Ekscelencjo, Szanowny Panie Prezydencie,
Ekscelencjo, Szanowny Panie Sekretarzu Generalny Sojuszu Północnoatlantyckiego,
Szanowni Państwo!
Przede wszystkim chcę bardzo podziękować Panu Prezydentowi Łotwy Edgarsowi Rinkēvičsowi za zorganizowanie tego kolejnego spotkania Bukaresztańskiej Dziewiątki, czyli państw NATO wschodniej flanki Europy Środkowej, które tradycyjnie poprzedza szczyt Sojuszu Północnoatlantyckiego. W tym roku ten szczyt jubileuszowy odbędzie się w przyszłym miesiącu w Waszyngtonie. Nasze spotkanie dzisiaj miało jak zawsze – od prawie dziewięciu lat – na celu przedyskutowanie najistotniejszych dla nas kwestii, położenie na stole tych najistotniejszych dla nas tutaj, w Europie Centralnej, kwestii związanych z bezpieczeństwem, związanych z rolą NATO i ich omówienie, ustalenie wspólnych priorytetów po to, by można było je później przedstawić na szczycie NATO w Waszyngtonie.
I cieszę się ogromnie, że mogliśmy to dzisiaj uczynić. Że taka właśnie niezwykle wartościowa dyskusja się odbyła i że ten materiał na zbliżający się szczyt NATO – od tej tutaj naszej, właśnie środkowoeuropejskiej strony, bardzo szczególnej w tym momencie jako wschodnia flanka NATO, w wielu przypadkach granicząca bezpośrednio z Ukrainą, która znajduje się w tej chwili pod presją bezpośredniej agresji ze strony Rosji, wojny, którą wytoczyła Rosja, atakując Ukrainę – że mamy dzisiaj to wspólne stanowisko i o tych najważniejszych kwestiach mogliśmy podyskutować.
Może Cię zainteresować Ryga. Szczyt Bukaresztańskiej Dziewiątki [PL/EN] Oświadczenie Przewodniczących Szczytu Bukaresztańskiej Dziewiątki w Rydze [PL/EN]Jestem za to ogromnie wdzięczny – tak jak powiedziałem – Panu Prezydentowi. Ale chcę też wyrazić ogromną radość i wdzięczność z obecności Sekretarza Generalnego Sojuszu Północnoatlantyckiego, Pana Jensa Stoltenberga, którego obecność nie tylko dodaje prestiżu naszemu spotkaniu, ale którego obecność przede wszystkim pokazuje, że rzeczywiście nasza część Sojuszu Północnoatlantyckiego, czyli wschodnia flanka NATO, dzisiaj znajduje się w tej szczególnej sytuacji jako ten – z jednej strony – bastion, z drugiej strony – rubież obrony Sojuszu Północnoatlantyckiego przed no, niestety, przykro to powiedzieć: najbardziej prawdopodobnym kierunkiem agresji przeciwko państwom Sojuszu, jaki można dzisiaj wskazać. Patrząc zasadą NATO 360 stopni w różnych kierunkach świata, w których występują granice NATO, ta – niestety – granica, granica wschodnia NATO, tutaj, w naszej części Europy, dzisiaj potencjalnie jest granicą najbardziej zagrożoną. I to zarówno ze względu na niebezpieczeństwo bezpośredniej inwazji, bezpośredniego ataku rosyjskiego, ale także ze względu na dzisiaj ewidentne, cały czas trwające zagrożenie hybrydowe ze strony Białorusi.
Ale – oczywiście – także i potencjalny atak właśnie ze strony Białorusi, która teoretycznie jest odrębnym, niezależnym, suwerennym państwem, ale o którym doskonale wiemy, że reżim białoruski w zasadzie znajduje się pod całkowitą dominacją Moskwy. Dzisiaj wykonuje polecenia rosyjskie i powiedzenie, że jest jakaś zdecydowana różnica pomiędzy armią rosyjską a armią białoruską – no, niestety, przykro to powiedzieć – ale chyba byłoby dzisiaj stwierdzeniem już bardzo daleko idącym. Bo w istocie wielu ekspertów twierdzi, że w praktyce armia białoruska po prostu nie jest niczym innym jak już niemalże częścią armii rosyjskiej, a w każdym razie podlega de facto rozkazom i wytycznym Moskwy. W związku z czym o tych właśnie kwestiach najistotniejszych dzisiaj mówiliśmy.
