Dzień dobry!
Szanowna Pani Marszałek,
Szanowny Panie Premierze,
Szanowny Panie Marszałku,
Szanowni Panowie Premierzy,
Szanowni Panowie Ministrowie,
Przewodniczący,
Szanowny Panie Generale!
Bardzo dziękuję za przybycie na Radę Bezpieczeństwa Narodowego. Rada – jak zawsze – zwołana w trybie art. 135 konstytucji. Można śmiało powiedzieć: tradycyjnie przed ważnymi dla Polski momentami z punktu widzenia bezpieczeństwa Rzeczypospolitej organizuję to ważne spotkanie grona, które konstytucja nazywa gronem doradczym Prezydenta, w sprawach dotyczących bezpieczeństwa wewnętrznego i zewnętrznego. Śmiało można powiedzieć, że tak mocno jak nigdy w zasadzie do tej pory, odkąd odzyskaliśmy pełną suwerenność i niepodległość w 1989 roku, kwestia bezpieczeństwa – zwłaszcza tego bezpieczeństwa wewnętrznego – w ciągu ostatnich dwóch i pół roku mocno wybrzmiewa.
W tym kontekście nikomu też nie trzeba mówić, że nasza obecność w Sojuszu Północnoatlantyckim ma znaczenie kluczowe, a to, co dzieje się dzisiaj za naszą wschodnią granicą, czyli rosyjska agresja na Ukrainę, plus presja hybrydowa ze strony reżimu białoruskiego realizowana przeciwko Polsce, przeciwko Unii Europejskiej przecież na naszej wschodniej granicy – wszystko to stwarza bardzo specyficzną i bardzo trudną, no, nie tylko atmosferę, ale przede wszystkim warunki bezpieczeństwa, w jakich ostatnio się poruszamy. I z tego punktu widzenia dobre współdziałanie sojusznicze, jak również realizacja wszystkich sojuszniczych planów mają znaczenie fundamentalne.
Trzeba w tym kontekście podkreślić, że nasza obecność w NATO ma, oczywiście, tutaj znaczenie kluczowe. Od 1999 roku. Obchodzimy w tym roku 25–lecie naszej obecności, które zostało w bardzo mocny sposób podkreślone obecnością Pana Premiera i moją w Waszyngtonie w marcu tego roku. Byliśmy bardzo zadowoleni z tego, że zostaliśmy potraktowani jako ważny sojusznik Stanów Zjednoczonych. Potwierdzono w ten sposób naszą istotną dzisiaj pozycję w Sojuszu Północnoatlantyckim i znaczenie Polski, ale także znaczenie w związku z tym wejścia Polski do NATO 25 lat temu.
Dzisiaj – dosłownie dzisiaj – lecimy do Waszyngtonu na jubileuszowy szczyt NATO, który wyznacza 75. rocznicę istnienia Sojuszu Północnoatlantyckiego. I w kontekście sytuacji, która ma miejsce, no, z naszego punktu widzenia przede wszystkim tutaj, w naszej części Europy – dokładnie, jak powiedziałem, na Ukrainie; związanej z rosyjską agresją na Ukrainę i zagrożeniem dla bezpieczeństwa europejskiego i światowego, jakie dzisiaj stwarza Rosja – ale także, oczywiście, tego wszystkiego, o czym będziemy na szczycie rozmawiali, więc również sytuacji w drugiej części świata, w Azji, związanej z niepokojami wokół Chin, związanej z tą częścią świata, z działaniami, które są podejmowane na przestrzeni ostatnich lat i miesięcy przez reżim Korei Północnej – to wszystko na pewno będą kwestie, które będziemy poruszali i w których to dyskusjach będziemy aktywnie uczestniczyli.
