Menu rozwijane

07 maja 2025

Ekscelencjo, Panie Prezydencie, Drogi Rumenie,
Szanowni Panie i Panowie Ministrowie,
Szanowni Państwo Ambasadorowie, Ekscelencje,
Wszyscy Wielce Szanowni Państwo!

Przede wszystkim chcę bardzo podziękować Panu Prezydentowi za zaproszenie do odbycia tej oficjalnej, państwowej wizyty w Sofii, w Bułgarii, na de facto zakończenie mojej prezydenckiej misji w Polsce, która trwa już w tej chwili prawie 10 lat – dwie prezydenckie kadencje zgodnie z możliwościami, jakie daje polska konstytucja.

Panie Prezydencie, bardzo, bardzo dziękuję za te osiem lat w tym czasie współpracy z Panem Prezydentem. Bardzo ważnej, której takim widomym znakiem była ostatnia obecność Pana Prezydenta w Warszawie dosłownie kilka dni temu na szczycie Trójmorza – jubileuszowym, 10. szczycie Trójmorza, którego ja miałem przyjemność być gospodarzem – kiedy rozmawialiśmy o rozwoju infrastruktury w naszej części Europy, kiedy rozmawialiśmy o tworzeniu nowych możliwości właśnie kontaktów biznesowych, międzyludzkich, przemieszczania się w naszej części Europy, ale również budowania strefy pod tym względem takiego strategicznego bezpieczeństwa.

Bo czas w okresie tych 10 lat pokazał, że w gruncie rzeczy te cywilne projekty infrastrukturalne, o których przez tyle lat rozmawialiśmy i które staraliśmy się współtworzyć – takie jak Via Carpatia wspomniana tutaj dzisiaj przez Pana Prezydenta wielokrotnie – one mają także ogromne znaczenie strategiczne.

Dzisiaj, niestety, w dobie rosyjskiej agresji na Ukrainę, w dobie cały czas trwającej wojny tymi drogami, tymi odcinkami – nieraz wielkimi, które już do tej pory udało się zrealizować – przemieszczają się bardzo często transporty, które umacniają nasze bezpieczeństwo, które są także i dostawami pomocy, także i pomocy militarnej, dla naszego walczącego o wolność sąsiada, czyli Ukrainy. My to w Polsce wiemy najlepiej, bo – jak Państwo wiecie – to u nas jest ten hub, który umożliwia tak naprawdę dostarczanie największej ilości pomocy militarnej broniącym się Ukraińcom. I cieszę się ogromnie, że ten rozwój infrastruktury w naszej części Europy, który poczyniliśmy na przestrzeni tych ostatnich 10 lat, on też się do tego przyczynia.

Ja dziękowałem dzisiaj ogromnie Panu Prezydentowi za to, że prawie 50 proc. Via Carpatii jest już w tej chwili gotowe tutaj, w Bułgarii. Że te projekty są realizowane także właśnie na bułgarskim gruncie. Podkreślałem tę wielką rolę Pana Prezydenta w tym dziele jako tego elementu stabilności politycznej także i w Bułgarii. Wobec zmieniających się rządów Prezydent Rumen Radew trwa i dzięki temu te projekty infrastrukturalne cały czas są w centrum uwagi i są realizowane przez kolejne ekipy rządzące, za co bardzo Panu Prezydentowi dziękuję.

Dziękuję – Panie Prezydencie – za te 10 lat bardzo dobrej współpracy, także jeżeli chodzi o budowanie właśnie bezpieczeństwa militarnego naszej części Europy.

Pan Prezydent jest tutaj ekspertem, ale ja także – mając ten obowiązek konstytucyjny jako Prezydent Rzeczypospolitej bycia zarazem zwierzchnikiem sił zbrojnych w Polsce – przez całe te lata ponosiłem odpowiedzialność również za stan polskich sił zbrojnych, również za stan przygotowania Polski do ewentualnej obrony, naszej odpowiedzialności w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego jako wiarygodnego sojusznika.

