Menu rozwijane

23 stycznia 2025

Dzień dobry Państwu!

Szanowni Państwo, miło mi jest powitać Państwa w – jak widać – Polish Business Hub w Davos w trakcie tegorocznego Światowego Forum Ekonomicznego. Chcę powiedzieć z satysfakcją, że po raz siódmy – jako Prezydent Rzeczypospolitej – uczestniczę w tym ważnym międzynarodowym spotkaniu, na którym zawsze tradycyjnie stykają się ze sobą dwie sfery. Z jednej strony: sfera polityki, bo przyjeżdża tutaj wiele najważniejszych osób nie tylko z europejskiej, ale – śmiało można powiedzieć – światowej polityki. Dlatego że przyjeżdżają politycy i z Dalekiego Wschodu, i z dalekiego południa, i oczywiście zza oceanu. I w tym roku też nie brakuje tutaj zarówno premierów, jak i głów państw, ministrów. Wiele państw jest tutaj bardzo szeroko reprezentowanych. Odbyliśmy wiele bardzo interesujących dyskusji.

Natomiast – proszę Państwa – rzecz jasna całe to forum i wszystkie rozmowy, które są tutaj prowadzone, zdominowane są przez zmianę, która już właśnie w trakcie trwającego Światowego Forum Ekonomicznego nastąpiła w Stanach Zjednoczonych. Myślę – jak Państwo doskonale wiecie – o zaprzysiężeniu Prezydenta Donalda Trumpa, o jego prezydenckim wystąpieniu inauguracyjnym i o tych wszystkich decyzjach, które zostały podjęte i zasygnalizowane w ciągu ostatnich dwóch dni przez Pana Prezydenta Donalda Trumpa, przez członków jego administracji świeżo powołanych. To jest rzeczywiście temat, który pojawia się tutaj we wszystkich rozmowach.

Tak jak powiedziałem, proszę Państwa: oczywiście to jest bardzo specyficzne miejsce, które w ogromnej części sprowadza się do spotkań bilateralnych czy wręcz kuluarowych. Ponieważ Davos jest miejscowością niewielką, samo centrum konferencyjne też jest stosunkowo niewielkie – czy też może centra konferencyjne, bo jest to tutaj cały szereg budynków, które składają się na sumę tych obiektów, w których odbywa się Światowe Forum Ekonomiczne. Siłą rzeczy cały czas się spotykamy – na kawie czy w przejściach, na korytarzach – z liderami, z przywódcami innych państw, z prezydentami, z premierami i te rozmowy bez przerwy się toczą. Więc to jest zawsze jeden z takich niezwykle ciekawych aspektów tego Światowego Forum Ekonomicznego – właśnie ta możliwość prowadzenia bardzo nieformalnych, kuluarowych rozmów z różnymi przywódcami, z różnymi osobami. Także i z liderami biznesu, którzy tutaj reprezentują swoje firmy, bardzo często światowej marki koncerny.

Proszę Państwa, ale z mojego punktu widzenia co najważniejsze? Dyskusje w szerszym gronie, w których brałem udział, przede wszystkim IGWEL, czyli nieformalne spotkanie liderów państw w czasie Światowego Forum Ekonomicznego – głów państw i rządów, liderów właśnie biznesu. Dyskutowaliśmy na temat przyszłości współpracy światowej. Rozmawialiśmy też, oczywiście – bo to jest temat, który tutaj jest najważniejszy – obok zmiany władzy w Stanach Zjednoczonych, nowy Prezydent Donald Trump, jednocześnie kwestia światowego bezpieczeństwa, rosyjska agresja na Ukrainę, konflikt w Strefie Gazy, który na szczęście, mam nadzieję, zmierza ku szczęśliwemu zakończeniu. To były te główne tematy.

I w tym kontekście najważniejsza – można powiedzieć – była obecność w czasie tego spotkania IGWEL, w czasie tego spotkania liderów, Sekretarza Generalnego Organizacji Narodów Zjednoczonych, Pana Antónia Guterresa, który miał takie główne wystąpienie. I wokół tego wystąpienia jak gdyby toczyła się cała dyskusja właśnie dotykająca tych trzech tematów, o których przed momentem wspomniałem. I w tym kontekście – także roli, jaką odgrywa i jaką powinna w przyszłości odgrywać Organizacja Narodów Zjednoczonych jako to forum współpracy. Ja tam podkreślałem, że nie wymyślono jak do tej pory nic lepszego niż Organizacja Narodów Zjednoczonych do forum takiej ogólnoświatowej współpracy. I nie ma mowy o tym, by w jakikolwiek sposób tę organizację rozwiązywać czy lekceważyć pracę tej organizacji. Natomiast nie ma też wątpliwości, że ona wymaga zmian.