Cieszymy się też ogromnie tutaj wszyscy, że w naszym posiedzeniu dzisiaj, w naszym spotkaniu brali udział przedstawiciele – Pan Prezydent i Pan Premier – Finlandii i Szwecji, nowi sojusznicy w Sojuszu Północnoatlantyckim; żywe pokazanie, że zasada otwartych drzwi do NATO działa, że do NATO przychodzą nowe państwa. Ogromny zysk bezpieczeństwa, jakim jest dla NATO wstąpienie tych dwóch krajów, jest nie do przecenienia. Cieszymy się ogromnie z tego, że wzięli udział także właśnie w naszym spotkaniu nasi północni sąsiedzi z Finlandii, którzy bezpośrednio graniczą z Rosją i mają najdłuższą w całym NATO granicę z Rosją liczącą ponad 1000 km. Jak również nasi niesłychanie ważni sojusznicy ze Szwecji, którzy stanowią – śmiało można powiedzieć – potęgę militarną i morską w rejonie Morza Bałtyckiego i są ogromnym wsparciem dla naszego bezpieczeństwa tutaj, w tej części Europy, właśnie na wschodniej flance Sojuszu. Że z nimi razem dzisiaj mogliśmy w obecności Sekretarza Generalnego i z udziałem Sekretarza Generalnego te kwestie bezpieczeństwa przedyskutować.
Proszę Państwa, oczywiście rozmawialiśmy o zbliżającym się szczycie NATO. Rozmawialiśmy – tak jak wspomniałem – o wojnie, którą Rosja rozpoczęła na Ukrainie, atakując Ukrainę. Wojnie, która cały czas trwa, bo rosyjska agresja trwa i cały czas zadajemy sobie pytanie nie tylko: w jaki sposób tę rosyjską agresję pomóc Ukraińcom zatrzymać? – ale przede wszystkim: w jaki sposób ją odeprzeć, a w efekcie zakończyć tę wojnę w sposób zgodny z zasadami prawa międzynarodowego? Czyli poprzez fakt, że Ukraina odzyska kontrolę nad swoimi międzynarodowo uznanymi terytoriami dzisiaj okupowanymi przez Rosję. To były zasadnicze pytania, które sobie zadawaliśmy. I – oczywiście – jakiego w tym kontekście wsparcia powinniśmy udzielać Ukrainie jako państwa NATO, zwłaszcza w tym ujęciu długoterminowym.
O tych wszystkich naszych działaniach, które do tej pory zrealizowaliśmy, które w ogóle są w NATO realizowane, jak również o inicjatywach, które są dzisiaj potrzebne i w których nasze państwa biorą udział – także dzisiaj rozmawialiśmy.
Ja przedstawiłem dzisiaj nasze priorytety na zbliżający się szczyt NATO w Waszyngtonie. Powiedziałem o takich zasadniczych trzech tematach, które my – jako Polska – chcemy dodatkowo poruszyć. Po pierwsze, to jest dalsze wzmocnienie zdolności do odstraszania i do obrony NATO. Po drugie, to są kwestie związane z realizacją euroatlantyckich ambicji Ukrainy i – po trzecie wreszcie – to jest kwestia rewizji podejścia Sojuszu Północnoatlantyckiego do Rosji.
Już Państwu wyjaśniam, co przez to rozumiem. Otóż, jeżeli chodzi o dalsze wzmocnienie zdolności do odstraszania i obrony, to przede wszystkim jest pełna realizacja postanowień, które podjęliśmy na szczytach NATO w Madrycie i w Wilnie. Aby te zadania wszystkie zrealizować, tak aby rzeczywiście to bronienie każdego centymetra, każdej przysłowiowej piędzi ziemi obszaru państw NATO mogło być w pełni realizowane, to wymaga realizacji wszystkich założeń związanych z planami regionalnymi i tym, co do tej pory przyjęliśmy w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego. Te działania wymagają w naszym przekonaniu przyspieszenia. Wymagają pełnej realizacji. Wymagają zacieśnienia współdziałania ze strony państw członkowskich, tak żeby każde państwo rzeczywiście wskazało te konkretne jednostki, które będą odpowiedzialne za realizację tych działań – zwłaszcza w zakresie przyspieszonej relokacji wojsk, w przypadku realnego zagrożenia bezpieczeństwa któregokolwiek z państw wschodniej flanki. To jest na pewno bardzo ważny element.