Bo zawsze podkreślaliśmy, że znakomicie rozumiemy, czemu służy Sojusz Północnoatlantycki – że najważniejszą funkcją Sojuszu jest zapewnienie bezpieczeństwa, oczywiście, tego sojuszniczego. Także temu służy art. 5 dotyczący sojuszniczej obrony w przypadku jakiegokolwiek ataku. Ale – oczywiście – w istocie wszyscy wiemy, że Sojusz Północnoatlantycki jako swoje zadanie bierze również de facto zapewnienie bezpieczeństwa światowego. W związku z czym ta zasada NATO 360 stopni, którą tyle razy powtarzaliśmy i tak mocno akcentowaliśmy, kiedy sami byliśmy organizatorami szczytu NATO w Warszawie w 2016 roku, także tutaj wybrzmiewa i my tej zasadzie jako odpowiedzialny i wiarygodny sojusznik hołdujemy.
Ale oczywiście – proszę Państwa – są na tym szczycie te kwestie najważniejsze, które trzeba omówić. My na ten szczyt patrzymy – rzecz jasna – przede wszystkim z punktu widzenia interesów bezpieczeństwa Polski; to nas najbardziej interesuje. I dlatego zaprosiłem Państwa na Radę Bezpieczeństwa Narodowego po to, żebyśmy dzisiaj mogli spokojnie te zagadnienia krótko, zwięźle omówić, przedstawić podstawowe kwestie, które będą omawiane i które mają znaczenie dla Rzeczypospolitej. Dlatego że w naszym przekonaniu ten szczyt przede wszystkim musi być kolejnym krokiem w kierunku umocnienia naszego bezpieczeństwa – i w znaczeniu doraźnym, i w znaczeniu naszego bezpieczeństwa na przyszłość.
Tutaj dzisiaj przede wszystkim są dwa elementy: umocnienie obecności Sojuszu Północnoatlantyckiego w naszej części Europy, i to pod kilkoma względami. Po pierwsze – jeżeli chodzi o pełną realizację postanowień dwóch ostatnich szczytów, czyli szczytu w Madrycie i szczytu w Wilnie; pełnej realizacji planów regionalnych, czyli zabezpieczenia także i możliwości szybkiej relokacji wyznaczonych, dedykowanych sił Sojuszu Północnoatlantyckiego do tego, aby w razie konieczności interweniować i zapewnić bezpieczeństwo. Zgodnie z tym, co wielokrotnie także tutaj, u nas, powtarzał Prezydent Stanów Zjednoczonych, Pan Joe Biden, że każda piędź ziemi Sojuszu Północnoatlantyckiego będzie broniona zgodnie z art. 5.
To właśnie ugruntowanie po raz kolejny i powtórzenie tej najważniejszej ze wszystkich zasad i reguł, jakie obowiązują w Sojuszu Północnoatlantyckim. Powtórzenie jej w Waszyngtonie ma – oczywiście – znaczenie fundamentalne. Jak również pokazanie jedności Sojuszu w tej bardzo trudnej sytuacji. Temu w istocie przede wszystkim służy to waszyngtońskie spotkanie, także w kontekście 75. rocznicy istnienia Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Ale z naszego punktu widzenia to właśnie umocnienie obecności i gotowości Sojuszu, to także kwestia magazynów uzbrojenia Sojuszu na naszej ziemi, to kwestia m.in. także doprowadzenia możliwości korzystania z rezerw paliwowych Sojuszu, czyli rurociągów z paliwem, które przed laty zostały wybudowane przez Sojusz Północnoatlantycki po to właśnie, by służyły zabezpieczeniu dostaw paliwa, na wypadek gdyby trzeba było realizować zadania obronne.
To – proszę Państwa – wreszcie najistotniejsza kwestia: status Ukrainy i droga Ukrainy do NATO. I tutaj – no niestety – wszystko wskazuje na to, że nie uda się uzyskać tego, o co ja osobiście ubiegałem się dla Ukrainy w ciągu tych ostatnich miesięcy czy też przez cały rok od poprzedniego szczytu NATO, a mianowicie: oficjalnego zaproszenia Ukrainy do NATO. Nie ma tutaj jednolitości, jeżeli chodzi o Sojusz. Ale jedno przekonanie istnieje: a mianowicie, że muszą być podjęte takie decyzje, aby droga Ukrainy do NATO była drogą nieodwracalną. To znaczy aby to Ukraina rzeczywiście była państwem, które po wszystkich decyzjach podejmowanych przez Sojusz – kolejnych krokach, które są podejmowane przez Sojusz – już de facto samodzielnie podjęło tę decyzję, czy chce należeć do Sojuszu, czy nie; adekwatnie do woli ukraińskiego społeczeństwa.
