Menu rozwijane

05 sierpnia 2025

Szanowny Panie Ministrze Obrony Narodowej – Panie Premierze,
Szanowni Panie i Panowie Ministrowie,
Szanowni Panowie Generałowie z Szefem Sztabu Generalnego na czele,
Czcigodni Ekscelencje – Księże Arcybiskupie i Księża Biskupi,
Szanowni Panie i Panowie Oficerowie, Podoficerowie, Żołnierze,
Wszyscy Wielce Szanowni Państwo,
Drodzy Rodacy obserwujący nas z ulic Warszawy i oglądający transmisję za pośrednictwem mediów!

Bardzo dziękuję Panu Premierowi za te życzliwe słowa i dziękuję za godne pożegnanie. Proporzec nie dał się opuścić, ale proszę to przyjąć – mam nadzieję – jako zapowiedź tego, że dobra polityka, o której mówił Pan Premier, polityka budowania potencjału polskiej armii, także przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, w zgodzie, w porozumieniu, jak najbardziej efektywnie, wydajnie i w taki sposób, aby w jak największym stopniu umacniać bezpieczeństwo militarne naszej ojczyzny broniące jej interesów, będzie kontynuowana.

To było długie 10 lat. Muszę powiedzieć przede wszystkim Panom Generałom, kadrze oficerskiej, żołnierzom pewne moje osobiste wspomnienie z tamtego dnia, 6 sierpnia 2015 roku, kiedy w dniu mojego zaprzysiężenia przejmowałem zwierzchnictwo nad Siłami Zbrojnymi, co znowu – z udziałem Pana Prezydenta Karola Nawrockiego tym razem – zobaczycie Państwo jutro.

Ale w tamtym dniu, te prawie 10 lat temu, kiedy na placu Marszałka Józefa Piłsudskiego przeszedłem przed frontem Polskich Sił Zbrojnych i żołnierze krzyknęli: „Czołem, Panie Prezydencie!”, moja żona z córką, które nigdy nie brały bezpośrednio udziału w wojskowej defiladzie, powiedziały do mnie: „Wiesz, kiedy oni krzyknęli »Czołem, Panie Prezydencie!«, to zrozumiałyśmy, że naprawdę zostałeś Prezydentem Rzeczypospolitej”.

Mówię to, bo chcę uzmysłowić wszystkim obecnym na dzisiejszej uroczystości – zwłaszcza wspomnianej kadrze oficerskiej i żołnierzom – jak niezwykle ważny jest to moment dla Rzeczypospolitej; jak niezwykle ważny jest to moment dla wszystkich obywateli, którzy tak bardzo liczą właśnie na to, że Prezydent Rzeczypospolitej będzie w sposób godny sprawował zwierzchnictwo nad wojskiem, odpowiedzialny, umacniając bezpieczeństwo Rzeczypospolitej Polskiej swoimi działaniami.

Dziękuję jeszcze raz Panu Premierowi za te słowa, bo rzeczywiście mam poczucie satysfakcji z ogromnej zmiany, jaka nastąpiła na przestrzeni ostatnich 10 lat, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo militarne Rzeczypospolitej. Oczywiście także przez to, że tak dalekiemu pogorszeniu uległo bezpieczeństwo naszego geograficznego i politycznego otoczenia: poprzez pełnoskalową rosyjską agresję przeciwko Ukrainie, poprzez trwającą za naszą wschodnią granicą wojnę, poprzez bez wątpienia odrodzony rosyjski imperializm, który próbuje pożreć inne państwo i de facto zniszczyć życie innego narodu – narodu sąsiedniego wobec nas.

Dziś nikt nie miał wątpliwości – ani wczoraj, ani przedwczoraj, ani przed rosyjską agresją, a już zwłaszcza w momencie, kiedy ona nastąpiła – że potrzebne jest radykalne zwiększenie wydatków na bezpieczeństwo, w tym na modernizację polskiej armii. Już wcześniej zapadły decyzje o modernizacji. Realizowaliśmy ją od samego początku – od 2015 roku – systematycznie zamawiając nowe uzbrojenie w Stanach Zjednoczonych, w Norwegii, w innych miejscach. Budowaliśmy obronę przeciwrakietową, przeciwlotniczą, trójstopniowy system niezwykle nowoczesny, który w tej chwili jest w kolejnej fazie budowy. Ale przede wszystkim zamawialiśmy najnowocześniejsze możliwe uzbrojenie. Wiedzieliśmy – niestety – że trzeba będzie na nie długo czekać. Ale wiedzieliśmy również, że ono przyjdzie i że stanie się elementem niezwykle istotnym dla umacniania bezpieczeństwa Rzeczypospolitej.

