Polska do takiej koalicji może dołączyć? Czy możemy uszczuplić swoje zasoby, jeśli chodzi o F–16? I czy generalnie Pan taką koalicję i taką formę poparcia dla Ukrainy też popiera?
Proszę Państwa, jeżeli chodzi o przekazywanie uzbrojenia Ukrainie, to my jesteśmy tutaj w absolutnej awangardzie. Jak Państwo wiecie, to my przekazaliśmy właściwie niespotykane ilości uzbrojenia, jeżeli chodzi o Unię Europejską. My przekazaliśmy ponad 300 czołgów Ukrainie. My przekazaliśmy już prawie wszystkie nasze migi–29, o które zresztą Ukraina nas właściwie od samego początku konfliktu prosiła. Jak Państwo pamiętacie, ten początek przekazywania Ukrainie broni właśnie dotyczył migów.
Potem przekazywaliśmy Ukrainie czołgi, pojazdy opancerzone. Mnóstwo tego uzbrojenia przekazaliśmy za kwoty miliardów dolarów. Więc to jest pomoc, która jest rzeczywiście wydajna. I my pod względem tej pomocy jesteśmy – tak jak mówię – w pierwszej trójce krajów pomagających Ukrainie. To są Stany Zjednoczone absolutnie na pierwszym miejscu, Wielka Brytania, Polska. Więc co do tego nie ma żadnych wątpliwości.
Natomiast my mamy relatywnie bardzo niewielką liczbę samolotów F–16. Jesteśmy gotowi wspierać proces szkolenia ukraińskich pilotów. O tym rozmawiałem z Panem Premierem, Ministrem Obrony Narodowej już jakiś czas temu, że jesteśmy gotowi się do tego włączyć. Natomiast liczba samolotów F–16, które mamy, nie pozwala na to, żeby dzisiaj mówić o przekazywaniu jakiejkolwiek ich części Ukrainie.
Jesteśmy – powtarzam – gotowi systematycznie przekazywać migi–29. Tam mamy pewien problem, bo mamy część migów, które już w tej chwili funkcjonują w standardach NATO, one wykonują misję Air Policing. W związku z czym służą – można powiedzieć – obronie państw NATO, zapewnieniu bezpieczeństwa cały czas. Ale obiecaliśmy, że będziemy sukcesywnie przekazywali samoloty, i sukcesywnie je przekazujemy.
Tak że jesteśmy częścią – oczywiście – koalicji od samego początku. Można śmiało powiedzieć, że właściwie myśmy zapoczątkowali tę koalicję wspierania militarnie Ukrainy. Ale w takich elementach, w których możemy sobie na to pozwolić.
Panie Prezydencie, dziś debata generalna. Z jakim przekazem Pan na niej wystąpi? I wiemy też, że ma Pan dziś spotkania – także bilateralne – m.in. z Prezydentem Finlandii. Finlandia to przecież najmłodszy sojusznik NATO. O czym będzie Pan rozmawiał?
Najmłodszy, nie najmłodszy – jednakowo ważny. Każdy ma ten sam głos w NATO. W związku z powyższym rozmowa z Panem Prezydentem Niinistö jest bardzo ważna, bo także Pan Prezydent będzie głosował np. w kwestii tego, w jaki sposób wzmocnimy wschodnią flankę. Będziemy o tym rozmawiali w szczegółach na szczycie w Wilnie. Więc jego głos ma tutaj znaczenie. I o tym właśnie będziemy rozmawiali.
Zresztą to samo z całą pewnością będzie przedmiotem moich pozostałych dwóch spotkań bilateralnych z Panią Prezydent Słowenii, z Prezydentem tutaj Islandii: zbliżający się szczyt NATO, też – oczywiście – jakieś podsumowanie tego, o czym dyskutowaliśmy tutaj już w takich elementach bardziej szczegółowych.
Tu głównym tematem wczorajszej dyskusji i na pewno także i dzisiejszych dyskusji będzie kwestia wsparcia dla Ukrainy. To wczoraj absolutnie zdominowało, to był temat nr 1 – wsparcia, z jednej strony militarnego, z drugiej strony tu przed chwilą państwo z zagranicznych agencji pytali mnie o kwestię tego, czy jest możliwe, że będzie realizowana nadal polityka sankcji, to znaczy kolejne sankcje. Powiedziałem, że oczywiście.
Bo głosy – jak Państwo wiecie – padają różne. Jedni mówią: „Sankcje skuteczne”, drudzy: „Mniej skuteczne”, ale nikt nie mówi, że nieskuteczne. W związku z powyższym to zawsze jest jakieś oddziaływanie i pewnie kolejne pakiety sankcji będą wdrażane przeciwko Rosji i Białorusi. Ale przede wszystkim to jest polityka wspierania Ukrainy – wspierania siły Ukrainy w tej chwili, czyli wsparcia militarnego, wsparcia humanitarnego dla Ukrainy.
Ale już wczoraj bardzo mocno akcentowano, że trzeba przystąpić do odbudowy, że już powinniśmy to realizować, że nie ma co czekać na zakończenie wojny, tylko już trzeba to, co się da, co możliwe, odbudowywać, wspierać Ukrainę – tym samym wzmacniając jej potencjał na zapleczu.