I to wszyscy podkreślali, że mamy do czynienia w tej chwili z sytuacją, która rzeczywiście jest nieakceptowalna, która jest sytuacją wołającą o pomstę do nieba – patologiczną bym wręcz powiedział – że państwo, które zasiada w Radzie Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych, państwo, które zawsze miało usta pełne frazesów o pokoju, w tej chwili jest agresorem na Ukrainie, w tej chwili łamie prawo międzynarodowe, jednocześnie stosując wraz ze swoimi sojusznikami prawo weta w Radzie Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych, tym samym uniemożliwiając podjęcie decyzji, które sankcjonowałyby to zbrodnicze zachowanie, jakim jest agresja nieusprawiedliwiona żadnymi racjonalnymi przesłankami – z jednej strony. A z drugiej strony – oczywiście zbrodnie, które są dokonywane w czasie tej wojny, jak choćby zbrodnia w Buczy czy inne tysiące zbrodni dokonywanych na linii frontu codziennie, ale przede wszystkim dokonywanych na cywilach. Nie wspomnę już o porwaniu ukraińskich dzieci, za które Prezydent Rosji Władimir Putin jest ścigany przez Międzynarodowy Trybunał Karny.

W związku z powyższym ten element pobrzmiewał bardzo mocno w tej dyskusji w zasadzie w większości wypowiedzi. Były tam więc takie dwa podstawowe wątki. Z jednej strony – bezpieczeństwo, stabilizacja, szukanie możliwości zachowania pokoju na świecie. Z drugiej strony – sytuacja gospodarcza, ekonomiczna na świecie, konieczne zmiany, przyszła polityka Prezydenta Stanów Zjednoczonych. To były te najistotniejsze tematy, które były dyskutowane na IGWEL–u.

Przed momentem miało miejsce kolejne duże spotkanie liderów, było to tzw. śniadanie ukraińskie, ale w istocie była to dyskusja dotycząca sytuacji na Ukrainie i tego, w jaki sposób świat powinien dzisiaj wspierać Ukrainę. Te wszystkie konteksty, o których mówiłem przed momentem, także – oczywiście – w tej dyskusji się pojawiły, choć dominującą kwestią faktycznie była sytuacja na froncie. Byli zresztą obecni też żołnierze, którzy przyjechali tutaj, do Davos, w zasadzie prosto z linii frontu, zdając bieżącą relację z tego, jak sytuacja wygląda. Byli obecni przedstawiciele władz ukraińskich z Panią Wicepremier na czele. Byli obecni Prezydenci – był obecny Prezydent Finlandii, był obecny Prezydent Rinkēvičs, a więc nasz sąsiad z państwa bałtyckiego. Byli obecni premierzy. Był obecny Sekretarz Generalny NATO i były Sekretarz Generalny NATO, a więc dwóch: i Mark Rutte, i Jens Stoltenberg – obydwaj zabierali głos, obydwaj się wypowiadali.

Szeroka była to dyskusja, z której jest jedna z naszego, polskiego punktu widzenia niezwykle ważna konkluzja, a mianowicie: tak, wszyscy chcemy tego, aby jak najszybciej na Ukrainie i dla Ukrainy było rozwiązanie pokojowe. Ale nie chcemy ani rozmów pokojowych, ani takiego rozwiązania pokojowego, które byłoby tak naprawdę jakimś fałszywym kompromisem, które byłoby rozwiązaniem na każdych warunkach. Nie! To Władimir Putin powinien prosić o to, by strony usiadły do stołu negocjacji pokojowych, to Rosja – co podkreślam bardzo mocno w każdym miejscu tutaj – nie może wygrać tej wojny. Ta wojna musi się zakończyć sprawiedliwym pokojem.

A sprawiedliwy pokój to taki, który będzie prowadził do przywrócenia prymatu prawa międzynarodowego. To pokój, który będzie gwarantował Ukrainie pokój i spokój na przyszłość. To pokój, który także nam będzie gwarantował pokój i spokój na przyszłość. To pokój, który będzie gwarantował przede wszystkim przestrzeganie podstawowych norm i prawa międzynarodowego, i współżycia międzynarodowego i zapewniał Ukrainie fundamentalne gwarancje istnienia jako niepodległe, wolne, suwerenne państwo, którego obywatele sami będą mogli wybierać kierunek, w jakim ich ojczyzna ma zmierzać. Czy to będzie kierunek zachodni, czy to będzie jakikolwiek inny, zgodny z decyzją samych obywateli Ukrainy. O tym dzisiaj mówiliśmy.