Będzie tutaj – o czym będę mówił za chwilę, w tej części zamkniętej – cały szereg decyzji podejmowanych w czasie szczytu Sojuszu Północnoatlantyckiego dotyczących umocnienia dzisiaj Ukrainy, wsparcia ze strony Sojuszu Północnoatlantyckiego dla Ukrainy, tych swoistych takich gwarancji bezpieczeństwa, które na różne sposoby są Ukrainie udzielane – będą umacniane także poprzez decyzje, które Sojusz Północnoatlantycki podejmie w najbliższym czasie w Waszyngtonie.
Ale przede wszystkim kwestia – powtarzam jeszcze raz – najistotniejsza: umocnienie bezpieczeństwa naszej części Europy, realizacja planów regionalnych, umocnienie obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej, usprawnienie jej także w kontekście nowych członków, którzy zasilili w ostatnim czasie Sojusz Północnoatlantycki. Myślę tutaj o Finlandii, myślę tutaj o Szwecji. To są dla nas – co już wielokrotnie mówiliśmy – bardzo dobre informacje, że poprzez obecność tych krajów Sojusz umocnił się w naszej części Europy. Musimy w związku z tym dzisiaj także i podejmować decyzje stosownie do tej zmieniającej się – no tym razem w znaczeniu pozytywnym – architektury bezpieczeństwa. Bo bez wątpienia umacnia architekturę bezpieczeństwa obecność tych dwóch państw w Sojuszu, tych naszych silnych sojuszników posiadających sprawne i dobrze przygotowane armie.
I tutaj kolejny element dla nas bardzo ważny, a mianowicie: zagadnienie wydatków na obronność. Sytuacja zmienia się pozytywnie – śmiało można powiedzieć – w przestrzeni Sojuszu. Dzisiaj już 23 kraje Sojuszu Północnoatlantyckiego realizują tę zasadę, która została przyjęta kiedyś w Walii, w 2014 roku, że poziom wydatków na obronność musi sięgać co najmniej 2 proc. PKB rocznie w krajach członkowskich. Powtarzam: 23 kraje NATO dzisiaj to już realizują. Więc to jest znakomita większość. No ale my mówimy tak: to bardzo dobrze i cieszymy się; mamy nadzieję, że już w niedługim czasie wszystkie kraje członkowskie będą realizowały te co najmniej 2 proc. Ale w istocie dzisiaj potrzeba więcej.
My wydajemy dzisiaj ponad 4 proc. PKB na obronność po to właśnie, aby móc odpowiedzieć na pogorszoną architekturę bezpieczeństwa w naszej części Europy, i po to, by zabezpieczyć się przed ewentualnością jakichkolwiek zakusów, jakiegokolwiek ataku na Polskę. Robimy to więc w celach – co oczywiste – prewencyjnych. Ale uważamy, że tak samo powinni postępować również inni członkowie Sojuszu i że ten poziom wydatków na obronność powinien jednak wzrastać. Także o tej kwestii będę mówił w Waszyngtonie.
Zapewne Państwo pamiętacie, że mówiłem, że uważam, że państwa Sojuszu powinny wrócić do poziomu wydatków, jaki był w okresie zimnej wojny, kiedy Rosja groziła Europie, kiedy Rosja sowiecka groziła światu wojną. Dzisiaj tak naprawdę Rosja znowu grozi Europie i grozi światu wojną – i wszyscy to widzimy. Rosja napadła na Ukrainę. Nie ma zatem żadnych wątpliwości, że ta odpowiedź państw Sojuszu musi być adekwatna. Państwa Sojuszu muszą być silne tak, żeby nikt nie odważył się ich zaatakować, a to – niestety – musi być zrealizowane poprzez podniesienie wydatków na obronność.