Więc to są takie główne tematy, o których rozmawia się tutaj. Czyli teraźniejszość i przyszłość – odbudowa Ukrainy bardzo mocno akcentowana.
Może Cię zainteresować Drugi dzień Szczytu przywódców Rady Europy [PL/EN] 4. Szczyt Głów Państw i Szefów Rządów Rady Europy [PL/EN] Wystąpienie na Sesji Otwierającej 4. Szczyt Głów Państw i Szefów Rządów Rady Europy [PL/EN] Reykjavik. Spotkania dwustronne Prezydenta RP Reykjavik. Pierwsza Dama do polonijnych uczniów: Miejcie marzenia i nie bójcie się ich realizowaćPanie Prezydencie, czy zapoznał się Pan już z raportem MON w sprawie rakiety pod Bydgoszczą? Kto – według Pana – powinien ponieść odpowiedzialność? Czy jest jakiś dwugłos – według Pana – między MON–em a generałami?
Panie Redaktorze, zapoznałem się z tym raportem od razu. On mi został przekazany przez MON wieczorem, kilka dni temu usiadłem [do niego]. Raport jest dosyć obszerny. Ale nie na tyle, żeby nie dało się go w ciągu kilku godzin przeczytać. Przeczytałem go osobiście w szczegółach. Następnie dałem go do analizy moim ekspertom w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego. Mam swoje wnioski w tej sprawie.
Ale kiedy rozmawiałem z Państwem na poligonie w Ustce, to już wtedy mówiłem – opierając się na wiedzy, którą właśnie uzyskałem z raportu: proszę zrozumieć, raport jest klauzulowany. Nie jest tak, że można o szczegółach tego raportu mówić otwarcie w mediach. Ja zresztą mówiłem i prosiłem, apelowałem do polityków przede wszystkim o to, aby nie mówić o kwestiach, które są objęte klauzulami. Bo wiadomo, że mamy dzisiaj – delikatnie mówiąc – nieprzychylne nam państwa w otoczeniu. Nie muszą wiedzieć ich służby, ich przedstawiciele, o czym my wiemy i o czym my dyskutujemy, rozmawiamy, co my analizujemy. Wręcz jest to szkodliwe. I w związku z tym bardzo proszę, żeby o szczegółach nie mówić.
Oczywiście mam swoje wnioski. Ja Państwu te wnioski przedstawiłem, powiedziałem. Są problemy również w procedurach, które były dawno przygotowane. Bo procedury były. Ale nigdy nie były wykorzystywane, bo nigdy nie byliśmy w takiej sytuacji. Nigdy polskie wojsko – od dziesięcioleci – w takiej sytuacji się nie znalazło, nigdy politycy polscy nie znaleźli się w tej sytuacji. To jest kwestia też współdziałania, wspólnej realizacji zadań. Z jednej strony – cywilnego kierownictwa nad armią, ale z drugiej strony – kwestii czysto wojskowych. Pewne elementy funkcjonują dobrze, a pewne elementy funkcjonują gorzej czy nie zafunkcjonowały. Analizujemy to, będziemy to poprawiali, włącznie także z procedurami NATO.
Mówiłem Państwu, że my skonstatowaliśmy – moi eksperci w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego skonstatowali, doszli do wniosku – że również i w procedurach NATO są elementy, które można by uzupełnić. I w rozmowie z Panem Sekretarzem Generalnym Jensem Stoltenbergiem dwa dni temu wstępnie mu powiedziałem, że będziemy takie propozycje zgłaszali, bo widzimy elementy, gdzie również nawet i procedury NATO mogłyby być udoskonalone.
Więc w szczegółach analizujemy tę sytuację. Proszę pamiętać także, że toczą się czynności śledcze.
Panie Prezydencie, czy uważa Pan, że inflacja w Polsce jest głównie spowodowana przez wojnę na Ukrainie?
Oczywiście, że jest w głównej mierze spowodowana przez wojnę na Ukrainie. Proszę Państwa, wszyscy znakomicie wiedzą – chyba nawet dzieci wiedzą – że jeżeli wzrastają koszty energii, to wszystkie koszty wokoło wzrastają. Bo jeżeli rosną ceny paliw, to natychmiast rosną ceny transportu, to natychmiast dostarczenie każdego towaru do każdego sklepu po prostu jest droższe, niż było jeszcze tuż–tuż wcześniej. W związku z powyższym jest oczywistą kwestią, że to właśnie nic innego jak ceny energii przede wszystkim napędzają inflację.
I bardzo się cieszę, że udaje się tę inflację dzięki skutecznym działaniom rządu w ciągu ostatnich miesięcy teraz dusić i że sytuacja się uspokaja, że inflacja jest coraz mniejsza. To duży powód do satysfakcji. Cieszę się, bo eksperci przewidywali, że tak będzie, i to jest na pewno powód do radości, że te działania są realizowane skutecznie.
Dziękuję bardzo.