Plus – oczywiście – kwestia wsparcia dla Ukrainy, polityka amerykańska. Bo – co ważne – prowadził to bardzo znany dziennikarz CNN, Pan Zakaria. Łączyliśmy się także z amerykańskimi kongresmenami, również z przedstawicielami Prezydenta Donalda Trumpa, którzy wypowiadali się na antenie i uczestniczyli w tej dyskusji. Więc – można powiedzieć – rzeczywiście było to takie szerokie spektrum różnego rodzaju spojrzeń na kwestię zmierzania do tego rozwiązania pokojowego. Ale przede wszystkim: wsparcie dla Ukrainy, wsparcie dla Ukrainy i jeszcze raz wsparcie dla Ukrainy. Tu była absolutna jednomyślność – Ukraina musi cały czas otrzymywać wsparcie, bo nie można pozwolić Rosji wygrać tej wojny.

Oczywiście wszyscy czekają na to, jakie działania podejmie Prezydent Donald Trump. Słyszeliście Państwo wczoraj – był przekazywany głos, była przekazywana wypowiedź Sekretarza Marca Rubio, który powiedział, że podchodzą do sprawy w sposób bardzo spokojny, że ona wymaga odpowiedzialnego podejścia. I uważam, że to jest właściwy rytm działania w tej kwestii. Tak jak powiedziałem: tu nie powinny być podejmowane żadne pochopne decyzje, a zwłaszcza nie może być mowy o jakimś proszeniu Władimira Putina, żeby usiadł do stołu negocjacji. Nie! To Władimir Putin musi prosić o to, by usiąść do stołu negocjacji. Trzeba Rosję doprowadzić do takiego stanu.

I mam nadzieję, że Prezydent Donald Trump – jako głowa największego mocarstwa na świecie, nie tylko militarnego, ale przede wszystkim największego na świecie mocarstwa gospodarczego, największej światowej gospodarki, a zarazem niezwykle doświadczony na rynku finansowym i, generalnie, biznesowym przedsiębiorca – będzie umiał znaleźć takie metody, które rzeczywiście będą skutecznie oddziaływały przede wszystkim na gospodarkę rosyjską. I tym samym zmuszą bez wystrzału Władimira Putina do tego, aby był skłonny do ustępstw i aby był skłonny do tego, by te negocjacje pokojowe z sukcesem wolny świat mógł z Rosją przeprowadzić.

Ja akcentowałem jeszcze jedną kwestię – ona, na szczęście, nie wzbudza jakichś specjalnych wątpliwości: Ukraina musi być przy stole negocjacji. A więc Ukraina nie tylko na stole – w tym, oczywiście, tego słowa znaczeniu, że nie tylko temat Ukrainy ma być omawiany jako główny element tych negocjacji – ale przede wszystkim Ukraina musi być stroną tych negocjacji. Wszystkie warunki, które zostaną uzgodnione, muszą być de facto uzgodnione z Ukrainą, uznane przez Ukrainę i przez Ukrainę przyjęte. To była ta najważniejsza część.

Dzisiaj wszyscy czekają na wystąpienie Prezydenta Donalda Trumpa, który ma łączyć się poprzez internet z uczestnikami Światowego Forum Ekonomicznego o godz. 17. Więc będzie specjalna tutaj, adresowana wypowiedź. Ja mam dzisiaj jeszcze zaplanowane spotkanie z twórcą całej tej inicjatywy Światowego Forum Ekonomicznego, Panem Klausem Schwabem. Będziemy rozmawiali dzisiaj po południu, już po wystąpieniu Prezydenta Donalda Trumpa. Więc na pewno będę jeszcze tutaj uczestniczył w całym szeregu właśnie takich nieformalnych spotkań, w czasie których będziemy też omawiali to, co od Pana Prezydenta Donalda Trumpa o tej godz. 17 usłyszymy. Więc to jest ten jakby – można śmiało powiedzieć – drugi najważniejszy tutaj punkt dzisiaj. Bo jako pierwszy z całą pewnością należy wskazać to śniadanie ukraińskie – główne dzisiaj spotkanie obecnych tutaj liderów. Plus głos w tej kwestii ze Stanów Zjednoczonych.