Dzisiaj w ogromnym stopniu to nowe wyposażenie polskiej armii jest faktem. Ta największa zmiana, jaka nastąpiła w ciągu ostatnich 10 lat, polega na tym, że absolutna większość starego, posowieckiego wyposażenia zniknęła. Została zastąpiona przez nowoczesne, w nowoczesnych standardach, wyprodukowane w Stanach Zjednoczonych, bardzo wiele w ostatnim czasie także i w Korei Południowej. Myślę przede wszystkim o czołgach K2, o których wspominał przed momentem Pan Premier, o armatohaubicach K9, o wyrzutniach rakietowych Chunmoo, artylerii rakietowej, myślę o samolotach FA–50 – o tym wszystkim, co dzisiaj ma tak istotne znaczenie dla umacniania bezpieczeństwa Rzeczypospolitej i dla procesu także i przestawienia polskiej armii na najnowocześniejsze dostępne dzisiaj na świecie uzbrojenie.

Dziękuję za to wszystko. Dziękuję kolejnym Ministrom Obrony Narodowej, którzy wykonywali swoje zadania w okresie mojej prezydentury i z którymi miałem zaszczyt współpracować. Dziękuję wreszcie obecnemu Panu Premierowi za współpracę z nim – Ministrowi Obrony Narodowej – za to, że realizuje program zakupów, decydując się także na kolejne, co tak niezwykle ważne.

Myślę tutaj przede wszystkim, Panie Premierze, o śmigłowcach szturmowych Apache ze Stanów Zjednoczonych, których flotylla – kiedy stanie się częścią uzbrojenia polskiej armii – będzie ją plasowała na drugim miejscu po armii Stanów Zjednoczonych, jeśli chodzi o wyposażenie w ten najdoskonalszy na świecie śmigłowiec. I da naszej armii rzeczywiście w tym zakresie absolutnie niezwykły potencjał bojowy jak na skalę Sojuszu Północnoatlantyckiego. Już dzisiaj pod względem liczebności armii – ponad dwukrotnie zwiększonej w stosunku do tego, co w 2015 roku – jesteśmy trzecią co do liczebności armią w Sojuszu Północnoatlantyckim, po armii amerykańskiej i armii tureckiej.

Mam wielką satysfakcję, że współdecydowałem i uczestniczyłem w tworzeniu Wojsk Obrony Terytorialnej. Dziękuję obecnemu szefowi Sztabu Generalnego za realizację tego zadania od samego zarania, od samego jego początku wykonywania Ustawy o Wojskach Obrony Terytorialnej. Ten nowy rodzaj sił zbrojnych spełnił nasze oczekiwania, które w nim pokładaliśmy. Spełnił – myślę – także bardzo wiele oczekiwań społecznych, pragnień. Z wielkim szacunkiem kłaniam się wszystkim żołnierzom – także żołnierzom Wojsk Obrony Terytorialnej – za ich patriotyczną postawę i gotowość do służby dla Rzeczypospolitej.

Dziękuję rodzinom – rodzinom naszych żołnierzy, dziękuję rodzinom pracowników wojska. Ale przede wszystkim dziękuję rodzinom, które czekają na powrót ich najbliższych ze służby, z wykonywania zadań wojskowych, bardzo często poza granicami kraju – nieraz ekstremalnie trudnych, nieraz związanych z ryzykiem utraty życia i zdrowia. To wielka służba dla Rzeczypospolitej – to czekanie, to wspieranie, to bycie częścią polskiego środowiska wojskowego.

Przekonaliśmy się nie tak dawno, co to znaczy, kiedy na służbie ginie żołnierz, kiedy po raz pierwszy od II wojny światowej nasz żołnierz – Sierżant Mateusz Sitek – został zamordowany, poległ w obronie polskiej granicy. Widzieliśmy ból rodziców, najbliższych, sąsiadów, którzy stracili swojego syna, wnuka, sąsiada, przyjaciela, chłopaka – kogoś bliskiego, kogoś znanego, kogoś, kto był na wyciągnięcie ręki, z kim siedziało się w szkolnej ławie. To jest właśnie los żołnierza. Każdy z Was z chwilą wstąpienia do wojska, złożenia przysięgi podjął decyzję – a także i jego najbliżsi, godząc się na to lub wiążąc się z człowiekiem, który służy w polskiej armii – aby nieść to ryzyko przez całą służbę, być de facto gotowym na nie każdego dnia.

Jeszcze raz podkreślam mój ogromny szacunek dla Was – tych, którzy służą Rzeczypospolitej, tych, którzy stoją na straży naszego bezpieczeństwa – a także dla Waszych najbliższych. Dziękuję za to z całego serca. I z tego miejsca jeszcze raz głęboko kłaniam się i serdecznie pozdrawiam wszystkie wojskowe rodziny w całym naszym kraju i wszystkich polskich żołnierzy – i tutaj, przed Pałacem Prezydenckim, i tych, którzy w tej chwili pełnią służbę w jednostkach, i tych, którzy w tej chwili są poza służbą, i tych, którzy w tej chwili są poza granicami Rzeczypospolitej i wykonują swoje zadania. Dziękuję za to.

