Dzień dobry!
Witam Państwa bardzo serdecznie przed archikatedrą warszawską. Dzisiaj obchodzimy setną rocznicę jednego z najtragiczniejszych wydarzeń w naszej historii. W ciągu ostatnich stu lat mieliśmy dwie głowy państwa, dwóch Prezydentów Rzeczypospolitej, którzy zginęli w trakcie pełnienia swojej prezydenckiej służby.
Jednym z nich był znany prawie nam wszystkim – poza naszymi najmłodszymi rodakami – Pan Profesor Prezydent Lech Kaczyński, który zginął w katastrofie smoleńskiej 10 kwietnia 2010 roku. A tym pierwszym – niestety – w tym stuleciu był Pan Prezydent Gabriel Narutowicz, który został zamordowany w zamachu dokładnie sto lat temu, 16 grudnia 1922 roku.
Był pierwszym Prezydentem Rzeczypospolitej odrodzonej po 123 latach zaborów, Prezydentem, który został wybrany przez ówczesne Zgromadzenie Narodowe, czyli Sejm i Senat, w bardzo trudnych okolicznościach, po wielu turach wyborów, przy bardzo silnych wówczas wstrząsach na scenie politycznej, bardzo silnych wybuchach nienawiści, które – niestety – także temu towarzyszyły i były następstwem jego wyboru.
Straszliwych i niesprawiedliwych dla niego, dlatego że był wielkim patriotą, niezwykle uczciwym człowiekiem, świetnie przygotowanym do pełnienia swojej prezydenckiej funkcji, doświadczonym ministrem, ale przede wszystkim bardzo doświadczonym człowiekiem, profesorem politechniki w Zurychu, inżynierem, konstruktorem wielu wspaniałych rozwiązań z zakresu hydrotechniki w Szwajcarii i innych państwach europejskich.
Był więc – można powiedzieć – wspaniałym w jakimś sensie darem dla odradzającej się Polski jako Prezydent Rzeczypospolitej, jako ten, który także mógł pomóc w jej budowie, w jej nowoczesnym rozwoju. Niestety, na skutek wybuchów nienawiści na ówczesnej scenie politycznej został zamordowany.
To jest takie swoiste memento dla nas wszystkich, dla Polaków, ale także dla ludzi ze sceny politycznej, że powinniśmy zawsze rozmawiać w spokoju, powinniśmy zawsze szukać porozumienia, powinniśmy zawsze działać tak, żeby wszystko, co czynimy, działo się ze spokojem i rozwagą dla dobra Polski, bo ona dla nas wszystkich jest i przede wszystkim powinna być najważniejsza.
Dlatego zachęcam też wszystkie koleżanki i wszystkich kolegów – naszych polskich polityków – do tego, żeby przyjść dzisiaj tutaj, do archikatedry warszawskiej, gdzie jest grób Pana Prezydenta Gabriela Narutowicza. Oddać mu hołd, złożyć kwiaty i po prostu go upamiętnić. A kto może – także się pomodlić.
Dziękuję bardzo.
Panie Prezydencie, wczoraj zdjęto z porządku obrad ten projekt ustawy o Sądzie Najwyższym, o którym Pan wczoraj się też wypowiadał w oświadczeniu. Czy teraz oczekuje Pan jednak tych konsultacji z rządem, z przedstawicielami rządu na temat zapisów tej ustawy? O której Pan mówił, że jeżeli będą tam niezgodne z konstytucją i porządkiem prawnym zapisy, to Pan jej nie podpisze.
Tak, dzisiaj spodziewam się już takich konsultacji. Sprawa jest ważna. Tak jak powiedziałem – bardzo zależy mi na tych funduszach europejskich. Ale bardzo mi też zależy na stabilności polskiego porządku prawnego, a przede wszystkim na stabilności sytuacji prawnej obywateli – z jednej strony. Ale też [mówię to] w pełnym poczuciu odpowiedzialności za nominacje sędziowskie 3 tys. sędziów, które zostały dokonane w ciągu ostatnich lat.
Najczęściej ludzi młodych, świetnie przygotowanych do pełnienia służby w polskim wymiarze sprawiedliwości, którzy przeszli wymagane prawem procedury i którzy po prostu powinni móc te zadania dla polskiego państwa i polskiego społeczeństwa spokojnie realizować, z pełną odpowiedzialnością – powtarzam jeszcze raz – przy pełnym zachowaniu bezpieczeństwa prawnego obywateli, czyli tych, wobec których także zostają wydawane w polskich sądach wyroki.
A także – co dla mnie jako Prezydenta również szczególnie istotne – przy zachowaniu porządku konstytucyjnego. Bo pamiętajmy, że każda ustawa musi być zgodna z polską konstytucją i to jest także moja odpowiedzialność jako Prezydenta Rzeczypospolitej, a zarazem ostatniej osoby w procesie legislacyjnym, której podpis warunkuje wejście ustawy w życie. Więc jest moim obowiązkiem dopilnować także tego, żeby ta ustawa była – przynajmniej w moim przekonaniu – zgodna z konstytucją. A jeżeli mam wątpliwości, to – oczywiście – poddać ją sprawdzeniu konstytucyjnemu. A jeżeli są wątpliwości co do meritum, to także zaprotestować wobec danej ustawy poprzez odmowę podpisu i weto.
Ale powtarzam jeszcze raz: tak, konsultacje będą w tej sprawie, są już zapowiedziane, są umówione. Wczoraj rozmawiałem zarówno z Panem Premierem, jak i z Panem Ministrem Szynkowskim vel Sękiem, także z Panią Marszałek Elżbietą Witek. Kontaktowali się ze mną, jesteśmy umówieni. Wierzę, że te konsultacje – tak jak powiedziałem – spokojnie się odbędą, z pełną dyskusją na temat każdego poszczególnego punktu i każdego proponowanego tam rozwiązania. Tak jak to powinno być, te kwestie powinny być u nas rzetelnie omówione, właśnie przede wszystkim – patrząc z punktu widzenia urzędu Prezydenta – właśnie przez pryzmat konstytucji.
Dziękuję bardzo.
Może Cię zainteresować Prezydent upamiętnił Gabriela Narutowicza Prezydent o konsultacjach ws. projektu o SN Prezydent: Naszym prawem jest otrzymanie pieniędzy z KPO Oświadczenie Prezydenta RP [CAŁY TEKST]