Proszę Państwa, poza spotkaniami bilateralnymi, w których również brałem udział – to było spotkanie z szefową Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Dyrektor Generalną Panią Kristaliną Georgievą, z którą rozmawiałem na temat sytuacji ekonomicznej w Europie, w Stanach Zjednoczonych i generalnie na świecie, także w Polsce, mówiliśmy o naszej sytuacji; poza spotkaniem bilateralnym z Prezydentem Singapuru, z którym omawialiśmy też kwestię mojej zbliżającej się wizyty oficjalnej w Singapurze w odpowiedzi na wizytę Prezydenta Singapuru u nas w 2017 roku – tak jak Państwu powiedziałem: cały szereg spotkań z głowami państw, rządów. Między innymi krótka rozmowa z Królem Belgów, ale także i spotkania z premierami i z Sekretarzem Generalnym NATO Markiem Ruttem, i z Sekretarzem Generalnym Organizacji Narodów Zjednoczonych, Panem Antóniem Guterresem. Więc tych sposobności tutaj do rozmów było i jest bardzo dużo i one cały czas trwają.

Obok tego, proszę Państwa – jak wiadomo – są tutaj obecne stacje telewizyjne w zasadzie z całego świata. Te stacje z Europy Zachodniej, ze Stanów Zjednoczonych w głównej mierze były zainteresowane kwestią zmiany Prezydenta w Stanach Zjednoczonych, zaprzysiężeniem Prezydenta Donalda Trumpa, oceną sytuacji. W związku z tym udzieliłem wywiadów i dla CNBC, i dla Fox Business, dla „Financial Times”, dla „Washington Post”, dla brytyjskiego BBC również. Więc tych spotkań z dziennikarzami było bardzo dużo. Także dla katarskiej telewizji, tej najbardziej rozpoznawalnej wśród telewizji z państw arabskich – dla Al Jazeery – też udzieliłem wywiadu dokładnie na temat objęcia urzędu Prezydenta w Stanach Zjednoczonych przez Donalda Trumpa.

Pytany byłem także o kwestię polskiej prezydencji w Unii Europejskiej, naszych priorytetów. Więc, oczywiście, mówiłem o zacieśnianiu współpracy ze Stanami Zjednoczonymi, której to postulat pomiędzy Unią Europejską a Stanami – zacieśnianie więzi euroatlantyckich, zwłaszcza tych gospodarczych – jest pierwszym naszym priorytetem w ramach naszej prezydencji. Ale również i rozszerzenie Unii Europejskiej, czyli przyjęcie nowych państw członkowskich. To były wszystkie te najważniejsze zagadnienia, które też omawiałem razem z przedstawicielami mediów.

Plus – oczywiście – sytuacja na Ukrainie, nasza polityka, to, czego spodziewam się, jeżeli chodzi o politykę Prezydenta Donalda Trumpa, a także jeżeli chodzi o naszą politykę wobec Ukrainy, jak ja w ogóle postrzegam sytuację na Ukrainie. Mówiłem o tym, że w moim przekonaniu moment, w którym dojdzie do przerwania ognia, jest również tym momentem, w którym trzeba poważnie myśleć na temat wsparcia dla Ukrainy. Również w tym znaczeniu wsparcia Ukrainy w zakresie sił policyjnych, które będą pilnowały tego, aby Ukraina nie popadła w marazm po powrocie tych tysięcy ludzi z frontu, kiedy na pewno zderzą się z tragedią wojenną, której doświadczyły ich rodziny, oni sami – zburzone domy, zniszczone mieszkania, bliscy, którzy zginęli, zniszczone firmy, w których pracowali, nieistniejące bardzo często, zniszczone fabryki, w których pracowali, brak miejsc pracy.

Generalnie z całą pewnością kryzys, który będzie dotykał Ukrainę nadal, również po zakończeniu działań wojennych, to jest wszystko to, co czeka nas w przyszłości i na co już dzisiaj musimy się przygotowywać, żeby odpowiedzieć. Również i myśląc o siłach policyjnych, które wesprą siły ukraińskie, władze ukraińskie w utrzymaniu ładu i porządku. Aby Ukraina była cały czas państwem stabilnym, aby nie doszło do żadnego zachwiania stabilności, równowagi systemowej Ukrainy. To jest niezwykle ważne. Doskonale sobie Państwo zdajecie sprawę z tego, że niezależnie od tego, jaki będzie finał rozmów pokojowych, jeżeli Ukraina suwerenna, niepodległa – tak jak wszyscy tego chcemy – będzie nadal trwała jako wolne państwo, wolne, niebędące rosyjską strefą wpływów, to w istocie na pewno Rosjanom, na pewno Putinowi będzie zależało na tym, by nie była państwem stabilnym, bo udowadniać, że właśnie była cały czas państwem rozchwianym.