Drugim była również kwestia, o której rozmawiamy od jakiegoś czasu, Państwo pewnie niejednokrotnie słyszeliście. Zaproponowałem, aby postawić taki postulat dzisiaj przed państwami NATO, że po pierwsze – oczywiście – musimy doprowadzić do tego, że wszyscy w Sojuszu Północnoatlantyckim osiągną poziom 2 proc. wydatków na obronność, bo to jest założenie, które przyjęliśmy jeszcze w 2014 roku w Walii jako członkowie NATO. Ale my stoimy na stanowisku, że ten poziom powinien być przez państwa NATO w przyszłości jeszcze podnoszony. Dlatego że mamy dzisiaj do czynienia z rosyjską agresją i mamy do czynienia de facto z powrotem Rosji do dawnej polityki – takiej, jaką prowadziła kiedyś Rosja Sowiecka: do polityki zimnowojennej. A w czasach zimnej wojny państwa NATO wydawały 3 proc. swojego PKB na obronność. I te wydatki były na tyle skuteczne, że tę zimną wojnę państwom NATO – Zachodowi, wolnemu światu – udało się wygrać.
W związku z powyższym uważamy, że – aby zapobiec faktycznej wojnie, aby zapobiec działaniom zbrojnym, aby ograniczyć się tylko do wzmocnienia militarnego potencjału państw Sojuszu – podnoszenie tego poziomu wydatków jest zadaniem ważnym i powinno być realizowane przez państwa Sojuszu w najbliższych latach. Dlatego ja chcę tę propozycję wyartykułować na szczycie NATO, mówiąc, że państwa powinny dążyć do tego, aby te wydatki jednak po osiągnięciu 2 proc. podnosić nadal. Bo ten poziom 3 proc. w przyszłości rzeczywiście będzie poziomem – w naszym przekonaniu – adekwatnym, aby zachować faktyczne gwarancje bezpieczeństwa. Więc o tym na pewno będę chciał mówić.
Drugi punkt to kwestia euroatlantyckich aspiracji. Wszyscy wspieramy dążenie Ukrainy do członkostwa w Unii Europejskiej, ale my, w Polsce, zdecydowanie wspieramy także i kwestie jak najszybszego rozpoczęcia procesu akcesyjnego Ukrainy do NATO. Przez rozpoczęcie faktycznie tego procesu akcesyjnego ja rozumiem wystosowanie do Ukrainy tego oficjalnego zaproszenia do NATO, które umożliwiłoby już rozpoczęcie procesu ratyfikacyjnego. Oczywiście muszą wszystkie kraje Sojuszu Północnoatlantyckiego zgodzić się na członkostwo, więc ten proces zawsze jest procesem długotrwałym.
Oczywistą dla nas sprawą jest to, że nie można przyjąć Ukrainy w pełni do Sojuszu, zanim nie zakończy się wojna. Ale ten proces – w naszym przekonaniu – powinien trwać, bo to jest także demonstracja ze strony NATO wobec Rosji, że aspiracje narodu ukraińskiego do przynależności do Sojuszu Północnoatlantyckiego są słuchane, są rozumiane i są realizowane. I żadne straszenie ze strony rosyjskiej, żadne grożenie ze strony rosyjskiej nie zatrzyma ani dążenia narodu ukraińskiego do uczestnictwa wśród narodów wolnego świata, ani nie zatrzyma wolnego świata do tego, aby mieć te drzwi dla Ukrainy otwarte. Więc ta kwestia właśnie tej w pełni euroatlantyckiej przynależności Ukrainy – czyli zarówno do Unii Europejskiej, jak i do NATO – jest dla nas kwestią niezwykle ważną.