Tu – oczywiście – można w szczegółach dyskutować, na czym w istocie ma polegać to podniesienie wydatków na obronność i czym ono może się przejawiać. To także kwestia odbudowania zdolności produkcyjnych, jeżeli chodzi o produkcję zbrojeniową Europy, jeżeli chodzi o to, byśmy byli samowystarczalni w ramach Europy i w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego – skrócenie łańcuchów dostaw, produkcja amunicji, wspólne przedsięwzięcia przemysłowe także umacniające siłę Unii Europejskiej jako wspólnoty i współpracy pomiędzy Unią Europejską a NATO. To są tematy, które są dla nas ważne. W szczególności jeżeli weźmiemy pod uwagę to, że od 1 stycznia to my przejmujemy prezydencję w Unii Europejskiej, to my będziemy tym państwem, które w tych rozmowach będzie – no – de facto wiodące. Więc te zagadnienia też będą miały dla nas ogromne znaczenie.
No i – oczywiście – umacnianie sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi. Sam symbolizm tego, że ten jubileuszowy szczyt w związku z 75. rocznicą NATO odbywa się w Waszyngtonie, że wszyscy sojusznicy przybędą do Waszyngtonu i będziemy obradowali pod przewodnictwem Sekretarza Generalnego i Prezydenta Stanów Zjednoczonych, już ma ten wymiar bardzo umacniający Sojusz. I w związku z tym mam nadzieję, że ten szczyt rzeczywiście przyniesie efekty w postaci umocnienia bezpieczeństwa naszej części Europy, a tym samym i podniesienia poziomu spokoju życia naszych obywateli, bo przecież to jest dla nas najważniejsze.
Może Cię zainteresować Rada Bezpieczeństwa Narodowego przed szczytem NATOSzanowni Państwo!
To tak w skrócie mimo wszystko jednak starałem się zarysować te najważniejsze zagadnienia, o których na szczycie NATO będziemy mówili. O szczegółach podyskutujemy za chwilę. Ja chciałem tylko tutaj wyraźnie zaznaczyć: dziękuję Panu Premierowi, dziękuję Państwu Ministrom – otrzymaliśmy stanowisko rządu przygotowane na szczyt Sojuszu Północnoatlantyckiego, przeanalizowaliśmy je w szczegółach tutaj z Panem Ministrem Jackiem Siewierą, z ekspertami z Biura Bezpieczeństwa Narodowego, także w kontekście dotychczas realizowanej polityki. Podzielamy to stanowisko.
Chcę bardzo mocno podkreślić, proszę Państwa: Polska mówi jednym głosem. Prezydent Rzeczypospolitej ma takie samo stanowisko w tych sprawach jak rząd. Nie ma tutaj żadnej rozbieżności. Dziękuję za to. Dziękuję też jeszcze raz za przybycie dzisiaj na tę Radę Bezpieczeństwa Narodowego. Bo tak jak powtarzamy od dawna – odkąd rzeczywiście ten poziom zagrożenia wzrósł: Polska w sprawach bezpieczeństwa mówi jednym głosem, na polskiej scenie politycznej nie ma tutaj rozbieżności.
Wiemy doskonale o tym, że musimy dzisiaj realizować tę politykę, że musimy być w tym zakresie konsekwentni; że musimy nadal realizować modernizację polskiej armii; że musimy realizować swoje zadania w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego i że ta linia polityki musi zostać w Polsce utrzymana, bo takie są dzisiaj wymogi chwili. I nie mam żadnych wątpliwości – takie są też oczekiwania polskiego społeczeństwa.
Dziękuję bardzo i otwieram tym samym obrady Rady Bezpieczeństwa Narodowego.