I tutaj rola wspólnoty wolnego świata w zakresie wsparcia Ukrainy w tym – po tych straszliwych ciosach wojennych, które otrzymała – będzie absolutnie fundamentalna. I tutaj o tym też mówiłem i liderom, i dziennikarzom, z którymi miałem sposobność rozmawiać. Bo uważam, że już dzisiaj musi być to jeden z najważniejszych tematów, o których trzeba mówić wybiegając nieco w przyszłość. Bo już dzisiaj powinniśmy czynić w tym kierunku wstępne uzgodnienia i przygotowania, jak pomożemy Ukrainie. To nie jest tylko kwestia pieniędzy. To jest kwestia także pomysłu, wsparcia, dobrych rozwiązań, które będziemy mogli Ukrainie zaproponować.

Proszę Państwa, tak jak powiedziałem: ja uczestniczę dzisiaj tutaj w pracach Światowego Forum Ekonomicznego od rana. Dzisiaj jeszcze wystąpienie Prezydenta Donalda Trumpa, jeszcze moje spotkania tutaj, które będą miały miejsce po południu. Jutro będzie ostatni dzień szczytu, piątek – zakończenie Światowego Forum Ekonomicznego. I wszyscy uczestnicy na pewno już dzisiaj i jutro rozjadą się do swoich zadań na miejscu w swoich krajach.

Bardzo ważne dyskusje. Bardzo ważny moment. Tu właśnie odbywały się – w moim przekonaniu – najważniejsze w tym momencie rozmowy o tym, jak świat odbiera nowego Prezydenta Stanów Zjednoczonych. I te zapowiedzi, które ten, jak tu się uśmiechamy, nowy stary Prezydent, tak? – bo przecież to jest druga kadencja Prezydenta Donalda Trumpa, z czteroletnią przerwą – w tej chwili się prezentuje, co prezentuje, jak to można zestawić z polityką, którą realizował przez poprzednie cztery lata swojej prezydentury.

Ja wszystkich zapewniam: patrzę na to spokojnie. Jak Państwo wiecie, cztery lata mojej współpracy z Prezydentem Donaldem Trumpem, kiedy poprzednio pełnił urząd Prezydenta Stanów Zjednoczonych, uważam za nie tylko ważne dla Polski, ale przede wszystkim bardzo udane dla Polski. Wiele bardzo ważnych umów, kontraktów, zacieśnienie więzi euroatlantyckich dla Polski, kontrakty zbrojeniowe, kontrakty energetyczne, gazowe, obecność Prezydenta Donalda Trumpa na szczycie Trójmorza w 2017 roku, która bardzo mocno przypieczętowała tę współpracę i ustanowiła Stany Zjednoczone strategicznym partnerem Trójmorza, dała taką energię tej współpracy, która trwa do dzisiaj.

Dlatego też wszyscy mamy nadzieję, że również i na tym zbliżającym się szczycie Trójmorza, który znowu będzie w Warszawie – pod koniec kwietnia tego roku – Prezydent Trump będzie osobiście obecny i będziemy mogli z nim dyskutować właśnie nie tylko o bezpieczeństwie, ale także o gospodarce, o rozwijaniu współpracy naszych państw Europy Środkowej ze Stanami Zjednoczonymi. Że także to nada dodatkowy impet forum gospodarczemu, które będzie obok szczytu liderów Trójmorza. Więc rzeczywiście bardzo ważne wydarzenia – mam nadzieję, z dużym uczestnictwem Stanów Zjednoczonych w naszym kraju, w Warszawie, nas jeszcze w tym roku czekają. O tym też tutaj rozmawiałem z liderami, bo zapraszam na szczyt Trójmorza tych, którzy tradycyjnie w nim uczestniczą. I mam nadzieję, że będziemy mieli bardzo dobre spotkanie, które przyniesie z Warszawy wiele, wiele, wiele dobrych nie tylko prognoz, ale przede wszystkim decyzji i porozumień na przyszłość.

Adrian Borecki, Telewizja Republika: Dzień dobry, Panie Prezydencie, jakbym mógł prosić o komentarz do wczorajszych słów Przewodniczącej Komisji Europejskiej, Ursuli von der Leyen, która wskazywała, mówiła o pogłębieniu współpracy z Chinami. Czy to może być zagrożenie dla relacji Unia Europejska – Stany Zjednoczone? Dziękuję.

Ja w tym kontekście mogę powiedzieć tylko tyle – proszę Państwa – że priorytetem polskiej prezydencji w Unii Europejskiej jest zacieśnianie relacji euroatlantyckich, czyli pomiędzy Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi. Bo to są te relacje, które tradycyjnie budowały siłę nie tylko więzi transatlantyckich, ale przede wszystkim relacji gospodarczych transatlantyckich, które w efekcie skutkowały tym wielkim boomem – także gospodarczym – w Europie, który przeżywała Europa.