I wreszcie, proszę Państwa, trzeci punkt. Dzisiaj, niestety, jeszcze cały czas wiele krajów Sojuszu Północnoatlantyckiego w swojej retoryce mówienia o Rosji wraca do aktu stanowiącego NATO–Rosja. My stoimy na stanowisku, że ten akt faktycznie już od dawna nie obowiązuje. Uważamy, że Rosja ten akt stanowiący NATO–Rosja wielokrotnie złamała, obróciła go wniwecz. I nie ma co do tego wracać. Po prostu ten akt trzeba uznać za martwy. Trzeba uznać de facto za zerwany przez Rosję i przejść do porządku dziennego nad tym, że takiego uzgodnienia pomiędzy NATO a Rosją nie ma. Dzisiaj Rosja nie jest żadnym krajem, który byłby w dialogu z NATO. Dzisiaj Rosja jest krajem, który jest wrogo nastawiony. Krajem, który jest agresorem na Ukrainie. Jest agresorem wobec wolnego świata. I tak powinna być ze wszystkimi konsekwencjami w naszym przekonaniu traktowana.
Proszę Państwa, w drugiej części rozmawialiśmy o tym już wspomnianym przeze mnie długoterminowym wsparciu dla Ukrainy. Ja mówiłem o tym, jak wygląda to wsparcie z polskiej strony. Podkreśliłem, że hub, który dzisiaj służy, w zasadzie od samego początku rosyjskiej agresji na Ukrainę, militarnemu wsparciu – przede wszystkim militarnemu, ale także i humanitarnemu wspieraniu Ukrainy; myślę tutaj o hubie w Rzeszowie – cały czas działamy, my go utrzymujemy jako Polska przy wsparciu także naszych sojuszników. On funkcjonuje, działa i te transporty na Ukrainę cały czas są kierowane.
Rozmawialiśmy także o uczestnictwie w różnego rodzaju – jak wspomniałem – inicjatywach, m.in. o czeskiej inicjatywie amunicyjnej, w której Polska także bierze udział. Dwa tygodnie temu mówiliśmy na ten temat w Pradze, więc ta kwestia jest wciąż aktualna. Potrzebujemy więcej takich inicjatyw, potrzebujemy zacieśniać naszą współpracę. Potrzebujemy także i ustanawiać wspólne formy choćby produkcji amunicji po to, żeby móc właśnie odpowiedzieć na wszystkie zapotrzebowania, które dzisiaj są. Przy jak największym skracaniu także i długości łańcuchów dostaw, tak żeby te dostawy trafiały szybko i bezpiecznie do naszych krajów i abyśmy mogli też zgromadzić odpowiedni do rzeczywistych potrzeb zapas amunicji i innych środków uzbrojenia.
Proszę Państwa, to były dzisiaj te najważniejsze kwestie, które omawialiśmy. Jeszcze raz chciałem podziękować – zarówno Panu Prezydentowi, gospodarzowi naszego spotkania, Panu Prezydentowi Łotwy, jak również i Sekretarzowi Generalnemu jako prowadzącemu sprawy Sojuszu Północnoatlantyckiego – za zorganizowanie tego naszego dzisiejszego spotkania, za goszczenie nas tutaj i za udział, i wsparcie dla pracy państw Trójmorza w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Bardzo dziękuję.
Delfina Al Shehabi, Polska Agencja Prasowa: Dzień dobry, niedawno na polsko–białoruskiej granicy został zabity polski żołnierz przez migranta. I obserwujemy zintensyfikowane działania hybrydowe. I pytanie: co należy zrobić, aby granice były bezpieczne? I czy dobrym pomysłem jest utworzenie strefy buforowej na granicy polsko–białoruskiej?
Szanowni Państwo, nie ma takich słów, którymi – jako Prezydent Polski – mógłbym wyrazić nasz żal i nasz ból z powodu śmierci naszego żołnierza, który zginął w obronie naszej ojczyzny, który zginął w obronie polskiej granicy, który zginął na służbie – dosłownie broniąc naszej granicy. Został zamordowany na tej granicy, zabity ciosem, sztyletem. I jest to dla nas absolutnie tragiczna sytuacja. Łączymy się w bólu z jego najbliższymi.
I chcę zapewnić o jednym, a mianowicie: że jako państwo polskie będziemy ścigali mordercę do upadłego. To znaczy będziemy ścigali go aż dotąd, dopóki go nie dopadniemy i nie złapiemy. Wczoraj wydane zostały w tym zakresie odpowiednie zalecenia. Działania trwają. Tyle mogę w tym momencie na ten temat powiedzieć.