Wielokrotnie słyszałem wiele superlatyw pod adresem naszych żołnierzy, ich przygotowania, ich służby, ich etosu, a także ich wspaniałego morale. Dzisiaj jesteśmy obecni także i w Libanie, gdzie nasi żołnierze powrócili do misji w ramach Organizacji Narodów Zjednoczonych, starając się zaprowadzić pokój i zagwarantować bezpieczeństwo. Jesteśmy obecni także w wielu innych kontyngentach, które mają zapewnić stabilność i spokój. W wielu miejscach jesteśmy gwarantami spokoju.

Bierzemy udział także w misjach Sojuszu Północnoatlantyckiego. Jesteśmy sprawdzonym, wytrawnym sojusznikiem po ponad 25 latach obecności w Sojuszu Północnoatlantyckim. Jesteśmy dzisiaj ważną częścią tego Sojuszu, bardzo blisko współpracującą pod względem wojskowym z sojusznikami – przede wszystkim ze Stanami Zjednoczonymi Ameryki. Cieszę się, że na mocy decyzji podjętych w 2016 roku w czasie szczytu NATO w Warszawie, który był wtedy wielkim sukcesem organizacyjnym, dzisiaj wojska NATO – naszych sojuszników – obecne są na naszym terytorium w rejonie przesmyku suwalskiego, pełniąc straż nie tylko nad terytorium wschodniej flanki Sojuszu w Polsce, ale także i patrząc na obszar państw bałtyckich, uczestnicząc również w manewrach, które realizowane są na całej rozciągłości wschodniej flanki NATO.

Dziękuję wszystkim żołnierzom za służbę. Dziękuję za wiele życzliwości, którą Państwo okazaliście mojej małżonce i mnie przez okres tych 10 lat. Dziękuję za niejednokrotnie strzeżenie naszego bezpieczeństwa – mojej żony, gdy udawała się z pomocą na teren ogarniętej wojną Ukrainy; także i mnie w czasie wielu moich wizyt w okresie trwania rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Dziękuję także za zapewnianie mi bezpieczeństwa, kiedy odwiedzałem nasz kontyngent w Afganistanie. Dziękuję za niezwykle wzorcowo, sprawnie przeprowadzoną akcję ewakuacji z Afganistanu. Było to rzeczywiście wielkim pokazem znakomitości wyszkolenia, znakomitości dowodzenia, jak również i planowania, którym wykazali się nasi oficerowie i żołnierze, którzy wykonywali to zadanie. A także i dyplomaci. Dziękuję za to jeszcze raz z całego serca.

Chcę bardzo mocno podkreślić: zawsze byłem, jestem i zapewniam, że będę wspierał polskich żołnierzy, wspierał polskie rodziny wojskowe i wspierał rozwój Polskich Sił Zbrojnych. Jestem przekonany, że mój następca będzie uważał to absolutnie za jedno ze swoich najpoważniejszych zadań, aby kontynuować modernizację, aby wspierać wszystkie działania modernizacyjne i mobilizować także i do nowych działań modernizacyjnych.

Jest wielkim wyzwaniem dalsze zaawansowanie modernizacji naszej Marynarki Wojennej. Potrzebne są nowe okręty podwodne, potrzebne są dla polskiej Marynarki Wojennej nowe rozwiązania. Cieszę się, że w okresie mojej prezydentury zwodowany został cały szereg nowych okrętów, nowoczesnych, wyprodukowanych także w naszej stoczni. To niezwykle istotne. Mam nadzieję, że to dzieło będzie rozwijane i kontynuowane.

Wierzę w to głęboko, że modernizacja polskiej armii zapewni Rzeczypospolitej bezpieczeństwo na długie, długie, długie lata, mam nadzieję, że na stulecia. Że nikt nie odważy się napaść naszego kraju ze względu – po pierwsze – na bohaterstwo, zażartość i męstwo polskich żołnierzy, jakie gwarantują oni w obronie ojczyzny, jak również na ich znakomite, supernowoczesne wyposażenie. Wierzę w to, że taka właśnie będzie Polska, którą wspólnie budujemy.

Niech Pan Bóg ma zawsze w swojej opiece naszą ojczyznę! Niech Pan Bóg zawsze ma w swojej opiece Polaków w kraju i na całym świecie! Niech Pan Bóg zawsze strzeże i opiekuje się naszymi żołnierzami i ich rodzinami! Niech Pan Bóg błogosławi Rzeczypospolitej! Niech żyje Polska!

Może Cię zainteresować Pożegnanie Prezydenta RP z Siłami Zbrojnymi Dziesięć lat prezydentury Andrzeja Dudy