Myślę tutaj – niestety – o Europie Zachodniej. Mówię „niestety”, bo my wtedy byliśmy – jako Polska – za żelazną kurtyną. Myśmy nie przeżyli tej wielkiej euforii dynamicznego rozwoju gospodarczego, którego – poczynając w zasadzie od planu Marshalla – doświadczyła Europa Zachodnia; wspaniałej prosperity, która kwitła przede wszystkim w latach 80. i 90. XX wieku.

I mam nadzieję, że jesteśmy w stanie wrócić do tak silnych więzi euroatlantyckich, tak mocnych, łączących Unię Europejską ze Stanami Zjednoczonymi, które znowu spowodują, że zacieśniona współpraca w całym szeregu obszarów współpracy gospodarczej i politycznej przyniesie rozkwit i gospodarce europejskiej – w tych krajach, które dzisiaj stanowią wspólnotę wolnych państw, wspólnotę Unii Europejskiej – i w Stanach Zjednoczonych. To jest główny kierunek.

Choć – oczywiście – wszyscy wiedzą, że my, Polska, mamy dobre czy też bardzo dobre, stabilne relacje z Chinami. Jak Państwo wiecie, nie tak dawno odbywałem wizytę w Pekinie. Bardzo długie moje spotkanie z Prezydentem Xi Jinpingiem, bardzo dobre rozmowy z Prezydentem Xi Jinpingiem – także zmierzające do wsparcia polskich producentów. Przede wszystkim producentów rolnych, producentów drobiu i innej żywności na rynku chińskim. Więc rozmawialiśmy o tej współpracy. I dzisiaj nic tej współpracy nie blokuje.

Natomiast naszym tradycyjnym partnerem, wypróbowanym, który przyniósł – tak jak powiedziałem – znakomite doświadczenia historyczne, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo i rozwój, są Stany Zjednoczone. Stąd naszym priorytetem w ramach prezydencji jest zacieśnianie więzi pomiędzy Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi. I to jest ten kierunek, w którym chce zmierzać Polska.

Rozumiem, że właśnie między innymi ten akcent miał na myśli wczoraj Premier Donald Tusk, kiedy w swoim wystąpieniu omawiającym kwestię polskiej prezydencji i tego, co usłyszeliśmy od Prezydenta Donalda Trumpa, mówił właśnie, że te wymogi, które stawiają Stany Zjednoczone co do większej roli, jaką powinna odgrywać Europa choćby w budowaniu sfery bezpieczeństwa tutaj, w obszarze europejskim, to one stanowią wyzwanie do tego, by – po pierwsze – zmobilizować się w ramach Europy do jeszcze lepszej współpracy, a więc by dać taki impuls Europie. Ale z drugiej strony – by w tym zakresie również pokazywać także i formułę zacieśniania relacji euroatlantyckich. Więc myślę, że tutaj komentarz jest jednoznaczny.

Agata Król, Polskie Radio: Dzień dobry, chciałam zapytać Pana o dzisiejsze wystąpienie Donalda Trumpa, które jest planowane podczas forum ekonomicznego – w kontekście tych wypowiedzi, które padły podczas śniadania ukraińskiego i Pana stanowiska wobec rozmów pokojowych.

Proszę pamiętać o tym, że – po pierwsze – Prezydent Donald Trump będzie przemawiał na Światowym Forum Ekonomicznym, więc myślę, że te wątki współpracy gospodarczej i relacji gospodarczych, także kwestii ewentualnych jakichś taryf celnych itd., o których Prezydent Donald Trump wspominał już wcześniej w swoich wystąpieniach – można powiedzieć – anonsowały pewne kwestie, które ma zamiar realizować jako Prezydent Stanów Zjednoczonych. Myślę, że to one będą tutaj w pierwszej kolejności podnoszone.

Ale sądzę – myślę, że jest to usprawiedliwione, że się tego spodziewam – że również poruszy kwestię bezpieczeństwa, a więc kwestię rosyjskiej agresji na Ukrainę. Co w tej kwestii usłyszymy już bezpośrednio od Donalda Trumpa, to w tej chwili – proszę wybaczyć – ale ja nie umiem odpowiedzieć. Tak samo niecierpliwie jak Pani Redaktor, tak i ja będę czekał na to wystąpienie Pana Prezydenta.

Ja powiem jedno, tak jak Państwu wspomniałem wcześniej: Donald Trump jest niezwykle doświadczonym biznesmenem, który – Państwo wiecie – z całą pewnością jest człowiekiem światowego biznesowego sukcesu: i na rynkach generalnie biznesowych, deweloperskich, z czego jest znakomicie znany, ale również i na rynkach finansowych. Powiem tak: sądzę, że ma już przemyślane narzędzia, którymi jest w stanie oddziaływać na sytuację na Ukrainie poprzez oddziaływanie na Rosję. I myślę, że to hasło „drill, baby, drill„ nie miało tylko i wyłącznie kontekstu wewnątrzamerykańskiego i nie tylko kontekst ściśle energetyczny z punktu widzenia Stanów Zjednoczonych.