I cieszę się, że dzisiaj możemy z dumą mówić, że my nie tylko realizujemy wszystkie nasze zobowiązania w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego jako Polska – myślę tutaj o poziomie wydatków na obronność – ale że jesteśmy na pierwszym miejscu w Sojuszu Północnoatlantyckim, bo wydajemy prawie 5 proc., dokładnie w tym roku 4,7 proc., naszego PKB na obronność. To jest ogromna – jak na nasze możliwości – kwota: około 45 mld euro, około 50 mld dolarów, tak bardzo ogólnie szacując. Więc jest to rzeczywiście kwota, która pozwala nam na bardzo szybkie realizowanie procesów modernizacyjnych. I faktycznie kupujemy dzisiaj bardzo wiele sprzętu.

Ale – co jest ważne – chcemy także i animować, modernizować i na nowo odtwarzać naszą rodzimą produkcję zbrojeniową. Mówiliśmy o tym z Panem Prezydentem dzisiaj – i o produkcji amunicji w Polsce, i o nowym bojowym wozie piechoty, który wdrażamy w tej chwili do produkcji w Polsce. Już uzyskał wszystkie potrzebne atesty i przeszedł wszystkie próby. Nazywa się Borsuk. To jest polski projekt, polska produkcja. Mam nadzieję, że stanie się także naszym hitem eksportowym poza tym, że wejdzie na wyposażenie polskiej armii.

Myśmy – podobnie jak Bułgaria – do niedawna jeszcze wykorzystywali wyłącznie jako bojowe wozy piechoty takie, które miały swój rodowód jeszcze w czasach, kiedy istniał Związek Radziecki. Większość z tych bojowych wozów piechoty oddaliśmy na Ukrainę, żeby pomóc naszemu sąsiadowi bronić się przed rosyjską agresją. My w tej chwili uzupełniamy w Polsce te braki, które w związku z tym się pojawiły. I to ma rzeczywiście charakter procesu bardzo szybkiego.

Ale ja zaproponowałem także, aby został podniesiony poziom wydatków na obronność w ramach całego Sojuszu Północnoatlantyckiego. Uważam, że powinien Sojusz Północnoatlantycki wrócić do tego poziomu wydatków militarnych, który miał miejsce w okresie zimnej wojny – wtedy, kiedy zagrażała potencjalna sowiecka agresja przeciwko Zachodowi, przeciwko NATO. Wtedy wydawano na obronność 3 proc. PKB w krajach NATO.

I ja zaproponowałem, złożyłem list na ręce Sekretarza Generalnego NATO z propozycją, aby ten poziom wydatków w całym NATO co najmniej do 3 proc. PKB został podniesiony.

Gratulowałem dzisiaj Panu Prezydentowi, że Bułgaria należy do grona państw, które realizują swoje zobowiązania obecnie nas obowiązujące w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego. Bułgaria wydaje na obronność ponad 2 proc. swojego PKB z zamiarem podwyższania tego poziomu. Dlatego mówiłem Panu Prezydentowi, że tę propozycję 3 proc. PKB uważam za rozsądną i realną w państwach Sojuszu Północnoatlantyckiego. Uważam, że ten poziom jest możliwy do osiągnięcia. Mam nadzieję, że ta kwestia znajdzie się na agendzie zbliżającego się szczytu NATO w Hadze. Na pewno będziemy o tym dyskutowali.

Może Cię zainteresować Sofia. Rozmowy polityczne Prezydenta RP

Rozmawialiśmy z Panem Prezydentem również o zacieśnianiu współpracy naszych przemysłów i naszych sił powietrznych, jeżeli chodzi o obsługę samolotów F–16. Gratuluję Panu Prezydentowi tego, że Bułgaria zakupiła ze Stanów Zjednoczonych samoloty F–16. To jest dziejowa zmiana w siłach powietrznych Bułgarii, jeżeli chodzi o rozwój i możliwości zapewnienia bezpieczeństwa tutaj współobywatelom. Polska dysponuje samolotami F–16, nasze siły zbrojne używają samolotów F–16 – w innej wprawdzie wersji, ale jest to w istocie ten sam model samolotu – więc tutaj zapewniłem Pana Prezydenta, że ta wymiana doświadczeń jest możliwa. Bo my już od ponad 20 lat używamy tych samolotów w Polsce, więc tutaj tych doświadczeń rzeczywiście mamy zgromadzonych sporo.

