Eminencjo, Księże Kardynale,
Ekscelencjo, Księże Arcybiskupie,
Wielce Szanowni Księża,
Siostry,
Szanowny Panie Ambasadorze,
Szanowna Małżonko Pana Ambasadora,
Wszyscy Dostojni Przybyli Goście,
Szanowni Państwo!
Czcigodny Księże Arcybiskupie, 30 lat to bardzo długo; czas wielkiego doświadczenia, wielkiego uczestnictwa i współtworzenia tego, co dziś nazywamy już historią, bo to dni, które przeminęły, ale w których zmieniał się świat – także Polska i Włochy – zmieniał się również w jakimś sensie Kościół.
30 lat służby w najstarszej dyplomacji świata – w dyplomacji Stolicy Apostolskiej, dyplomacji watykańskiej, instytucji najdłużej nieprzerwanie istniejącej w dziejach świata. Przez połowę tego czasu jesteśmy związani ze Stolicą Apostolską – my, jako Polska, my, jako państwo chrześcijańskie, katolickie.
Może Cię zainteresować Para Prezydencka złożyła kwiaty przy grobie św. Jana Pawła II Prezydent odznaczył arcybiskupa Jana Romeo PawłowskiegoDziś Ksiądz Arcybiskup – jako sekretarz ds. reprezentacji papiestwa – jest odpowiedzialny w sekretariacie stanu właśnie za nuncjatury na całym świecie. Bardzo często mają one swoją długą historię, tak jak nuncjatura w Polsce istniejąca – choć z przerwami – od 1555 roku.
Ale od podobnego czasu są także przedstawiciele polskiej dyplomacji tu, przy Stolicy Apostolskiej, choć na stałe polskie przedstawicielstwo pojawiło się 200 lat później – w 1766 roku. Jest to więc bardzo długa historia, w której wydawałoby się, że 30 lat to niewiele. Ale dla nas, Polaków, w dzisiejszych czasach to bardzo dużo.
Może dlatego, że nasz świat – z polskiego punktu widzenia – tak szybko się zmienia i że też tak wielkie są cały czas nasze potrzeby. A tempo, w którym staramy się podążać ku nowoczesnemu silnemu państwu, jest rzeczywiście bardzo szybkie.
Ze swojego politycznego doświadczenia już wielu lat służby dla Rzeczypospolitej, także poza granicami – w Parlamencie Europejskim – ale zwłaszcza teraz jako Prezydent mogę powiedzieć, że z naszymi rodakami różnie to bywa. Niektórzy wyjeżdżają do różnych instytucji – czy to europejskich, czy światowych – i bardzo często stają się obywatelami świata, zapominają o swojej ojczyźnie, a czasem działają nawet przeciw niej.
W osobie Ekscelencji Księdza Arcybiskupa mamy przeciwieństwo takiej postawy – mamy wspaniałego człowieka, kapłana, Polaka patriotę. Czy w Kongu, czy Republice Środkowoafrykańskiej, czy w Brazylii, czy we Francji, czy w Tajlandii – Ksiądz Arcybiskup nigdy nie zapomniał o swojej ojczyźnie i rodakach. Dziękuję za to z całego serca w imieniu Rzeczypospolitej.
Służy Ksiądz Arcybiskup Kościołowi i Stolicy Apostolskiej, ale służy także ludziom – nam, Polakom, i nam bezpośrednio, bo ja sam doświadczyłem kapłańskiego dobra ze strony Księdza Arcybiskupa, gdy dwukrotnie Ksiądz Arcybiskup odprawiał dla nas msze święte tu, w Watykanie, za co ogromnie dziękujemy; nie każdego było na to stać.
Ale także dosłownie za kilka dni, gdy Ekscelencja pojedzie do ojczyzny, specjalnie po to, by odprawić mszę świętą w małej miejscowości koło Stargardu, gdzie będzie pierwsze sanktuarium błogosławionego Prymasa Tysiąclecia, Stefana Wyszyńskiego.
Za tę niezwykłą postawę, za tę wielką polskość, którą Ekscelencja nosi w sercu i demonstruje na każdym kroku, z całego serca dziękuję – za służbę Polakom, czasem przecież bardzo daleko od granic Rzeczypospolitej; za to, że jest Ksiądz Arcybiskup z nami i dla nas. Z całego serca dziękuję w imieniu całego naszego narodu.
Życzę Ekscelencji jeszcze wielu lat sił do służby Panu Bogu, Stolicy Apostolskiej i Rzeczypospolitej. Szczęść Boże!