Marcin Czapski, TVP Info: Chciałem zapytać, Panie Prezydencie, jak Pan odnosi się do słów Aleksandra Łukaszenki, który grozi poniekąd utworzeniem nowej Białorusi. Przypomnę: powiedział o tym, że jego obywatele, którzy wyjeżdżają, uciekinierzy polityczni – tak to ujął – którzy są na Wileńszczyźnie i Białostocczyźnie, mogą powiedzieć, że to jest ich teren, ich kraj, i utworzyć nowe państwo.

Nie odnosi się. Panie Redaktorze, proszę wybaczyć, ja nie będę tego komentował. Myślę, że szkoda naszego czasu. Proszę zapytać obywateli Białorusi, którzy chronią się na naszym terytorium i dziękują nam każdego dnia za to, że mogą być obecni czy to w Polsce, czy to na Litwie i spokojnie żyć, i myśleć o tym, jak odzyskać wolne, suwerenne i niepodległe państwo z uczciwą władzą wybraną w uczciwych wyborach, którą naprawdę chcą mieć.

Grzegorz Tkaczyk, TVN24: Panie Prezydencie, kto z zaproszonych gości potwierdził swoją obecność podczas rocznicowych obchodów w Auschwitz w poniedziałek? Czy czekacie jeszcze na potwierdzenie jakiegoś zaproszenia? I czy planuje Pan podczas tej rocznicy odbyć też jakieś spotkania dwustronne?

Proszę Państwa, zapraszającym na uroczystości w niemieckim, nazistowskim obozie koncentracyjnym Auschwitz nie jest Prezydent Rzeczypospolitej i – generalnie – nie są polskie władze. Są to władze, które są odpowiedzialne za muzeum, jakim dzisiaj jest to miejsce nazistowskiej, niemieckiej zagłady w latach II wojny światowej na polskich okupowanych ziemiach przez Niemców zbudowane. I to Muzeum Auschwitz jest podmiotem zapraszającym – o ile mi wiadomo – na te uroczystości. Więc proszę zapytać władz muzeum, kto potwierdził swoją obecność.

Bo – tak jak mówię – Kancelaria Prezydenta nie wystosowała na te uroczystości żadnego zaproszenia, albowiem nie jest gospodarzem tych uroczystości. Gospodarzem tych uroczystości jest muzeum. I ja wraz z moją żoną i – jak sądzę – innymi przedstawicielami polskich władz będziemy takimi samymi de facto gośćmi tych uroczystości jak inni zaproszeni przywódcy.

Grzegorz Urbanek, Polsat News: Panie Prezydencie, jednak w kontekście tych uroczystości w Auschwitz chcę dopytać. Bo jest taka informacja medialna, że J.D. Vance mógłby odwiedzić wtedy Polskę i być może wtedy także mogłoby dojść do takich – no – pierwszych rozmów z przedstawicielami tej nowej amerykańskiej administracji także z Pana udziałem. Czy Pan te doniesienia słyszał? Czy Pan chciałby je skomentować?

Proszę Państwa, oczywiście, że możliwe jest, że takie decyzje zostaną podjęte na najwyższych szczeblach w Stanach Zjednoczonych nawet w ostatniej chwili. Choć Państwo wiecie z własnego, swojego doświadczenia – bo jesteście Państwo na rynku medialnym od wielu lat bardzo często – że przyjazd Prezydenta czy Wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych do Polski czy do jakiegokolwiek kraju to z reguły jest wydarzenie obwarowane wcześniejszymi długotrwałymi przygotowaniami.

O ile mi wiadomo, żadnych takich przygotowań jak do tej pory w Polsce nie było. A przynajmniej do mojego wyjazdu – czyli do poniedziałku, kiedy to opuściłem Polskę, żeby udać się tutaj, do Szwajcarii, do Davos – takich przygotowań nie było. Ale – oczywiście – jeżeli Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych będzie chciał na te uroczystości przyjechać… Proszę Państwa, na te uroczystości może przyjechać każdy.

Wielokrotnie podkreślam: zwłaszcza ci, dla których to jest miejsce absolutnie szczególne, a więc po prostu Żydzi z całego świata, dla których to jest miejsce pamięci – jedno z absolutnie najważniejszych na całym świecie; miejsce, gdzie próbowano dokonać zagłady ich narodu. Dla nich to w tym znaczeniu jest miejsce święte, choć zarazem miejsce straszne.