Będziemy teraz wdrażali w Polsce samolot F–35. Już pierwsze egzemplarze dla Polski w Stanach Zjednoczonych zostały wyprodukowane. Polscy piloci już na nich w Stanach Zjednoczonych latają. W przyszłym roku mają przybyć do naszego kraju i już strzec tutaj naszego nieba wspólnie. Bo – jeżeli będzie taka potrzeba – to zawsze pamiętajmy o tym, że udzielamy sobie w Europie i w NATO wzajemnego wsparcia. Zwłaszcza tutaj, na wschodniej flance ta odpowiedzialność za bezpieczeństwo w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego z całą pewnością jest odpowiedzialnością wspólną.

Rozmawialiśmy z Panem Prezydentem również o rozwoju relacji gospodarczych, tych czysto cywilnych. Bardzo się cieszymy z tego, że te wzajemne obroty przekroczyły już 5 mld euro rocznie. To bardzo dobra wiadomość.

Wprawdzie ja troszkę narzekałem, że jest dysproporcja, bo Polska więcej importuje z Bułgarii, Bułgaria więcej eksportuje do Polski niż w drugą stronę. Ale cieszę się bardzo, że ta wymiana gospodarcza wzrasta. Mówiłem Panu Prezydentowi, że zachęcam wszystkich potencjalnych inwestorów z Bułgarii do tego, żeby inwestować w Polsce, żeby się interesować naszym rynkiem. Są duże perspektywy rozwojowe w Polsce.

Dziękuję Panu Prezydentowi za wszystkie komplementy pod adresem mojego kraju. Rzeczywiście rozwój gospodarczy Polski na przestrzeni tych ostatnich 10 lat jest bardzo dynamiczny – i ja też bardzo się z tego cieszę. Także i rozwój infrastrukturalny w Polsce jest rzeczywiście bardzo dynamiczny. Jeżeli chodzi o przede wszystkim sieć drogową, jeżeli chodzi o modernizację sieci kolejowej, realizację różnego rodzaju wyzwań w tym zakresie – rzeczywiście bardzo, bardzo wiele zadań udało nam się zrealizować.

Mam nadzieję, że te więzi gospodarcze pomiędzy naszymi krajami będą się też zacieśniały, że coraz więcej Polaków – właśnie choćby dzięki Via Carpatii, ale też i innym połączeniom infrastrukturalnym – będzie mogło przybywać tutaj, do Bułgarii, zwłaszcza nad Morze Czarne. Nie trzeba nikomu w Bułgarii mówić, że nawet historycznie to jest taki kierunek bardzo wśród Polaków popularny i Polacy bardzo chętnie do Bułgarii na wakacje przyjeżdżają. Mam nadzieję, że będzie ich przyjeżdżało coraz więcej. Nie tylko po to, żeby odwiedzać Morze Czarne, ale także żeby wybierać się na wycieczki w góry. Bo Bułgaria jest przepięknym krajem.

A ja – wierzcie mi Państwo – z ogromną przyjemnością po raz kolejny przybyłem do Sofii. Zawsze robi na mnie ogromne wrażenie ten niezwykły masyw Witoszy górujący tutaj, nad stolicą. Przepiękny to jest widok. I zazdroszczę Panu Prezydentowi, że ten widok codziennie może podziwiać, bo rzeczywiście Bułgaria jest piękna. I też wszystkich moich rodaków zachęcam do przyjazdów.

Powiedziałem Panu Prezydentowi, że pierwsza tura wyborów prezydenckich w Polsce już 18 maja. Jest wysoce prawdopodobne, że jeszcze nie wyłonią one ostatecznie zwycięzcy, że będziemy mieli drugą turę wyborów w naszym kraju – wszystko na to wskazuje. Mam nadzieję, że po 1 czerwca będziemy już znali nowego Prezydenta Rzeczypospolitej, który na razie będzie Prezydentem elektem jeszcze do 6 sierpnia. 6 sierpnia powinna się odbyć w naszym kraju, w Polsce, uroczystość zaprzysiężenia nowego Prezydenta, któremu ja przekażę – mam nadzieję, spokojnie i bez żadnych problemów – urząd Prezydenta Rzeczypospolitej.

Wyraziłem tę nadzieję do Pana Prezydenta, że te wszystkie zmiany wyborcze u nas przebiegną spokojnie i że ten, kto przybędzie i zajmie urząd Prezydenta od 6 sierpnia, będzie także na przyszłość z Panem Prezydentem dobrze współpracował, dalej realizował to wielkie zadanie zacieśniania więzi naszej współpracy i budowania sojuszu tutaj, w naszej części Europy – zarówno w tym znaczeniu Sojuszu Północnoatlantyckiego, zacieśniania więzi bezpieczeństwa, ale także i właśnie współpracy w ramach Trójmorza, czyli w tych wszystkich formatach pozamilitarnych. Bo one przecież mają fundamentalne znaczenie dla choćby umacniania naszych gospodarek i także umacniania więzów międzyludzkich, co jest naszym wielkim, niekończącym się zadaniem prezydentów tutaj, naszych państw, naszej części Europy.

Panie Prezydencie, jeszcze raz z całego serca za wszystko dziękuję. Dziękuję za to niezwykle gościnne przyjęcie nas tym razem. Dziękuję za niezwykle gościnne przyjmowanie nas za każdym razem we wszystkich formatach i formach, w których miałem przyjemność i zaszczyt przez te 10 lat tutaj, w Bułgarii, bywać. Było tych wizyt bardzo wiele. Dziękuję za to ogromnie.

022_Andrzej_Duda_Wizyta_Bułgaria_konferencja_prasowa_07-05-2025_MB2_3973.jpg.JPG [634.99 KB]

Nina Leszczyńska, Polska Agencja Prasowa: Mam prośbę do obu Prezydentów o komentarz w sprawie zapowiadanego udziału Premiera Słowacji i Prezydenta Serbii w obchodach 9 maja w Moskwie.

I korzystając z okazji – Panie Prezydencie – pragnę dopytać, czy podtrzymuje Pan poparcie dla Karola Nawrockiego w kontekście ostatnich informacji o mieszkaniu w Gdańsku? Dziękuję.

Więc tak, po pierwsze – jeżeli chodzi o uroczystości w Moskwie, ja się nie wybieram. To po pierwsze. A po drugie – wiecie Państwo, różne są informacje, jeżeli chodzi o to, kto i czy na pewno weźmie udział w tym moskiewskim wydarzeniu. W każdym razie mogę wszystkich zapewnić, że ja się nie wybieram. To raz.

Natomiast jeżeli chodzi o poparcie dla Karola Nawrockiego, to ja już swoje zdanie w tej kwestii wyrażałem chyba bardzo jasno i wyraźnie. Wie Pani, ja dobrze pamiętam, jak ja byłem oczerniany – brutalnie oczerniany przez różne środowiska, nieraz to było bardzo dla mnie przykre – w 2015 roku przed wyborami prezydenckimi. Byłem też oczerniany brutalnie w 2020 roku przed wyborami prezydenckimi. Na szczęście moi wyborcy i moi rodacy nie dali się oszukać i mądrze wybrali. Dziękuję.

Bułgarska Telewizja Narodowa: Czy w najbliższej przyszłości uda się zaprowadzić pokój w Ukrainie? I jaką rolę w tym procesie powinna odegrać Europa?

To jest pytanie, na które odpowiedź jest dosyć skomplikowana. Po pierwsze – podmiotem politycznym, który w tej chwili jest zaangażowany w proces pokojowy, jest Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump.

I powiem tak: w moim poczuciu – i to moje doświadczenie tych całych 10 lat – bo musicie Państwo wiedzieć, że ja rosyjską agresję na Ukrainę liczę nie od roku 2022, od czasu pełnoskalowej agresji, ale od roku 2014, kiedy to po raz pierwszy Rosja na Ukrainę napadła i od tego czasu okupuje Krym, i od tego czasu tak naprawdę rozpoczęła także i okupację okręgów donieckiego i ługańskiego. Wtedy – przypominam Państwu – na poziomie europejskim powstało coś, co nazwano formatem normandzkim. Mieliśmy porozumienia mińskie. I – szczerze mówić – to wszystko okazało się kompletnie nieskuteczne.

I okazało się, że Władimir Putin – co przypominam po raz kolejny – nie jest tylko politykiem, ale przede wszystkim jest byłym oficerem KGB, jest byłym oficerem rosyjskiego, sowieckiego wywiadu, a więc człowiekiem, który posiada specjalne umiejętności i jest przeszkolony na okoliczność siania dezinformacji, wprowadzania w błąd, werbunku itd., itd. Jest w istocie w swoich metodach bezwzględny, bo tego byli uczeni oficerowie rosyjskiego, sowieckiego wywiadu. Po prostu okpił Europę i europejskich liderów, oszukał ich, okłamał.

Porozumienia mińskie nie doprowadziły do niczego. Format normandzki okazał się porażką, a próby rozmów europejskich liderów z Władimirem Putinem to widzieliśmy w postaci ośmieszających ich rozmów telefonicznych, które nie przynosiły niczego, czy siedzeniu po dwóch stronach stołu o długości 10 metrów.

W związku z powyższym powiedzmy sobie otwarcie: na dziś patrząc, jeżeli ktoś jest w stanie przymusić Rosję i Władimira Putina do tego, żeby zakończyć wojnę na Ukrainie, to jest to wyłącznie mocarstwo, które jest w stanie złapać Rosję za gardło. Złapać Rosję za gardło może tylko ktoś, kto nie ma z Rosją interesów gospodarczych, kto wręcz pod względem gospodarczym – zwłaszcza w strategicznych dziedzinach – jest konkurentem Rosji.

Takim konkurentem Rosji, jeżeli chodzi o na przykład energetykę, z całą pewnością są Stany Zjednoczone, które są wielkim eksporterem gazu LNG. I w związku z tym na pewno pod względem wpływania na rynek europejski Stany Zjednoczone są konkurentem Rosji. Bo jednym z powodów wojny na Ukrainie jest na pewno próba rosyjskiej dominacji pod względem gazowym nad Europą, co przyjęło formę choćby budowy gazociągów Nord Stream 1 i Nord Stream 2.

Raz już Prezydent Donald Trump zatrzymał budowę gazociągu Nord Stream 2 – przypominam 2020 rok i sankcje amerykańskie na firmy budujące Nord Stream 2. To Donald Trump te sankcje nałożył, zablokował tę budowę. Natomiast w tej budowie brały udział państwa europejskie i liderzy państw europejskich uczestniczyli w otwarciu Nord Stream 1, uważając wtedy, że to jest wielka przyszłość energetyczna dla Europy.

Tak naprawdę myśmy od samego początku mówili w Polsce – my, liderzy polityczni w Polsce – że nasze doświadczenie jasno pokazuje, że to jest próba dominacji rosyjskiej nad europejskim rynkiem. I że Gazprom nie jest żadną normalną firmą, jak próbują go postrzegać zachodni przywódcy europejscy, tylko jest po prostu energetycznym, zbrojnym ramieniem Rosji. I tak trzeba postrzegać Gazprom i to, co Gazprom robi. Okazało się, że mieliśmy rację w tej kwestii.

Natomiast dzisiaj mamy rzeczywiście tylko Stany Zjednoczone, największe na świecie mocarstwo militarne, mocarstwo atomowe, jako tego, kto jest w stanie – również poprzez konkurencję ekonomiczną i poprzez możliwości wywierania różnego rodzaju wpływów ekonomicznych, i sterowanie światowym rynkiem ekonomicznym – wymusić po prostu na Prezydencie Putinie zaprzestanie agresji przeciwko Ukrainie. I mam nadzieję, że tak się stanie. Bo w Polsce ogromnie nam zależy na tym, żeby wojna na Ukrainie się zakończyła. Ogromnie nam zależy na tym, żeby Ukraina trwała jako niepodległe i suwerenne państwo.

Ale przede wszystkim ogromnie nam zależy na tym, żeby ta wojna zakończyła się trwałym i bezpiecznym pokojem – trwałym i stałym. To znaczy takim, który spowoduje, że Rosja więcej nikogo nie napadnie, wprost mówiąc. Czyli że także my – Polska i inne państwa NATO, nasi sąsiedzi, państwa bałtyckie, właśnie Słowacja, Bułgaria, Rumunia i inne państwa, które znajdują się na wschodniej flance NATO – będą bezpieczne, nie będzie im groziła rosyjska agresja. Bo my się chcemy po prostu spokojnie rozwijać.