Natomiast jeżeli chodzi o granicę. Strzeżemy tej granicy ze wszystkich sił. Oczywiście Pan Premier zapowiedział stworzenie strefy buforowej. Ja przypomnę, że taką swoistą sytuację stanu wyjątkowego mieliśmy już na granicy wprowadzaną wcześniej. Nie znam jeszcze szczegółów. Nie wiem jeszcze tego, co rząd będzie chciał w tym zakresie zaproponować, więc trudno mi jest na to pytanie odpowiedzieć.
Ale jedno jest pewne: należy czynić wszelkie działania po to, żeby nie tylko granica była jak najbardziej bezpieczna i jak najbardziej szczelna, ale przede wszystkim, żeby wzmocnić – z jednej strony – bezpieczeństwo wszystkich naszych rodaków, czyli Rzeczypospolitej, ale – z drugiej strony – także ze wszech miar wzmocnić bezpieczeństwo naszych żołnierzy i funkcjonariuszy, którzy strzegą granicy. To są sprawy absolutnie pierwszoplanowe i ponad wszystkie inne. Więc to w tej chwili jest sprawa rzeczywiście najważniejsza.
Między innymi o tym mówiłem także w trakcie naszego dzisiejszego spotkania, opisując tę sytuację. Bo – jak Państwo wiecie – wczoraj byłem w pobliżu granicy, spotkałem się zarówno ze strażnikami granicznymi, jak również z naszymi żołnierzami, którzy pełnią tam służbę w ramach zgrupowania, które zajmuje się na co dzień strzeżeniem granicy. I te kwestie właśnie w szczegółach – jak i tragiczne zdarzenia, które miały miejsce na granicy – wczoraj analizowaliśmy.
Tak że takie działania w najbliższym czasie na pewno będą podejmowane. Będą też procedowane specjalne przepisy, które mają wzmocnić bezpieczeństwo i możliwości działania naszych żołnierzy w zakresie odpierania ataków właśnie w rejonie granicznym i generalnie ataków na polskich żołnierzy. Więc te działania w tej chwili podejmujemy na bieżąco. Jutro mają się zacząć prace nad ustawą, którą ja przygotowałem w ramach prezydenckiej inicjatywy ustawodawczej, w ramach Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
Żaklina Skowrońska, Telewizja wPolsce: Dzień dobry. Panie Prezydencie, chciałabym zatem dopytać o ten projekt prezydencki, inicjatywę dotyczącą właśnie powstania ustawy o działaniach organów państwa na wypadek zewnętrznego zagrożenia bezpieczeństwa. Czy spodziewa się Pan Prezydent ponadpartyjnego poparcia dla tego projektu i takiej ponadpartyjnej zgody w pracach nad tym projektem? Bardzo dziękuję.
W uproszczeniu nazywamy tę ustawę ustawą strategiczną. I opracowaliśmy ją we współpracy z Ministerstwem Obrony Narodowej – i to zarówno w czasach, kiedy jeszcze był poprzedni rząd, rząd Zjednoczonej Prawicy, kiedy ministrem był Pan Mariusz Błaszczak. Teraz także pracowaliśmy nad nią w ostatnim czasie z obecnym kierownictwem Ministerstwa Obrony Narodowej – z Panem Premierem Władysławem Kosiniakiem–Kamyszem. Tam są rozwiązania, które mają – w zakresie użycia broni przez wojsko – zostać wzmocnione jeszcze przepisami, które przygotowuje już samo Ministerstwo Obrony Narodowej. Myślę, że te przepisy zejdą się w Sejmie.
W tym tygodniu mają się rozpocząć prace nad tymi projektami i ufamy, że one będą stanowiły odpowiedź na to wszystko. Po pierwsze – co w tej chwili się dzieje – dając żołnierzom bezpieczniejsze dla nich od strony prawnej i jaśniejsze możliwości także i użycia broni w przypadku zagrożenia. Ale przede wszystkim będą również regulowały wiele innych kwestii, które są doświadczeniem wynikającym z wojny trwającej na Ukrainie i z konieczności bronienia polskich granic i generalnie polskiego terytorium, i szybkiego reagowania w sytuacjach zagrożenia.
Telewizja Łotewska: Dzień dobry, chciałabym poprosić o komentarz, jeżeli chodzi o następującą kwestię: brak zgody co do wszystkich państw NATO w poparciu dla Ukrainy, ponieważ nie wszystkie kraje, które uczestniczą w dzisiejszym szczycie, wierzą w zwycięstwo Ukrainy. Wsparcie dla Ukrainy to tak naprawdę coś, czym zajmują się po prostu konkretne państwa.
Szanowni Państwo, chcę podkreślić jedno: nie ma państwa w Sojuszu Północnoatlantyckim, które nie wspierałoby Ukrainy. Dlatego że jako Sojusz Północnoatlantycki zawsze mówimy jednym głosem i wszystkie decyzje, które są artykułowane przez Sojusz Północnoatlantycki, są decyzjami wspólnymi. W związku z powyższym powiedzenie, że jakiś członek Sojuszu Północnoatlantyckiego ma – że tak powiem – brzegowo inne zdanie niż reszta Sojuszu, nijak się ma do wspólnych decyzji, które, tak jak powiedziałem, podejmowane są w ramach Sojuszu jednogłośnie.
Oczywiście w różny sposób jest rozumiana kwestia – po pierwsze – tego, co to oznacza: zwycięstwo Ukrainy. Bo rzeczywiście tak jest, że w różny sposób to jest postrzegane. A po drugie – państwa udzielają Ukrainie różnej pomocy. Jedne państwa udzielają tej pomocy w sposób bardziej zdecydowany, bardziej zaawansowanej pomocy militarnej, inne mniej. Niemniej jednak chcę podkreślić, że nie ma takiego państwa, które nie wspierałoby Ukrainy w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Michał Gwardyński, Telewizja Republika: Panie Prezydencie, dzień dobry. Chciałem dopytać o kwestię związaną z aresztowaniem polskich żołnierzy i tym haniebnym przemilczeniem ze strony rządowej, czyli ani niepoinformowaniem Pana Prezydenta, jak również opinii publicznej. Czy to również było tematem wczorajszej Rady Bezpieczeństwa Narodowego? Czy kierownictwo Ministerstwa Obrony Narodowej złożyło wyjaśnienia w związku z tym, że usprawni ten proces informacyjny? Będzie Pan na pierwszym miejscu informowany – jako zwierzchnik sił zbrojnych – o tym, jakie działania są podejmowane? Czy złożono Panu wyjaśnienia w tej sprawie?
Tak, wczoraj ta sprawa była omawiana także na naszych spotkaniach – i to była omawiana zarówno na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego, jak również była omawiana także i w czasie mojej wizyty w Zgrupowaniu. Bo tam rozmawiałem z przedstawicielami także i Żandarmerii Wojskowej, którzy wyjaśniali mi kwestie związane ze szczegółami tego zatrzymania.
I mogę powiedzieć proszę Państwa w ten sposób – tak jak powiedziałem wczoraj: sprawa wymaga spokojnej i bardzo rzeczowej analizy, i tak powinna być realizowana. Proszę pamiętać, że wojsko obecne na granicy to nie tylko żołnierze, którzy na bieżąco realizują tam zadania patrolowe, ale to także i Żandarmeria, która również jest wojskiem, i która również na granicy jest obecna.
W związku z powyższym rozmawialiśmy na ten temat. Zwracam uwagę, że na czynności, które zostały wykonane przez Żandarmerię, ani sami zatrzymani żołnierze, ani też obrońcy zatrzymanych żołnierzy – co chcę podkreślić – czyli profesjonalni adwokaci, nie złożyli do tej pory żadnych zażaleń. Ja znam szczegóły, w jaki sposób te czynności się odbyły. Apeluję do wszystkich o spokój wokół tej sprawy, albowiem pojawia się dużo plotek i nieprawd, jeżeli chodzi o to, w jaki sposób żołnierze byli zatrzymywani – analizowana jest ta sprawa.
Natomiast jeżeli chodzi o kwestie informowania, również rozmawialiśmy na ten temat z kierownictwem Ministerstwa Obrony Narodowej, jak również i rozmawialiśmy na ten temat z dowództwem polskiej armii. I odpowiednie wnioski w tym zakresie – że tak powiem – obiecano, będą wyciągane. Również znajdą się odpowiednie przepisy w teraz właśnie proponowanych nowych rozwiązaniach legislacyjnych.