Jakub Rybski, Radio RMF FM: Dzień dobry. Pierwsze pytanie – Panie Prezydencie – ponieważ podczas spotkania w Warszawie z Wołodymyrem Zełenskim mówił Pan, że będzie się Pan opowiadał za takim formalnym zaproszeniem Ukrainy do NATO, czy tutaj, w Davos, podczas tych spotkań nieformalnych pojawiał się ten temat? Czy rozmawiał Pan z innymi przywódcami o takim formalnym zaproszeniu dla Ukrainy do NATO?

Proszę Państwa, ja cały czas to powtarzam: ja wiem, że to wzbudza wiele wątpliwości, kontrowersji i wśród przywódców w państwach natowskich, także i w naszym kraju, ale ja mam swoje własne stanowisko w tej sprawie jako ten, który – można powiedzieć – sprawę zna i w jakimś sensie widział tę wojnę na własne oczy. Wie również, jakie jest jej znaczenie. I rosyjskiego imperializmu odrodzonego w tym momencie i naprawdę zagrażającego światu.

Proszę Państwa, ja jestem sąsiadem Ukrainy. Jestem Prezydentem państwa, które przyjęło na swoim terytorium miliony uchodźców z Ukrainy. Jestem Prezydentem społeczeństwa, narodu, który przyjął pod swoim dachem – co się nie zdarza w przestrzeni światowej – miliony ludzi kompletnie sobie nieznanych, którzy przybyli i potrzebowali pomocy. To na naszym terytorium jest cały czas zagrożenie i ciągle podrywane są samoloty w momencie, w którym rosyjskie rakiety spadają na ukraińskie miasta. Jak Państwo wiecie, mieliśmy też takie rakiety, które w związku z tą wojną spadły na naszym terytorium.

W związku z powyższym uważam, że jestem tym Prezydentem w wyjątkowej, w jakimś sensie uprzywilejowanej sytuacji, że niezależnie od okoliczności mam prawo położyć na stole postulat wysłania Ukrainie oficjalnego zaproszenia do NATO. Czemu? Dlatego że nie ma większej gwarancji bezpieczeństwa niż ta, która nastąpi poprzez pełne członkostwo w NATO i objęcie Ukrainy art. 5 traktatu północnoatlantyckiego.

Uważam, że mam ten przywilej i mówię o tym lojalnie wszystkim, włącznie z Prezydentem Joe Bidenem, z którym rozmawiałem na ten temat jasno i wyraźnie w marcu bezpośrednio w Waszyngtonie w czasie mojej obecności, kiedy mówiłem mu, że proponuję podniesienie wydatków w całym Sojuszu Północnoatlantyckim na obronność do poziomu co najmniej 3 proc. PKB w państwach członkowskich.

Wtedy też mu mówiłem, że mimo tego, że on ma wątpliwości, ja będę cały czas podkreślał, że jestem zwolennikiem wysłania Ukrainie zaproszenia do NATO, bo uważam, że mam do tego prawo, by jako sąsiad Ukrainy – ten, który jest w jakimś sensie, choć oczywiście nie chcę tutaj porównywać się z Ukrainą i z cierpieniem narodu ukraińskiego, żeby była jasność; ale w jakimś sensie też jest doświadczony tą wojną, tak? – że mam prawo do tego, aby to robić.

Marcin Zawada, Onet: Panie Prezydencie, wspominał Pan przed chwilą, że podczas rozmów z liderami światowych państw i organizacji mówił Pan o tym, że to Władimir Putin powinien poprosić o rozmowy pokojowe. Chciałem zapytać, jaka była reakcja liderów państw i organizacji. I czy oni podzielają pogląd Pana Prezydenta w tej kwestii? Będą czekać na inicjatywę rozmów pokojowych, która ma wyjść ze strony Władimira Putina?

Reakcją były oklaski. Więc chyba aprobują. Tym bardziej że jeszcze później można było ten podobny wątek i podobnie brzmiące zdecydowane słowa usłyszeć w wypowiedziach poszczególnych liderów i osób obecnych na sali, którym udzielono głosu. Więc myślę, że absolutnie nie jest to pogląd odosobniony. Wręcz przeciwnie – myślę, że śmiało mogę powiedzieć, że to samo zdanie miała większość uczestników, włącznie z tymi w istocie najważniejszymi decydentami, czyli liderami.

Dziękuję bardzo.

Może Cię zainteresować Prezydent w Davos: To Putin powinien prosić o to, by strony usiadły do negocjacji pokojowych

___________________

Więcej o udziale Prezydenta RP Andrzeja Dudy w Światowym Forum Ekonomicznym: